no toś wykombinował z tym odłaczeniem napedu...
NIC ci to nie da -moze subiektywne odczucie, konstrukcja tego samochodu jest taka ze ciagnie przodem a pomiedzy skrzynia a wałem napedowym tylnego mostu jest sprzegło wizkozowe i jezeli jest sprawne to nie ma róznicy czy ten wał masz czy nie (no moze nieeeeznaczna)
sprzegło ma za zadanie wyrównywac predkosc obrotowa wychodzaca ze skrzyni katowej a predkosci wału..
po polskiemu: ciagnie przodem, jak jest uślizg z z automatu napedy sa złączane przez to sprzegło, jezeli jezdzisz bez poslizgów, nie jezdzisz cały czas w koło, po błocie, itp... po prostu normalnie po ulicach to tył jest zawsze TYLKO wleczony nie napedzany i to most kreci wałem
ps. wały wyciagaja ci ktorym sypie sie to sprzegło (koszt ok. 2000), wtedy pod autem zgrzyta, zabkuje tylne opony i inne cuda...