Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel Tigra A - Głośna praca, spadek mocy, wysokie spalanie

11 Sty 2011 11:34 4171 3
  • Poziom 2  
    Witam,
    przeszukałem wiele wątków ale nie mogę znaleźć rozwiązania.
    Zacznę od początku. Mam Tigrę z silnikiem X14XE. Jakoś w listopadzie zaobserwowałem, że samochód zaczął strasznie dużo palić (15l/100). Oprócz tego nic absolkutnie się nie działo. Na początku grudnia podczas mrozów zaczął na zimnym silniku jakoś głośno pracować (tak pierdział jakby coś z wydechem się działo). Jak się nagrzał to wszystko mijało. Sprawdziłem w warsztacie układ wydechowy i wszystko OK. Pod koniec grudnia zaczął już głośno pracować niezależnie czy to na zimnym czy na rozgrzanym silniku, zaczął też wpadać w duże wibracje. Zauważlny zrobił się też spadek mocy. Pali od pierwszego strzała bez względu na temperaturę ale zdarza się, żę jak na początku jazdy wcisne gaz to spada z obrotów, przyksztusza się i muszę tak energicznie popracować pedałem gazu żeby się odmulił (potem już się nie krztusi). Pod kompem nie wykazał żadnych błędów. Zauważyłem też, że zaczęło przybywać oleju i czuć w nim benzyną. Sprawdziłem świece i kable i podczas tego zauważyłem, że przy odłączaniu pierwszego kabla silnik w sumie pracuje mniej więcej tak samo, tak jakby pierwszy cylinder i tak wogóle nie pracował. Podejrzenie padło na wtryski lub uszczelkę pod głowicą. Nie zauważyłem jednak żeby ubywało płynu chłodniczego więc raczej odrzuciłem pomysł z uszczelką i skupiłem się na wtryskach. Na początek wlałem butelkę STP czerwonego i zalałem Vervą na full. Po 5 kilometrach przejechanych cudowne uzdrowienie. Samochód odzyskał moc i przestał burczeć. Zrobiłem jakieś 40 kilometrów i odstawiłem samochód. Rano odpalam i znowu burczenie i spadek mocy. Dolałem jeszcze buteleczkę czarnego STP do czyszczenie wtrysków, uzupełniłem benzyną i niestety tym razem już nie pomogło. Kupiłem na allegro używaną listwę wtryskową z wtryskiwaczami. Przedwczoraj zabrałem się za grzebanie w śrosku. Zdjąłem kolektor dolotowy. W tej gumie łączącej kolektor z przepustnicą zauważyłem spore ślady oleju. Wymontowałem świece. Świeca z pierwszego cylindra trochę przykopcona ale ogólnie ok i bez śladów zalania. Pozostałe w dbardzo dobrym stanie i suche. Na wszelki wypadek wymieniłem je wszystkie i przy okazji też kable zapłonowe. Sprawdziłem po kolei wtryski. Odłączenie pierwszego od zasilania nie miało żadnego wpływu na pracę silnika. Wymieniłem pierwszy wtryskiwacz i poskładałem wszystko do kupy. Samochód na niskich obrotach dalikatnie popiardywał ale było to prawie niezauważalne, odzyskał moc wszystko chodziło ok. Wczoraj pyrkanie stało się już nieco głośniejsze ale moc była i wszystko szło ok. Dzisiaj niestety wszystko powróciło, spadek mocy zauważalny, przydławianie i dźwięk jakbym traktorem jechał. Jakieś pomysły co to może być ?
  • Poziom 26  
    Spręzanie pomierz, szczegolnie na tym pierwszym cylindrze. To ze wody nie ubywa nie znaczy, ze uszczelka jest ok.
  • Poziom 2  
    Hej,
    sprawdziłem ciśnienie. 13,5 na każdym cylindrze. Posprawdzałem wczoraj sporo rzeczy i przy pomiarze czujnika wału wyszło, że chyba jest martwy. Żadnej rezystancji na tym czujniku.
  • Poziom 2  
    Hej,
    wymieniłem czujnik położenia wału. Wszystko wróciło do normy. Dzięki za pomoc :)