Trochę odkopię temat, ale taki problem. Auto nie chce mi odpalać na zimno, ale czasami i przy rozgrzanym silniku, tak jakby wtrysk nie podawał paliwa. Jak psikne samostartem w dolot powietrza tudziez naleję paliwa bezpośrednio w gaźnik to zapali. Postanowiłem zbadać napięcia przychodzące na wtrysk i takie coś zauważyłem. We wtyczce nie jest podłączony jeden przewód, 1 od lewej. 1 od prawej to masa. Podłączyłem miernik na środkowych pinach. Przy wypietej wtyczce jak przekręce kluczyk pojawia się na moment napiecie ok 10V i znika, potem jak przękręce dalej żeby zaczął obracać rozrusznik pokazuje się napiecie 10V przez cały czas kręcenia. Gdy podepnę wtyczke to efekt jest taki, że po przekręceniu kluczyka nie pojawia się żadne napięcie, a gdy zaczynam kręcić rozrusznikiem to pojawia się napiecia mniejsze niż 1V. Czy to jest prawidłowe działanie czy może jakiś przekaźnik nawala??? Dodam, że auto to golf 3 z 1992, silnik AAM 1,8 pb+lpg. Instalacja tomasetto, centralka AL700, układ elektroniczny AL700. Dałem auto do elektryka, ale skończyło się na tym, że wymienili mi tylko kopułkę i palec, za co skasowali 125 PLN. A problem niestety pozostał
żeby łatwiej zobrazować dodaję zdjęcie
