Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wpływ pojemności przewodów na przenoszenie sopranów

18 Sty 2011 16:39 5242 20
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    Gratuluję wyjątkowego słuchu i rewelacyjnych nagrań!
    Jeśli oporność źródła sygnału jest 47kΩ (taki standard), a pojemność kabla jest 100pF, to spadek sygnału o 3db jest dla częstotliwości prawie 34kHz (wzór: f=1/(2*Pi*R*C). Jeśli zarówno źródło, jak i wejście wzmacniacza mają po 47kΩ, to wypadkowa oporność jest 23,5kΩ.
    Aby wpływ kabla był zauważalny, to albo pojemność kabla by musiała być 10 razy większa, albo oporność źródła 470kΩ.
    Sprawdź pojemność kabla miernikiem pojemności, zajrzyj do korektora i napisz, jaki ma schemat. Jeśli wyjście z korektora jest z wtórnika emiterowego, to pojemność kabla nawet kilka nF nie obetnie nic w paśmie akustycznym.
  • Moderator
    Prawidłowo zbudowany wzmacniacz RIAA jest wzmacniaczem o niskiej oporności wewnętrznej, rzedu kilkuset omów. najlepsze jaki znam mają oporność poniżej 170 omów.
    Przy tak niskiej oporności reaktancja pojemnościowa kabla jest niewspółmiernie wysoka w stosunku do oporności wzmacniacza.
    Efekt który opisujesz występuje jednak w przypadku gdy oporność przewodów połączeniowych jest zbyt duża lub występuje oporność na złączach, wtykach lub punktach kontaktowych.
    Nie znam konstrukcji (a raczej nie pamiętam tej konstrukcji) wzmacniacza RIAA jaki jest w Twoim wzmacniaczu. Z tego co pamiętam to do tej konstrukcji było sporo uwag właśnie ze względu na parametry częstotliwościowe. Standardowo charakterystyka powinna mieć nachylenie rosnące 6 dB/oktawę.
    Jakie nachylenie ma charakterystyka obu stosowanych wzmacniaczy? I na ile ta charakterystyka jest stabilna?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    Nie wiem, czy to tylko sprawa kabla. Jedynym parametrem kabla, który może mieć wpływ na obcinanie "góry" jest jego pojemność, prawdopodobnie sprzedawcy podadzą Ci wszystkie inne parametry kabla, tylko nie ten jeden. Jeśli to zjawisko pojawiło się "samo" w jakimś momencie, to może warto sprawdzić, czy jest takie samo w obu kanałach. Tak, czy inaczej - warto zaprząc do roboty jakieś przyrządy, gdyż ucho jest mało dokładne.
    Tu jest wartościowy artykuł: http://www.graniteaudio.com/phono/page5.html
    W źródle: http://en.wikipedia.org/wiki/Gramophone_record#LP_versus_CD znalazłem ciekawą informację o "degradowalności" nagrań na płycie winylowej po wielu odtworzeniach:
    "The frequency response of vinyl records may be degraded by frequent playback if the cartridge is set to track too heavily, or the stylus is not compliant enough to trace the high frequency grooves accurately, or the cartridge/tonearm is not properly aligned. The RIAA has suggested the following acceptable losses: down to 20 kHz after one play, 18 kHz after three plays, 17 kHz after five, 16 kHz after eight, 14 kHz after fifteen, 13 kHz after twenty five, 10 kHz after thirty five, and 8 kHz after eighty plays" ...
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    Zamiast szukać kabla o minimalnej pojemności (to też wymaga wędrówki po sklepach z miernikiem w kieszeni), może łatwiej jest wyeliminować wpływ tej pojemności przez dopasowanie oporności źródła?
    Albo - druga możliwość - jeśli współpraca z Twoim długim kablem jest "na stałe" - skompensować wpływ tej pojemności dodaniem kondensatorka w dzielniku wyjściowym? ( https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic203855.html )
  • Moderator
    Coś z własnej praktyki:

    Swego czasu podłączałem bezpośrednio do stołu emisyjnego gramofony analogowe, technicsa oczywiście.....
    Musiał być podłączony równolegle do miksera DJ-skiego który stal w desce pomiędzy nimi. Gramofony miały wyprowadzone zdalne starty i startowały z tłumika.
    Układ był tak zrobiony że:
    Gramofon na dość krótkim kablu (fabrycznym - około 60 cm) był podłączony do zespołu dwóch wzmacniaczy korekcyjnych wyjętych ze stołu SAC200 i zamocowany w oddzielnej obudowie (metalowej) obok miksera DJ-skiego (początkowo VESTAX, potem Pionieer). Wzmacniacze korekcyjne miały wzmocnienie ustawione na stałe z płyty frekwencyjnej. Wyjście wzmacniacza było wykonane na dwóch oddzielnych uzwojeniach transformatorów, jedno wyjście podawane na wejście liniowe stołu z poziomem +6 dBu na XLR, drugie uzwojenie wyjściowe miało zainstalowany tłumik do poziomu -9 dBu niesymetrycznie na wejście liniowe stołu VESTAX/Pionieer. Można było eksploatować tak dwa gramofony do typowej DJ-ki antenowej przez mikser z efektami i crossfaderem na oddzielne wejście liniowe w stole, można było zagrać płytę bezpośrednio na antenie bez miksera na wejście liniowe, oddzielnie gramofon lewy i prawy. Czesto ta opcja była stosowana szczególnie do prezentacji całych numerów bez potrzeby miksowania.
    Wzmacniacz korekcyjny z SAC200 (podobny jest od EELA921) miał parametry o kilkanaście dB lepsze pod względem szumowym i pasmowym nuz wzmacniacz w stole tak VESTAX-a jak i Pionieera.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 18  
    Jako posiadacz Artura WG-902, na którym się wychowałem, chciałbym dorzucić swoje conieco:

    Jeden:
    Dałbym sobie głowę uciąć, że on fabrycznie ma wkładkę dynamiczną (przynajmniej ten mój ma, może też jest przerobiony, ale mniejsza z tym). Ale o to nie będziemy się kłócić.

    Dwa:
    Artur ma wbudowany wzmacniacz wraz z korektorem charakterystyki.
    Ale: wyjście sygnałowe (na wtyczce DIN) podłączone jest bezpośrednio do wkładki (łatwo to sprawdzić - to wyjście "gra" nawet na wyłączonym zasilaniu gramofonu, jak się pokręci palcem płytę, od czego oczywiście spada pasek).

    Teraz konkluzja:
    Rozumiem, że Kolega ma przerobionego Artura. Troszkę nie kumam tej przeróbki, ale jeśli jest mniej więcej tak samo, jak w moim "oryginale", to podpinając drugi wzmacniacz o jakiejśtam _rezystancji_ wejściowej (już olać tę pojemność nawet), generalnie zmieniamy warunki w tym pierwotnym obwodzie z wkładką i to na moje kaprawe oko może dać jakieś efekty.

    P.S. Czy Kolega sprawdzał wpływ podłączania samego kabla (bez wzmacniacza na końcu)?

    Pozdrawiam.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 18  
    Witam:)
    Być może jest to przeróbka, nie przeczę (wprawdzie mam WG-902, ale on się chyba wiele nie różnił, nie wiem).
    Kiedy jeszcze podłączałem do czegoś ten gramofon, to było to wejście "phono" Condora (takie na samym boku, bezpośrednio za gniazdkiem wisi wzmacniacz korekcyjny). Podłączenie do wejścia magnetofonowego skutkowało cichym i piskliwym dźwiękiem - więc wygląda mi to na wkładkę dynamiczną.
    Będę u rodziców, to po prostu sprawdzę (póki co, moje wypowiedzi dotyczą doświadczeń sprzed kilkunastu lat...)

    Co do wpływu rezystancji - tu nie zgodzę się z Kolegą. Jeśli wbudowany przedwzmacniacz ma "zespoloną impedancję wejściową" (czyli np. równoległy kondensator na początku), to zmiana (spadek) efektywnej rezystancji wejściowej spowoduje zmianę charakterystyki (chociaż w tym przypadku akurat stała czasu się zmniejszy, a nie zwiększy). A jak wygląda wejście owego dołączanego wzmacniacza korekcyjnego?

    P.S. Gdzieś mam oryginalną instrukcję ze schematem - zobaczę, co tam namalowali. Ale to dopiero po niedzieli.

    Jak tam eksperyment z samym kablem?

    Pozdrawiam.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 41  
    DJRM wiele gramofonów miałem ale problemów z sopranami nigdy.
    Jeśli kolega ma w miniwieży wejście phono, to proponuję tam podłączyć gramofon, odcinając wyprowadzenia wkładki od wewnętrznego wzmacniacza w gramofonie.

    Spadek sopranów jest, bo sygnał z wkładki jest na bardzo niskim poziomie, a kabel który kolega zastosował jest widocznie wyjątkowo niskiej jakości, albo faktycznie odległość żyła ekran jest znikoma, albo w ogóle kabel ma małą oporność izolacji. Proponuję kupić normalny kabel ekranowany - jedna żyła w ekranie, polutować i będzie dobrze.
  • Poziom 18  
    Zanim kolega zakończy wątek, jeszcze dwa głupie pomysły:

    Pierwszy głupi pomysł: A nie ma zimnego lutu gdzieś na kablu od głowicy?

    Drugi głupi pomysł: Zmierzyć rezystancję wkładki i wlutować taki sam opornik równolegle, częstotliwość graniczna pójdzie dwa razy do góry:) (no, prawie...)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 35  
    Kolego DJRM ja zaproponuję eksperyment z zastosowaniem przewodu koncentrycznego stosowanego do anten TV i satelitarnych. Załóż taki odcinek jaki potrzebujesz do wyjścia gramofonu, ale tylko na jeden kanał i porównaj w słuchawkach brzmienie kanału obciążonego kablem, do tego bez obciążenia. Jeżeli będzie OK, to możesz jeszcze wypróbować w ten sam sposób kawałek kabla stosowanego w mikrofonach estradowych, lub instrumentach (gitary). Wtedy zadecydujesz jakiego przewodu użyć, by zminimalizować straty sopranów.
    Pozdrawiam
  • Użytkownik usunął konto