Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mechanik - Doradca. Doradzanie wymiany oleju.

T5 20 Sty 2011 23:20 8226 56
  • #31
    krisbrumm
    Specjalista - DAF Trucks
    hej tam smarogrzeby!
    ja do mojego Audi A3 1.6 8V AKL leję 5W40 Edge sport castrola.
    Auto ma ponad 380tyś km (PROSIMY NIE REGULOWAĆ ODBIORNIKÓW-CYFRY SĄ BEZ BŁĘDU).SILNIK NIE MA ŻADNEGO WYCIEKU!!! mam go już 3 rok i jestem drugim właścicielem.Nigdy nie miał problemu z silnikiem!Cztery razy sadziłem trasę Anglia-Polska-Anglia.
    jedyna dolegliwość, to tego oleju trochę spala, cóż, pierścienie muszą być już cieniutkie, ale wybaczam mu to -po prostu dolewam, jak trzeba.Mrozy, nie mrozy-zawsze zapali.Co roku zdaje przegląd MoT-bardziej rygorystyczny pod względem emisji spalin niż w Polsce.

    I CO WY NA TO WSZYSCY CI, CO GADAJĄ O ROZSZELNIENIACH ???

    pozdrawiam, smarogrzeb.

    proszę wydrukować niniejszy post, oprawić w ramki i powiesić na ścianie w swoim biurze obsługi klienta.
  • Pomocny post
    #32
    gimak
    Poziom 38  
    robokop napisał:
    Dodatkowo w silnikach ze znacznym przebiegiem uszczelnienie układu tłok/pierścienie/cylinder zawdzięczasz właśnie między innymi odłożonemu w rowkach tłoka nagarowi, który w dużym zakresie działa jako swoisty kompensator luzu. Często się słyszy że "auto oleju nie brało, a po założeniu LPG" zaczęło". Czemu? A właśnie temu, że ze spalania gazu nagar praktycznie nie powstaje, więc ten "uszczelniacz" w rowkach nie zostaje na bieżąco uzupełniany.

    W tej materii mam odmienne spostrzeżenia. W moim poldku 80 kkm przebiegu po zainstalowaniu gazu nie zauważyłem zwiększonego zużycia oleju. Zauważyłem natomiast po następnych ok. 20 kkm zniknięcie osadów (nagarów) oraz zwiększenie się kompresji na cylindrach o 1-1,1 bara oraz to że przy trzeciej wymianie oleju (po zagazowaniu) olej stracił smolisty odcień. Zwiększenie kompresji kładłem właśnie na karb uwolnienia pierścieni na tłokach.
  • Pomocny post
    #33
    ociz
    Moderator Samochody
    krisbrumm napisał:
    Auto ma ponad 380tyś km (PROSIMY NIE REGULOWAĆ ODBIORNIKÓW-CYFRY SĄ BEZ BŁĘDU)

    Co w tym dziwnego?Taki przebieg to nie wiele dla porządnych samochodów, a A3 zdecydowanie do takich należy.
  • Pomocny post
    #34
    krisbrumm
    Specjalista - DAF Trucks
    ociz napisał:
    krisbrumm napisał:
    Auto ma ponad 380tyś km (PROSIMY NIE REGULOWAĆ ODBIORNIKÓW-CYFRY SĄ BEZ BŁĘDU)

    Co w tym dziwnego?Taki przebieg to nie wiele dla porządnych samochodów, a A3 zdecydowanie do takich należy.


    Acha.czyli dochodzimy powoli do wniosku, ze tak naprawde stosowanie oleju syntetycznego do aut zalezy nie od jego przebiegu, tylko od tego, czy to jest porzadny samochod czy nie.
    Czyli: do BMW z wiekszym przebiegiem - syntetyk-tak
    Poldek z wiekszym przebiegiem - syntetyk - nie.
  • Pomocny post
    #35
    :
    Poziom 20  
    No to macie frajera na odstrzał:

    guard10 napisał:
    Witam przy 80k pownienes zaaplikowac 10w a nie syntetyk ,mam taka honde i trzeba o nia dbac, pozatym nie wlewaj na ful oleju,tego nie lubia.Pozdrawiam
  • Pomocny post
    #36
    ociz
    Moderator Samochody
    krisbrumm napisał:

    Acha.czyli dochodzimy powoli do wniosku, ze tak naprawde stosowanie oleju syntetycznego do aut zalezy nie od jego przebiegu, tylko od tego, czy to jest porzadny samochod czy nie.
    Czyli: do BMW z wiekszym przebiegiem - syntetyk-tak
    Poldek z wiekszym przebiegiem - syntetyk - nie.

    Nie. Do każdego silnika taki olej jaki zaleca producent. A do trupów dla których nie ma już nadziei najtańsze mineralne bo te najmniej śmierdzą spalane.
  • Pomocny post
    #37
    wopor
    Poziom 32  
    Witam, co do wlewania syntetyku, wlewać bez wzgledu na przebieg, jest tylko jedno ale? jeżeli poprzedni uzytkownik lał minerala i troszke pojeżdził kkm to nagar który sie odkładał spowodował wycieranie wargi w simmeringach które sie nim również uszczelniły i wlanie teraz syntetyku który ma silne środki myjace spowoduje jego rozpuszczenie i rozszczelnienie tych połączeń, do tego dojdzie nagar ze ścianek bloku itd może to spowodować nawet zablokowanie kanałów olejowych np tych do głowicy i przytarcie lub zatarcie wałka rozrządu ,zablokowanie regulatorów jak hydrauliczne , itd. Bezpiecznie jest wtedy wlać semi i zrobic kilka wcześniejszych zmian i dopiero przejść na syntetyk ale czy to opłacalne to inna sprawa, jest taki mit że minerał jest gęściejszy :D a tu nie chodzi o to tylko o lepkość w temperaturze pracy i syntetyk bije minerala na głowe o rząd wielkości, kol ociz trupy trzeba pogrzebać bo zaczna cuchnąć :D , mówimy o sprawnych eksploatacyjne silnikach,pozdrawiam.
  • #38
    T5
    Admin grupy Samochody
    Pracowałem kiedyś w takiej firmie gdzie jedna Tęga głowa doradziła wymianę na 15w w mażdzie 2,0 v6 po roku dokładnie i trzydziestu paru tysiącach zaczęło coś stukać.Po zdjęciu pokrywy klawiatury wyglądało jakby była założona.Śliczny nagar.15W zabiło taki fajny silnik.Tęgiej głowie powiedziałem że ja na miejscu klienta dałbym mu w pysk i kazał remontować za swoje.Od tej pory zaczął sprawdzać co zamierza wlać do silnika.
    Na własnej skórze.Kupiłem kilka lat temu dwulitrowego opla 180tyś na zegarze.Kupiłem dla siebie-dużo jeżdzę-wymieniłem pierścienie ,panewki korbowodowe,dotarłem zawory,wymieniłem uszczelniacze-Lalunia.Założyłem gazownie,zmieniłem olej na 10w.Na 1000km brała od 0,5 do 1l.Norma pomyślałem.Po 20 tyś wywaliło uszczelkę pod głowicą-dojrzałem gada,jeden rozwalony uszczelniacz zaworowy,zmieniłem tylko ten jeden-pobór oleju spadł do zera.15tyś i jest maximum.Teraz na chodometrze jest powyżej 400tyś.Nie bierze i widzi tylko gaz-benzyną się brzydzi:D Śilniczek w środku wygląda jak nowy,dobry olej to podstawa.
  • Pomocny post
    #39
    ogur3k
    Poziom 33  
    jhosef:
    Żeby czasem moja wypowiedź nie została opacznie zrozumiana.
    Doskonale wiedziałem czego potrzeba mojemu silniczkowi, doskonale wiedziałem o wymaganych normach.
    Oprócz tego byłem na szkoleniu o olejach silnikowych.

    T5:
    Nie od dziś wiadomo że minerał w Maździe= śmierć serducha.
    Pólsyntetyk jeszcze zniesie.

    A co do gazowni, ech, do śmierci można to powtarzać a ludzie i tak swoje będą wiedzieli.
    Mianowicie, niekoniecznie dobra, ale koniecznie dobrze ustawiona instalacja.
    I jeździ się jak na benzynie, tyle że taniej. Ot, cała filozofia.


    A co do tematu, ogólnie. Trzeba pamiętać że silnik zaprojektowany 25lat temu był dostosowany do ówczesnych smarowideł.
  • Pomocny post
    #40
    gimak
    Poziom 38  
    T5 napisał:
    Teraz na chodometrze jest powyżej 400tyś.Nie bierze i widzi tylko gaz-benzyną się brzydzi:D Śilniczek w środku wygląda jak nowy,dobry olej to podstawa.

    Raczej tego, że benzynę rzadko widzi.
    Też tak na początku myślałem, a teraz już nie jestem taki pewny.
    Historia: Pierwszy maluch z 74 roku - kompresja 11 barów, olej Selektol - Monte Carlo, klawiatura czyściutka, dalej nie zaglądałem.
    Drugi maluch, 78 rocznik - kompresja 9.2 bara, olej Selektol, klawiatura zarośnięta jak wrak na dnie morza.
    FSO1500, 85 rocznik - kompresja 11.5 bara, olej Castrol, klawiatura j.w.
    Polonez 1500, 99 rocznik - kompresja 12 barów, olej Lotos semisyntetyk, klawiatura do czasu zagazowania jak wyżej, po zagazowaniu (jak pisałem wyżej) zaczął się czyścić i po dwóch szybszych wymianach oleju klawiatura była czyściutka (lekko tylko przyżółknięta). Przed zagazowaniem spuszczany olej przy wymianach był smolisto-czarny. Ale już od trzeciej po zagazowaniu spuszczany olej miał kolor jasny brąz i raczej klarowny i wzrost kompresji 1 bar.
    Obecnie zagazowane meganka i corolla olej przed wymianą ma podobny kolor (oleje takie jak sobie życzy producent samochodu). Klawiatura w corolli przy sprawdzaniu luzów zaworowych po 90 kkm (85 kkm na gazie) wygląda jak nowa.
    Dlatego, obecnie sądzę, że obrośnięta klawiatura to raczej wynik gonienia silnika na benzynie i niezbyt szczelnych pierścieni tłokowych (stosunkowa mała kompresja w stosunku do stopnia sprężania) niż rodzaju oleju.
    Dlatego też się śmieję z tych, co twierdzą, że gaz niszczy silnik, ale nie zamierzam z nimi polemizować.
  • Pomocny post
    #41
    krisbrumm
    Specjalista - DAF Trucks
    wopor napisał:
    ...do tego dojdzie nagar ze ścianek bloku itd może to spowodować nawet zablokowanie kanałów olejowych np tych do głowicy i przytarcie lub zatarcie wałka rozrządu ,zablokowanie regulatorów jak hydrauliczne , itd.


    A ja dotąd myślałem, że olej, zanim trafi z pompy oleju gdziekolwiek, m.in. do kanału olejowego głowicy, jest filtrowany i zostawia zanieczyszczenia w filtrze oleju.
    to co? Filtr jest tylko od przesiewania skwarków, a nagar o konsystencji pasty do butów przelatuje??? to chyba tylko w maluchu, gdzie jest tylko ten pseudo-filtr odśrodkowy!
  • Pomocny post
    #42
    zeimp
    Moderator na urlopie...
    T5 napisał:
    Witam.Czy wy mechanicy doradzacie klientom żeby zmienili olej na 10w bo jest gęstszy i ten zimering z którego cieknie zajdzie?Auto na pompowtryskach.Jak mi to dzisiaj klient powiedział na moje pytanie dlaczego jeżdzi na niewłaściwym oleju-brakło mi słów.Po prostu mnie zatkało.:D



    Hehe dobre, ale ja miałem jeszcze ciekawszy przypadek, mianowicie:
    Ze 2,5 roku temu przyjechał do mnie na warsztat starszy pan (rodzina mojego znajomego), Skodą Octavią 1,9TDI z 2004 i chciał sobie olej w silniku wymienić ok. Ku mojemu zdziwieniu wyciągnął filtr (oryginalny/nowiutki) iiiiiiiiiiiiii olej 15W/40 (nie napiszę firmy-wiadomo). Kiedy ja to ujrzałem najpierw śmiech mnie ogarnął (rodzina inżynierów/mechaników), a jak już się opanowałem, zacząłem panu tłumaczyć, że tenże olej nie może być zastosowany w jego autku. Pan mi powiedział, iż w serwisie (???) mu powiedzieli, że najważniejszy jest filtr a olej znaczenia niema, ważne żeby wymieniać na czas. Po dłuższej rozmowie pan pojechał (z kwaśną miną), z nie wymienionym olejem. Za kilka dni, przyjeżdża ten sam pan ze synem (uczeń technikum samochodowego-podobno?) i wyciąga turystyczną kuchenkę, jakiś mały garneczek, termometr i się zaczęło..... Nalał 15W, pokazał mi (?) i powiedział "niech pan patrzy.OK. Więc patrzę (ja i moi pomocnicy) a pan "zupę" na termometrze gotuje.... Po złapaniu 100*C pan pokazuje co "ugotował" i mi mówi tak: "...widzi pan, ten olej po podgrzaniu jest jeszcze lepszy (rzadszy) od 0W, bo rzadszego pompa wszędzie wtłoczy i przez to silnik zwiększy swoją żywotność". Nie będę pisał co było dalej, ale niemniej jednak jak sobie to przypomnę, to nawet najgorszy humor przestaje dominować i szczęka boli od śmiechu. Nie wierzyłem, że ktoś z takim entuzjazmem może przygotować "tak profesjonalną prezentację naukową" - Achhhhhhh Pozdrawiam wszystkich.....
  • Pomocny post
    #43
    robokop
    Moderator Samochody
    gimak napisał:

    Dlatego też się śmieję z tych, co twierdzą, że gaz niszczy silnik, ale nie zamierzam z nimi polemizować.

    W sumie niszczy - jeśli chodzi o powypalane gniazda i zwory, dla innych podzespołów bez znaczenia. Co do oleju, to jeszcze widzę że nie wszyscy pojęli/zrozumieli o co tu tak naprawdę chodzi. Nie cały "syf" czyli laki i nagary zostaje wyłapany przez filtr 0 który jest zaraz na początku magistrali olejowej, a reszta? To się odkłada nie tylko na widocznych częściach, ale i wewnątrz kanałów silnika, rozpuszczone trafia ponownie w obieg. Jak myślicie czemu np. "motodoktorem" idzie zamordować silnik dosłownie "w oczach" ? Bo nie dość że rozpuszcza wszystkie osady, to jeszcze związki na bazie teflonu i podobnych, pogarszają odprowadzanie ciepła z węzłów tarcia. [b]Dlatego do silników które mają przebieg, w dodatku na oleju mineralnym bądź nieznanym nie wolno wlać oleju syntetycznego. Czujniki wyłapują spadek ciśnienia "systemowego" poniżej wartości 0,8 -04 atm, sądzicie że jeśli obciążony silnik dostanie takie ciśnienie przez częściowo zapchany filtr,czy wręcz przez bypass to będzie zdrowe dla niego? A czujnik nic jeszcze nie zasygnalizuje. Filtrów przecież nikt na bieżąco nie kontroluje, wymienia się je wraz ze wymianą oleju. Jeśli oleje mineralne są złe, a syntetyczne rewelacyjne, to czemu cena oleju mineralnego dobrej klasy wynosi więcej niż syntetycznego?. Czasy "brudasów" typu czerwony Castrol czy Selektol Specjal na szczęście minęły, ale ci którzy musieli grzebac w smarowanych nimi silnikach wiedzą co by się stało gdyby cały zgromadzony muł trafił w całości ponownie do obiegu.
  • #44
    T5
    Admin grupy Samochody
    robokop napisał:
    . Jeśli oleje mineralne są złe, a syntetyczne rewelacyjne, to czemu cena oleju mineralnego dobrej klasy wynosi więcej niż syntetycznego?..
    A gdzież to mineralny jest droższy?:D Porównajmy wtedy cenę mineralnego wysokiej klasy do syntetyku wysokiej klasy-tak będzie obiektywnie.
  • #45
    robokop
    Moderator Samochody
    T5 napisał:
    A gdzież to mineralny jest droższy?:D Porównajmy wtedy cenę mineralnego wysokiej klasy do syntetyku wysokiej klasy-tak będzie obiektywnie.

    Pisałem ogólnie, myślą przewodnią było to, że po co przepłacać za wysokiej klasy olej mineralny, skoro można mieć tańszy wspaniały syntetyk? Oczywiście innego producenta.
  • Pomocny post
    #46
    ogur3k
    Poziom 33  
    Uch, widzę został poruszony temat Motodoktora.
    Ktoś wie cóż to jest, na jakiej zasadzie niby działa?
    Kolega robokop miał te puchę w ręku i widział co tam w środku? Toż to gęste jak smalec, wydaje mi się że ma odwrotne działanie niż tu opisane, czyli rozpuszczanie.
    Wg. wyżej wymienionego kolegi zawiera teflon. A producent twierdzi coś odwrotnego na opakowaniu.... ?
  • Pomocny post
    #47
    robokop
    Moderator Samochody
    Motodoktor rozpuszcza właśnie cały syf, zagęszcza olej i zwiększa jego lepkość - jeśli ie zawiera teflonu jako takiego, to zawiera jego opowiednik, cudów nie ma - te "cudowne działanie"
    Cytat:
    Powszechnie znany i zalecany środek do stosowania we wszystkich rodzajach silników benzynowych i wysokoprężnych. Nie zawiera teflonu. Uszczelnia pierścienie, zwiększa kompresję (min.20%) i ciśnienie oleju.

    skądś się bierze. Zbyt gęsty i lepki olej wcale nie jest dla silnika zdrowszy - właśnie przepłukiwanie węzłów tarcia powoduje odprowadzenie od nich większości ciepła właśnie przez olej. Piszę to z doświadczenia, silnik po remoncie "średnim" (wymiana pękniętego wału korbowego) został zalany olejem właśnie z dodatkiem "motodoktora", ponieważ ubywało oleju, a tzw. góra była nieruszana. Po kilku tys. km. dosłownie wytopiły się panewki główne, pomimo prawidłowego spasowania i wyosiowania podpór wału. Cecha charakterystyczna - z silnika zostało spuszczone "błoto", wnętrze zaś lśniło czystością.
  • Pomocny post
    #48
    ogur3k
    Poziom 33  
    I stanęło na tym że my wiemy swoje a "fahofcy" swoje.
    Przynajmniej fachowcy będą co mieli robić i za co kupować żonie waciki ;)

    Mnie powaliła na łopatki historia zeimp`a. To jest tak głupie i nieprawdopodobne że na pewno się zdarzyło. I wierze w 100%.

    My tutaj piane tłuczemy a i tak nic się nie zmieni w tej kwestii...
    Powyżej 80k km lejemy półsyntetyk, powyżej 120k km minerał i zajeżdżamy silnik. Nieważne normy producenta czy w przypadku diesla rodzaj zasilania.
    Minerał rządzi!
    Aaahm, żeby nas czasem nie poniosło i żeby nie wymienić filtra oleju pochopnie! :D :D :D
  • Pomocny post
    #49
    Mael_
    Poziom 9  
    Tak już zostanie jeżeli mechanicy nie będą sie szkolić i ich nauka nie skończy się na etapie szkoły średniej. Ja tak samo spotkałem i spotykam się ze zdaniami odnośnie zmian oleju na gęstszy im silnik ma większy przebieg...
  • #50
    T5
    Admin grupy Samochody
    Mój kolega mechanik rozbierał na dniach silnik diesla z jakiegoś koreańczyka.Odkręca korek spustowy????? nic nie leci-nie ma oleju pomyślał-odkręca miskę-mało w łe... nie dostał taka ciężka.Koło smoka pompy oleju było 50gr.oleju a reszta to jakaś sztywna maż.Leży to u niego już kilka dni w dobrze ogrzewanym warsztacie i ani myśli wylecieć.Silnik oczywiście zatarty na amen.Auto ma 6 lat.
  • #51
    ogur3k
    Poziom 33  
    W123D 200D wróć! :D
    Tam to nie miało co się popsuć ;) Mój ojczulek dojechał do 1kkm i sprzedał. Z tego co wiem pojazd dalej się porusza.

    Takie czasy, wtedy z 3l td było ~120km a teraz? Co najmniej dwa razy tyle...
    Wszystko ma swoje plusy i minusy, trzeba do tego przywyknąć.

    Różne przypadki chodzą po świecie, koleś do r19 1.7i lał przepracowany olej z "Ciapka" bo mu szkoda było kupować nowy. I o dziwo jeździł ;) Jemu nie padł, a innemu padnie...
  • #52
    antypierdolnik
    Poziom 12  
    ogur3k - ty z kosmosu te dziwności wypisujesz czy co?
    T5 - a ja już myślałem, żeś mechanik. Jak to łatwo się pomylić...
  • #53
    T5
    Admin grupy Samochody
    antypierdolnik napisał:

    T5 - a ja już myślałem, żeś mechanik. Jak to łatwo się pomylić...

    Pozory mylą.:D
  • #54
    ogur3k
    Poziom 33  
    antypierdolnik napisał:
    ogur3k - ty z kosmosu te dziwności wypisujesz czy co?


    Jakie dziwności? :)
  • #55
    antypierdolnik
    Poziom 12  
    Jakie "i"? Jakie "1,7"? Na łoju jedź, na tym tłuszczu podbrzusznym co się malizną zwie. Z resztą, u ciebie wszystko pojedzie byle napisać na forum.
    P.S. Mam Bilsteina, jakiś moto doktor, wygląda to jak miedź w oleju. Jak ktoś chce to darmo daję, dobre na śruby.
  • #56
    robokop
    Moderator Samochody
    ogur3k napisał:
    Powyżej 80k km lejemy półsyntetyk, powyżej 120k km minerał i zajeżdżamy silnik. Nieważne normy producenta czy w przypadku diesla rodzaj zasilania.
    Minerał rządzi!


    Za ten post powinno być ostrzeżenie - pisanie bzdur i bredni, oraz przekręcanie faktów chyba tylko dla samego podtrzymania dyskusji. Otóż kolego szanowny:
    Silnik eksploatowany od początku na oleju syntetycznym, można powodzeniem zalewać nadal olejem syntetycznym, nawet przy przebiegu 0,5mln. km. Silnik z przebiegiem, zalewany olejem mineralnym, będź nieznanym NIE powinien być zalewany olejem syntetycznym - czemu - napisałem wyżej. Generalnie, nie powinno się równierz schodzić z klasy oleju - tzn. zalewać silnika coraz gorszym olejem - czemu? Tego nie będę pisał, można poczytać. Z tym przelewaniem oleju z "ciapka" do "renówki" to też kolega źle usłyszał. Wątek zamykam, jako że ztracił jakiekolwiek właściwości merytoryczne.
  • #57
    krisbrumm
    Specjalista - DAF Trucks
    czasy aut W123 200D już nie wrócą.
    1.Auta są projektowane przez program komputerowy, który liczy przekroje odlewów, dobiera komponenty stosując kryteria zasad fizyki i ekonomii.Podzespół ma tylko wytrzymać dane naprężenia dopuszczalne x współczynnik bezpieczeństwa najniższy, jaki pozwala norma, tak aby wyprodukowanie części metodą CNC było jak najtańsze (i to jeszcze w hinach).Czasy, gdzie grupa konstruktorów ślęczała nad deską kreślarską minęły.Czynnik ludzki, który pozwalał brać poprawkę na uwarunkowania technologiczne, naprawę, wykonanie części-odszedł z prędkością procesora.Nie ma już miejsca na poprawki w projekcie, tylko i wyłącznie podyktowane tym, że doświadczenie konstruktora podpowiada mu, że to dobrze chodzić nie będzie.
    2. Ponieważ konkurencja nie śpi i przemysł samochodowy to wyścig szczurów, nie ma już czasu na dogłębne analizowanie prototypów, usuwanie niedociągnięć konstrukcyjnych po tysiącach kilometrów zrobionych w przeróżnych warunkach.
    Jak tylko auto zaczyna być produkowane i jakoś jeździ, już zabierają się za nowy model.Udoskonalanie staroci (czyt.roczniaka czy dwulatka) jest skazane na samobójstwo marketingowe.Liczą się tylko "najnowsze dzieci koncernu"-lepsze od poprzednika.Ma być ładniejszy, bo to gwarantuje sukces przy premierze modelu.
    3.koncerny wskutek dziwnego mechanizmu )może i zmowy???) nie dbają już o niezawodność swoich produktów.badania rynku wykazują, że im częściej mamy problemy techniczne, tym częściej myślimy o kupnie nowego auta, a o to im przecierz chodzi!Poza tym fabryka ma również zarabiać na częściach zamiennych, servisy muszą z czegoś źyć-ta do niedawna niedoceniana przez ekonomistów gałąź producenta została wzmocniona przez auta dostarczające pokaźne przychody z ich napraw.Po prostu kolejna nisza do zarabiania pieniędzy.
    4.statystyka.Auta mają wytrzymać tyle, ile przeciętny właściciel samochodu trzyma auto i go sprzedaje.Nikt nie bierze poprawki na rynek polski, gdzie auta są eksploatowane 1.5 raza tego, jak w Europie.Popsuje sie auto, które trzymasz już n-ty rok-to znak, że za długo.Sprzedaj go i kup nowy.Na trzy lata.Tak jak statystyczny niemiec, francuz, angol, itp.
    5.wszystko teraz ma był produkowane jak najtańszym kosztem.Stąd braki w jakości.Ludzie zawsze będą się sugerowali ceną .Wyprodukować auto taniej niż konkurencja-to tak jakby wygrać walkę przez knock out.

    tylko do czego to wszystko zmierza???
    Chyba do aut jak zapalniczka jednorazowa.
    A wy wszyscy poruszacie temat napełniania jej gazem...