Witam. Od jakiś dwóch tygodni dzieje się coś dziwnego z moim golfem a mianowicie gdy auto postoi kilka godzin ma problemy z odpalaniem. Gdy zapalam auto za pierwszym razem obroty wskakują tak na 200-500obrotów i jak nie dodam troszkę gazu to auto gaśnie, a za każdym następnym razem jest już wszystko w porządku. Jak przejadę nim nawet kawałeczek to tez nie ma już najmniejszych problemów. Wiem ze to niewiele mówi i ze najlepiej było by z tym do mechanika podjechać ale może spotkaliście się z czymś takim i wiecie co może to powodować. Hmm może to rozrusznik zaczyna padać, a może świece już są na wykończeniu (będę wymieniał w tym miesiącu). Co o tym sądzicie??