Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[WinXP] Problem z dyskiem, znikają pliki mp3

BioZ 07 Sty 2011 10:40 1436 1
  • #1 07 Sty 2011 10:40
    BioZ
    Poziom 9  

    Witam,

    Mam specyficzny problem.
    Rok temu pojawiły się jakieś problemy z rejestrem systemu, przez co w ogóle nie chciał startować. Po ręcznym naprawieniu działał parę dni i to samo, ale już nieodwracalnie. Zainstalowałem na nowo system (formatując tylko partycję systemową, jedną z czterech utworzonych z dysku 250GB). Po paru dniach znowu padł. Więc przez długi czas kombinowałem, jak zgrać dane (~100GB; z pozostałych partycji) na laptopa i spróbować sformatować cały dysk, a potem na nowo posadzić Windowsa. Kumpel pożyczył mi dysk twardy, no to zainstalowałem sobie Ubuntu (te partycje wciąż NTFS). Jednak po napotkaniu niespotykanych problemów w konfigurowaniu Samby spasowałem i wtem... Inny kumpel spytał, dlaczego nie zainstalowałem Windowsa XP... Złapałem się za czoło.

    No więc instaluję system cały uradowany (z SP2; komputer niepodłączony do Internetu), na dodatkowym dysku, zestawiłem połączenie ad hoc, kopiuję sobie pliki...
    1. Zdarzyło się, że w folderach, gdzie się nie spodziewałem*, następowały błędy i nie można było skopiować jakiegoś pliku.
    * - odzyskiwałem część danych z wcześniej sformatowanej partycji systemowej (nie pamiętam jakim oprogramowaniem) i tam chyba nic nie mogę otworzyć na starym komputerze, nawet podejrzeć zawartości; na laptopie natomiast nie mogę tych obrazów/grafiki otworzyć, ale już widzę je mając widok folderu 'przezrocze'.
    2. Kopiując folder z kolekcją plików .mp3 też trafiłem na podobny błąd. Mniejsza. Później zauważyłem, że chyba połowy podfolderów i części plików w \Mp3\ nie mam. Postanowiłem uruchomić CHKDSK w wierszu poleceń, stwierdził 4KB w uszkodzonych sektorach. Później uruchomiłem przy starcie systemu ScanDisk, znalazł jakieś błędy, coś usunął, coś odzyskiwał, także w 'tamtym rejonie'. Po starcie Windowsa patrzę - z połowy plików muzycznych zostało ich mniej niż połowa!

    Gdzieś czytałem, że to może być jakieś robactwo, ale z tego co widziałem po opisie, powinno wyskakiwać jakieś okienko ganiące za piractwo, a nie miałem przyjemności widzieć takowego. Niemniej dla pewności skopiuję do tego komputera program antywirusowy i przeskanuję dysk. Sprawdzę też, czy wolna przestrzeń dyskowa się zwiększyła.

    Czy ktoś z Was spotkał się już z czymś takim?

    Edit:
    Przestrzeń dyskowa...
    Właściwości partycji wskazują:
    Wolne miejsce 38,6GB, całkowity rozmiar 97,6GB.
    Właściwości zaznaczonej całej zawartości w folderze głównym wskazują na rozmiar 16,1GB - niezgodność z tym, co pokazują właściwości partycji. Nie ma żadnych ukrytych plików, mam zresztą włączone pokazywanie takowych.
    Skanowanie przy użyciu AVG Anti-Virus Free Edition 2011 z aktualną bazą wirusów nie wskazuje żadnego plugastwa na komputerze.
    Przy uruchomieniu komputera ten dalej krwiożerczo domaga się skanowania partycji na której stwierdziłem znikanie plików.
    Co by jednak nie było - jak mogę przywrócić te pliki? Po braku wytężonej pracy dysku wnioskuję, że nie wymazał tych danych, a po prostu stały się nieistniejące, jak po szybkim formatowaniu.

    Próbowałem użyć PC Inspector File Recovery na partycji z zastosowaniem którejkolwiek funkcji (wybierając 'windows drive d:'), to w momencie uzyskiwania informacji o istniejących plikach i katalogach zatrzymuje się w połowie procesu i po czekaniu 5 minut stwierdzam, że za długo. Wybierając tę samą partycję na 'fixed disk #2' otrzymuję na początku tego procesu okienko:

    Cytat:
    NT_read error
    error no. 23
    drv: 129, LBA:189657014 blocks: 4096
    Abort, Retry or Ignore?

    Po anulowaniu wskazuje kolejne wartości LBA (jednak zwykle tę samą po 2-4 razy zanim pokaże kolejną) w takim samym komunikacie. Nie wiem, czy się czegoś doczekam klikając ciągle "Abort". Wyłączyłem więc to okienko i pojawiło się kolejne, z wyborem klastra początkowego i końcowego. Do pewnego momentu było ok, potem system się zawiesił.
    Przez nieopatrzność po resecie wystartował i przeszedł znowu ScanDisk z kosą.
    Patrzę teraz, co z zajętą przestrzenią.
    Właściwości partycji b/z...
    Uo kurczę, empetrójki wróciły na miejsce!

    Nie mam pojęcia co się stało się, jeżeli ktoś wie, proszę o odpowiedź, niemniej jednak teraz nic, tylko kopiować, zanim znowu zaczną znikać.
    Tematu nie zamykam z uwagi na ewentualną odpowiedź chyba, że zostanie uznany za niepotrzebny, to proszę o usunięcie.

    Edit2:
    Teraz przy kopiowaniu plików nagle komputer się zaciął, po ponownym uruchomieniu znowu mała część plików zniknęła, ScanDisk nie pomógł. Właściwości wszystkich folderów w partycji wskazują na rozmiar 284 petabajtów. Myślę, że sprzedam ten dysk z powodzeniem na Allegro.
    No nic, reset.

    0 1