podkrecalem karte grafczna, odswierzanie itp. , pare razy wylaczyl mi sie monitor to powrocilem do ustawien domyslnych, na drugi dzien (wczoraj) siedze sobie na kompie, w pewnym momencie wylaczyl sie monitor, zalanczam, a on sie wylaczyl, i tak 3 razy, za trzecim razem juz padl, slychac bylo jak swierkot spaonego rezystora czy cos podobnego, zagladam a tak rezystor sie zjaral, widac bylo tylko srebrny pasek, no i szukam jescze czegos, bo nie moglem uwierzyc ze tylko to jest problemem, okazalo sie ze kondensator ktory byl obok niego , a nawet mial z nim stycznosc fizycznie, ma wypalona dziurke w miejscu wktorym sie stykal z rezystorem, i teraz pytanie czy jak wymienie te dwa elementy to monitor ruszy czy to moze byc jeszcze cos, nie ukrywam zbieram tez punkty aby pobrac schemat tylko to mnie ratuje bo nie moge odczytac wartosci.