Ale takich "dzikich" melodyjek się nie znajdzie w sklepie Rozumiem, że chcesz zastosować cały układ grający a nie tylko sam buzer?
Jaka tam bateria jest? Bo samego buzera się nie da, chyba, że zrobisz generator, a to już jest nie opłacalne
Miałem tak w transicie:D Kiedy cofałem leciała Lambada haahaha! Laaa la la la la To było zrobione przez diody prostownicze,tzn tak obniżył napięcie poprzedni właściciel;D Po roku mi się to spaliło, bo wiadomo że takie układy mają zagrać raz po otworzeniu kartki przez babcię i basta;D
Ale buzzer się chowa przy tym dźwięku choć jest głośniejszy trochę niż pozytywka
Ojciec miał coś takiego lata temu w Wartburgu - było to kupione w sklepie. W środku była właśnie płytka z grającej kartki, głośniczek piezo i do tego mostek z diod, rezystor i kondensator. To miało już przełącznik lato/zima, stąd mostek, bo włączane to było między 12V po stacyjce a zasilanie świateł mijania (masa była albo przez włókna żarówek po stronie świateł albo przez cewkę i inne odbiorniki po stronie stacyjki).
Miałem takie melodyjki w swoim VW T3, przypominacz żeby zapalić światła leciało Happy Birthday, a żeby zgasić jakaś inna ale już nie pamiętam jaka. Było to zudowane na gotowym scalaczku ale też już nie pamiętam co to było a jak sprawdzałem to były takie do kupienia nie drogo. Dźwięk tak paskudny że skutecznie motywował do reakcji kierowcy.