Witam wszystkich. posiadam VW sharana i od paru dni zaobserwowałem problemy z odpaleniem go... Problem polega na tym ze jak silnik jest zimny (temp wachała sie od -5, do 0. dodam ze rok temu przy -20 nie miałem najmniejszego problemu z odpaleniem), to "łechtam go" na pare razy... seriami po kilka sekund, aby nie poprzepalac kabli.. az w koncu za ktoryms razem odpala. gdy silnik jest juz ciepły to nie ma problemu z odpaleniem. Ktoś mi kiedys powiedział (jakis znajomy ktory sie pasjonuje samochodami) ze jest tam kontrolka (żółta/pomarańczowa) w kształcie takiej spirali, mowił ze oznacza to grzanie świec, aby nie zepsuc ich i palenia samochodu na zimnych swiecach, wiec tak jak mowił znajomy grzałem je po 3-4 razy( w sensie do poki kontrolka nie znikła i tak 3-4 razy) ale teraz nawet jak tak zrobie to kiepsko mi odpala..
Ojciec mowi ze moze to być filtr paliwa, ale według mnie raczej nie, bo po
1. był nie dawno wymieniany
2. jak by to był filtr to by samochod "muliło", na ciepłym silniku tez by gorzej odpalał i miał miejszą moc.
ale według mnie to moga byc te świece
Są to oczywiscie moje domysły i napisałem tylko to co mi sie wydaje i co się dzieje z autem. czekam na odpowiedz kogos kto pozbył sie takiej usterki lub ma fachowe zdanie na ten temat.
Z góry dziekuję i pozdrawiam.
Ojciec mowi ze moze to być filtr paliwa, ale według mnie raczej nie, bo po
1. był nie dawno wymieniany
2. jak by to był filtr to by samochod "muliło", na ciepłym silniku tez by gorzej odpalał i miał miejszą moc.
ale według mnie to moga byc te świece
Są to oczywiscie moje domysły i napisałem tylko to co mi sie wydaje i co się dzieje z autem. czekam na odpowiedz kogos kto pozbył sie takiej usterki lub ma fachowe zdanie na ten temat.
Z góry dziekuję i pozdrawiam.