Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Agreat prądotwórczy bez stabilizacji + piec gazowy

05 Sty 2011 17:45 3451 6
  • Poziom 1  
    Witam i pozdrawiam serdecznie wszystkich na wstępie.

    Posiadam w domku piec gazowy Dietrich 21kW (2 funkcyjny z komorą zamkniętą) oraz generator prądotwórczy 230V/12V 1200W Bez stabilizatora (taki za ok 350 zl z Allegro.pl) . Znajomy powiedzial, ze moge popsuc ten piec podłaczając go do tego agregatu (ze wzgledu na wbudowana w niego elektronike). Polecil mi zakupić stabilizator napięcia

    Moje pytania są nastepujące

    1. Czy faktycznie bede potrzebowac stabilizatora a jesli tak to jaki stabilizator wybrac do tego pieca
    2. Czy istnieje faktyczna mozliwoisc uszkodzenia pieca po podlaczeniu do tego generatora

    Serdecznie z ory dziekuje wszystkim ekspertom za podpowiedzi :)

    Może kolego najpierw napisz to wszystko poprawną polszczyzną?
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 23  
    Przerabiałem ten temat i powiem ci z doświadczenia na moim piecu gazowym że na takim tanim agregacie mój piec się nie uszkodził ale poprostu nie chciał działać świecił się tylko error mało tego nawet na nie każdym ups-ie działał a jak już to o wiele głośniej pracowały pompki teraz mam agregat hondy nie pamiętam modelu a nie chce mi sie lecieć do garażu ma moc 350W przeznaczony do elektroniki i piec działa na nim jak z sieci.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 20  
    "Agregat" za 350 zł z Allegro chcesz podłączyć do pieca za prawie 10 tys zł ?
    Posłuchaj znajomego. W najlepszym przypadku elektronika pieca stwierdzi że nie ma zasilania, bo nie będzie w stanie rozpoznać parametrów podawanych przez agregat. Stabilizator napięcia ustabilizuje być może napięcie pod warunkiem że ruszy na tym agregacie. Kluczową sprawą może okazać się nie napięcie ale częstotliwość.
  • Poziom 16  
    Witam
    Nie trzeba zaraz kupować Hondy czy co aby chodził z agregatu gazowiec.
    Znowu nie popadajmy w zachwyt nad elektroniką w piecach. Bebechy jak wszędzie i od tych samych kilku producentów co robią to dla kilkudziesięciu marek.
    Podłączyłem ostatnio klientowi pezala 3/400V 5,5 kW i działa WSZYSTKO w chałupie i warsztacie. I nawet problemem nie był czujnik kontroli faz dla pompy wodnej.
  • Poziom 20  
    gadem napisał:
    Witam
    Podłączyłem ostatnio klientowi pezala 3/400V 5,5 kW i działa WSZYSTKO w chałupie i warsztacie. I nawet problemem nie był czujnik kontroli faz dla pompy wodnej.


    Przyznasz że agregat o którym mówisz nie kosztował 350 zł a 3500 zł ?
    Jest to dość istotna różnica i w cenie i w jakości. Także jakości prądu którym zasilane są urządzenia odbiorcze.
  • Poziom 16  
    Wcale nie ma takiej ogromnej różnicy Wojciechu jak sugerujesz.
    Większa skala cenowa wynika po prostu z większej mocy. O jakiej "jakości prądu" myślisz skoro to i tak to samo (pomijając trójfazowość i większy uzysk mocy)
    To nadal ta sama "technologia" pana Faraday'a. No przecież skoro zajmujesz się agregatami to czym różni się prądnica w małej chince od prądnicy np. Kipora?
    Bo ja oprócz rozmiarów, żadnej różnicy nie widziałem.
    A problemy stabilności np. częstotliwości to zazwyczaj problem napędu bo aktualnie prawie wszystko ma coś w stylu do avr - automatic volt regulation -jeśli dobrze rozszyfrowałem (jedne są bardziej stabilne, drugie ciut mniej ale jakaś regulacja nie pozwala napięciu rozbrykać się za bardzo)
    Z przekaźnikami kontroli faz też nie ma problemu, są określone modele, które chodzą z każdy najbardziej tandetnym agregatem 3F a 1F już całkiem prosto można pod gładzić.
  • Poziom 20  
    gadem napisał:
    Wcale nie ma takiej ogromnej różnicy Wojciechu jak sugerujesz.
    Większa skala cenowa wynika po prostu z większej mocy. O jakiej "jakości prądu" myślisz skoro to i tak to samo (pomijając trójfazowość i większy uzysk mocy)
    To nadal ta sama "technologia" pana Faraday'a. No przecież skoro zajmujesz się agregatami to czym różni się prądnica w małej chince od prądnicy np. Kipora?
    Bo ja oprócz rozmiarów, żadnej różnicy nie widziałem.
    A problemy stabilności np. częstotliwości to zazwyczaj problem napędu bo aktualnie prawie wszystko ma coś w stylu do avr - automatic volt regulation -jeśli dobrze rozszyfrowałem (jedne są bardziej stabilne, drugie ciut mniej ale jakaś regulacja nie pozwala napięciu rozbrykać się za bardzo)
    .


    Skala mocy mogła by mieć znaczenie gdybyśmy rozpatrywali np zasilanie UPS o większej mocy niż posiada agregat. Tutaj mamy teoretyczne 1200W do zasilania elektroniki w piecu CO.
    Rozpatrujemy prądnicę jako urządzenie czy agregat jako całość ?
    Różnic między małą chinką i Kiporem raczej nie zauważysz Kipor to także chińczyk.
    Zegarek od zegarka także niewiele się różni tylko czemu ludzie płacą więcej za markowe ? Może dlatego że są dokładniejsze i bardziej niezawodne.
    AVR nie jest lekiem na wszystko i w wielu przypadkach kończy swój żywot.
    Jesteśmy za biedni żeby płacić dwa razy.