Więc tak. Po pierwsze nie miałem na myśli reklamować żadnej firmy (!), po drugie chodziło mi o opis właściwości olejów, a po trzecie pozwolę sobie skopiować wypowiedż z innego działu, gdzie dokładnie opisał to Robokop.:
Robokop napisał cyt.:
Po pierwsze - magiczna literka W(inter) ma tutaj drugorzędne znaczenia, chodzi o technologię produkcji tzw. bazy oleju - czyli albo mineralnej, albo syntetycznej. Różnica pomiędzy nimi jest taka, że olej syntetyczny oprócz dużo lepszej trwałości, lepkości i gęstości ( mniejsza różnica pomiędzy ciepłym a zimnym) nie ma praktycznie właściwości odkładania laków i nagarów w silniku - czyli wytrąconych z oleju cząsteczek sadzy czy produktów depolimeryzacji (czy polimeryzacji?) oleju, w skrócie związków które odkładając się na elementach silnika mu nie szkodzą, a rozpuszczone przez wlany olej syntetyczny i wprowadzone ponownie do obiegu działają jak pasta ścierna na węzły tarcia. Dodatkowo w silnikach ze znacznym przebiegiem uszczelnienie układu tłok/pierścienie/cylinder zawdzięczasz właśnie między innymi odłożonemu w rowkach tłoka nagarowi, który w dużym zakresie działa jako swoisty kompensator luzu. Często się słyszy że "auto oleju nie brało, a po założeniu LPG" zaczęło". Czemu? A właśnie temu, że ze spalania gazu nagar praktycznie nie powstaje, więc ten "uszczelniacz" w rowkach nie zostaje na bieżąco uzupełniany. Oczywiście zupełną bzdura jest przeciekanie oleju syntetycznego przez simmeringi - jeśli simmering puszcza, to znaczy że to jest albo jego wina, albo wytartego wałka który uszczelniał, najmniej wspólnego z tym ma rodzaj oleju. Zresztą jest to uszczelnienie mokre - nieznaczna, niezauważalna ilość oleju jest potrzebna do smarowania wargi uszczelniacza - inaczej zostałby zwyczajnie stopiony przez tarcie - analogia do uszczelnień sznurowych w dławicach pomp hydroforowych.