piotrva napisał: najprościej budujesz matrycę 16*13 i sterujesz takim wyświetlaczem z 208 punktami, ale wtedy atmega robi tylko i wyłącznie sterowanie tym wyświetlaczem i zostają ci tylko 3 wolne piny IO do komunikacji.
ewentualnie dzielisz całość na mniejsze matryce np. 8*8 i sterujesz nimi na ekspanderach.
acha i jeśli to ma wyglądać mniej więcej tak jak na obrazku to mam nadzieję, że kolega połączy razem diody odpowiedzialne za jeden paseczek

tmf, o sterowaniu tylko i wyłącznie wyświetlaczem miałem na myśli nie ze względu na szybkość procesora (bo wiem, że to "pan pikuś"), ale na ilość zajętych pinów I/O przy proponowanym podłączeniu bez ekspanderów, bo wtedy zostają tylko 3 wolne I/O. Ale jeśli to koledze wystarczy do podpięcia reszty peryferiów to ok. A jeśli kolega potrzebuje więcej pinów I/O na peryferia to wtedy tylko rejestry na SPI i gotowe.
Dodano po 3 [minuty]: mitny napisał: Załączony rysunek jest poglądowy. Ma tak wyglądać ale wszystkie słupki mają mieć po pełne 10 elementów. Zapalanie ma się odbywać w dowolny sposób nie koniecznie w taki jak działa equalizer.
Mam tutaj parę wątpliwości.
1. Czy wyświetlanie multipleksowane 16x13 da mi dowolną kombinację zapalenia i zgaszenia wszystkich diod? Bo wydaje mi się, że nie koniecznie.
Może źle rozumiem to sterowanie?
2. Zastosowanie rejestrów przesuwających wydaje się fajne ale dobrze liczę, że będę ich potrzebował kilkanaście (zakładając, że każdy ma 8 wyjść)?
1. tak, multipleskowanie daje możliwość zapalania dowolnych diod w dowolnej konfiguracji, patrz multpileksowanie wyświetlaczy LED - to to samo tylko, ze diod więcej i ułożone inaczej
2. przy matrycy 16*13 potrzebujesz 4 takie rejestry 8 bitowe (w sumie możesz wtedy zrobić matrycę 16*16) i korzystasz z mniej niż 8 pinów I/O procesora do sterowania całej matrycy