Wjechałem kiedyś w porządną dziurę w jezdni i też mi się poduszka zaświeciła. Nie można było jej skasować VAGiem (błąd 588). W obliczu kupna poduszki pozostało mi tylko improwizować. Wykręciłem ją z kierownicy, odłączyłem złączkę, wyczyściłem styki, delikatnie poruszałem tym zapłonnikiem i po zmontowaniu z powrotem udało się skasować błąd i już rok mam spokój. Nie mając wcześniej wiedzy ani kontaktu z poduszkami bałem się pomierzyć jej oporność, czułem się trochę jak saper.