Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy można odszukać skradziony komputer po mac adresie ?

13 Sty 2011 14:04 22291 24
  • Poziom 13  
    Witam

    Na wstępie proszę moderatora o nie usuwanie tego tematu (ew. przeniesienie do bardziej pasującego działu).

    Kilka dni temu miałem włamanie do mieszkania, z którego skradziony został m.in. mój laptop HP. Czy jest jakaś szansa na odszukanie go po np. mac adresie a dalej już po IP jeśli zaloguje się w jakiejś sieci ? Posiadam tylko nr seryjny tego laptopa,a le myślę, że HP powinno dysponować mac adresem tej karty sieciowej.

    Bardzo proszę o pomoc, bo nie tylko to zginęło, a wydaje mi się,z e laptop może być jakimś punktem zaczepienia. Każda pomoc jest CENNA !

    pozdrawiam
  • Poziom 21  
    Jeśli zarejestrowałeś kompa, miałeś zainstalowane oprogramowanie - to może jakiś tam promyk nadziej by był.
    Natomiast w innym przypadku będzie spory kłopot.
    Nie mniej jednak trzeba wierzyć w efektywność naszych służb ;-)
    ...
    P.S.
    Najlepsza opcja to jak kolesie wpadną i powiążą ich z włamaniem.
  • Poziom 13  
    byłem jego pierwszym właścicielem, nie pamiętam szczerze czy go rejestrowałem, ale oprogramowanie miałem zainstalowane oryginalne - Win XP Home - co teraz radzicie zrobić ? Próbowac zdobyć ten mac adres i sporawdzać gdzie mógł się zalogować -tzn jaki IP uzyskał ?
  • Poziom 21  
    Chodzi o oprogramowanie służące do łączenia się z (powiedzmy z) serwerem usługodawcy udostępniającego możliwość śledzenia komputera w sieci. Jeśli nie miałeś takiego to ... nie wiem czy jest możliwość.
    Nieraz takie usługi i oprogramowanie oferują producenci, właśnie podczas rejestracji zakupionego ich produktu.
    Ale może inni będą mieli jakieś pomysły.
  • Poziom 13  
    Tzn łączyłem się poprzez router Linksys WAG200 z Neostradą.
    Czy w routerze mogło zostać zapisane coś wartościowego pochodzącego z mojego komputera ?
  • Poziom 43  
    Cytat:
    Czy w routerze mogło zostać zapisane coś wartościowego pochodzącego z mojego komputera ?
    Nie, router to tylko urządzenie pośredniczące, podobnie jak switch.
  • Poziom 11  
    To pytanie powinieneś zgłosić Policji, czy jest ona w stanie namierzyć złodzieja.
    W USA tak właśnie właściciel namierzył gościa, który ukradł mu Maca.
    Ale Polska to nie USA.
    A to przykład za dobreprogramy.pl

    "Sam ostatnio straciłem laptopa. Policji podałem numer seryjny, adres MAC (miałem go zapisanego w ustawieniach routera)... nawet ARP im podałem. I co usłyszałem? Że śledztwo zostanie na 99,9% umorzone.

    Tak więc nie pozostaje Ci nic innego jak pogodzić się ze stratą."
    http://forum.dobreprogramy.pl/skradziony-zagi...199.html?sid=6782a4981d4334fef8f0d9082bd235c6
  • Poziom 13  
    Jeśli masz mac adres karty sieciowej tego laptopa (może jest jeszcze dostępny na routerze jeśli nie wygasł patrz opcja DHCP Clients List) i złodziej nie zmienił MAC-a karty sieciowej w laptopie to przy pomocy programu np. Colasoft MAC Scanner 2.2 Pro możesz skanować popularne pule adresów ip.Multimedia Polska lub Neostrady w jego poszukiwaniu a gdy go namierzysz to zapisz adres ip. i do administratora daj znać,ale mogą ci tego nie chcieć udostępnić.
    Daj znać na skype to ci pomogę. skype :k45i89o98j66
  • Poziom 16  
    Wygląda na to że nasze służby nic nie robią, a złodzieje mają pełne ręce roboty.
    Znalezienie laptopa to taka sama operacja jak znalezienie kogoś kto napisze coś nie tak na służby w necie.
    Dziwię się że do pół godziny potrafią znaleźne komputer jeśli ktoś coś z niego napisze właśnie po takich samych parametrach jak ie są potrzebne do odnalezienia komputera po jego danych np mac adresie.
    Ja bym chociaż popytał czy można zablokować mac adres na wszystkich stronach by kierowało na policję i nie łączyło z stronami.
    Słyszałem że są jakieś bany.
    Może lepiej podpisać kartę internetową mac adresem tej skradzionej i zrobić bana to złodziej już chyba nie wejdzie na stronę.
    Trzeba trochę pokombinować.
    Albo na drugi raz zainstaluj sobie program który zniszczy ci komputer jeżeli od momentu włączenia przez 5 minut nie włączysz na przykład pliku tekstowego i nie wpiszesz hasła zapisując plik.
    To dość trudny sposób na złodzieja bo nawet nie wpadnie mu do głowy że coś takiego właśnie masz.
    Skoro wirusy niszczą pecety to masz drogę otwartą.
    Zresztą nie tylko wirusy bo one są tylko dla zarobienia pieniążków.
    Niektóre komputery są lepiej zabezpieczone niż pisałem.
    Nawet złodziej dysku nie wykorzysta.
    Ja zrobiłem w pracy tak zwaną zworę i jeżeli nie włożę pendrive i spróbuję uruchomić kompa to po 5 minutach zamiast 5 volt z zasilacza mam 12 volt i sprawa z głowy.
    Musi być takie zabezpieczenie z polecenia dyrektora bo są cenne dane.
    Nikt takiego komputera już nie uruchomi.
  • Poziom 43  
    Adres MAC jest widoczny tylko w obrębie jednej podsieci, więc na nic sie on tu nie przyda.

    Nie ma czegoś takiego jak adres ARP...
    Cytat:
    Albo na drugi raz zainstaluj sobie program który zniszczy ci komputer jeżeli od momentu włączenia przez 5 minut nie włączysz naprzykład pliku tekstowego i nie wpiszesz hasła zapisując plik.
    a to ciekawostka...

    A uściślając historię gościa,który znalazł swojego Macintosha(ściślej to chyba był G3?) - zostawił on program DynDNS, który przypisuje domenie adres IP za każdym razem, gdy ten się zmieni - a więc wtedy kiedy np zmienimy łącze lub operator zmieni nam adres(neostrada i te sprawy). Po kilku latach komputer odświeżył nagle swoją domenę, koleś zostawił na nim też demona SSH i VNC a więc sprawa z głowy.

    Gdyby jednak ten komputer został podłączony przez router a nie odrazu do publicznej sieci, wtedy - owszem - dostałby jego IP, ale nie dostałby się na niego z zewnątrz.
  • Poziom 16  
    WV napisał:
    Wygląda na to że nasze służby nic nie robią, a złodzieje mają pełne rence roboty.
    Znależienie laptopa to taka sama operacja jak znależienie kogoś kto napisze coś nie tak na służby w necie.
    Dziwię się że do pół godziny potrafią znaleść komputer jeśli ktoś coś z niego napisze właśnie po takich samych parametrach jak ie są potrzebne do odnalezienia komputea po jego danych np mac adresie.
    Ja bym chociaż popytał czy można zablokować mac adres na wszystkich stronach by kierowało na policję i nie łączyło z stronami.
    Słyszałem że są jakieś bany.
    Może lepiej podpisać kartę internetową mac adresem tej skradzionej i zrobić bana to złodziej już chyba nie wejdzie na stronę.
    Trzeba trochę pokombinować.
    Albo na drugi raz zainstaluj sobie program który zniszczy ci komputer jeżeli od momentu włączenia przez 5 minut nie włączysz naprzykład pliku tekstowego i nie wpiszesz hasła zapisując plik.
    To dość trudny sposób na złodzieja bo nawet nie wpadnie mu do głowy że coś takiego właśnie masz.
    Skoro wirusy niszczą pecety to masz drogę otwartą.
    Zresztą nie tylko wirusy bo one są tylko dla zarobienia pieniążków.
    Niektóe komputery są lepiej zabezpieczone niż pisałem.
    Nawet złodziej dysku nie wykorzysta.
    Ja zrobiłem w pracy takzwaną zworę i jeżeli nie włożę pendraka i spróbuję uruchomić kompa to po 5 minutach zamiast 5 volt z zasilacza mam 12 volt i sprawa z głowy.
    Musi być takie zabezpieczenie z polecenia dyrektora bo są cenne dane.
    Nikt takiego komputera już nie uruchomi.


    Rence opadają .

    Dodano po 7 [minuty]:

    therror napisał:
    Witam

    Na wstępie proszę moderatora o nie usuwanie tego tematu (ew. przeniesienie do bardziej pasującego działu).

    Kilka dni temu miałem włamanie do mieszkania, z którego skradziony został m.in. mój laptop HP. Czy jest jakaś szansa na odszukanie go po np. mac adresie a dalej już po IP jeśli zaloguje się w jakiejś sieci ? Posiadam tylko nr seryjny tego laptopa,a le myślę, że HP powinno dysponować mac adresem tej karty sieciowej.

    Bardzo proszę o pomoc, bo nie tylko to zginęło, a wydaje mi się,z e laptop może być jakimś punktem zaczepienia. Każda pomoc jest CENNA !

    pozdrawiam



    Jeżeli masz w laptopie Wifi , to zaczynamy rozmawiać już o dwóch rzeczach . 2 x Mac .

    Jedyna rzecz jaka mi przychodzi do głowy to moment w którym złodziej podłączy laptopa do sieci i jakieś GG zaloguje się do serwera .

    Uzyskanie adresu IP to 50 % szans na powodzenie , musisz mieć także znajomych u operatora do którego należy to IP .

    Pamiętaj że laptop to bardzo mała rzecz i nawet jeżeli znajdziesz IP znajdziesz lokalizację z której jakieś GG zalogowało się do serwera . To zanim uzyskasz pozwolenie na przeszukanie laptopa tam już nie będzie .
    Sprawa moim zdaniem jest beznadziejna .
  • Poziom 12  
    Raczej zapomnij o laptopie.Sory, ze to pisze, ale taka prawda.
    chyba,ze przypadkiem Policji uda sie namierzyc goscia przypadkiem,
    np.wpadnie na goracym uczynku itp.To wtedy w worku znajdzie sie Twoj laptop, wiec zawsze to zglaszamy, podajac im, parametry lap. zdjecie nr seryjnych itp, wyglad.

    Przestroga dla innych:
    1) Robimy kopie danych !!!
    2) Ustawiamy haslo do komputera !!
    3) uzywamy szyfrowania programowego lub sprzetowego na dysku.
    4) Ustawiamy haslo na biosie.

    Jak ktos napisal ze skanujemy sieci np. neostrady to niech on bajek nie opoawiada !
  • Poziom 11  
    Jeśli da się korzystać z laptopa bez wpisywania haseł i masz np. zapamiętane hasło do gmaila - to jest szansa, że ktoś chcąc poczytać sobie twoje maile zaloguje się - i uzyskasz jego ip. Szanse są minimalne ,ale zawsze jakieś istnieją.
  • Poziom 13  
    Witam

    Po pierwsze dzięki za odzew.
    Nie ustanawiałem hasła, bo laptop praktycznie nigdy z domu nie był wyniesiony, więc wyszedłem z założenia, ze po co - jak pewno większość tutaj. Nie przypuszczałem, że mogę mieć włamanie do mieszkania. ale to inna kwestia.

    Nie, nie jestem komendantem, ani innym pracownikiem służb mundurowych - jedynie zwykły, szary cywil, w którego ktoś się nie bał i....

    No nic narazie mi nie przychodzi tez do głowy co możnaby chociaż spróbować.

    dzięki za pomoc
  • Poziom 40  
    Raczej kaplica.
    Ale spisz sobie co tam miałeś puki pamiętasz.
    MAC ci nic praktycznie nie daje bo na przykład do takiej neo będzie komputer podłączony przez ruter. I cokolwiek by ktoś chciał skanować to miłej zabawy.

    Jeśli założymy ze złodziej nie jest głupi i chodziło mu o sprzęt to pierwsze co zrobi to sformatuje dysk. I jest po kłopocie. Jak zwilgnęli laptopa dla jakiś danych to jest cień szansy ze ktoś będzie debilem.
    Spisz sobie wszystko do czego mogłeś mieć tam hasła zapisane konta pocztowe portale i tak dalej. Może ktoś odpali Outlooka a ten sprawdzi pocztę może się na nk zaloguje może miałeś jakąś stronę startowa charakterystyczną. Może miałeś antywirusa który sam pobiera aktualizacje i tak dalej. Jednak widzę to raczej słabo a szanse odzyskania oceniam na nikłe.
  • Poziom 39  
    Nikt palcem nie kiwnie, aby szukać po MAC-u twego zaginionego komputera. Jest to szukanie igły w stogu siana na macanego. Może gdybyś był binLadenem, to NSA lub Echelon wytropiłoby laptopa... A tak to uroń łezkę i kup następny. I miej nadzieję, że ktoś kiedyś się pochwali ucholowi kradzionym notebookiem.
  • Poziom 27  
    Niestety zapomniałem adres stronki, ale była ona w którymś z numerów Chip'a z lat 2008 - 2010. Zapytaj na forum chipa to powinni wiedzieć.

    W każdym razie była to usługa polegająca na tym, że opłacałeś dostęp do ich serwerów które przechowywały logi a Ty instalowałeś W BIOSIE swojego komputera mały program, który przekazywał za każdym razem dane do ich serwera, zawierające IP sieci i inne.

    To bardzo ciekawe rozwiązanie ponieważ format dysku nie nie pomoże złodziejowi. Oczywiście jeśli jest kumaty to również wgra nowy bios, ale to jest kolejna dla niego przeszkoda.

    BTW. Zawsze warto spisać maksymalnie wszystkie dane laptopa - numery seryjne itd i sprawę zglosić na Policję jako kradzież. Tyko jak do nich pójdziesz, musisz mieć wszystko ładnie przygotowane, wydrukowane itd. Przyjmą zgłoszenie.

    Jednak mając zainstalowany taki program szpiegujący w biosie wiedziałbyś przynajmniej z jakiego adresu IP delikwent się loguje do sieci z tym komputerem. Takie wskazówki byłyby również bardzo cenne dla Policji.

    Aha i jeszcze jedno. Usługa ta była stosunkowo tania, bo wynosiła chyba 300 zł za abonament na 2 lata. Obsługiwała bardzo dużo komputerów, nawet bardzo starych maszyn (bios musiał być odpowiedni)

    Pozdr
  • Poziom 43  
    To bardzo ciekawe co kolega marek-zarzycki mówi, postaraj się to odnaleźć(albo kto inny), bo pierwsze słyszę o czymś takim jak dogrywanie programu do BIOSU - każdy model płyty ma specyficzne instrukcje i nie da się tego uogólnić na tyle, żeby to miało sens. A jeśli da się w prosty sposób doklejać kod do programu BIOSu to mielibyśmy tonę wirusów szpiegujących, które przejmowałyby kontrolę nad naszą klawiaturą i wysyłały logi do zewnętrznych serwerów a software'owe firewalle by tego nie widziały.
    Niemniej jednak, może się myle.
  • Poziom 14  
    Dlatego aby laptop byl dla zlodzieja bezuzyteczny - jesli chodzi o dane to truecrypt na caly dysk + haslo ponad 20 znakowe:) pomijajac haslo na start dysku coby jeszcze musial rozkrecac zeby zrestartowac bios:)
  • Poziom 27  
    piterus99 napisał:
    To bardzo ciekawe co kolega marek-zarzycki mówi, postaraj się to odnaleźć(albo kto inny), bo pierwsze słyszę o czymś takim jak dogrywanie programu do BIOSU - każdy model płyty ma specyficzne instrukcje i nie da się tego uogólnić na tyle, żeby to miało sens. A jeśli da się w prosty sposób doklejać kod do programu BIOSu to mielibyśmy tonę wirusów szpiegujących, które przejmowałyby kontrolę nad naszą klawiaturą i wysyłały logi do zewnętrznych serwerów a software'owe firewalle by tego nie widziały.
    Niemniej jednak, może się myle.


    Tak jak pisałem, jest ta strona podana w którymś z numerów chipa z ostatnich 2 lat. Była tam cały artykuł poświęcony zabezpieczeniu komputerów przed kradzieżą.
    Mnie osobiście zainteresowała ta strona z trzech względów:
    - usługa cenowo była przystępna - oczywiście trzeba to było opłacić kartą kredytową albo przez paypala bo nie było odpowiednika w Polsce dla tej usługi
    - było wszystko jasno i przejrzyście opisane oraz dokładnie wymienione modele komputerów jakie można było użyć do tej usługi.
    - usługa obejmowała nawet starsze modele komputerów np. IBM T42. Akurat w tym przypadku jest to zrozumiałe, bo to maszyna biznesowa i co za tym idzie usługa mogłaby budzić zainteresowanie wśród posiadaczy takich komputerów

    Co do wgrywania programów do BIOSU to chyba źle się wyraziłem. Tam chopdziło bardziej o wgranie zmodyfikowanego BIOSU czyli upgrade wersją, która była specjalnie spreparowana.

    Co do TrueCrypta to owszem, jak najbardziej jednak dysk można sformatować czy nawet wyrzucić na śmietnik a komputer sobie sprzedać lub używać na własność. W przypadku tego rozwiązania które przytoczyłem powyżej zawsze istnieje możliwość namierzenia delikwenta, no chyba, że będzie zapobiegliwy.
  • Poziom 40  
    Da rade coś takiego zrobić (bios) tylko trzeba się znać ;). Modowanie biosów blaszaków było kiedyś nawet w modzie. W zasadzie nawet na karcie sieciowej można umieścić kod który zostanie uruchomiony po włączeniu komputera tak jak oprogramowanie służące do bootowanie przez sieć. A award bios miał budowę modułową. W przypadku laptopów sprawa jest nieco skompilowana ale idea będzie taka sama wiec nie dziwi minie ze ktoś to zrobił. Pytanie tylko na ile skutecznie i jakie dane ten program jest w stanie przesłać.
  • Poziom 12  
    bla bla bla..
    za duzo CSI, chlopaki.
  • Poziom 11  
    W sprawie artykułu z Chipa. W numerze z lipca 2010 r. jest artykuł " Odnajdywanie urządzeń mobilnych", piszą tam m.in. o odnajdywaniu urządzeń(laptopów).
    Krótki cytat z w.w.artykułu:
    Wszechstronnym rozwiązaniem jest przykładowo pakiet usług Lojack for Laptops. W tym przypadku po zgłoszeniu zaginięcia komputera operator rozpocznie zapisywanie śladów jego aktywności, takich jak położenie geograficzne czy naciśnięcia przycisków klawiatury.
    Na życzenie aplikacja może również zdalnie skasować zawartość dysku. Co szczególnie interesujące, w niektórych komputerach program trwale zapisuje się w BlOS-ie, a wtedy nawet formatowanie czy wymiana dysku nie uchronią złodzieja przed namierzeniem.
    Chyba o to chodziło kol.marek-zarzycki
  • Poziom 27  
    szynal napisał:
    W sprawie artykułu z Chipa. W numerze z lipca 2010 r. jest artykuł " Odnajdywanie urządzeń mobilnych", piszą tam m.in. o odnajdywaniu urządzeń(laptopów).
    Krótki cytat z w.w.artykułu:
    Wszechstronnym rozwiązaniem jest przykładowo pakiet usług Lojack for Laptops. W tym przypadku po zgłoszeniu zaginięcia komputera operator rozpocznie zapisywanie śladów jego aktywności, takich jak położenie geograficzne czy naciśnięcia przycisków klawiatury.
    Na życzenie aplikacja może również zdalnie skasować zawartość dysku. Co szczególnie interesujące, w niektórych komputerach program trwale zapisuje się w BlOS-ie, a wtedy nawet formatowanie czy wymiana dysku nie uchronią złodzieja przed namierzeniem.
    Chyba o to chodziło kol.marek-zarzycki


    Nie o to mi chodziło. Ten artykuł był w którymś z wcześniejszych numerów chipa. Trzeba przeszukać roczniki od 2008.

    Co do powyższego tekstu, to żaden program się do biosu nie zapisuje. Wgrywa się już zmodyfikowany bios do komputera.