Witam, opisze dziwny przypadek który mi się 2 razy zdarzył. Było piękne lato, zrobiłem sobie przerwe jak wracałem z trasy, włączyły się wentylatory i razem z nimi zgasły mi światła mijania - zostały same postojowe, no to wskoczyłem do auta wyłączyłem do pozycji pozycyjnych, włączyłem znów mijania i gitara.
Później nie zdarzyło mi się nic takiego.
2 tyg temu zalozylem całkowicie wyregenerowany alternator (regulator ze szczotkami zostawiłem stary bo jest HELLI i szczotek dośc dużo na nim jest - na alternatorze tamtym był już troche wyrobiony pierścień po którym ślizgają się szczotki)
W Sylwestra nad ranem miałem podobnie. Jade pod góre, pedał gazu w podłodze, na górze temp 98* ale wentylatory chodzą i wszystko git.
Zjeżdzam z góry, schłodził się i wyłączyły się wentylatory, razem ze światłami mijania, ale wyłączyłem je do pozycji pozycyjnych, włączyłem i wszystko ok.
Dodatkowo zauwazyłem ze gdy wentylatory się włączają/wyłączają to tak jakby "siadały" swiatła na chwilke.
Zauważyłem też ze ostatnio jak go zapale na zimnym to pstryka/trzeszczy mi przekaźnik który jest w schemacie bezpieczników opisany jako: elektryczna pompa cieczy chłodzącej.
Jakieś sugestie?? W czym szukać przyczyny?
Dodam że innym razem dmuchawa chodziła na maxa, włączone halogeny, wycieraczki i wszystko grało.
Pozdrawiam
Później nie zdarzyło mi się nic takiego.
2 tyg temu zalozylem całkowicie wyregenerowany alternator (regulator ze szczotkami zostawiłem stary bo jest HELLI i szczotek dośc dużo na nim jest - na alternatorze tamtym był już troche wyrobiony pierścień po którym ślizgają się szczotki)
W Sylwestra nad ranem miałem podobnie. Jade pod góre, pedał gazu w podłodze, na górze temp 98* ale wentylatory chodzą i wszystko git.
Zjeżdzam z góry, schłodził się i wyłączyły się wentylatory, razem ze światłami mijania, ale wyłączyłem je do pozycji pozycyjnych, włączyłem i wszystko ok.
Dodatkowo zauwazyłem ze gdy wentylatory się włączają/wyłączają to tak jakby "siadały" swiatła na chwilke.
Zauważyłem też ze ostatnio jak go zapale na zimnym to pstryka/trzeszczy mi przekaźnik który jest w schemacie bezpieczników opisany jako: elektryczna pompa cieczy chłodzącej.
Jakieś sugestie?? W czym szukać przyczyny?
Dodam że innym razem dmuchawa chodziła na maxa, włączone halogeny, wycieraczki i wszystko grało.
Pozdrawiam