logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

New Mildton 170 - średnie/wysokie zagłuszają bas.

dexterminator 14 Sty 2011 08:57 3200 14
REKLAMA
  • #1 9003447
    dexterminator
    Poziom 10  
    Witam,
    Od paru miesięcy jestem szczęśliwym posiadaczem kolumn New Mildton 170. Napędzane są ampli Pioneer SX-335. Czasami robię "domówki" i zauważyłem, że przy głośniejszym słuchaniu bas jakby zanika. Wyłączając korektor i ustawiając pokrętła treble i bass na 0 niskotonowiec zaczyna dziwnie się zachowywać już przy 60%-65% głośności. Gdy się przy nim stoi nie słychać niczego niepokojącego, jednak im dalej od źródła dźwięku tym większe ma się wrażenie, że głośnik harczy.
    Powoli przymierzam się do zmiany ampli na wzmaka z większą mocą i mocniejszym basem jednak nie wiem czy to załatwi sprawę. Niskotonowce oryginalne GDN 25/80/3/. O dziwo kiedy bas już nie domaga, średnie i wysokie tony maja się świetnie, grają głośniej i głośniej nie wydając przy tym niepokojących dźwięków.
    Powiedzcie proszę co może byc przyczyną takiego zachowania kolumn, czy to niskotonowce się kończą czy wzmak za słaby, z płytkim basem.
    Czekam na Wasze porady/opinie na ten temat.
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 9008760
    tomeekkk92
    Poziom 14  
    moim zdaniem wina leży po stronie wzmacniacza. New mildtony dobrze zagrają pod pioneerami z serii a-4xx ,a-5xx ,a-6xx i sonymi.
  • REKLAMA
  • #3 9009125
    PZ IX
    Poziom 35  
    No cóż, pożyczyć wzmacniacz od kogoś mocniejszy i sprawdzić. Najlepiej aby miał jeszcze rzetelny wskaźnik wysterowania. Innego sposobu raczej nie widzę.
    Jeszcze może jest jeden problem, który możesz obadać przed pożyczeniem wzmacniacza - tzw. kompresja, głośnik po prostu się dusi, bo zapewne jeszcze masz te bezsensowne siateczki na bass reflex'ach. Wywal je, bo tylko ograniczają głośnik.
  • REKLAMA
  • #4 9009254
    dexterminator
    Poziom 10  
    Zakładam, że po usunięci siatki bas stanie się pełniejszy i dudniący. Ja jednak chce uzyskać efekt odwrotny, tzn. chcę aby każde uderzenie rozchodziło się po ciele. Wiecie o co mi chodzi? Efekt jak z ogromnych estradówek gdzie bas ładnie stuka, nie dudni, a każde uderzenie czuć na ciele. W końcu to 2x GDN 25/80, mocy trochę to ma, więc powinno dać sie tak zrobić.
    Zapomniałem dodać, że w GDN-ach wymieniałem górne zawieszenia. Jakieś podróbki, oczywiście pianka, ale weszły i sprawują się nieźle.
  • #5 9009380
    PZ IX
    Poziom 35  
    Siatka obniża strojenie, bo zmniejsza otwór bass-reflex. Wywal je i tyle. Większej różnicy w basie nie ma, ale w pracy głośnika jest duża.
    A tan nie na przypadkiem GDN 25/60 vel 25/60/1? 25/80 zdają się być tylko w nowszych konstrukcjach Tonsil - z tego co czytałem to mają niższe, właśnie mniej pukające zejście.
  • REKLAMA
  • #6 9009438
    dexterminator
    Poziom 10  
    Co do siatki wyjmę ją niedługo, zobaczymy. Niskotonówki to GDN 25/80/3. Przynajmniej tak jest napisane na magnesach. Mogłem zmylić Cie tym, że nie dodałem /3. Mój błąd ;)
    BTW Jak pozbyć się tej siatki? Wyjąć bass-reflex i ją po prostu wyrwać czy jak?
  • Pomocny post
    #7 9009482
    PZ IX
    Poziom 35  
    Przynajmniej w Altusach i podobnych to polegało na wyciągnięciu całego "tunelu" i pchnięciu siatki w stronę tyłu. Bez problemu schodziła. Przyjrzyj się jak to jest zamocowane i próbuj.
  • #8 9012040
    dexterminator
    Poziom 10  
    Dobra, siatka zdemontowana (niestety była wtopiona w plastik, trzeba było wyrwać i przeszlifować), w dźwięku wielkiej różnicy nie ma jednak przy większych wychyleniach membrany głośnik gra czyściej i pełniej. Jednak i tak lekko irytuje mnie to dudnienie. Pewnie ten typ tak ma. Ale cóż, trzeba z tym żyć.
    Tematu nie zamykam, opisze wrażenia po jakiejś imprezie, czy będą grały lepiej czy gorzej.
  • #9 9020980
    dexterminator
    Poziom 10  
    Trafiła mi się okazja głośniejszego odsłuchu i niestety zawiodłem się (na starym wzmaku oczywiście). Bas bardzo się rozciągnął, oprócz tego, jest za miękki i nieuporządkowany. Słychać huk i nic więcej. Czyli wyjęcie (wyrwanie) siatki nie poprawiło jakości dźwięku. Niestety.
    Powiedzcie proszę czy te kolumny potrafią zejść nisko i przypieprzyć tak, że czujemy wibracje w najmniejszej nawet komórce naszego ciała? Na tym zależy mi najbardziej, bo jak dla mnie kupa huku to nie bas. Pewnie nie jeden poradzi mi, żebym podłączył suba i po sprawie, jednak to ma być zestaw stereo.
  • #10 9021252
    najt
    Poziom 19  
    Autorze. Wyrwanie siatki nie poprawi jakości dźwięku, no i nie poprawiło. New Mildton 170, to dokładnie to samo co Mildton 80 ze zmienioną zwrotnicą i zdemontowanymi potencjometrami. Mildtony z tego co słyszałem, a słyszałem 'osiemdziesiątki' nie raz nie potrafiły zejść na basie aż tak, jak tego chcesz. No chyba, że przesterujesz dźwięk za pomocą korektora/cyfrowego procesora dźwięku, wtedy uzyskasz ten efekt a po 10 minutach śmiem twierdzić, że nie będzie już czego zbierać z GDM'ów i GDWK. Spalą się. Po prostu te kolumny nie są nie wiadomo czym jeżeli idzie o bas. Potrafią ładnie zagrać ale potrzebują też mocy. Albo mocy albo przesteru! :) Ani tego, ani tego nie masz.

    Co do AMPLITUNERA, którym je napędzasz. Bardzo ciekawy, ale jednocześnie przeciętny kawałek japońskiej technologii. Konkretnie model 335 jest jednostką dość słabą i może sie okazać, że po podłączeniu kolumn pod inną jednostkę, bardziej wydajną uzyskasz podobny efekt do efektu oczekiwanego.

    Reasumując - nie poprawisz jakości dźwięku, jeżeli nie zainwestujesz. Jeżeli nie jesteś audiofilem, możesz spokojnie zainwestować w korektor, który pomoże. Oczywiście nie będzie to już dźwięk czysty i naturalny... ale to właśnie tobie ma się dźwięk podobać.

    Pozdrawiam.
  • #11 9021678
    PZ IX
    Poziom 35  
    Tak. Mam podobne kolumny jak Mildton 80, ale z mniejszymi bass-reflexami i także mi troszeczkę brakuje tego potężnego wykopu. Choć coraz mniej, ze względu na póki co chwilową zmianę preferencji.
    Cytat:
    Co do AMPLITUNERA, którym je napędzasz. Bardzo ciekawy, ale jednocześnie przeciętny kawałek japońskiej technologii. Konkretnie model 335 jest jednostką dość słabą i może sie okazać, że po podłączeniu kolumn pod inną jednostkę, bardziej wydajną uzyskasz podobny efekt do efektu oczekiwanego.

    Mało prawdopodobne, by to zmieniło brzmienie. No i SX-335 ma już2x65W/8R w DIN. To niemało jak na Mildtony 80. Zdaje mi się, że moc tych kolumn to rzetelne 80 watów, więc powyżej tej mocy raczej nie będzie sensu wchodzić. A pomiędzy tą a 65 watami ze wzmacniacza nie będzie istotnej różnicy, jeśli w ogóle jakiejś.
  • #12 9021746
    najt
    Poziom 19  
    PZ IX napisał:
    Tak. Mam podobne kolumny jak Mildton 80, ale z mniejszymi bass-reflexami i także mi troszeczkę brakuje tego potężnego wykopu. Choć coraz mniej, ze względu na póki co chwilową zmianę preferencji.
    Cytat:
    Co do AMPLITUNERA, którym je napędzasz. Bardzo ciekawy, ale jednocześnie przeciętny kawałek japońskiej technologii. Konkretnie model 335 jest jednostką dość słabą i może sie okazać, że po podłączeniu kolumn pod inną jednostkę, bardziej wydajną uzyskasz podobny efekt do efektu oczekiwanego.

    Mało prawdopodobne, by to zmieniło brzmienie. No i SX-335 ma już2x65W/8R w DIN. To niemało jak na Mildtony 80. Zdaje mi się, że moc tych kolumn to rzetelne 80 watów, więc powyżej tej mocy raczej nie będzie sensu wchodzić. A pomiędzy tą a 65 watami ze wzmacniacza nie będzie istotnej różnicy, jeśli w ogóle jakiejś.


    Zgadza się. Owy Pioneer ma trochę mocy. Nie zmienia to faktu, że autor jeżeli oczywiście ma możliwość i chęci, mógłby podpiąć ww. New Mildton 170 do innego wzmacniacza. Jeżeli to nic nie da, to po prostu zmiana sprzętu...

    Tak z innej beczki ostatnio, znaczy ostatnio, dość dawno temu miałem podobny problem. Miałem Pioneer'a SX-450, też brakowało mi basu, było pięknie do połowy mocy. Rozwiązaniem okazała się właśnie zmiana wzmacniacza. Amplituner oczywiście sprzedałem... troche żałuję bo bywam u znajomego gdzie jest regularnie katowany, z drugiej strony to śmieszne bo wątpie aby ZG30C-115 dały radę cokolwiek mu zrobić zważywszy na to, że znajomy nie posiada korektora. To tak z innej beczki :)
  • #13 9022858
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #14 9277486
    Kruczy100
    Poziom 10  
    Czytam sobie ten topic od początku i wnioskuję, że dziwne rzeczy tu piszecie Panowie. Osobiście słyszałem jak grają New Mildtony 170 i stanowczo STWIERDZAM, że one naprawdę potrafią zagrac nisko. Sam jestem posiadaczem Mildtonów 80 również na GDN 25/80 i naprawdę nie narzekam. Napędzając je Radmorem 5412+FS042 mogę stanowczo stwierdzic, że bass potrafi zagrac miękko i przyjemnie. Sam nie jestem amatorem walącego stukotu, a miękkich ciągnących się częstotliwości ;).
    Usunięcie siatek z tuneli BR uważam za niepotrzbene. Wiele osób o tym pisze, lecz tak naprawdę ma to raczej nijakie znaczenie... Może problem tkwi po prostu w złym rozmieszczeniu kolumn, podpięciu kabli w przeciwfazie, albo po prostu w zbyt wygórowanych oczekiwaniach :)? Mildtony to kolumny grające ciepło i przyjemnie w swojej klasie, mają mocny bas, lecz pamiętajmy, że to nie kolumy estradowe, bo jeśli takiego efektu oczkujemy to może lepiej przeżucic się na jakieś TONy :).
    Autor postu pisze też coś o wymianie górnych zaiweszeń. Może metodą "na chama" w oryginalnych GDN znalazły się jakieś chińskie pianki, które nie pozwalają membranie odpowiednio pracowac przy większym wychyle?
    Panowie powyżej wysnuwają tu już znawcze ideologie. Może czasem lepiej na niektóre rzeczy popatrzec z bardziej trzeźwego umysłu ;). Te kolumny potrafią zrobic hałaś, ale potrafią byc też przesterowane i się palic ;-].
  • #15 9279256
    dexterminator
    Poziom 10  
    Sprawa rozwiązana. Muzyka leci z laptopa, a jak wiadomo oryginalnie ma włączone przeróżne systemy dźwięku ( u mnie np. dolby home theater). Powyłączanie tego wszystkiego i dobra regulacja korektorem nareszcie dała pożądany efekt. Wszystko gra ładnie, czysto, czuć i słychać jakby się było na koncercie. Bas nie wali niemiłosiernie po klacie, ale czasami można odczuć jego potęgę. Dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc.
    Problem rozwiązany, temacik zamykam.
REKLAMA