Moim zdaniem problemy mogą wynikać z powodu żle ustawionego zapłonu. W przypadku tego auta procedura jest bardzo specyficzna i trudniejsza niż w przypadku innych aut. Złe ustawienie zapłonu powoduje, że odstęp pomiędzy palcem rozdzielacza a kontaktem w kopułce jest zbyt duży. Sterownik silnika nie jest w stanie skorygować tego błędu w ustawieniu aparatu i iskra ma zbyt długa droge do przebycia. Na skutek tego jej energia w cylindrze jest zbyt mała by skutecznie zapalić mieszankę. W wilgotne dni takie jak teraz, to zjawisko się nasila, gdyż iskra zamiast z palca do kontaktu "woli" przedostawać się na masę poprzez wilgotny izolator kopułki. W goręce dni zjawisko to występuje rzadziej, ale w tym przypadku podwyższona temperatura i źle ustawiony zapłon pododują uszkodzenia modułu cewki zapłonowej, którego tranzystor końcowy nie lubi pracy bez obciązenia.
Niestety mało kto mi wierzy i użytkownicy silnika ABK często jeżdzą z takimi właśnie kulejącymi silnikami. Oczywiście mogę się mylić, ale zakładam, że wszystko inne przy osprzęcie zostało już sprawdzone.