Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wiekowy wykrywacz metalu, naprawa i odbudowa sondy

GrandMasterT 28 Sty 2011 19:54 2982 0
  • #1
    GrandMasterT
    Poziom 23  
    Jakiś czas temu wpadł mi w ręce dość wiekowy wykrywacz metalu, zbudowany przez Whitesa. Tyle o nim wiem, ponieważ na podstawie zdjęć nawet osoba powiązana jakoś z producentem nie była w stanie sprzętu dokładnie zidentyfikować.

    Dzięki pomocy kilku osób z innego forum mam m.in. schemat bardzo podobnego sprzętu, różniący się od mojego paroma raczej niezbyt istotnymi detalami.

    Wiekowy wykrywacz metalu, naprawa i odbudowa sondy

    Ponieważ sprzęt jest w miarę kompletny (brakuje fragmentu obudowy, no i sondy), postanowiłem uruchomić go chociażby tak z ciekawości. Elektronika jest już po przeglądzie i naprawie kilku drobnych usterek i *wydaje* mi się, że wszystko jest na chodzie, aczkolwiek mam spore wątpliwości co do toru odbiorczego.
    Pierwsza sprawa - jaką rolę pełnią tranzystory Q5, Q6 i Q8 ?
    Q2, 3 i 4 to zwykły wzmacniacz audio o dość dużym wzmocnieniu. Q7 i IC1 to zwykły wzmacniacz audio 0,25W, typowa aplikacja dla tego układu.
    Sygnał opuszczający Q3 to sinusoida, za Q3 ma lekko zniekształconą dolną połówkę.
    Za Q5 są to natomiast już raczej impulsy - jeśli będzie trzeba, zamieszczę oscylogramy.
    Początkowo sądziłem, że wykrywacz ten pracuje ok. 5-6kHz jak inny, podobny wiekiem wykrywacz Whitesa który posiadam. Postanowiłem jednak zamiast cewki odbiorczej podłączyć generator audio (karta dźwiękowa) i pasmo przenoszenia całego toru wskazuje raczej na okolice 2,2kHz. Nagrałem filmik z zachowaniem się detektora [dźwięk] przy pracy z generatorem:


    Link


    Zakładając, że tor odbiorczy jest sprawny, pozostaje jeszcze kwestia sondy.
    Oryginalna sonda przypuszczalnie wyglądała tak:

    Wiekowy wykrywacz metalu, naprawa i odbudowa sondy

    Dobudowując własną raczej wolałbym wykonać cewkę koncentryczną, zrezygnować z pojemności równoważących obie sekcje (widać je na schemacie) i zrównoważyć całość poprzez dopasowanie pomocniczej cewki nadawczej, w przeciwfazie, na cewce odbiorczej + dokładne zestrojenie ruchomym zwojem. Czy przy konstrukcji nadajnika jak w tym wykrywaczu, gdzie częstotliwość generatora bezpośrednio zależy od indukcyjności cewki, da się w ogóle sondę wykonać w taki sposób ?

    Wykonywałem już testy praktyczne, dopóki odbiornik był całkowicie odpięty a samą cewkę odbiorczą testowałem z nadajnikiem (po dowinięciu paru zwojów dla zasilania bazy), bez trudu udawało mi się uzyskać wzbudzenie nadajnika i żądaną częstotliwość, nawet z bardzo niewielką tolerancją (aczkolwiek mylnie celowałem wtedy w 6,2kHz).
    Znacznie gorzej jednak poszło z drugim kompletem eksperymentalnych cewek, już pełnym zestawem - tzn cewka nadawcza, cewka odbiorcza i cewka pomocnicza włączona w szereg z nadawczą, nawinięta na odbiorczej (proporcje średnicy 2:1, proporcje ilości zwojów 4:1). Częstotliwość wyszła daleka od oczekiwanej, nadajnik ruszył na około 48-50kHz i jakakolwiek próba korekty za pomocą pojemności od razu tłumiła oscylacje. Główne pytanie brzmi - w jaki sposób oszacować ilość zwojów cewki nadawczej, żeby chociaż mniej więcej wcelować w częstotliwość około 2,2kHz ?