Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Jaki zakup samochodu do 3500 zł. jest wart uwagi?

Krzychu4921 13 Jan 2011 12:02 11406 56
  • #31
    kicaj997
    Level 10  
    Kup sobie Forda Sierrę z 2.0 DOHC Wygodne, przestronne auto, tanie w eksploatacji. Takiego komfortu nie zapewni ci żadne toczydełko typu Opel czy VW. Za 2000-2500 PLN kupisz do dobrym stanie, z niezłym wyposażeniem. No, i ma coś czego nie mają inne auta- tylny napęd! 120 KM + tylny napęd i zaczyna się zabawa! Ja w "Ścierce" zakochałem się od pierwszej przejażdżki, jeździłem nią 7 lat bez większych awarii, oprócz zarżniętej na własne życzenie głowicy. Nakręciłem nią prawie 160.000 km i nigdy mnie nie zawiodła, gdyby nie kolizja jeździłbym nią do tej pory. Szkoda, że już jej nie produkują. To jest ostatni Ford z fabrycznie zainstalowaną duszą....
  • #32
    _eddie_
    Level 32  
    Nie sądzę by ten citroen był lepiej wypasiony od b3. Klima (jak trafisz to i klimatronik był!), pełny elektryk, zawieszenie na niemieckie drogi a nie bujak z francuza. Nie powiem - nie jest to zły wybór ale nie tak do końca najlepszy. Ale proszę - skończcie mu polecać strupy (polonezy) bo tu się zawiedzie na całej linii. To nie auto, to zmora.
  • #33
    siewcu
    Level 34  
    Kolegę eddie upraszam o zapoznanie się z tematem Poloneza, i zaprzestanie szerzenia kompletnie złych opinii na jego temat, nie popartych żadnym doświadczeniem praktycznym !
  • #34
    _eddie_
    Level 32  
    Mieliśmy w rodzinie 125p, wcześniejsze wersje poloneza, znajomy przez kilka lat męczył się z atu. I naprawdę - nic gorszego od krajowych aut nie może nas spotkać.
  • #35
    tzok
    Moderator of Cars
    Czego jak czego ale wygody odmówić Polonezowi nie można... poza tym głośny, słaby, paliwożerny i rdzewiejący. Z drugiej strony nowe części do niego w sklepie kosztują mniej niż części do Paska na szrocie...
  • #36
    _eddie_
    Level 32  
    tzok wrote:
    Czego jak czego ale wygody odmówić Polonezowi nie można... poza tym głośny, słaby, paliwożerny i rdzewiejący. Z drugiej strony nowe części do niego w sklepie kosztują mniej niż części do Paska na szrocie...


    Wygody - ok. O ile fotele się jeszcze nie poprzecierały i tapicerka nie trzeszczy. Ale co to za auto które żeby nim jeździć (w zimie) to trzeba go dociążać i kombinować by nie zginąć na pierwszym zakręcie. Nie polecam tego auta.
  • #37
    siewcu
    Level 34  
    Dziwne, 30-40 lat temu ludzie jeździli i Polonezami i DF125p z tylnymi napędami, bez ABSu i nikt nie płakał. Każdy jeździł i nie było problemów. A teraz gadanie, że bez ABSu nie wsiądzie do auta bo się nie da hamować...
  • #38
    eltron
    Level 25  
    Quote:
    Ale co to za auto które żeby nim jeździć (w zimie) to trzeba go dociążać i kombinować by nie zginąć na pierwszym zakręcie.


    Że co robić i po co ? Jeździć się trzeba najpierw nauczyć żeby do auta wsiadać, w zimie szczególnie.
  • #39
    dyszel85
    Level 17  
    Potwierdzam, że nexia to bardzo dobre auto za te pieniądze. Konstrukcja sprawdzona z kadetta E, zazwyczaj dobre wyposażenie: elektryczne szyby, ABS, itp. kupowali je zwykle stateczni ojcowie, przez co bez problemu można wyrwać egzemplarz z niewielkim przebiegiem, instalacją LPG i od pierwszego właściciela. Mi nexia służyła bezawaryjnie dwa lata i jedyną poważną wadą było miękkie, chwiejne zawieszenie auta.
  • #40
    Krzychu4921
    Level 9  
    Opel astra I kombi(sport)1.6 16v benzyna+gaz 1995 rok czy warto kupić? - zapraszam na mój kolejny temat w którym bardzo by mi się przydały wasze opinie
  • #41
    BmwRulez
    Level 13  
    A ja na Twoim miejscu szukałbym escorta na rope albo seicento na gaz :)
    Mialem okazje jeździć jednym i drugim, polecam do odpychania sie.
    Escort po Poznaniu pali max 7L ropy a sejek 10L gazu

    Ps. Przebieg samochodu w Polsce to fikcja literacka, mi zawsze trafiały sie auta z przebiegiem ok 200tys km :)
    Teraz np mam 2003r z przebiegiem 215tys.
  • #42
    Tomek22
    Level 12  
    Ibiza 2.0 z LPG ale uwaga na rdzę
  • #43
    mironis
    Level 10  
    Tylko niemcy lub japończycy. Francji bym nie dotykał.
  • #44
    adam1004a
    Level 10  
    ja 3 lata temu kupilem astre za 4 tys zl kombi + lpg. przejechalem nia 50 tys km. musialem wymienic: rozrzad, gumy, drazki sterownicze i zawieszenie tyl. szukaj silnika 8v jest rewelka. ja mam 8v c16se 100km + lpg nie do zajechania. rozpada sie wszystko - fotel kierowcy, drzwi, okna, wydech. a silnik zapala nawet przy -20C za pierwszym razem. nigdy nie bylem tym autkiem na lawecie - jak za taka kase to rewela no i lpg w cenie mialem.
  • #45
    B.V. Świstak
    Level 11  
    Witam.
    Jestem posiadaczem audi 80 B3 z 91r z zagazowanym silnikiem 1,8S. Osobiście bardzo polecam ten samochód, nie ma na nim nawet odrobiny rdzy (jeśli nie był "bity"), spalanie gazu to średnio 10l, przy jeździe na krótkich trasach w bardzo mroźne dni to około 14l a minimum jakie udało mi się uzyskać to 8l, jedynym minusem tego samochodu jest zawieszenie do którego trzeba zaglądać co 30tys km przynajmniej po to by wymienić tulejki na wahaczach :/ silnik praktycznie bezawaryjny tylko tankować wymieniać filtry, oleje i jeździć, środek cichy jak trafisz na zadbany egzemplarz to śmiało możesz go brać i będziesz z niego bardzo zadowolony, widząc przebieg rzędu 250 tys nie masz się czego obawiać ponieważ te silniki spokojnie robią ponad 500 tys bez remontu, sam osobiście jeździłem takim w firmie w której pracowałem, tamten silnik miał przejechane ponad 600 tys bez remontu i nadal pięknie chodził. Samochód jest wygodny i do tego bardzo bezpieczny.
  • #46
    karola44-81
    Level 27  
    A ja po pięciu latach sprzedałem Astrę. I strasznie się cieszę. Za całokształt - powiedzmy 6/10 pkt.
    Ale strasznie irytujące ciągłe stuki w zawieszeniu. Komplety brak hamulców na tyle, wiecznie coś tam niedomagało. Tzn . dopiero całkowita wymiana wszystkiego co z hamulcami związane na tylnej osi- jakiś postęp był.
    Ogólnie ja osobiście Opla już nie polecam. Podobnie sądzę np o Golfach, Pasatach, Audi. Wszystko to zbliżone konstrukcje. Wiele części takich samych konstrukcyjnie, więc te same bolączki będą je trapić.

    I szczerze mówiąc jak chcesz kupić tanie swoje pierwsze auto to naprawdę przemyśl i porozglądaj się za Nexia, Lanos, Nubira przynajmniej rocznikowo będzie różnica w porównaniu do niemieckich złomów już pełnoletnich.
    Fiat Siena/Palio auto z ok. 1998/99r. byś kupił. A konstrukcyjnie niczym nie rożni się od np. Astry. Z resztą fiatowskie silniki benzynowe dają radę. A alternatory zawsze można dopasować z niemieckiego samochodu :)
    Punto - u już raczej nie polecam.
    Do tego grona dopiszę jeszcze Skoda Felicia.
    Jest bardzo dużo samochodów tkz. "niemarkowych" które jednak po tych 10-15 latach służą i mają się dobrze.

    Co do OC + NW. Ja tydzień temu za pojemność 2,0 przy zniżce 60% zapłaciłem 363 zł. Ponieważ masz 18 lat to zapewne do 25 roku życia doliczać ci będą 10%. Czyli będziesz Płacił ze zniżką 50%. I tak w granicach 400 zł jako współwłaściciel spokojnie się wyrobisz.
  • #47
    _eddie_
    Level 32  
    karola44-81 wrote:
    A ja po pięciu latach sprzedałem Astrę. I strasznie się cieszę. Za całokształt - powiedzmy 6/10 pkt.
    Ale strasznie irytujące ciągłe stuki w zawieszeniu. Komplety brak hamulców na tyle, wiecznie coś tam niedomagało. Tzn . dopiero całkowita wymiana wszystkiego co z hamulcami związane na tylnej osi- jakiś postęp był.
    Ogólnie ja osobiście Opla już nie polecam. Podobnie sądzę np o Golfach, Pasatach, Audi. Wszystko to zbliżone konstrukcje. Wiele części takich samych konstrukcyjnie, więc te same bolączki będą je trapić.

    I szczerze mówiąc jak chcesz kupić tanie swoje pierwsze auto to naprawdę przemyśl i porozglądaj się za Nexia, Lanos, Nubira przynajmniej rocznikowo będzie różnica w porównaniu do niemieckich złomów już pełnoletnich.
    Fiat Siena/Palio auto z ok. 1998/99r. byś kupił. A konstrukcyjnie niczym nie rożni się od np. Astry. Z resztą fiatowskie silniki benzynowe dają radę. A alternatory zawsze można dopasować z niemieckiego samochodu :)
    Punto - u już raczej nie polecam.
    Do tego grona dopiszę jeszcze Skoda Felicia.
    Jest bardzo dużo samochodów tkz. "niemarkowych" które jednak po tych 10-15 latach służą i mają się dobrze.

    Co do OC + NW. Ja tydzień temu za pojemność 2,0 przy zniżce 60% zapłaciłem 363 zł. Ponieważ masz 18 lat to zapewne do 25 roku życia doliczać ci będą 10%. Czyli będziesz Płacił ze zniżką 50%. I tak w granicach 400 zł jako współwłaściciel spokojnie się wyrobisz.


    Proszę Cię - porównanie Opla Astry do WV Golfa (3) czy Passata (b3,b4) jest bardzo nie na miejscu! O miernej jakości Opla wszyscy wiedzą, ale ile też był tańszy jako nowy w porównaniu do np VW. Nie wymagaj cudu za połowę ceny innych niemieckich aut. Co dziwne - lepiej spisuje się ford escort, mimo kiepskiej blachy mniej się psuje i łatwiej o części (cenowo). Co do koreńskich aut to też nie za bardzo, to auta składane na projektach i licencjach wycofanych modeli w tym też Opla właśnie, oczywiście wraz z ich wadami. Mimo młodszych roczników to "stare" auta są iście awaryjne i co potem cenowo gorzej z serwisem. Boli gdy do taniej nexii czy lanosa trzeba wywalić 1-2tyś gdy pada skrzynia biegów czy rozlatuje się wałek rozrządu w silniku. Odradzam.
  • #48
    karola44-81
    Level 27  
    A czym niby ma się różnic osiemnastoletnie auto z przebiegiem grubo ponad 300tys km wyprodukowane przez Opla, VW, czy np. dziesięcioletni Koreańczyk?
    Jak sam stwierdziłeś taki koreańczyk bazuje na właśnie na tych dziesięć lat starszych oplach.
    Wszystkie są bliskie rozsypki. Ale wtedy właśnie zbawienny może być wiek samochodu, bo jest mniejsze prawdopodobieństwo że ma nastukane blisko 400 tys km.
  • #49
    _eddie_
    Level 32  
    Czym? Ano tym, że sam posiadam passata 1.9TD varriant (93r) z przebiegiem pod 400tyś i bez szmeru i grama strachu ruszam w trasy po całym kraju. Samochodzik nie jest skorodowany, przechodzi przeglądy techniczne bez najmniejszego problemu, wnętrze ciągle śliczne, zero uszkodzeń czy wytarć, osprzęt elektryczny nigdy nie zawodzi. Warsztat widzi tylko na wymianę olejów i filtrów. Jak sam nie popsuję to nic nie pada. A koreańczyk? Gdy osiąga ponad 10lat to całościowo umiera. Że niektóre ciągle jeszcze działają to chyba zasługa szczęścia.
  • #50
    karola44-81
    Level 27  
    Więc sam widzisz- jak dbasz tak masz
    I ta zasada tyczy sie wszystkiego. Jak kupi parę lat młodszego koreańca czy francuza ale zadbanego też będzie jeździł. I nie ma zasady, że niemiec na pewno wytrzyma 20 lat eksploatacji, a autko na "F" nie ma prawa.
    Ale nie ma się o co spierać. jak jest z używanymi samochodami wszyscy wiemy. Ja też dwa tygodnie temu kupiłem inne auto. I też sie nagłowiłem co kupić. I do tej pory się zastanawiam czy dobrze zrobiłem. I tak każdy wybór dopiero po kilku miesiącach zweryfikuje sam nabywca.
  • #51
    dyszel85
    Level 17  
    _eddie_ wrote:
    Czym? Ano tym, że sam posiadam passata 1.9TD varriant (93r) z przebiegiem pod 400tyś i bez szmeru i grama strachu ruszam w trasy po całym kraju. Samochodzik nie jest skorodowany, przechodzi przeglądy techniczne bez najmniejszego problemu, wnętrze ciągle śliczne, zero uszkodzeń czy wytarć, osprzęt elektryczny nigdy nie zawodzi. Warsztat widzi tylko na wymianę olejów i filtrów. Jak sam nie popsuję to nic nie pada. A koreańczyk? Gdy osiąga ponad 10lat to całościowo umiera. Że niektóre ciągle jeszcze działają to chyba zasługa szczęścia.

    Co do przeglądu to każde auto w Polsce go przechodzi. Natłucz 400tyś w Polskich warunkach a nie na niemieckich autostradach to zobaczysz co zostanie z twojego cudu nad Wisłą, wnętrze nie może być śliczne bo nigdy nie było. A Koreańczyk - budżetowe auto za małą kasę, które przez lata udowodniło że jest trwałe i niezawodne do dziś. Kupiłem trzy lata temu nexię za 4500zł dla żony, tłukło dziewczę bez ograniczeń i poza paroma wymianami elementów eksploatacyjnych zrobiła 100tyś i została sprzedana za 3500zł. Porównując do golfa II którego wcześniej zezłomowaliśmy to niebo a ziemia: elektryka, wspomaganie, cisza, zrywny 16 zaworowy silnik i spalanie na poziomie 8 litrów pb. Nie lubię wywodów ludzi, którzy nie mieli styczności a prawią morały, ja miałem i jedno i drugie i powiem że daewoo za tą kasę wygrywa pod każdym względem.
  • #52
    _eddie_
    Level 32  
    dyszel85 wrote:
    _eddie_ wrote:
    Czym? Ano tym, że sam posiadam passata 1.9TD varriant (93r) z przebiegiem pod 400tyś i bez szmeru i grama strachu ruszam w trasy po całym kraju. Samochodzik nie jest skorodowany, przechodzi przeglądy techniczne bez najmniejszego problemu, wnętrze ciągle śliczne, zero uszkodzeń czy wytarć, osprzęt elektryczny nigdy nie zawodzi. Warsztat widzi tylko na wymianę olejów i filtrów. Jak sam nie popsuję to nic nie pada. A koreańczyk? Gdy osiąga ponad 10lat to całościowo umiera. Że niektóre ciągle jeszcze działają to chyba zasługa szczęścia.

    Co do przeglądu to każde auto w Polsce go przechodzi. Natłucz 400tyś w Polskich warunkach a nie na niemieckich autostradach to zobaczysz co zostanie z twojego cudu nad Wisłą, wnętrze nie może być śliczne bo nigdy nie było. A Koreańczyk - budżetowe auto za małą kasę, które przez lata udowodniło że jest trwałe i niezawodne do dziś. Kupiłem trzy lata temu nexię za 4500zł dla żony, tłukło dziewczę bez ograniczeń i poza paroma wymianami elementów eksploatacyjnych zrobiła 100tyś i została sprzedana za 3500zł. Porównując do golfa II którego wcześniej zezłomowaliśmy to niebo a ziemia: elektryka, wspomaganie, cisza, zrywny 16 zaworowy silnik i spalanie na poziomie 8 litrów pb. Nie lubię wywodów ludzi, którzy nie mieli styczności a prawią morały, ja miałem i jedno i drugie i powiem że daewoo za tą kasę wygrywa pod każdym względem.


    Zaufaj, miałem styczność :) . A co do mojego passata to raczej odskok od golfa 2 prawda? Koreańczyk? A jak ktoś lubi tandetę z trzepoczącymi plastikami we wnętrzu, wytartymi dziurami w siedzeniach i awaryjnością drobnych ale denerwujących detali -proszę bardzo. Moje autko służy dzielnie, wozi sprzęt po imprezach, ciągnie przyczepy, przewozi co popadnie a wnętrze bez dziur, wytarć czy innych przeszkadziajek. Ciągle jest bardzo cicho, ciągle jest wygodnie - kto zna kanapy i fotele z tych modeli to potwierdzi! Elektryka (szyby, szyberdach, grzanie szyb czy lusterek) działa i nigdy się nie popsuło. Osiągami nie powala - ale to osiołek 1.9turbo który nie załamuje się w trasie obładowany do granic możliwości a przy okazji pali na kieszeń takiego biedaka jak ja. Przeglądy - mając złom a nie samochód - życzę powodzenia w mojej okolicy. Wracając, wiem że każdy sroczka swój ogonek chwali ale wiem że moje następne autko to będzie VW passat w kombi. Wielu się przekonało a byli za nowszymi a tańszymi wozami.
  • #53
    dyszel85
    Level 17  
    Sam jeżdżę mazdą 626 GE z dwulitrowym silnikiem benzynowym bez LPG z 1992r. Auto jest bardzo zadbane, posiada pełną elektrykę (nawet elektrycznie przesuwany fotel), klimę, tempomat, ABS - wszystko działa. Teoretycznie w temacie auto do 3500 zł powinienem polecać to auto bo za tę cenę można ją kupić - niestety będzie to złom, dlatego staram się być obiektywny i polecam daewoo jako ciekawą alternatywę. Nie zaprzeczam jednak że Passat b3/4 to mocny samochód, lecz chcąc kupić zadbane auto trzeba wzmóc czujność bo mnóstwo na rynku zajeżdżonych aut tej marki.
  • #54
    _eddie_
    Level 32  
    dyszel85 wrote:
    Sam jeżdżę mazdą 626 GE z dwulitrowym silnikiem benzynowym bez LPG z 1992r. Auto jest bardzo zadbane, posiada pełną elektrykę (nawet elektrycznie przesuwany fotel), klimę, tempomat, ABS - wszystko działa. Teoretycznie w temacie auto do 3500 zł powinienem polecać to auto bo za tę cenę można ją kupić - niestety będzie to złom, dlatego staram się być obiektywny i polecam daewoo jako ciekawą alternatywę. Nie zaprzeczam jednak że Passat b3/4 to mocny samochód, lecz chcąc kupić zadbane auto trzeba wzmóc czujność bo mnóstwo na rynku zajeżdżonych aut tej marki.


    Tak - z jednym się zgodzę: cena. To 3.500zł może zwieść kupca na wrak. Choć jak ktoś dobrze poszuka to za tą kwotę kupi dobry samochód. Nakierowanie ma, omijać komisy i niepewnych kombinatorów. No i na koniec szerokiej drogi ;) .
  • #55
    groomek
    Level 9  
    Miałem już do tej pory kilka aut: Syrene, 125p, Talbota, 126p, Wartburga, Polo, Lagune 1, Vectre A, 323f, Audi B4, Focusa Mk1, Passata b4,
    W tej chwili wiekszośc z nich kupisz za przyzwoite pieniadze.
    Z mojego doswiadczenia powiem tak:
    Jeśli szukasz komfortu to Laguna.
    Jeśli szukasz bajeru i chcez rezać to 323f.
    Jeśli szukasz niezawodności to Audi b4 bezapelacyjnie.
    Jeśli szukasz przestrzeni to Passat.
    Jeśli masz mniej kaski to polacam Vectre w hatchabku - to coś miedzy B4 a laguną z tym że części tanie jak barszcz.
    To moja subiektywna ocena, wynikająca z tego czym jeździłem i NA CO TRAFIŁEM
  • #56
    rafbid
    Level 33  
    W tej cenie to polecam VW golf 2. Naprawde solidne auto.
  • #57
    karolek89
    Level 10  
    aaaa, ja polece astre I, niewazne czy diesel czy benzyna, w moim miasteczku na co drugim podworku stoi astra, a i na zlomach sa tego setki, czesci tanie, malo pala, a i nawet sa wytrzymale, osobiscie ma 1,7 tds isuzu, 95 r sedan, 198 tys, cacy wszystko gra.