Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Laptop został włożony do mikrofalówki, brak oznak życia

centrino@ 01 Sty 2011 12:16 7783 37
  • #1 01 Sty 2011 12:16
    centrino@
    Poziom 13  

    Witam.......

    W wczoraj na imprezie kumpel włożył pracującego laptopa MSI U135 i kuchenkę włączył, dopóki dobiegłem to minęło ok 10s, po wyciągnięciu i próbie łączenia mignęły 3 razy wszystkie lampki i tyle, przy ponownej próbie już niestety nic nie zawierciło ani nie mignęło, i teraz co mam robić? Czy da się go jeszcze uratować?

    1 29
  • #2 01 Sty 2011 12:36
    Mark Marshall
    Poziom 19  

    Nie, nie da się uratować. Mało też części się z niego przyda teraz.

    0
  • #3 01 Sty 2011 12:41
    Mariusz Raczek
    Poziom 28  

    Ciekawy temat, rozbierz lapka na podzespoły i posprawdzaj, napisz co ocalało.
    Pozdrawiam.

    0
  • #4 01 Sty 2011 12:48
    robokop
    Moderator Samochody

    Co ocalało? Obudowa. Reszta w złom. Mikrofalówka pewnie też.

    0
  • #5 01 Sty 2011 14:04
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    centrino@ napisał:
    i teraz co mam robić?

    Wyegzekwować od kumpla pieniądze za laptopa, a w przyszłości nie zapraszać ludzi, którzy po kieliszku tracą kontakt z władzami... umysłowymi.

    0
  • #6 01 Sty 2011 14:27
    helmud7543
    Poziom 42  

    Zobacz czy cokolwiek ocalało - 10 sekund więc jest szansa na to. Resztę spaliły prądy wirowe.

    0
  • #7 01 Sty 2011 15:42
    mrsebolo
    Poziom 25  

    centrino@ napisał:
    Witam.......

    W wczoraj na imprezie kumpel włożył pracującego laptopa MSI U135 i kuchenkę włączył... Czy da się go jeszcze uratować?


    To już nie laptop tylko szrot... Szansa, że naprawa będzie tańsza niż nowy laptop jest raczej niewielka...

    Niektórym alkohol szkodzi bardziej niz innym... 8-O

    0
  • #8 01 Sty 2011 16:29
    marti_944
    Poziom 28  

    Od kumpla trzeba kasiory zażądać, a laptopa na allegro za 15 zł... jako uszkodzony oczywiście.

    Pozdrawiam i współczuję znajomych...

    0
  • #9 01 Sty 2011 16:39
    centrino@
    Poziom 13  

    No to tak.

    Po tym co się stało wszystkich wywaliłem na zbity pysk.
    Zażądać kasy od niego, będzie ciężko, bo to taki pijaczyna.
    Laptop nie ma nawet tygodnia, został kupiony 29.12.2010.
    Zastanawiam się czy nie oddać go na gwarancje.
    I zastanawia mnie dlaczego na początku migną 3 razy?
    Matryca wygląda ok.

    0
  • #10 01 Sty 2011 16:49
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    centrino@ napisał:
    Po tym co się stało wszystkich wywaliłem na zbity pysk.

    Za późno to zrobiłeś.

    centrino@ napisał:
    Zażądać kasy od niego, będzie ciężko, bo to taki pijaczyna.

    To jest Twoja wyłącznie sprawa i Twoje pieniądze.

    centrino@ napisał:
    Laptop nie ma nawet tygodnia, został kupiony 29.12.2010.
    Zastanawiam się czy nie oddać go na gwarancje.

    Żartujesz? Tak się boisz kolesia pijaczyny że chcesz podjąć próbę oszukania serwisu?

    0
  • #11 01 Sty 2011 16:58
    studencik22
    Poziom 12  

    Pewnie sie boi, że pijaczyna nie bedzi miał z czego oddać...
    Mózg ma widać juz przeżarty spirytem
    Typowo pod wplywem temperatury sie cos wzbudzilo i lapek złom... a może tylko proc poszedl.
    Oddac do serwisu mozesz.
    Pozdro

    0
  • #12 01 Sty 2011 17:01
    mrsebolo
    Poziom 25  

    studencik22 napisał:

    Oddac do serwisu mozesz.


    Ten sprzęt stracił gwarancję mniej więcej w 3 sekundzie pobytu w mikrofali... Tego typu uszkodzenia nie podlegają naprawie gwarancyjnej, możesz mi wierzyć ;)

    0
  • #13 01 Sty 2011 18:49
    kuba1im
    Poziom 19  

    Nie wiem dokładnie jaka jest treść gwarancji, ale jeśli nie ma nic o wkładaniu laptopa do mikrofalówki to w stanach mógłbyś pozwać producenta, że nie zamieścił takiej informacji i zażądać odszkodowania za zepsutego laptopa i mikrofalówkę :) ale w Polsce realia są trochę inne i na Twoim miejscu ścigałbym kolegę "pijaczka" na wszelkie możliwe sposoby, a przed następna imprezą wszystko co cenne zamknął w szafie pancernej

    0
  • #14 01 Sty 2011 18:49
    helmud7543
    Poziom 42  

    studencik22 napisał:
    Typowo pod wplywem temperatury sie cos wzbudzilo i lapek złom... a może tylko proc poszedl.
    Oddac do serwisu mozesz.
    Pozdro

    Niestety - jak znam zjawiska fizyczne w kuchence mikrofalowej i metalach to nie tyle temperatura go zniszczyła (częstotliwość fal elektromagnetycznych jest ustawiona tak, że podgrzewa wodę) natomiast pod wpływem tych fal w układach elektronicznych powstaje napięcie (prądy wirowe, które generują same mikrofale, nawet gdyby laptop był niepodłączony do niczego to efekt byłby prawdopodobnie taki sam) które spaliło zapewne wiele układów (zależnie od kuchenki i jej ustawień co kilka sekund występuje emisja fal elektromagnetycznych - prawdopodobnie, tak jak napisał kolega wcześniej, po trzech pierwszych sekundach było już po wszystkim). Na gwarancję Ci nie przyjmą (chociaż możesz próbować ale jak wykryją co było prawdopodobną przyczyną to zapłacisz za diagnostykę z własnej kieszeni). Do serwisu możesz oddać - jeśli masz wielkie szczęście i kuchenka była ustawiona na niską moc albo mikrofale nie oddziaływały zbyt długo to jeszcze da się naprawić. Jeśli miałeś szczęście... Co do kolegi (sory za offtopic), który to zrobił - widziałem takie akcje ale gdy mnie ktoś coś uszkodził, nawet jak był biedny, to chociaż w ratach spłacał albo rekompensata jakaś (np: dał coś o podobnej wartości). Nie domaganie się od niego jakiejkolwiek rekompensaty jest not fair (nawet wobec niego bo uczysz go bezkarności - następnym razem może zrobić coś jeszcze głupszego).

    0
  • #15 01 Sty 2011 19:00
    artaa
    Poziom 43  

    centrino@ napisał:
    No to tak.

    Zastanawiam się czy nie oddać go na gwarancje.


    Takie pomysły to nie bardzo uczciwe, a teraz też trochę po niewczasie,
    trzeba było podjąć decyzję przed podaniem w internecie nazwy, modelu i daty zakupu, w serwisach też potrafią internet czytać...

    0
  • #16 01 Sty 2011 19:04
    Januszf777
    Poziom 27  

    Witaj.
    No to była balanga, "ciesz się, że nie szczekasz".
    Jeśli jak piszesz na początku coś mrugnoł to może jest w nim coś do odzysku, spróbuj w serwisie ale nie przyznawaj się do akcji destrukcji. :cry:

    0
  • #17 01 Sty 2011 19:35
    kazkowicz
    Poziom 14  

    Po pierwsze, w mikrofali wewnątrz sprzętu zazwyczaj pojawia się łuk elektryczny w okolicy wszystkich metalowych elementów, które mają rezonans w zakresie mikrofalówki (2,4 GHz). W tym przypadku najpewniej antena Wi-Fi oraz ścieżki i metalowe części o odpowiedniej długości. Łuk pali wszystko wokół, zostawia trwałe ślady.

    Po drugie, ucierpieć mógł akumulator. Albo od mikrofal, albo po przeciążeniu wywołanym zwarciami wskutek przepięć. Taki akumulator pod wpływem przeciążenia odłącza napięcie, być może dlatego teraz już nic nie "miga". Akumulator można wyciągnąć z traumy podając napięcie ładowania, ale w sprzęcie z potencjalnymi zwarciami jest to ryzykowne.

    Po trzecie, w zależności od poziomu edukacji pracowników serwisu może uda ci się ich oszwabić, ale nie jest to etyczne postępowanie.

    0
  • #18 01 Sty 2011 20:44
    krakarak
    Poziom 39  

    Kolega centrino kituje nas noworocznie :D . Ale sam pomysł przedni !

    0
  • #19 01 Sty 2011 21:40
    centrino@
    Poziom 13  

    No to tak.

    -Kolega nie jest już moim kolegą.
    -Po podłączeniu laptopa pod zasilacz (bez baterii), w laptopie coś piszczy,słychać to z ok 3m i po ok 30min laptop jest cały gorący aż parzy, a i dysk pracuje, ponieważ słyszę jak pracuje.



    A co do ostatniego pytania, to tak kitowałem, ale okna w szopie, ale niestety na was mi zabrakło.

    0
  • #20 01 Sty 2011 22:06
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    centrino@ napisał:
    -Kolega nie jest już moim kolegą.

    I co z tego wynika oprócz tego, że podarowałeś mu całkiem niezłą kwotę. Najwidoczniej kwota taka nie robi Ci żadnej różnicy.

    centrino@ napisał:
    Po podłączeniu laptopa pod zasilacz (bez baterii), w laptopie coś piszczy,słychać to z ok 3m i po ok 30min laptop jest cały gorący aż parzy

    I Ty sądzisz, że serwis da sie nabrać na awarie powstałą podczas zwyczajnej eksploatacji?

    centrino@ napisał:
    a i dysk pracuje, ponieważ słyszę jak pracuje.

    Słyszysz prace silnika kręcącego talerzami. Do pracującego dysku jeszcze dość daleko.

    Swoją drogą ciekawe byłoby zobaczyć fotografie wnetrza laptopa, a szczególnie płyty głównej z obydwu stron.

    0
  • #22 02 Sty 2011 09:40
    Rob-son
    Poziom 19  

    "Zastanawiam się czy nie oddać go na gwarancje."
    raczej ci go nie przyjmą, ponieważ będzie że z winy użytkownika

    1
  • #23 02 Sty 2011 09:51
    KaW
    Poziom 34  

    1-liczyć trzeba na to ,ze jest wykonany w technologi zawierającej elementy ochrony przed wypromieniowywaniem zakłoceń elektronicznych /na zewnątrz / przez laptop.Czyli większość energii powinny przejąć jakieś blachy we wnętrzu
    tego komputera .Część detali mogła przeżyć -ale nie posiada już jakiejś wartości
    2-możliwe ,że piszczy bo ma zwarcie jakieś .
    3-Każdy nakład robocizny to strata
    dla posiadacza tego sprzętu.

    0
  • #24 02 Sty 2011 12:22
    Madrik
    Moderator Robotyka

    Powiedz, że było przepięcie w sieci i laptop wysiadł.
    Awarii ostatnio sporo, przepięcie mogło "coś spalić" - wina sprzętu, że nie zadziałały zabezpieczenia.

    Co do etyczności, to może słuszne to nie jest, ale z drugiej strony serwisy też robią wszystko by nie naprawiać w ramach gwarancji. Ile razy zwalają na użytkownika, wady fabryczne? ;)

    Laptop i tak stracony, ale może jeszcze serwis go wymieni.
    Możesz postraszyć, niezgodnością towaru z umową.

    Laptop to tylko sprzęt. Bardziej bym się martwił o dane na dysku. Pewnie przepadły na wieki.

    -1
  • #25 02 Sty 2011 13:09
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Nie rozumiem, myślcie, że w serwisie siedzą osły i się nie zorientują co jest grane? Płyta pewnie ma popalone ścieżki, będzie to widać gołym okiem. Matryca też pewnie już dawno zdechła, tak więc jedyne co się jeszcze nadaje, to obudowa.

    Oczywiście do serwisu zanieść można z czystej ciekawości, by dowiedzieć się jakie są koszta naprawy. W przypadku rezygnacji z naprawy zapłacisz tylko za diagnozę, pewnie ze 100zł.

    1
  • #26 02 Sty 2011 14:27
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Madrik napisał:
    Powiedz, że było przepięcie w sieci i laptop wysiadł.
    Awarii ostatnio sporo, przepięcie mogło "coś spalić" - wina sprzętu, że nie zadziałały zabezpieczenia.

    1. Nie namawiaj go do wykonania przekrętu, który się jeszcze pewnie nie uda.
    2. Ciekawe byłoby to przepięcie: szlag trafił wewnętrzne elementy laptopa, tylko nic się zasilaczowi nie stało?

    0
  • #27 02 Sty 2011 15:31
    gabik001
    Poziom 36  

    jankolo napisał:
    tylko nic się zasilaczowi nie stało?

    Skąd wiadomo? Że coś piszczy?
    Swoją drogą to kolega centrino niezłą ma ekipę... Kumpel też miał podobny przypadek z panelem od radia. Po zabiegu zaczął wyświetlać jakieś chińskie znaczki...

    0
  • #28 02 Sty 2011 16:02
    kaem
    Poziom 26  

    jankolo napisał:
    2. Ciekawe byłoby to przepięcie: szlag trafił wewnętrzne elementy laptopa, tylko nic się zasilaczowi nie stało?

    Nie takie cuda się zdarzają.
    Moje rada, a właściwie dwie: po pierwsze nie otwierać sprzętu, bo tylko utwierdzi to serwis, że użytkownik coś nachrzanił, a teraz kombinuje. Jak już iść w zaparte to na całego: zepsuł się i już. To serwis jest od diagnozy, nie użytkownik. Użytkownik nie musi dostarczać serwisowi dowodów za ani przeciw.
    Po drugie, każda naprawa poniżej np. 2/3 czy 1/2 ceny laptopa, będzie sukcesem.

    1
  • #29 02 Sty 2011 21:27
    kuba1im
    Poziom 19  

    Artur k. napisał:
    ... myślcie, że w serwisie siedzą osły i się nie zorientują co jest grane

    Wydaje mi się, że nie każdy ma taką wyobraźnię jak "kolega" i nie wymyślą, że laptop mógł być "podgrzewany" w mikrofalówce. Aczkolwiek pomysł z naprawą gwarancyjną uważam za co najmniej niemoralny i nieetyczny.

    -1
  • #30 02 Sty 2011 23:02
    Jarek68
    Poziom 20  

    Ja myślę że jak zaniesiesz do serwisu to powiedzą że ci w laptopa piorun strzelił bo pewnie tak w środku wygląda a nie przyjdzie im do głowy że próbowałeś go ugotować w mikrofali :-) A od pioruna gwarancji nie ma :-( Jeśli byś go sprzedawał to dam za niego 10 zł z ciekawości bym zobaczył jak wygląda w środku po takim zabiegu. Balanga była ostra a sprzętu szkoda, kiepsko zaczęłaś rok mam nadzieję że nie będziesz miał tak przez cały rok :-( Pozdrawiam

    0