Witam. Mam taki problem. wpadłem w zaspę w nocy, bez odkopania samochodu się nie obyło. Zostawiłem go odpalonego i zacząłem odkopywać nareszcie poczułem dziwny zapach spalenizny, na początku to zbagatelizowałem, ale gdy się nasilił wsiadłem do samochodu w którym jeszcze bardziej śmierdziało i zobaczyłem, że temperatura silnika jest na 3/4 wysokości. dopiero wtedy zorientowałem się co jest nie tak zgasiłem go. gdy podniosłem maskę zobaczyłem dym z silniczka wentylatora który jak się przyjrzałem był zawalony śniegiem. i tu się zaczyna mój problem i pytanie. czy wymiana silniczka wystarczy i przy jakiej temperaturze on się włącza??