Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Asus po update BIOS'u z windowsa nie wstaje

28 Sty 2011 18:39 2985 17
  • Poziom 10  
    Witajcie. Dzisiaj postanowiłem dokonać update'u BIOS z 901, czy tam 902 (nie pamiętam) na najnowszy dostępny. Uruchomiłem spod systemu (Windows 7) program asus update, wybrałem plik, potem wyskoczyło potwierdzenie z dwoma biosami (starszy i ten co go chciałem zainstalować), a że wszystko się zgadzało, nacisnąłem flash. Program przeszedł pierwsze 2 paski, natomiast przy ostatnim (weryfikacja) wyskoczył błąd, ponownie sflashować już nie mogłem. Po restarcie komputer nie wstaje tzn. uruchamiają się wentylatory, zaczynają startować dyski, lecz po ok 4-5 sekundach komputer restartuje się i tak w nieskończoność. Bios zworką i przez wyjęcie baterii resetowałem. Podczas włączania na monitorze nie pojawia się nic. Co powinienem w takiej sytuacji zrobić? Bo niby ta płyta ma CrashFree, ale na monitorze jak już wspomniałem nie pojawia się nic. Dzięki i pozdrawiam :) Sprzęt: Q6600 G0, 4GB ram, 8800GTS, Asus P5K-E WIFI/AP
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Kość do programowania.
  • Poziom 10  
    No właśnie czytałem i z tego co przewidział producent, to powinien się uruchomić CrashFree i za jego pomocą powinno dać rade wszystko przywrócić. Niestety u mnie tego nie idzie zrobić, ponieważ na ekranie nic się nie pojawia, a komp nie startuje na dłużej niż 4 sec...
  • Poziom 10  
    Niestety nic nie pomaga, resetowałem bios i też nic. Czy zostaje tylko sprzętowe programowanie kości? Co jeśli jest ona przylutowana do płyty?
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    Tylko programator zostaje.
    Jak jest przylutowana to trzeba ją zdemontować (najlepiej ciepłym powietrzem ).
  • Poziom 13  
    Widzę, że Asus Update coś nie chce poprawnie działać, ponieważ ja mając podobny problem właśnie miałem tworzyć nowy temat, dlatego skorzystam z tego i dopisze się z moim, jakże podobnym problemem.

    Otóż od dłuższego czasu mam duże problemy z portami USB w moim systemie. Pisałem już o tym jakiś czas temu ale przeszło bez echa, dopiszę więc jeszcze tutaj - może się przyda. Korzystam z dysku twardego Samsung S2 500GB. Mam 4 główne porty USB bezpośrednio na płycie głównej (dokładniej to 2 pary po 2 porty jeden na drugim). Jakiś czas temu jeszcze mogłem podłączyć do PC ww. dysk bez większych problemów ale tylko na 20 centymetrowym kablu z zestawu. Na dłuższym pojawiał się problem prawdopodobnie niedostatecznego napięcia, skutkiem czego było "wariowanie" wykrywania dysku w systemie (pojawianie się na kilka sekund jako S2 lub jako "dysk jest niesformatowany, sfortamować go teraz?", odłączanie i tak w kółko.). Teraz ten problem stał się powszechny i nie mam wogóle dostępu do dysku na jakimkolwiek kablu. Przynajmniej w systemie Win7, nie próbowałem na Linuksie z płytki jeszcze.

    Zmierzając do sedna, zauwarzyłem chyba 3 konflikty (?) IRQ przy uruchamianiu się BIOSu, każdy powiązany z koncentratorem USB. Postanowiłem w końcu spróbować na własną rękę rozwiązać mój problem bez reinstalacji systemu, aktualizując BIOS płyty głównej. Płyta to A7S8X-MX. Już dawniej był wgrany najnowszy dostępny do niej BIOS. Asus Update nie znalazł w sieci odpowiedniej wersji... Ściągnąteł więc ponownie najnowszy, a zarazem aktualny BIOS, wrzuciłem do programu i zaczęła się aktualizacja. Na pewno 2 pierwsze paski przeszły, nie wiem jak z 3 i co się dalej działo, ponieważ w tym momencie odszedłem od komputera. Gdy wrociłem wszystkie peryferia działały, ekran był w stanie czuwania, natomiast jednostajnym rytmem migała zielona dioda zasilania w obudowie. Nie wiem czy zrobiłem dobrze czy źle, ale zresetowałem go z ciekawości - nadal było to samo. Dopiero po wyciągnięciu baterii z płyty głównej stan zmienił się ale niewiele, ponieważ objawy są takie same za wyjatkiem diody, któta świeci teraz cały czas.

    Szczerze mówiąc w srodku wszystko startuje tak samo jak gdy bylo sprawne. Ekran się jednak nie wybudza, oraz brak sygnałów dźwiękowych z płyty głównej.

    Co mam dalej robić? Czy konieczne będzie tutaj wgrywanie do kości BIOSu nowego oprogramowania w serwisie za pomocą odpowiedniego do tego sprzętu?

    Dziękuję za pomoc.
  • Poziom 10  
    U mnie dioda świeci jednostajnie na zielono.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Jedyny ratunek to kość do programatora.Są usługi które się tego podejmą, wyślesz płytę i odeślą ją już zaprogramowaną kością.
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Jeżeli dioda nie miga to jest dobrze. Ja bym jeszcze kombinował z wyciąganiem akumulatora i resetowaniem biosu może w końcu coś "zaskoczy" przecież płyty mają zabezpieczenia i przywrócenie starego biosu po crashu.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    dluxea napisał:
    Tylko programator zostaje.
    Jak jest przylutowana to trzeba ją zdemontować (najlepiej ciepłym powietrzem ).

    Nie trzeba, na płycie siedzi SPIflash a obok niego złącze SPI ...
    Wystarczy prosty programator + kabelek.

    Tu się ktoś męczył :D z podobnym problemem:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1670685.html
  • Poziom 24  
    I chyba mu nie wyszło.
    Ja to robie programatorem i demontuje bios a potem lutuje i nigdy nie miałem z tym problemu . A po zadym nie każdy musi mieć sprzęt i wiedze do zrobienia takiego programatora i powstaje pytanie czy ten programator obsłuży ten układ .
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Najbezpieczniej odlutować kość i zaprogramować.
  • Poziom 24  
    Nie lutować tylko zlecić to komuś, co to robi na a Allegro robią to po 10zł .
  • Poziom 13  
    U mnie nie pomaga ani bateria ani zworka. Póbowałem zbotować go przez USB - nic. Przez FDD - teoretycznie też nic, aczkolwiek nie wiem czy dyskietka którą miałem pod ręką była sprawna i dobrze przygotowana do tej operacji.

    U mnie kość BIOSu można wyciągnąć. Bez niej płyta startuje jak wcześniej z tym, że restaruje się w kółko. Na ekranie również nic się nie pojawia, bo co ma się pojawić ;)