Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Vajllant - uszkodzony czujnik CO. w kotle VKK INT 226/2

11 Sty 2011 16:04 4937 17
  • Poziom 8  
    Mam pytanie do serwisantów Vajllanta

    Zakupiłem kocioł kondensacyjny w 09 2007r.jedno funkcyjny,stojący
    VKK INT 226/2 w trakcie jego pracy bardzo często pokazuje sie kod S 98 ,i nie mógł np. zagrzać wody. Wezwałem na gwarancji serwisanta i w czerwcu 2009r. serwisant wymienił mi czujnik CO na nowy i skryzował rurę która łączy komin z wentylatorem.
    Trochę sie uspokoiło,ale i tak jak mu zadaje jednorazowe ładowanie zasobnika to nie może zagrzać wody bo załącza się kod S 98 .
    Teraz po 18 miesiącach od naprawy pojawił się kod tym razem F55 uszkodzony czujnik CO. Przyjechał serwisant i wymienił ten sam czujnik co poprzednim razem,tyle że teraz musiałem za niego zapłacić 618 zł.
    Pytanie jest takie -co jest przyczyną, że ten czujnik psuje się co półtora roku?
    A może jest w złym miejscu zamontowany,przecież on mierzy CO2 ?
    Pomóżcie bo to jest bez sensu,żebym co chwile wydawał na darmo kasę.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Powiem ci tyle, że wnowej wersji tego kotła, czujnika CO już nie ma - także ktoś w Vaillancie doszedł do wniosku, że za często się psuje. A psuje się, boi czasem skapnie jakaś kropelka kondensatu na owy czujnik i już po nim. Ja w swoim regionie uruchomiłem 3 takie kotły w ciągu ostatnich 3 lat i w dwóch wymieniałem sondy CO.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Ja mam sporo tych kotłów, i w mojej ocenie chodzi o gaz, który czasami jest wzbogacany. W ubiegłym roku podczas dwóch tygodni wymieniłem cztery czujniki, w jednym kotle dwukrotnie, również w tym okresie nasiliły się zgłoszenia o słabym wydatku CWU i zwiększonym poborze gazu - czasami trzeba było dławić powietrze żeby kocioł odpalił. Na propanie np. nigdy nie miałem awarii czujnika spalin. W Polsce faktycznie wrócono do pierwszej wersji kotła VKK - oczywiście to nowa wersja. W Niemczech nadal są te kotły i inne - wiszące VC z czujnikiem CO, z modulacją od 17 do 100%. W związku z tym twierdzę że nawanianie gazu przez gazownie powoduje zatruwanie czujnika CO - kocioł dążąc do jak najlepszych wartości spalania sam reguluje odpowiednią ilość powietrza, ale regulacja polega na odpowiedniej mieszaninie gazu i powietrza. Czasami gazu w gazie brakuje, i to jest przyczyną większości usterek. Gdyby ktokolwiek mógł wcześniej przewidzieć, że mamy gaz z zawartością gazu, to nigdy by do Polski tych kotłów nie ściągnął. Warto też sprawdzić jakie powietrze zasysane jest przez kocioł do spalania, czy komin jest szczelny - również na zasysaniu.
    Szkoda, że nie skorzystałeś z usługi "kontrakt serwisowy" - tańszy niż czujnik.
  • Poziom 8  
    Nasuwa się następne pytanie co do czujnika;
    Czy można jakoś pominąć ten czujnik żeby kocioł dalej sprawnie pracował?
    Czy jestem skazany na częste wymiany tego czujnika?
    Czy wy serwisanci spotkaliście z tym kodem S98 i czemu on tak często uaktywnia się?

  • Moderator na urlopie...
    Tego czujnika n ie ominiesz, a raczej są dwa sposoby: wymienić kocioł na inny, lub automatykę i parę jeszcze rzeczy, bez tego czujnika. Koszt 2 rozwiązania, to ok 6-7 tys PLN Jest prowadzona akcja takiej wymiany, ale tylko dla wylosowanych użytkowników. Takie mam wiadomości z 2 ręki, więc trochę nieautorytatywne. Jednak są one od gościa, któremu tak zrobiono. Nie wylosowani płacą z własnej kieszeni.
  • Poziom 8  
    Czy można po gwarancji wykupić tą przedłużającą pięćio letnią gwarancje co oferuje vajllant ?
    A taki dobry miał być ten kocioł , tak go wkoło zachwalali !!!
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Kontrakt Serwisowy to produkt który proponuje firma swoim klientom. Na kocioł po przerwanej ciągłości gwarancyjnej, również można podpisać kontrakt. Różnica polega na tym, że jeżeli jest w ciągłości to maksymalny okres gwarancji to sześć lat, o ile masz przerwę to maksymalnie do pięciu lat. Aby móc podpisać umowę kontraktową to kocioł musi być sprawny, nie da się podpisać umowy i wezwać serwis do naprawy. Koszt kontraktu to obecnie 450 zł. dla kotła kondensacyjnego do chyba 35 kW. Szczegóły, możesz poczytać na stronie vaillant.pl. Do podpisywania kontraktów serwisowych nie każdy jest upoważniony. Możesz sprawdzić do kogo się zwrócić, pod numerem infolinii 801 804 444. lub zadzwoń do swego serwisanta.
  • Poziom 8  
    I dzisiaj znowu po trzech latach pojawił się kod F-55 USZKODZONY CZUJNIK CO. Rozebrałem ten czujnik i będę próbował go naprawić,zobaczymy co da się zrobić a oto zdjęcie po oskurowaniu z gumy tego czujnika. Vajllant - uszkodzony czujnik CO. w kotle VKK INT 226/2
  • Poziom 19  
    I tak powinienes był zrobic od razu:)
  • Poziom 8  
    Powracam do tematu z czujnikiem, i tak - w 2014r. wymieniłem kolejny czujnik CO który zepsuł się znowu i w 2015r. dokładnie rok i trzy dni zepsuł się po raz kolejny .To jest chyba czwarty czy piąty czujnik. Szybciej wymieniłem go sam, a teraz musiałem przez serwisanta który skasował mnie 180 zł. za robociznę ,żeby mieć na niego gwarancję ,bo jak sam wymienię to nie ma,gwarancji ,bo nie mam uprawnień vajllantowskich. Dowiedziałem się na targach w Poznaniu, że można pominąć ten czujnik jakimś modułem ,ale zgubiłem namiary. Jak ktoś z was będzie na targach budowlanych, czy instalatorskich to pytajcie i piszcie, będę nie tylko ja zadowolony
  • Poziom 2  
    Ja z tym problemem borykam się regularnie 1 x roku F55. Zawsze jest to w zimę lub na początku wiosny... Sensor kupuje w DE za 70 euro czyli ok. 300zl z przesyłką / tj. 150 zl taniej niz w PL/. Na forum niemieckim czytałem, że problemem może być niedrożność ujścia kondensatu; d02
    ustawione na niską wartość /zalecają ustawić na 50-60minut /; sugerują również że źle ustawiona jest krzywa grzewcza - zalecają ją obniżyć o 20% i jeżeli w domu temp.będzię odpowiadała taką zostawić oraz proponują zwiekszyć o 1 stopień przepływu na pompie. Ja to wszystko zrobiłem i obserwuję... Swoją drogą zaciekawił mnie wpis poprzednika o module omijającym czujnik CO...Inna sprawa czy ktoś próbował naprawiać ten czujnik...mam takie 3 i mogę jeden użyczyć dla celów naukowych...
  • Poziom 8  
    Panowie ja wymieniłem całą płytę główną z pogodówką, bo to już jest układ cyfrowy, a tamta była analogowa i nie pasowało by do nowego.
    Ten nowy nie posiada tego czujnika CO2 i jest święty spokój .
    Wymiana mnie kosztowała 4 tyś. zł.
    Działa to już 2 lata i jest wszystko Ok.
    Zdecydowałem się na to bo już wymieniłem 6 tych czujników i nie było sensu brnąć dalej.
    A do naprawy to się nie nadaje. Ja to już rozbierałem i nic z tym nie da się zrobić.
    Elektronika jest sprawna a przerywa się na końcu czujnika bardzo cieniutki drucik, którego nie da się nawet polutować .
    Też mi mówili,że woda kapła itd. itd. Nie wiem czemu to się przerywa, ale to się przerywa lub przepala.
    Proponuję wymienić i mieć spokój.
    Jak coś to dzwońcie - 602 829 852

    Pozdrawiam.
  • Poziom 2  
    Modernizacja kotła na taki, który nie posiada układu CO to wydatek od 4tys. / pod warunkiem, że zasobnik nie jest tak dobrany, że współpracuje tylko z 226/4./ do 8tys. Czyli nie ma sensu modernizować stary piec na jeszcze starszy /bo tak na prawdę cofamy się do poprzedniej wersji/. Napisałem ostry mail do Vaillant.pl i ku mojemu zdziwieniu zaproponowali 40% swojego udziału w kosztach części. Temat ciągne dalej...dam znać.
  • Poziom 9  
    cyt
    i ku mojemu zdziwieniu zaproponowali 40% swojego udziału w kosztach części. Temat ciągne dalej...dam znać

    czy coś więcej możesz napisać? postarzyłeś już swój VKK? i ile w końcu to kosztowało? Ja mam VKK366/2 z roku 2007 i już 6 razy wymieniałem ale odpukać w niemalowane bo od 3 lat mam spokój. Ja zwracałem się do Vaillanta kilka lat temu o bezpłatne postarzenie i jedyne co wywalczyłem to gratisowy czujnik, oczywiście banalna wymiana kosztowała chyba ok 150,- :cry: i była oczywiście obowiązkowa.
    Ale może faktycznie teraz coś się zmieniło. Napisz proszę co udało ci się załatwić.

    Jedyne co mnie niepokoi to dosyć wybuchowe startowanie kotła? też tak masz?
    serwisant kiedyś mi powiedział, że jak "postarzę" swój kocioł, czyli wersja bez czujnika CO, to i wybuchowe starty ustąpią, :D ale to chyba kit p. serwisanta.
  • Poziom 2  
    Temat F55 na razie opanowałem. Wymieniłem płytę główną i zrobiłem gruntowny przegląd. Minęło niespełna 3 miesiące i ani razu piec nie zdechł...a wcześniej już był moment, że błąd pojawiał się nawet 10 x miesiecznie. Teraz wszystko gra. A co do wybuchowego działania pieca to u mnie tego nie ma. Piec chodzi bardzo cicho.
  • Poziom 9  
    Oby już się nie psuł. :D

    Czy faktycznie dostałeś super cenę na wymianę płyty i jeżeli możesz podać to ile to kosztowało łącznie z usługą?
    pozdrawiam,
  • Poziom 2  
    Nie skorzystałem z oferty Vaillant bo i tak musialbym ponad 4tys wyłożyć z własnej kieszeni. Zglosiłem sterownik jako uszkodzony w wyniku przepiecia elektrycznego do ubezpieczyciela i to on pokrył koszty jego wymiany...
  • Poziom 1  
    DARIUS67 napisał:
    Ja mam sporo tych kotłów, i w mojej ocenie chodzi o gaz, który czasami jest wzbogacany. W ubiegłym roku podczas dwóch tygodni wymieniłem cztery czujniki, w jednym kotle dwukrotnie, również w tym okresie nasiliły się zgłoszenia o słabym wydatku CWU i zwiększonym poborze gazu - czasami trzeba było dławić powietrze żeby kocioł odpalił. Na propanie np. nigdy nie miałem awarii czujnika spalin. W Polsce faktycznie wrócono do pierwszej wersji kotła VKK - oczywiście to nowa wersja. W Niemczech nadal są te kotły i inne - wiszące VC z czujnikiem CO, z modulacją od 17 do 100%. W związku z tym twierdzę że nawanianie gazu przez gazownie powoduje zatruwanie czujnika CO - kocioł dążąc do jak najlepszych wartości spalania sam reguluje odpowiednią ilość powietrza, ale regulacja polega na odpowiedniej mieszaninie gazu i powietrza. Czasami gazu w gazie brakuje, i to jest przyczyną większości usterek. Gdyby ktokolwiek mógł wcześniej przewidzieć, że mamy gaz z zawartością gazu, to nigdy by do Polski tych kotłów nie ściągnął. Warto też sprawdzić jakie powietrze zasysane jest przez kocioł do spalania, czy komin jest szczelny - również na zasysaniu.
    Szkoda, że nie skorzystałeś z usługi "kontrakt serwisowy" - tańszy niż czujnik.



    Vaillant - sensor co, nie można go pominąć ale można go zmodyfikować i problem z wymianą zniknie.
    Proponowana modernizacja polega na tym aby w sprawnym czujniku co okienko, które jest wykonane z płytki ceramicznej i od wilgoci pęka, do środka dostaje się woda, która niszczy sam czujnik. Wystarczy tę płytkę w sprawnym czujniku wymienić na inną np z odpornego na wysoką temperaturę plastiku. Samą płytkę oraz końcówkę sensora osadzić na silicon odporny na wysoką temperaturę i problem z wymianą sensora co zniknie. Tlenek węgla przenika niemal przez wszystkie materiały, nie przenika tylko przez metal i szkło. W swoim piecu wykonałem taką modernizację w 2015 roku i do tego czasu nie mam problemu z sensorem co w piecu Vaillant VKK366/2.