Witam.
Ładowałem akumulator 74Ah 680 A zwykłym ruskim prostownikiem, dałem mu początkowo około 6A, po czym sukcesywnie zmniejszałem aż do jednego ampera, ładowanie trwało około 10 godzin, wszystko to działo się w domu, po odłączeniu prostownika miałem napięcie 12,7 V i tak dochodziłem co godzinę do mierzenia i po kilku godzinach spadło do 12,6 V.
Myślę sobie super naładowałem akumulator i nawet trzyma, ale zanim zamontowałem w aucie, postanowiłem przeprowadzić jeszcze test na mrozie, więc zaniosłem akumulator do garażu (zwykły blaszak) i rozpocząłem pomiar, ku mojemu zdziwieniu napięcie rosło.
Wczoraj wieczorem 12,9 V a dzisiaj po nocy 13,3-4 V, czy przeładowałem akumulator?
Gazowanie miałem minimalne, co pół godziny sprawdzałem co się dzieje aby ewentualnie zmniejszyć.
A, teraz normalnie zacząłem się bać wsadzać akumulator do samochodu, czy te ponad 13V nic nie uszkodzi w aucie.
Może ktoś rozwiać moje obawy bądź je potwierdzić?
Byłbym bardzo wdzięczny.
Ładowałem akumulator 74Ah 680 A zwykłym ruskim prostownikiem, dałem mu początkowo około 6A, po czym sukcesywnie zmniejszałem aż do jednego ampera, ładowanie trwało około 10 godzin, wszystko to działo się w domu, po odłączeniu prostownika miałem napięcie 12,7 V i tak dochodziłem co godzinę do mierzenia i po kilku godzinach spadło do 12,6 V.
Myślę sobie super naładowałem akumulator i nawet trzyma, ale zanim zamontowałem w aucie, postanowiłem przeprowadzić jeszcze test na mrozie, więc zaniosłem akumulator do garażu (zwykły blaszak) i rozpocząłem pomiar, ku mojemu zdziwieniu napięcie rosło.
Wczoraj wieczorem 12,9 V a dzisiaj po nocy 13,3-4 V, czy przeładowałem akumulator?
Gazowanie miałem minimalne, co pół godziny sprawdzałem co się dzieje aby ewentualnie zmniejszyć.
A, teraz normalnie zacząłem się bać wsadzać akumulator do samochodu, czy te ponad 13V nic nie uszkodzi w aucie.
Może ktoś rozwiać moje obawy bądź je potwierdzić?
Byłbym bardzo wdzięczny.