Witam! Problem pojawił się nagle...auto posiadam od ponad roku, zawsze kręciło i odpalało bez problemów aż nagle wczoraj (deszczowa pogoda, wilgoć itp) próbuje odbezpieczyć alarm a tu okazuje się że ktoś coś majstrował przy aucie bo alarm był aktywny ( musiał wyć w nocy). Kontrolka od alarmu dziwnie migała aż do momentu otworzenia(szarpnięcia) drzwi. Alarm załączyłem jeszcze raz potem wyłączylem i dalej to samo przez szybe widze ze kontrolka miga. Po wjesciu do auta przestaje migac. Próbuje odpalić i nic. Kręci ale nie chce zaskoczyc.Niestety rozladowalem akumulator. Wziąlem go naladowalem dzisiaj podlaczylem probuje odpalic i to samo:( Mała roznica jest taka ze nie tylko krecil ale tak jaby probowal odpalic ale po chwili przestawal i tak w kółko. reasumujac krecil ale ani razu nie odpalil. Probowal go tez odpalac znajomy ktory troche sie zna na autach i stwierdził ze to pompa paliwa;/ Co wy o tym sadzicie? Do tej pory wszystko smigalo super, więc nie wiem czy to pompa ( tak nagle bez zadnych objawow?) Moim zdaniem (jestem laikiem) to chyba sprawa tego alarmu i migajacej diody albo imobilaizera. Co wy o tym sądzicie? Co sprawdzić? Macie jakies pomysły?? z góry dzięki za każdą sugestie...