Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Proszę o poradę co mam zrobić z nieuczciwym serwisem Samsung

13 Sty 2011 11:57 4049 14
  • Poziom 14  
    Wysłałem laptopa Samsung, na naprawę gwarancyjną. Laptop z dnia nia dzień przestał się uruchamiać (po wciśnięciu przycisku power zaświecają się diody i to wszystko). Komputer ma raptem kilka miesięcy. Dbałem o niego do tego stopnia, że ze świecą szukać na nim większych rys. Dziś dostałem informację z serwisu, że laptop był zalany. Jest to bzdurą totalną, gdyż te urządzenie nawet nie jest przenoszone z miejsca w miejsce. Nie ma żadnej opcji, żeby nawet zawilgł. Co mam zrobić, żeby naprawiono nieodpłatnie?

    Naprawę wycenili na prawie 1000zł :(

    Proszę o pomoc.
  • TermopastyTermopasty
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    Żądaj na piśmie odmowy naprawy w ramach gwarancji. Wówczas możesz wystosować wezwanie do wykonania zobowiązania wynikającego z umowy sprzedaży - naprawy gwarancyjnej. Jeżeli odmówią - nie wahaj się ich pozwać [solidarnie Samsunga oraz sprzedawcę].
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 14  
    Tak zrobię, tylko boję się, że serwis w ramach złośliwości celowo zaleje tego laptopa, żeby udowodnić swoją rację. Już wiem, że nie zakupię nic tej firmy. Jak można robić z ludzi idiotów?
  • Pomocny post
    Poziom 9  
    Kiepski przypadek ... zaleją i jesteś ugotowany. Gdzie my zyjemy .. a w pOLSCE.
    Na przyszłość ... trzeba by za każdym razem jak zdajemy sprzęt do naprawy na gwarancji potwierdzić jego faktyczny stan w innym serwisie... z pisemnym potwierdzeniem jako podkładke ...

    Dodano po 2 [minuty]:

    aaa ja bym sprawę jeszcze zgłosił do głownego centrum samsunga, ale oczywiscie po jakims wyjasnieniu z Twoim serwisem, bo to tam pracuję Ci debile
  • Poziom 36  
    Oszustwo jest możliwe, ale są też inne możliwości.

    _Marian_ napisał:
    że laptop był zalany. Jest to bzdurą totalną, gdyż te urządzenie nawet nie jest przenoszone z miejsca w miejsce.
    Więc po co kupować laptopa? Normalny komputer jest dużo tańszy, wygodniejszy, wydajniejszy i bezpieczniejszy (trudniej go zalać, nie spadnie na podłogę ze stołu itp).

    _Marian_ napisał:
    Nie ma żadnej opcji, żeby nawet zawilgł.
    Jak najbardziej jest taka opcja, no chyba, że go pilnujesz dzień i noc. Tu podejrzewam, że z laptopa korzysta cała rodzina, jak to często bywa podczas jedzenia. O ile w normalnym komputerze po zalaniu klawiatury herbatą nic się nie stanie (zwykle wymiana klawiatury kosztującej grosze), to ta sama herbata wyrządzi laptopowi ogromne szkody. Zaś domownik się nie przyzna. Ja gdy przez przypadek wrzuciłem do wody kartę pamięci od PS2 to od razu ją rozkręciłem i zacząłem ją suszyć (i na szczęście się udało, z laptopem byłoby dużo trudniej).

    A zatem najpierw przeprowadź śledztwo w domu, bo gdy pójdziesz z tym do sądu to gdy się okaże, że to jednak wina kogoś z rodziny to wtedy będą kłopoty.
  • Poziom 16  
    Możliwości są trzy:

    - brat/siostra zalali ci laptopa (o czym nie wiesz),
    - serwisantowi wylała się kawa,
    - potrzebne były "organy", bo pracownikowi z serwisu lub jego koledze, zepsuł się taki sam model.
  • Poziom 14  
    W moim przypadku nie ma możliwości zalania urządzenia przez osobę postronną.

    Po co kupować laptopa?
    1. Żeby mieć możliwość zabrania ze sobą jeśli zajdzie taka konieczność.
    2. Bo zajmuje dużo mniej miejsca.

    Temat zamykam.
  • Pomocny post
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Temat otwieram na prośbę autora.
  • Poziom 14  
    Okazało się, że mojego laptopa "serwisowała" firma REGENERSIS z Janek. Po poczytaniu opinii wychodzi na to, że jest:

    1. Znienawidzona przez klientów za masowe wystawianie ekspertyz z informacją zalaniu telefonów Nokia, HTC, SAMSUNG, iPhone, Sony-Ericsson jak i innego sprzętu tychże firm.

    2. Firma wystawia także inne, wyimaginowane opinie, któych skutkiem jest także anulowanie gwarancji.

    Czyli wychodzi na to, że są to regularne praktyki z ich strony.
    Poniżej linki, z potwierdzeniem powyższych słów (w internecie jest ich niezliczona ilość):

    http://www.wykop.pl/ramka/269012/regenersis-oszukuje-ludzi-prosze-pomozcie-naglosnic/

    http://myapple.pl/iphone-ipod-touch/110164-re...zbiorowy-do-rpk-szukam-poszkodowanych-43.html
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Po pierwsze zażądaj pisemnej ekspertyzy od tego, pożal się Boże, "serwisu". Potem jeśli ciebie nie stać na adwokata, skontaktuj się z rzecznikiem praw konsumenta, niech pomoże ci zredagować pismo do sądu. Tam będziesz, niestety, musiał podważyć ocenę "serwisu" i żądać bezpłatnej naprawy w ramach gwarancji.
    A po drugie to w/w "serwis" potrafi jedynie robić zdjęcia nawet nalotowi z kalafonii i uparcie wmawiać, że elektronika jest zalana. Na trzy telefony Nokia wysłane do tego żałosnego "serwisu" wszystkie wróciły z adnotacją, że są zalane. Jest to nagminna praktyka i myślę, że takie mają zalecenia od góry, by "nic nie robić a zarobić".
  • Poziom 14  
    Byłem w federacji konsumentów. Tam dowiedziałem się, że można walczyć, ale trudno będzie udowodnić im, że laptop nie był zalany. Powiedzieli mi też, że nie oddaje się sprzętu z tytułu gwarancji, tylko z niezgodności towaru z umową (odpowiada wtedy sklep). Ponieważ nie chciało mi się kłócić z serwisem, zapłaciłem za ekspertyzę i odesłanie, oraz zaniosłem do prywatnego zakładu. W ciągu tygodnia laptop był sprawny. Na kwitku jest napisane "poprawa połączeń BGA". Koszt: 250zł
  • Poziom 9  
    Witam.Dobrze że Ci nie powiedzieli ze masz wilgoć w mieszkaniu..Ja to na Allegro znalazłem ładna reklamę serwisu.Pofatygowałem się do stolicy na ulice Lanciego napisali mi zgłoszenie do naprawy,podejrzenie uszkodzenia czarger,Komputer mi zawsze dobrze chodził Pewnego dnia po wyłączeniu Compal HL90 na 2 dzień nie dał się uruchomić.Do głowy mi nie wpadło ze taki serwis tak postępuje i nie odpisuje na e-maile...A to moje kopie co wysyłam....Witam.Oddałem Państwu laptopa Compal HL90 do naprawy podejrzenie uszkodzeni charger numer zlecenia xxx/2011..Na stronce www odczytałem że... "Rozpoczęto naprawę
    Nazwa sprzętu Compal HL90
    Nr seryjny sprzętu 21133694xxxxx
    Data przyjęcia 09-03-2011
    Data naprawy 10-03-2011
    Koszt naprawy brutto 655,33
    Wykonane naprawy Płyta po zalaniu. Ślady zalania w okolicach złącza CD, zalana karta grafiki w sekcji +1,2V.Uszkodzona karta grafiki. Wymiana ISL6269, wymiana GPU G96-630-A1. Płyta główna wymiana KB926, naprawa charger (BQ24751) wymiana PQ4 i PQ5.. Oczekiwanie na kontakt z klientem"..Związku z tym mam pytania .W zgłoszeniu do naprawy dostałem pokwitowanie w którym są warunki naprawy 5]Podpunkt .]sprzęt zostawiony w serwisie do naprawy w którym serwisant wykryje jakiekolwiek ślady zalania,automatycznie zmienia status na naprawę warunkowa [Naprawa warunkowa oznacza podjęcie próby naprawy powierzonego sprzętu bez gwarancji jego naprawy stan sprzętu może ulec pogorszeniu...Czyli mam rozumieć ze po nie udanej probie muszę ponieś koszta wysokości około 700zł w tym jeśli naprawa się nie uda ,a jak się uda nie będę posiadał gwarancji na określona naprawę...Tylko nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek go zalał..Inny podpunkt.] w przypadku rezygnacji z naprawy klient ponosi koszt ekspertyzy w wysokości od 60 do 150 zł brutto..Ile będzie mnie kosztowa ta ekspertyza ?. Czy jest możliwość wymiany na nową płytę główna która będzie posiadała gwarancje minimum pół roku i ile to by kosztowało,bo myślę o płycie JHL90 ...Jóź dziś rano wysłałem e-maila, i brak odpowiedzi....A to ostatni e-mail jaki wysłałem ...Witam..chciałem się zapytać co z odpowiedzią na mojego e-maila którego wczoraj wysłałem,bo tylko miła Pani do mnie zadzwoniła i otrzymałem wiadomość ustną ze laptop niekoniecznie musiał być zalany tylko może mam zadurzą wilgotność w pokojach,a gwarancje bym dostał na pół roku.Tylko ja oznajmiłem że chce odpowiedzi na piśmie z powodu pisma którego dostałem podczas zostawienia laptopa w serwisie ----" Zgłoszenie do naprawy/przeglądu 140/xxx"-W punkcje" 5]Warunki naprawy i odbioru" --Który dla
    mnie jest niejasny i może wpływać na moja niekorzyść..Pozdrawiam
  • Poziom 21  
    Chyba nie pozostaje nic innego tylko w miarę możliwości udokumentować oddawany towar na gwarancję. Natrzaskać zdj. w dobrej jakości. Gorzej z urządzeniami zamkniętymi jak wspomniany laptop czy telefony. Myślę że dobrym posunięciem było by nagłaśnianie takich sytuacji na stronach producentów bądź dystrybutorów sprzętu, gdyż oni mają większy wpływ na działanie serwisu niż poszkodowany klient.
  • Poziom 9  
    A kto uwierzył by jakieś fotki które mogą być zrobione dużo wcześniej a serwis zawsze będzie miał większa racje,bo tam robią fachowcy.Zawsze można podmienić dobra pamięć na popsuta tylko gorzej jak numer który ona ma okaże się ze był już w jakimś laptopie. Jak układ jest dobry zawsze można przyłożyć jakieś napięcie i go uszkodzić.Pozdrawiam
  • Poziom 21  
    gluch111 napisał:
    A kto uwierzył by jakieś fotki które mogą być zrobione dużo wcześniej a serwis zawsze będzie miał większa racje,bo tam robią fachowcy.

    1.Zawsze można zrobić zdjęcia na tle najnowszego dziennika.( Np. na tle pani z tylnej okładki faktu :D)
    2. Takie informacje będą dla ciebie cenne bo dowiesz się czy pewne wady były wcześniej a ich nie zauważyłeś czy może jednak pojawiły się po oddaniu do serwisu.

    A niech Ci przelutowują pamięci. Tu jest mowa o uszkodzeniach mechanicznych/chemicznych/termicznych z winy użytkownika. W wypadku uszkodzenia pamięci to serwis musi wymyślić bajkę jak to "Ty" je uszkodziłeś.