Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
MetalworkMetalwork
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czym zastąpić elektrodę jonizacyjną? VAILLANT VUW PL 240/2-5

16 Sty 2011 13:29 10972 3
  • Poziom 22  
    Parę dni temu uszkodził się w moim domu piec gazowy: VAILLANT VUW PL 240/2-5. Ponieważ jestem elektronikiem-automatykiem, a przeżywam dosyć trudny finansowo okres zabrałem się za naprawę sam.

    Piec wyświetlał kod F.29 - elektroda jonizacyjna nie wykrywała palącego się płomienia palnika. Okazało się, że iskrownik działa, palnik się pali, ale po zapłonie iskrownik nie przestaje iskrzyć. Wyczyściłem elektrody, sprawdziłem prąd elektrody (miernik nie pokazywał żadnego prądu płynącego przez obwód- spodziewałem się prądu rzędu 10uA), sprawdziłem zatem napięcie wychodzące na elektrodę ze sterownika (jest w porządku - ok. 50v). Wszystko poza prądem wydawało się być ok, zatem pozostało uszkodzenie samej elektrody, bądź słaby płomień (płomień był dobry), albo elektronika. Próbowałem podgiąć elektrodę bardziej w kierunku płomienia i niestety pękła mi :).

    Na tym zakończyłem naprawę :/ i usiadłem do internetu szukając cen elektrod. Moduł elektrod to koszt ok 200zł. Zobaczyłem również, że elektroda jonizacyjna (osobno) do Junkersa kosztuje ok. 30 zł. Chcę zminimalizować koszty. Zatem pojawia się pytanie do specjalistów w dziedzinie pieców:

    Czy można zastąpić oryginalną elektrodę podobną częścią np. od Junkersa? Albo np. prętem żaroodpornym, albo prętem chromo-niklowym?.
    Czy jej parametry będą podobne? Gdzie w Krakowie kupić tanie części? Może któryś z kolegów ma części używane?

    Jest jeszcze druga sprawa, jakiś czas temu w moim piecu awarii uległ zawór 3 drogowy, a dokładnie silniczek który steruje zaworem (połamały się plastikowe prowadniczki i silnik zamiast się wysuwać, obraca się). Pytałem kolegów, czy któryś nie ma czasem przekazać takiego silniczka, sprawnego, lub z innym uszkodzeniem. Zgłosił się specjalista z działu ( z resztą mój imiennik :D ), ale nie udało się niestety zrealizować wysyłki, nie wiem czy paczka do mnie nie dotarła, czy nie została wysłana, czy po prostu nie było czasu wysłać. W każdym razie ciągle silniczka nie mam, a trybem grzania steruje ręcznie poprzez przesuwanie zaworka palcem. Zatem, gdyby któryś z kolegów miał dostęp do takiej części i miałby ochotę ją przesłać - byłbym bardzo wdzięczny.

    Z góry dziękuje wszystkim za pomoc, w zamian mogę zaoferować swoją w zakresie szeroko pojętej elektroniki, sieci komputerowych, drukarek i kserokopiarek (głównie Ricoh i HP)

    Pozdrawiam,
    Darek
  • MetalworkMetalwork
  • Poziom 22  
    Serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi :)

    Elektroda jonizacyjna w tych piecykach (jak przypuszczałem) to po prostu kawałek drutu żaroodpornego). W rozwiązaniach przemysłowych stosuje się elektrody z domieszką innych pierwiastków poprawiających jonizację- w prostych piecykach nie.

    Elektrodę zastąpiłem, chyba najtańszym rozwiązaniem - elektrodą do Junkersa WRT-11B (31zł w moim mieście), zamocowałem w miejscu w którym płynął największy prąd jonizacji mierząc go podczas ustawiania.

    Niestety automatyka pieca ciągle nie wyłączała iskrownika. Zabrałem się zatem za naprawę elektroniki.

    Płytka sterująca okazała się dosyć prostym układem:
    Dzieli się na dwie części: sterującą (mikrokontroler, pamięć z naklejką wersji oprogramowania, driver do silnika elektrozaworu i złącze do podłączenia wyświetlacza i panelu przycisków.
    I drugą część- wykonawczą: (sygnały z mikrokontrolera za tranzystorami wędrują do transformatora WN iskrownika (sterowane przez tranzystor większej mocy), trzech przekaźników (diody smd obok nich zapobiegają uszkodzeniu tranzystorów sterujących ich cewkami), triaka 'MOC', transformatorka EI 70 służącego do zasilania elektrody jonizacyjnej. Zasilanie do samej elektrody biegnie poprzez dwa rezystory dużej mocy połączone szeregowo (razem 94 OHM). Obok jest układ kontroli prądu elektrody jonizującej oparty o rezystor 20Mohm i trzy tranzystory SMD (wzmacniacz różnicowy i wtórnik).
    Na płytce znajduje się również transoptor, służący zapewne do kontroli przejścia przez 0 lub zwracania poprawności działania któregoś z układów (nie miałem potrzeby zagłębiać się w układ z transoptorem).
    Na płytce znajdują się dwa duże bezpieczniki, jeden zabezpiecza najprawdopodobniej sam układ sterujący, a drugi urządzenia przez niego wysterowywane.

    Przyglądając się urządzeniu widziałem kilkadzisiąt niepewnych lutowań, zatem po przeanalizowaniu układu i prostym badaniu dokonałem prze lutowania. Zaraz po tym przetestowałem płytkę - działa. Zimne luty powstały dosyć szybko i co ciekawe płytka nie jest wcale narażona na bardzo zmieniające się temperatury. Przypuszczam, że producent nie popisał się dobrym przetestowaniem linii produkcyjnej przed zmianami dopasowującymi do nowej normy ROHS.

    W skrócie; mojemu sterownikowi pomogło przelutowanie elementów przewlekanych, zapobiegawczo wymieniłem również kondensator filtrujący zasilanie (bodaj 2200uF).

    Piec działa poprawnie, aczkolwiek nadal nie ma w nim silnika krokowego zaworu 3 drożnego, muszę przestawiać to ręcznie, co jest i niewygodne i niebezpieczne. Może ktoś miałby tego typu silnik?

    Pozdrawiam Darek
  • MetalworkMetalwork
  • Pomocny post
    Specjalista - systemy grzewcze
    Ciekawe ciekawe. Odezwij się do mnie. Adres wysyłałem na różne poczty. A Ty milczysz. Jest sposób na pozbycie się problemu, ale potrzebuje więcej informacji co do prądu jaki uzyskujesz na elektrodzie.
  • Poziom 22  
    Problem został rozwiązany. Elektroda wymieniona na nową. Serdecznie dziękuję za pomoc. Szczególnie dla Darius67.