Witam serdecznie
Posiadam falownik jak w temacie - od pewnego czasu zaczął zachowywać się dziwnie - po załączeniu zasilania nie uruchamia się od razu tylko po kilku-kilkunastu minutach - tzn podaje mu zasilanie - a on uruchamia silnik po takim czasie.
Przez te kilka/kilkanaście minut świeci na nim tylko dioda informująca o zasilaniu i nic - po tych kilku/kilkunastu minutach zaczyna mrugać na czerwono dioda błędu i po kilku sekundach słychać jak pstryka styk przekaźnika i falownik jest gotowy do pracy - uruchamia silnik.
I potem pracuje bez żadnego problemu.
Uszkodzony jest termicznie jakiś element na płycie falownika / człon sterujący / - jak sprzęt dłużej postoi wyłączony z zasilania / dzień/dwa / i wystudzi się to po próbie załączenia znowu występuje opisany problem. Jak falownik popracuje nawet kilkanaście minut - to po jego wyłączaniu i zaraz potem załączaniu nie ma żadnego problemu.
Może ktoś się spotkał z takim problemem - gdzie szukać wadliwego elementu i co to może być ?
Z góry dziękuje za pomoc.
Posiadam falownik jak w temacie - od pewnego czasu zaczął zachowywać się dziwnie - po załączeniu zasilania nie uruchamia się od razu tylko po kilku-kilkunastu minutach - tzn podaje mu zasilanie - a on uruchamia silnik po takim czasie.
Przez te kilka/kilkanaście minut świeci na nim tylko dioda informująca o zasilaniu i nic - po tych kilku/kilkunastu minutach zaczyna mrugać na czerwono dioda błędu i po kilku sekundach słychać jak pstryka styk przekaźnika i falownik jest gotowy do pracy - uruchamia silnik.
I potem pracuje bez żadnego problemu.
Uszkodzony jest termicznie jakiś element na płycie falownika / człon sterujący / - jak sprzęt dłużej postoi wyłączony z zasilania / dzień/dwa / i wystudzi się to po próbie załączenia znowu występuje opisany problem. Jak falownik popracuje nawet kilkanaście minut - to po jego wyłączaniu i zaraz potem załączaniu nie ma żadnego problemu.
Może ktoś się spotkał z takim problemem - gdzie szukać wadliwego elementu i co to może być ?
Z góry dziękuje za pomoc.