SILVER SOUND napisał: Witam
A może jeszcze wyleczycie sobie zęby....
Proponuję odstawić ten wzmacniacz do porządnego elektronika, zajmującego się serwisowaniem wzmacniaczy dużej mocy. Takie rozwiązanie napewno bedzie tańsze, mimo zapewne niemałej ceny naprawy.
Ponieważ , jak napisałeś jest tam "międzynarodowa" obsada półprzewodników, tylko doświadczony elektronik da sobie rade z doborem odpowiednich zamienników.
O ile pamiętam ten wzmacniacz nie jest rewelacją konstrukcji, ani tez parametrów, ma jedna zaletę, dużą bezawaryjność.
jk
Chcesz pomóc to pomóż a jak nie to się nie odzywaj!!!!
Końcówka nie jest trudna w naprawie i nie wyolbrzymiaj tego do kategorji wielkich mocy. Jedyny problem to kupienie tranzystorów, poniewaz wszystkie śa z parowane mają takie fajne napisy robione markerem. Dobrze by było aby kolega znalazł o podobnych parametrach.
Pozatym nie ma w niej nic co by było problemem dla doświadczonego elektronika.
Mogę cię zapewnić ze znam te konstrukcje na tyle aby pozwolić sobie na deliberowanie o ich wadach i zaletach.
Jako ciekawostkę także powiem ci ze pierwsze koncówki Jolly Roger były robione nawet w obudowach ze sklejki.
P.S. Czy ty mieszkasz w tym Łukowie w którym jest dyskoteka obok torów kolejowych?