Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat Uno 1,4ie 96`zanikają wolne obroty

slawwes 01 Sty 2011 23:17 3588 20
  • #1 01 Sty 2011 23:17
    slawwes
    Poziom 8  

    Mam od pół roku Fiata Uno 1,4ie 1996r 88tyś km przebiegu, zagazowany - Lovato. Odpala bez problemu po jednym obrocie - jednakowo na gazie jak i na benzynie. Jednak po około 5 minutach nagle traci wolne obroty i gaśnie. Odpalenie silnika od nowa jest praktycznie niemożliwe. Gdy wreszcie uruchomię silnik to muszę go utrzymywać powyżej 2000 obr/min żeby mi nie zgasł. Oczywiście jazda jest wtedy niemożliwa. Po kilku godzinach odpalam silnik i jest ok. Problem ten NIE WYSTĘPUJE przy każdym uruchamiani - nie ma reguły. Filtry, kopułka, przewody wymienione. Podczas uruchamiania silnika (gdy występuje usterka) próbom wejścia na wyższe obroty towarzyszy "kichanie" na zmianę w filtr powietrza lub w tłumik. Proszę o pomoc lub jakieś sugestie.

    0 20
  • #2 02 Sty 2011 21:21
    archaniol40
    Poziom 21  

    Proponuję zdjąć jedną klemę z akumulatora na 10 min. I założyć z powrotem, jak samochód nie może odpalić.

    0
  • #3 02 Sty 2011 21:42
    daw1217
    Poziom 21  

    A to sie dzieje na benzynie i na gazie czy tylko na gazie?

    0
  • #4 02 Sty 2011 23:14
    slawwes
    Poziom 8  

    Nie ma znaczecia czy na benzynie czy na gazie. Dziś rano odpaliłem na benzynie, pochodził około 5 min i zgasł. Ponownym próbom uruchomienia silnika towarzyszy tzw "kichanie w gażnik". Wieczorem około 18-tej po uruchomieniu silnik już nie gasł, pracował równo jakby nie było problemu. Występowanie usterki jest przypadkowe ( pięć dni jest ok - jeden dzień gaśnie). Nie ma stałej reguły.

    1
  • #5 03 Sty 2011 23:15
    slawwes
    Poziom 8  

    Mam wrażenie jakby to było związane z temperaturą. Usterka częściej występuje gdy jest powyżej zera.

    0
  • #6 04 Sty 2011 20:07
    archaniol40
    Poziom 21  

    A próbował kolega zrobić tak jak pisałem?

    0
  • #7 04 Sty 2011 21:15
    slawwes
    Poziom 8  

    Tak, dwukrotnie odłączyłem klemy jeszcze przed świętami - bez zmian. Przed końcen roku (28 12 2010) elektryk robił mi alternator i wówczas akumulator był odłączony na około 2 godziny. Problem wystąpił już po kilku dniach - 02 01 2011r. - po kilku minutach od odpalenia, silnik zadławił się i zgasł. Każde następne uruchomienie jest trudniejsze i towarzyszy mu "kichanie". Po uruchomieniu w takim stanie, silnik trzeba utrzymywać powyżej 2 tyś obr/min, bo inaczej to gaśnie. Oczywiście jazda wówczas jest niemożliwa. Zostawiam wtedy uniaka w spokoju i po kilku godzinach (nieraz następnego dnia) uruchamiam silnik i nie ma problemu, usterki nie ma przez kilka dni. Mam wrażenie, że samochód lepiej pali jak jest mróz, a problemy występują częściej, gdy jest powyżej zera.
    Ręce opadają :(

    0
  • #8 08 Sty 2011 10:44
    elrychu
    Poziom 12  

    Mam dokładnie ten sam problem ze swoim uniakiem, ten sam model co Twój. Jak były silne mrozy to też przy rozgrzewaniu gasł, ale jakoś dało się go odpalić. Teraz jak nie ma takich mrozów mam dokładanie ten samproblem co Ty.

    0
  • #9 08 Sty 2011 18:34
    elrychu
    Poziom 12  

    I u mnie jeszcze przy próbach kręcenia rozrusznikiem, jak się pojawi usterka występuje coś takiego jakby się silnik blokował. Nic się oczywiście mechanicznie nie blokuje. Występuje wtedy tzw. kichanie i jakby silnik miał poprzestawiany zapłon. I chyba stąd to blokowanie podczas kręcenia. Zaczyna palić któryś cylinder ale nie w tym momencie co powinien.

    No chyba że zatrzymywanie silnika podczas kręcenia powodują blokujące się zawory?

    0
  • #10 08 Sty 2011 22:04
    slawwes
    Poziom 8  

    Erychu, jak opisujesz zachowanie się Twojego uniaka, to jakbyś opisywał mój. To napewno ta sama usterka. Przy kręceniu rozrusznikiem, to mam wrażenie jakby się zapłon przestawił albo fazy rozrządu. Silnik sprawia wrażenie , jakby chciał chodzić do tyłu. I przy tym kicha w tłumik. Ja do pracy mam 2km i zawsze martwię się, że nie dojadę do końca trasy. Po odpaleniu jedzie w miarę bez problemu a po kilku minutach giną wolne obroty i wtedy lepiej go nie spuszczać poniżej 2tyś obr/min, bo zgaśnie na środku drogi i holowaniep pewne. Jakbyś wpadł na jakiś pomysł, to daj znać na forum.

    0
  • #11 08 Sty 2011 22:55
    elrychu
    Poziom 12  

    Mi też po pokonaniu mniej więcej tej samej trasy zaczynają się problemy, choć nie zawsze - czyli tak jak u Ciebie. Dzisiaj rano mi zgasł po przejechaniu paru km i nie mogłem go odpalić. Po 10 min z trudem odpalił i jakoś nie schodząc z wysokich obrotów dojechałem do domu. Przeczyściłem też później konektor masy-ten poniżej akumulatora. Potem zrobiłem parę km po mieście i było wszystko ok. Ale zobaczymy co będzie się działo w następnych dniach.
    Próbowałem też na biegu jałowym odłączać czujnik temp, ten na kolektorze dolotowym. Jak silnik był zimny to obroty spadły ale silnik nie zgasł, na ciepłym nic się nie działo.
    W najbliższych dniach sprawdzę też czujnik położenia wału.
    Też odnoszę wrażenie jakby silnik chciał chodzić do tyłu :)
    Dam znać jak do czegoś dojdę...

    0
  • #12 10 Sty 2011 17:42
    slawwes
    Poziom 8  

    Wymieniłem dziś czujnik temperatury, który znajduje się nad alternatorem - w jest kolektorze ssącym (niebieska wtyka na dwa piny). Mam wrażenie jakby usterka zniknęła. Nie jestem pewien, bo przejechałem dopiero kilka kilometrów. Odezwę się za kilka dni. Czujnik kosztował 56zł http://www.motoneo.pl/t/z1/EPS1.830.262
    A, i pewnie nie bez znaczenia jest kontrolowanie stanu płynu chłodzącego, bo ten czujnik znajduje się w górnej części układu i jako jeden z pierwszych odczuwa jego brak (może to powodować błędny odczyt temperatury)

    0
  • #13 10 Sty 2011 19:47
    elrychu
    Poziom 12  

    A nie zauważyłeś też że auto Ci dużo pali? Wiem że jest zima i uno 1,4 też do oszczędnych w ruchu miejskim nie należy, więc spalanie może być wyższe.
    Ale u mnie 15l/100km nawet na krótkich trasach to chyba za dużo...

    0
  • #14 10 Sty 2011 21:52
    slawwes
    Poziom 8  

    Mój pali około 12l/100 km ale sprawdzałem na jesieni. W zimę spalania nie sprawdzam, bo często rozgrzewam go po kilka minut przed jazdą. A po za tym zimą to przez chwilę musi pochodzić na benzynie. Ja mam 2,5 km do pracy - także nieraz dopiero w połowie trasy przerzucam na gaz. Te 12L też wydawało mi się za dużo.

    Dodam jeszcze, że po zmianie czujnika temperatury, silnik na gazie chodzi idealnie a na benzynie trochę ma trudno wejść na obroty. Może trzeba będzie wymienić filtr paliwa.

    0
  • #15 13 Sty 2011 21:09
    elrychu
    Poziom 12  

    I jak się autko sprawuje po paru dniach od wymiany tego czujnika temp? Ja do swojego nie zaglądałem. Jak przychodzę z pracy to jest już ciemno, zimno i mokro, a że mam drugie autko to mnie czas nie goni.

    0
  • #16 14 Sty 2011 20:13
    slawwes
    Poziom 8  

    Po wymianie czujnika, autko pracuje idealnie (na gazie) w każdym zakresie obrotów, ma jeszcze opory przy zapalaniu na benzynie, tak jakby się dusił z braku paliwa. Po przegazowaniu wchodzi na zasilanie gazem i od razu mogę nim jechać. Jeżeli chodzi o benzynę to kupiłem już filtr paliwa (PP905) i w soboę go sobie wymienię. Nie wiem czy to pomoże ale napewno nie zaszkodzi :)

    0
  • #17 26 Sty 2011 21:50
    elrychu
    Poziom 12  

    Z moim uniakiem nie za dobrze...wczoraj wymieniłem też ten czujnik temperatury, ale że auto długo stało nie ruszane, nie udało się go odpalić. Parę razy zakręcił i koniec akumulatora. Zawsze nawet po tak krótkim kręceniu odpalał, ale może że długo stał potrzebował dłuższego rozruchu. Naładowałem akumulator i dzisiaj kręcę, kręcę i nic! Czasami jakby łapał tylko na jeden cylinder. Parę suwów pracy i zdychał. Jak próbowałem dodać gazu przy odpalaniu, to w ogóle nie łapał.
    Zmiana czujnika na stary nic nie pomagała. Dziwne to jest bo jeszcze 2 tyg temu bez problemu odpalał na zimnym, nawet po długim postoju.

    Dodano po 37 [minuty]:

    Zajrzałem do kopułki rozdzielacza i nie wygląda za ciekawie...styki mocno zużyte. Na pewno trzeba to wymienić, zobaczymy co będzie dalej.

    0
  • #18 27 Sty 2011 21:24
    slawwes
    Poziom 8  

    Z tego co piszesz wynika, że i tak będziesz musiał wymienić kopułkę i palec. To nie zaszkodzi. Moim zdaniem problem z uruchomieniem tkwi w braku zasilania (nie dochodzi paliwo). Czy po przekręceniu kluczyka słychać pracę pompki w zbiorniku.?
    Po odkręceniu obudowy filtra powietrza można wlać na wyłączonym silniku kilka kropel paliwa do wnętrza wtrysku. Jeśli po, tym przy uruchomieniu silnik załapie na kilka obrotów, to znaczy że brak zasilania benzyny (Sprawdź: pompę lub filtr paliwa).
    Nic mi innego nie przychodzi do głowy czytając twoje objawy.

    Mój po wymianie czujnika temp. śmiga jak szalony. Ma jeszcze troczę opory przy zapalaniu na benzynie - nieraz zgaśnie po uruchomieniu - ale zwiększam wtedy obroty i automatycznie przechodzi na zasilanie gazem. A na gazie to chodzi super... poezja. :)

    0
  • #19 27 Sty 2011 21:43
    elrychu
    Poziom 12  

    Kopułkę i palec będę miał chyba jutro, przy okazji wymienię też kable. Na świecach mam 2000 km więc nie wymieniam. Paliwo raczej dochodzi bo pompka pracuje, na filtrze paliwa mam też 2000 km przejechane, poza tym podczas prób uruchamiania czuć zapach paliwa jak się klapę podniesie, no i z wydechu też.
    Najpierw wymienię kopułkę, palec i kable a jak to nie pomorze to pierwsze co zrobię to jak piszesz wleje parę kropel do dolotu.

    0
  • #20 28 Sty 2011 20:40
    elrychu
    Poziom 12  

    No i wszystko jasne! Wymieniłem kopułkę, palec i kable i od razu odpalił. Widocznie paręnaście dni postoju dobiły leciwe już styki w kopułce. Były już nieźle zjedzone i zielone:)
    Rozgrzałem silnik i wszystko chodzi jak należy. Jutro okaże się jak się sprawuje na drodze. Mam nadzieję że to już koniec problemów.

    0
  • #21 29 Sty 2011 21:06
    elrychu
    Poziom 12  

    Dzisiaj zrobiłem paręnaście km po mieście i wszystko jest ok. Pali ładnie, nie gaśnie po rozgrzaniu, silnik jest żwawy. Mam nadzieję, że teraz spalanie też spadnie.

    0