Po pół rocznym odpoczynku w garażu mój wzmak przestał zadowalać ucho.
PO podłączeniu zaczyna pukać głośnik. Zjawisko to nie występuje gdy czułość wejścia jest skręcona niemal do minimum. Dźwięk jest w miarę czysty ale oczywiście cicho gra.
Pukanie jest "dość" wolne. około jedno pukniecie na 1 sekundę. Pukniecie objawia się wychyleniem głośnika na zewnątrz. Nie ma znaczenia czy podłącze wejście pod lewy kanał czy pod prawy. Nie ma znaczenia czy na wejście podawany jest sygnał czy bez podłączonego kabla. Po podkręceniu czułości na 50% za 3 puknięciem przepala bezpiecznik 10A. Przed leżakowaniem w garażu działał dobrze.
Co zepsuł garaż?
PO podłączeniu zaczyna pukać głośnik. Zjawisko to nie występuje gdy czułość wejścia jest skręcona niemal do minimum. Dźwięk jest w miarę czysty ale oczywiście cicho gra.
Pukanie jest "dość" wolne. około jedno pukniecie na 1 sekundę. Pukniecie objawia się wychyleniem głośnika na zewnątrz. Nie ma znaczenia czy podłącze wejście pod lewy kanał czy pod prawy. Nie ma znaczenia czy na wejście podawany jest sygnał czy bez podłączonego kabla. Po podkręceniu czułości na 50% za 3 puknięciem przepala bezpiecznik 10A. Przed leżakowaniem w garażu działał dobrze.
Co zepsuł garaż?