Samochód stał kilka dni nieużywany i niestety nie chciał już dzisiaj odpalić - akumulator się rozładował (wcześniej też już przejawiał objawy "że będą z nim problemy", ale dopiero teraz zupełnie przestał kręcić).
Akumulator mam już w domu. Posiadam również prostownik. Powstaje więc najważniejsze pytanie - jak to zrobić, żeby niczego nie popsuć
.
Z informacji wyczytanych w necie wynika, że z akumulatora powinno ściągnąć się jakiś korek i ew. dolać wody destylowanej jeśli płytki nie są zakryte. W moim akumulatorze nie ma chyba niczego co można by ściągnąć
(swoją drogą ten "wskaźnik" u góry ma kolor zielony, więc teoretycznie akumulator powinien być chyba ok? no, ale i tak nie odpala, więc trzeba doładować
).
Czy w tym przypadku nie muszę niczego odkręcać ani dolewać i wystarczy tylko podłączyć odpowiednio prostownik na noc, żeby akumulator się podładował?
Jeszcze info z akumulatora:
I jeszcze info o prostowniku (zdjęcia wzięte z innego wątku, ale mam dokładnie taki sam model)
Wiem, że dla większości tutaj to są banalne pytania, ale na rano potrzebuje sprawne auto ale nie chcę też ryzykować, że coś jeszcze bardziej popsuję.
Dzięki.
Akumulator mam już w domu. Posiadam również prostownik. Powstaje więc najważniejsze pytanie - jak to zrobić, żeby niczego nie popsuć
Z informacji wyczytanych w necie wynika, że z akumulatora powinno ściągnąć się jakiś korek i ew. dolać wody destylowanej jeśli płytki nie są zakryte. W moim akumulatorze nie ma chyba niczego co można by ściągnąć
(swoją drogą ten "wskaźnik" u góry ma kolor zielony, więc teoretycznie akumulator powinien być chyba ok? no, ale i tak nie odpala, więc trzeba doładować
Czy w tym przypadku nie muszę niczego odkręcać ani dolewać i wystarczy tylko podłączyć odpowiednio prostownik na noc, żeby akumulator się podładował?
Jeszcze info z akumulatora:
I jeszcze info o prostowniku (zdjęcia wzięte z innego wątku, ale mam dokładnie taki sam model)
Wiem, że dla większości tutaj to są banalne pytania, ale na rano potrzebuje sprawne auto ale nie chcę też ryzykować, że coś jeszcze bardziej popsuję.
Dzięki.