Witam wszystkich.Problem jak w temacie.Po zdemontowaniu i odpowiednim podaniu
napięć(w miejsce świecy żarowej wpiąłem żarówkę 65W,a czujnik płomienia wykręciłem z siedzenia)urządzenie odpala w następujący sposób:
przez 10 sek. kręci się wentylator i wyłącza się.Po tym czasie zapala się świeca (żarówka),a po 40 sek. uruchamia się pompka paliwa. Po10 sek.uruchamia się
wentylator(czujnik płomienia kładę na lutownicę).Świeca grzeje jeszcze przez
30 sek.i gaśnie a wentylator i pompka pracują ciągle.Całkowity czas grzania świecy
80 sek.Napięcia w czasie pracy:świeca-7,95v,pompka-8,2v,wentylator-8,25v.
Moje pytanie:czy ta świeca nie grzeje za długo?
Reszta czujek sprawna.
napięć(w miejsce świecy żarowej wpiąłem żarówkę 65W,a czujnik płomienia wykręciłem z siedzenia)urządzenie odpala w następujący sposób:
przez 10 sek. kręci się wentylator i wyłącza się.Po tym czasie zapala się świeca (żarówka),a po 40 sek. uruchamia się pompka paliwa. Po10 sek.uruchamia się
wentylator(czujnik płomienia kładę na lutownicę).Świeca grzeje jeszcze przez
30 sek.i gaśnie a wentylator i pompka pracują ciągle.Całkowity czas grzania świecy
80 sek.Napięcia w czasie pracy:świeca-7,95v,pompka-8,2v,wentylator-8,25v.
Moje pytanie:czy ta świeca nie grzeje za długo?
Reszta czujek sprawna.