Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Daewo Matiz 1999 swiatla postojowe, kontrolka recznego

okoszadoko 26 Sty 2011 14:53 5105 0
  • #1 26 Sty 2011 14:53
    okoszadoko
    Poziom 1  

    Daewoo Matiz 1999 - swiatla pozycyjne (postojowe), kontrolka hamulca recznego, wiatrak chlodnicy.

    Witam.
    Nie wiem czy to zgodne z regulaminem, ale chcialbym opisac w jednym poscie problem jaki mialem z Matizem i rozwiazanie takowego do jakiego udalo mi sie w koncu samemu dobrnac. Przyznam, ze przekopalem kilka forow szukajac podobnego przypadku i nawet znalazlem tu i tam cos podobnego, ale niestety wszysko konczylo sie na wizycie w ASO albo u innego magika-elektryka. Bez, niestety podania przyczyn problemu, o rozwiazaniu praktycznym juz nie wspominajac.
    Glowny problem w moim matizie polegal na tym, ze nie bylo mozliwosci wylaczenia swiatel pozycyjnych (postojowych). Tzn. mozliwosc takowa sam sobie opracowalem by raczej ominac problem niz go rozwiazac. Po zakonczonej jezdzie na swiatlach, wylaczeniu wszelkich swiatel swiatla pozycyjne pozostawaly wlaczone mimo pozycji "off" na wylaczniku przy kierownicy. Dodatkowo zaczela zarzyc sie kontrolka hamulca recznego i od czasu do czasu nie zalaczal sie wentylator chlodnicy przy wysokiej temperaturze silnika. Kontrolka hamulca recznego zarzyla sie bardzo delikatnie, ale bylo to widoczne po zmierzchu. Zauwazylem, ze szybki ruch kluczykiem w stacyjce powodujacy tylko blysniecie kontrolek potrafil wylaczyc swiatla pozycyjne (przy pozycji "off" na przelaczniku). Niestety radosc trwala krotko bo przy probie zaciagniecia hamulca recznego zapalaly sie same ponownie. Tak wiec auto zostawiac musialem na biegu, a recznego raczej nie dotykalem gdy juz swiatla pozycyjne udalo mi sie wylaczyc zabiegiem jaki opisalem powyzej. Szukajac przyczyn problemu ustalilem, ze na przekazniku od swiatel pozycyjnych (na niektorych forach wyczytalem, ze takowego nie ma w matizie ale zapewniam ze jest w skrzynce pod maska) mam caly czas okolo 10V (na stykach uzwojenia elektromagnesu dodam). Teoria mowi, ze powinno byc 0V przy wylaczonych swiatlach.
    Poszedlem tropem typu zalane kostki kabli, przetarta jakas wiazka, uszkodzony przekaznik itp. Przekopalem auto pod tym katem. Sucho, czysto, zadnych uszkodzen mechanicznych czy chemicznych kabli czy stykow. Studiujac dokumentacje w postaci schematow instalacji, rysunkow pogladowych, rozwazajac rozne mozliwosci i teorie, sprawdzajac kostki, zlacza, wymieniajac przekazniki, zamieniajac je miejscami, sprawdzajac wlacznik od kontrolki recznego, wymieniajac nawet czujnik wlaczajacy wentylator chlodnicy (co przypadkiem pomoglo na chwile i wentylator zaczal sie zalaczac, by po kilku dniach znowu przestac) wiedzialem tylko, ze przyczyna musi byc banalna i nie jest warta wizyty w ASO albo innego magika, ktory jednym rucham zaczarowanego srubowkreta pozbawi mnie kilku setek z portfela. W koncu przypomniala mi sie dobra rada starszego jegomoscia elektryka, ktory mawial: jak masz "choinke" ze swiatlami w aucie (w sensie cos sie zarzy, swieci kiedy nie powinno, wlaczasz jedno zapala sie wszystko w kolo) to na sto procent gdzies jest "niepewna" masa (w sensie przykorodowana, urwana, zasniedziala, poluzowana itp.). U mnie "choinka" byla w sensie zarzenia sie kontrolki hamulca recznego, dziwnego napiecia na przekazniku, niepewnego dzialania wentylatora chlodnicy i ciaglego swiecenia sie swiatel postojowych. Usterki typu uszkodzony mostek prostowniczy w alternatorze (co jak wyczytalem moze miec zwiazek z kontrolka recznego) czy tez zbyt niski poziom plynu hamulcowego odrzucilem na wstypie.




    Skupilem sie w efekcie na poszukiwaniach punktow masowych na karoserii i silniku. Tu przydaly sie materialy naukowe jakie zgromadzilem do tej pory. No i bingo! Pod reflektorami sa takowe punkty. Po jednym z kazdej strony auta. Jedna sruba byla lekko skrodowana na zewnatrz co sugerowalo, ze podobnie moze byc w miejscach styku sruby z karoseria lub oczkiem. Srube wymienilem na nowa z nowa podkladka, oczko oczyscilem i zakonserwowalem wazelina techniczna i wszystko zaczelo dzialac. No, swiatla pozycyjne przestaly swiecic kiedy byly wylaczane przelacznikiem przy kierownicy. Zarzenie kontrolki hamulca zniknelo, wentylator zalacza sie za kazdym razem do dzis.
    Probujac stworzyc teorie dlaczego swiatla pozycyjne sie nie wylaczaly doszedlem do wniosku, ze brak "pewnej" masy powodowal, ze obwod elektryczny zamykal sie przez jakies inne elementy instalacji co dawalo na przekazniku wspomniane 10V. Napiecie to nie wystarczalo do zwarcia przekaznika i zapalania swiatel postojowych samych z siebie ale obwod hamulac recznego jest widocznie jakos powiazany, ze jego zaciagniecie, a przez to zalaczenie wlacznika kontrolki recznego powodowalo, ze "lewe" napieci na przekazniku wzrastalo do takiego poziomu by go zalaczyc. A jak juz zalaczyl to trzymal i swiatel nie dalo sie wylaczyc. Szybki ruch kluczykiem w stacyjce, by kontrolki tylko blysnely, powodowal z kolei spadek napiecia na tyle by zalaczony przekaznik rozlaczyc.

    Rozpisalem sie nieco hehe. Przepraszam, ale jakos nie potrafilem opisac przypadku owego nieco krocej a i frajda z rozwiazania problemu niemala jest. Glowna mysl przewodnia: Panom z ASO mowimy zdecydowane NIE!.

    Problemy:
    - swiatka pozycyjne (postojowe) - nie mozna wylaczyc
    - kontrolka hamulca recznego - zarzenie sie kontrolki
    - hamulec reczny wlaczajacy swiatla pozycyjne
    - wentylator chlodnicy - nie zalaczanie sie przy wzroscie temperatury silnika

    Rozwiazanie:
    - wyczyscic, zakonserwowac punkty masowe instalacji na karoserii (glownie te pod maska ale nie koniecznie tylko te)

    Jakos to wszystko jest razem powiazane ale jak to juz trzeba by jakiegos Koreanczyka zapytac ;)
    Dziekuje za poswiecony czas.
    Pozdrawiam.
    Okoszadoko