Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Katalog Megger
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uprawnienia do przeglądów sprzętu medycznego, SEP

terumo11 30 Sty 2011 00:50 21213 21
  • #1 30 Sty 2011 00:50
    terumo11
    Poziom 12  

    Witam kolegów,
    Mam (nie)małą zagwozdkę. Współpracuję z placówką medyczną, która za parę miesięcy ma akredytację. Zajmuję się ogólnie cyklem życia sprzętu medycznego, oczywiście łącznie z serwisem.
    Robię przeglądy "prostej" aparatury medycznej: np. lampy diagnostyczne (jedno-ogniskowe), fotele ginekologiczne, holtery EKG i RR, aparaty EKG,...), wiadomo ze względów oszczędnościowych.
    Do tej pory nie było problemów, jednak podczas akredytacji podobno sprawdzają czy aparaturę serwisuje autoryzowany serwis. Ja jeszcze akredytacji nie przeżyłem i mam trochę obaw, że się przychrzanią do braku autoryzacji. Co prawda ustawa o wyrobach medycznych nie nakłada na świadczeniodawcę korzystania z usług autoryzowanego serwisu - choć niestety słyszałem że nakłada z już kilku poważnych źródeł, chyba ci ludzie byli na tym samym szkoleniu i nie czytali ustawy. (Albo ze mną jest coś nie tak). Niemniej jednak chciałbym sobie przygotować linię obrony i tu chciałbym skorzystać z doświadczenia Kolegów.
    Jeśli chodzi o moje papiery:
    - skończyłem niedawno politechnikę, specjalność inżynieria biomedyczna
    - mam kilkuletnie doświadczenie w firmie produkującej/sprzedającej sprzęt rejestracji/analizy EKG - mam zaświadczenie że odbyłem szkolenie
    - mam papierek że mogę serwisować ssaki Atmos
    - SEP kat. E. do 1kV. obsługa

    Podczas przeglądów robię testy bezpieczeństwa elektrycznego.
    Wiem że uprawnienia SEP mi nie wystarczą i wypadało by się rozszerzyć, ale czy ktoś wie czy do testów bezpieczeństwa konieczna jest kategoria D? Czy kategorię E można rozszerzyć np o serwis, czynności kontrolno-pomiarowe?
    W testerze jest max 500V więc teoretycznie powinno wystarczyć.

    Kolejne pytanie, czy np. mając papier na serwisowanie ssaków X, można również serwisować ssaki Y?

    Może ktoś ma pomysł jak się bronić przed auditorami?


    pzdr

    1 21
  • Katalog Megger
  • #2 30 Sty 2011 10:58
    fortronik
    Admin Sprzętu Medycznego

    Posiadając "E -1kV" Kolega ma uprawnienia na wykonywanie pomiarów instalację i obsługę urządzeń elektrycznych, "D" to uprawnienia na dozór przydatne, lecz nie wymagane. Co do ustawy, dotyczy jak na razie producentów sprzętu. Co do serwisu tego sprzętu to już było poruszane w tym temacie. Link

    0
  • #3 14 Lut 2011 20:31
    krzyh79
    Poziom 9  

    Aby wykonywać kontrolę bezpieczeństwa nie potrzebujesz dozoru. Nie wiem jakiego przyrządu używasz. Ja mam Secutest SIII i certyfikat ze szkolenia z obsługi przyrządu pomiarowego Secutest SIII oraz szkolenie z "Pomiary urządzeń medycznych wg normy PN EN 60601". Taki certyfikat zazwyczaj się dostaje kupując przyrząd pomiarowy u producenta czy jego przedstawiciela. Ja zażyczyłem sobie przy zakupie szkolenie wraz z otrzymaniem odpowiedniego certyfikatu. Tylko, że to wystarcza do wykonywania kontroli bezpieczeństwa urządzeń medycznych. Przeglądy techniczne to bardziej skomplikowana sprawa i zależą od tego jaki sprzęt medyczny chcesz przeglądać.

    0
  • #4 17 Maj 2011 17:11
    tymoth
    Poziom 10  

    Witam
    Przeżyłem kilka wizyt akredytacyjnych w moich szpitalach. Ponieważ mam setki urządzeń pod opieką i setki paszportów nie sposób wszystkie obejrzeć wszystkiego audytorom w jakieś 30 minut poświęcane dla Aparatury Medycznej. Moim zdaniem zdrowy rozsądek podpowiada że kluczowe urządzenia które mogą uszkodzić pacjenta typu defibrylator, płucoserce, diatermia czy aparat do znieczulania miały serwis firmowy. Natomiast przy drobiazgach typu ssak, negatoskop czy łaźnia wodna jak sprawdzisz zgodnie z zaleceniami producenta jest OK i się podpiszesz biorąc odpowiedzialność to się nie przyczepią. Oczywiście wiem ze nie wszyscy zgodzą się z moim zdaniem, ale chyba nie ma tak drobiazgowych przepisów by każda pierdoła była serwisowana przez producenta a jeśli są takie przepisy to i tak nie przystają do naszej finansowej rzeczywistości.

    0
  • Katalog Megger
  • #5 23 Maj 2011 22:00
    dansound
    Poziom 13  

    krzyh79 napisał:
    Aby wykonywać kontrolę bezpieczeństwa nie potrzebujesz dozoru. Nie wiem jakiego przyrządu używasz. Ja mam Secutest SIII i certyfikat ze szkolenia z obsługi przyrządu pomiarowego Secutest SIII oraz szkolenie z "Pomiary urządzeń medycznych wg normy PN EN 60601". Taki certyfikat zazwyczaj się dostaje kupując przyrząd pomiarowy u producenta czy jego przedstawiciela. Ja zażyczyłem sobie przy zakupie szkolenie wraz z otrzymaniem odpowiedniego certyfikatu. Tylko, że to wystarcza do wykonywania kontroli bezpieczeństwa urządzeń medycznych. Przeglądy techniczne to bardziej skomplikowana sprawa i zależą od tego jaki sprzęt medyczny chcesz przeglądać.


    Faktycznie do wykonania pomiarów stanu bezpieczeństwa nie potrzebujesz "dozoru" ale do sporządzenia i podpisania protokołu z tego pomiaru uprawnienia dozorowe są już wymagane.

    Pozdrawiam

    0
  • #6 18 Wrz 2011 21:44
    Charles Bronson
    Poziom 14  

    Witam! Koledzy, wymieniam przepalony tranzystor w diatermii Aesculap'a i robie to bez żadnego szkolenia firm producenckich czy studiów biotechnicznych. Jestem zwykłym elektrykiem. Pielęgniarka koordynująca cieszy się, że oddaje jej sprzęt, który znowu "smaży". Nie sprawdzam parametrów po naprawie bo nie mam za bardzo czym. Czy robię to wszystko wbrew prawu?

    0
  • #7 20 Wrz 2011 16:21
    dżordż
    Poziom 12  

    Wbrew prawu to nie wiem. Wiem natomiast, że po jakiejkolwiek naprawie diatermii jakiegokolwiek producenta procedura wymaga przeprowadzenia pomiarów mocy cięcia i koagulacji oraz testów bezpieczeństwa. Tego nie jesteś w stanie sprawdzić i w przypadku gdy po naprawie dojdzie do incydentu medycznego (np poparzenie pacjenta lub personelu) będzie problem. W mojej opinii każda diatermia powinna przechodzić przegląd techniczny minimum raz w roku, wraz z pomiarami parametrów pracy wpisanymi w stosowną kartę testów.

    0
  • #8 27 Wrz 2011 12:07
    hartal
    Poziom 2  

    Witam.
    Do dokonywania pomiarów bezpieczeństwa elektrycznego musisz posiadać aktualne świadectwo kwalifikacji E I D . Wiem zaraz będzie dużo sprzeciwów że D nie , ale jeśli jestes jednoosobową firmą to do sporządzenia niezbednego protokołu pokontrolnego kogo znajdziesz z uprawnieniami D by Ci to podpieczętował??? Bo sam nie będziesz mógł bez D. Certyfikat szkolenia na miernik dostaniesz przy zakupie (ja miałem małe szkolenie i mam certyfikat po ang. i polsku z nr). Co do wymiany części naprawy np. diatermi, to to już inna bajka. Nawet jeśli wykonałeś to dobrze to bez uprawnień i certyfikatów do napraw (również w jakim zakresie można ingerować) oraz testów np. mocy, upływów, stanu izolacji, oporności elektrod, itp. itd. to wg. mojej wiedzy masz teraz prokuratora na głowie jesli sie komuś coś stanie. Bo naprawa sama w sobie to tylko część naszej pracy a uprawnienia, świadectwa kwalifikacji oraz najważnieszy wpis który dokonujesz w Paszporcie Technicznym to tekst typ: Aparat sprawny - następny przegląd do dn. .... i pod tym podpisujesz się z nazwiska. Tak jest w przypadku naprawy przeglądu każdego urządzenia medycznego. Testy bezpieczeństwa w miejscu użytkowania dokonujemy wg normy 62353 jest to norma dotycząca użytkownika norma 60601 dotyczy producentów i serwisantów.
    Pozdrawiam

    0
  • #9 28 Wrz 2011 23:51
    998
    Poziom 11  

    hartal napisał:
    Witam.
    Do dokonywania pomiarów bezpieczeństwa elektrycznego musisz posiadać aktualne świadectwo kwalifikacji E I D . Wiem zaraz będzie dużo sprzeciwów że D nie , ale jeśli jestes jednoosobową firmą to do sporządzenia niezbednego protokołu pokontrolnego kogo znajdziesz z uprawnieniami D by Ci to podpieczętował??? Bo sam nie będziesz mógł bez D. Certyfikat szkolenia na miernik dostaniesz przy zakupie (ja miałem małe szkolenie i mam certyfikat po ang. i polsku z nr). Pozdrawiam

    @hartal a czy możesz zacytować jakiś akt prawny, który by nakazywał posiadanie tego świadectwa?

    0
  • #10 28 Cze 2012 19:30
    ZbigniewHoreglad
    Poziom 10  

    Poniżej załączam znaleziony dokument:

    ROZPORZĄDZENIE MINISTRA GOSPODARKI z dnia 16 marca 1998 r.
    w sprawie wymagań kwalifikacyjnych dla osób zajmujących się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci oraz trybu stwierdzania tych kwalifikacji, rodzajów instalacji i urządzeń, przy których eksploatacji wymagane jest posiadanie kwalifikacji, jednostek organizacyjnych, przy których powołuje się komisje kwalifikacyjne, oraz wysokości opłat pobieranych za sprawdzenie kwalifikacji.
    Dz.U. nr 59 poz. 377 z późniejszymi zmianami
    ....
    § 4.
    Nie wymaga się potwierdzenia posiadania kwalifikacji przy eksploatacji w zakresie obsługi urządzeń i instalacji:
    1) w gospodarstwach domowych i rolnych,
    2) w zakładach eksploatujących:
    a) urządzenia elektryczne niskiego napięcia (o napięciu poniżej 1 kV) i o określonej w umowie sprzedaży mocy maksymalnej do 20 kW,
    b) urządzenia, instalacje o mocy cieplnej zainstalowanej do 50 kW.

    § 5.
    1. Eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci mogą zajmować się osoby, które spełniają wymagania kwalifikacyjne dla następujących stanowisk pracy:
    1) dozoru - do których zalicza się stanowiska pracowników technicznych i innych osób kierujących czynnościami osób wykonujących prace w zakresie: obsługi, konserwacji, napraw, kontrolno-pomiarowym i montażu oraz stanowiska osób sprawujących nadzór nad eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci,
    2) eksploatacji - do których zalicza się stanowiska osób wykonujących prace w zakresie określonym w pkt 1.
    2. Prace, o których mowa w ust. 1, dotyczą wykonywania następujących czynności:
    1) w zakresie obsługi - czynności mających wpływ na zmiany parametrów pracy obsługiwanych urządzeń, instalacji i sieci przy zachowaniu wymagań bezpieczeństwa i ochrony środowiska,
    2) w zakresie konserwacji - czynności związanych z zabezpieczeniem i utrzymaniem należytego stanu technicznego urządzeń, instalacji i sieci,
    3) w zakresie napraw - czynności związanych z usuwaniem usterek, uszkodzeń oraz remontów urządzeń, instalacji i sieci w celu doprowadzenia ich do wymaganego stanu technicznego,
    4) w zakresie kontrolno-pomiarowym - czynności niezbędnych dla dokonania oceny stanu technicznego i sprawności energetycznej urządzeń, instalacji i sieci,
    5) w zakresie montażu - czynności niezbędnych do zainstalowania oraz przyłączania urządzeń, instalacji i sieci.

    ....

    Z tego wynika, że do eksploatacji i pomiarów aparatury medycznej <20kW nie jest wymagane żadne świadectwo kwalifikacji.

    0
  • #11 28 Cze 2012 20:28
    fortronik
    Admin Sprzętu Medycznego

    Akurat to zły wyznacznik prawny. Nie oto autorowi chodziło. Proszę nie mylić eksploatacji z naprawami i konserwacją. Są to dwa oddzielne tematy. Istnieją odrębne przepisy dotyczące konkretnych urządzeń medycznych. Piszę tu o np. sterylizacji, autoklawy, gdzie są wymagane uprawnienia do obsługi urządzeń ciśnieniowych. Przy serwisie np. urządzeń związanych z tlenem, butlami z gazami medycznymi itp. są wymagane uprawnienia. Przy urządzeniach związanych z prądem elektrycznym powyżej napięcia bezpiecznego (24V) również wymagane są uprawnienia SEP. A poza tymi ogólnymi nie ma wymogów.

    0
  • #12 28 Cze 2012 23:38
    ZbigniewHoreglad
    Poziom 10  

    Zgadzam się, że przy obsłudze urządzeń pracujących w specjalnych warunkach (ciśnienie, temperatura, preparaty niebezpieczne i trujące, środowisko łatwopalne, duże moce itp.) potrzebne są specjalne uprawnienia.

    Ale pozwolę sobie nie zgodzić z interpretacją w poście #11.

    Celowo przytoczyłem również § 5, w którym wyraźnie jest napisane w pkt.2, że dotyczy to także napraw, kontroli i pomiarów.
    Więc nie rozumiem dlaczego to rozporządzenie ma dotyczyć tylko eksploatacji?
    Oczywiście lepiej jest, gdy serwisant wykonujący pomiary posiada odpowiednie świadectwo kwalifikacyjne SEP E+D.
    Jednakże uważam, że te świadectwa są dla tych, którzy obsługują, naprawiają i mierzą instalacje energetyczne, a nie odbiorniki, czyli urządzenia medyczne. Tematyka egzaminów do uzyskania takowych świadectw obejmuje głównie (jeśli nie wyłącznie) zakres budowy, zabezpieczeń i pomiarów sieci energetycznych.
    Serwisant aparatury medycznej nie zajmuje się instalacją elektryczną szpitala, nawet nie ma takich uprawnień. Może on co najwyżej zwrócić uwagę, że np.w gniazdach brak jest bolca uziemiającego (lub jest zamalowany farbą) i nie wolno tu podłączać żadnej aparatury medycznej w klasie I.

    0
  • #13 29 Cze 2012 00:07
    fortronik
    Admin Sprzętu Medycznego

    Pierwsza spraw to zamieszczony fragment ustawy jest wyrwany z kontekstu i nie oddaje, zmienia sens zamierzeń autora.
    ad. § 5 proszę przeczytać ze zrozumieniem.
    Abstrachując do treści § 5, jeśli Kolega bawi się w domu czy w pracy urządzeniem elektrycznym to nikogo to nie obchodzi, poza wyjątkiem w pracy kiedy porazi Kolegę prąd grzebiąc w tym urządzeniu. Ale jeśli Kolega chce naprawić urządzenie elektryczne, które będzie podłączone do pacjenta, lub obsługiwane przez personel (nie tylko medyczny) to w tym przypadku są wymagane uprawnienia. I nie chodzi tu o wiedzę czy do gniazdka są podłączone 3 kable, czy też tylko 2, czy dane pomieszczenie jest podpięte do podstacji, czy jakiejś innej rozdzielni. Tylko o potwierdzenie nabytej wiedzy dotyczącej zasad pracy, obsługi i należytego zabezpieczenia urządzenia umiejętności wykonania odpowiednich pomiarów i co za tym idzie możliwość zapewnienie bezpiecznego użytkowania tego urządzenia potwierdzone na papierze (uprawnienia SEP)

    ZbigniewHoreglad napisał:
    Tematyka egzaminów do uzyskania takowych świadectw obejmuje głównie (jeśli nie wyłącznie) zakres budowy, zabezpieczeń i pomiarów sieci energetycznych.

    0
  • #14 29 Cze 2012 16:22
    998
    Poziom 11  

    Koledzy, rozporządzenie na które się powołujecie jest nieważne, obowiązuje nowe z 2003 r. dz.u. 89 poz. 828.
    A tam zapisano:

    Cytat:
    § 3. Rodzaje urzàdzeń, instalacji i sieci, przy których
    eksploatacji jest wymagane posiadanie kwalifikacji,
    okreÊla zaΠàcznik nr 1 do rozporządzenia.
    § 4. Nie wymaga się potwierdzenia posiadania
    kwalifikacji w zakresie obsługi urzàdzeń i instalacji
    u użytkowników eksploatujàcych:
    1) urzàdzenia elektryczne o napięciu nie wyższym niż
    1 kV i mocy znamionowej nie wyższej niż 20 kW, je-
    żeli w dokumentacji urządzenia określono zasady
    jego obsługi;
    2) urzàdzenia lub instalacje cieplne o mocy zainstalowanej
    nie wyższej niż 50 kW.

    Ja rozumiem, że zgodnie z polskim prawem dla większości obsługiwanego przez nas sprzętu takie uprawnienia nie są potrzebne (dostępna dokumentacja określająca zasady obsługi).

    0
  • #15 17 Lip 2012 22:00
    bunty
    Poziom 9  

    zgadzam sie z 998 - nie potrzeba SEP.
    dyskutowalismy we wlasnym gronie (serwisantow) oraz .... podczas szkolenia SEP ;~).
    ALE pamietajmy, ze to tylko nasze prywatne zdanie. przepisy w naszym ukochanym kraju czyta sie przez pryzmat konkretnego urzedu

    niestety.

    0
  • #16 03 Gru 2012 10:26
    Banditos
    Poziom 14  

    Niestety dział sprzętu medycznego nie ma konkretnych uregulowań (poza sprzętem objętym prawem atomowym i dozorem):
    - gdzie można sprawdzić od kiedy obowiązuje norma 62353 (konkretna data)
    - dlaczego norma, która obowiązuje 62353 nie ma polskiego tłumaczenia (ang. to nie problem, ale chodzi o zasadę, jak coś obowiązuje w danym kraju to w miejscowym języku)
    - czy pomiary można robić mając tylko SEP kat.E czy potrzeba mieć dozór (ostatnio Pan z działu tech. w szpitalu zarzucał mi brak takich uprawnień)

    Na koniec pytanie retoryczne:
    dlaczego nowe instrukcje serwisowe różnych firm nie uwzględniają nowej normy, a jeszcze 60601-1?

    0
  • #17 03 Gru 2012 16:10
    dansound
    Poziom 13  

    Banditos napisał:
    Niestety dział sprzętu medycznego nie ma konkretnych uregulowań (poza sprzętem objętym prawem atomowym i dozorem):
    - gdzie można sprawdzić od kiedy obowiązuje norma 62353 (konkretna data)
    - dlaczego norma, która obowiązuje 62353 nie ma polskiego tłumaczenia (ang. to nie problem, ale chodzi o zasadę, jak coś obowiązuje w danym kraju to w miejscowym języku)
    - czy pomiary można robić mając tylko SEP kat.E czy potrzeba mieć dozór (ostatnio Pan z działu tech. w szpitalu zarzucał mi brak takich uprawnień)

    Na koniec pytanie retoryczne:
    dlaczego nowe instrukcje serwisowe różnych firm nie uwzględniają nowej normy, a jeszcze 60601-1?


    ad1. PN-EN62353 obowiązuje w Polsce od 18-03-2008 (źródło PKN)

    ad2. Ponieważ tak przyjeliśmy ją do stosowania. Osobiście uważam że to bardzo złe rozwiązanie. Ale....zresztą kup polską wersję 60601 i zobaczysz jakie kwiatki tam się znajdują. Dla tłumacza nie ma większego znaczenia czy to mikroamper czy miliamper. Generalnie bulisz 400,- za knota a bez oryginału i tak nie ujedziesz.

    ad3. mając uprawnienia E możesz oczywiście robić pomiary ale żeby podpisać protokół z tychże pomiarów musisz mieć D.

    i na koniec odpowiem Ci na pytanie "retoryczne" - ponieważ to unormowanie ich nie obowiązuje!!! IEC 60601 jest normą producencką i z nią mają być zgodne produkowane urządzenia. Producenta norma 62353 nie interesuje wcale w wręcz niektórzy producenci zabraniają kontroli swoich wyrobów wg 62353.

    A na koniec-końców proponuję lekturę obowiązującej Ustawy o normalizacji (Dz.U.2002.169.1386) gdzie na początku (Roz.3, Art.5, pkt3) stoi napisane że w RP stosowanie norm jest !!!! DOBROWOLNE !!!!

    0
  • #18 03 Gru 2012 20:42
    998
    Poziom 11  

    dansound napisał:
    ad3. mając uprawnienia E możesz oczywiście robić pomiary ale żeby podpisać protokół z tychże pomiarów musisz mieć D.

    Kolego w związku z tym pytanie. Czy badanie sprzętu medycznego powinniśmy opierać na ustawie "Prawo energetyczne", bo przecież stamtąd wywodzi się powyższe?

    Dla mnie jest istotna instrukcja obsługi lub serwisowa i to co tam jest napisane, bo tak nakazuje ustawa o wyrobach medycznych. A tam najczęsciej jest napisane, że należy badać wg 60601 lub tylko niektóre jej elementy.

    0
  • #19 03 Gru 2012 21:41
    dansound
    Poziom 13  

    998 napisał:

    Kolego w związku z tym pytanie. Czy badanie sprzętu medycznego powinniśmy opierać na ustawie "Prawo energetyczne", bo przecież stamtąd wywodzi się powyższe?


    Ale to pytanie proszę skierować do naszych ustawodawców. Póki co opieramy się na przepisach na których się nie musimy opierać, staramy stosować się do norm do których nie mamy obowiązku się stosować. Trochę dziwne to wszystko ale to niestety nasza rzeczywistość.

    998 napisał:

    Dla mnie jest istotna instrukcja obsługi lub serwisowa i to co tam jest napisane, bo tak nakazuje ustawa o wyrobach medycznych. A tam najczęsciej jest napisane, że należy badać wg 60601 lub tylko niektóre jej elementy.


    no to zgodnie ze stanowiskiem Ministerstwa Zdrowia ustawa o wyrobach medycznych skierowana jest do podmiotów wprowadzających do obrotu a nie do użytkowników :-D Sytuacja robi się coraz ciekawsza - prawda??

    0
  • #20 04 Gru 2012 07:12
    998
    Poziom 11  

    dansound napisał:
    no to zgodnie ze stanowiskiem Ministerstwa Zdrowia ustawa o wyrobach medycznych skierowana jest do podmiotów wprowadzających do obrotu a nie do użytkowników Sytuacja robi się coraz ciekawsza - prawda??

    Kolego coś źle interpretujesz. Ustawa jest skierowana m.in. do podmiotów użytkujących, a one zlecają przeglądy tobie. Nie wiem w którym miejscu wyczytałeś, że tylko dla wprowadzających?

    0
  • #21 04 Gru 2012 11:01
    dansound
    Poziom 13  

    998 napisał:

    Kolego coś źle interpretujesz. Ustawa jest skierowana m.in. do podmiotów użytkujących, a one zlecają przeglądy tobie. Nie wiem w którym miejscu wyczytałeś, że tylko dla wprowadzających?


    Na tymże forum, w wątkach o UoWM są zamieszczone oficjalne inetrpretacje ministerstwa wydane niektórym z forumowiczów dotyczące zapisów tejże ustawy. Poszukaj, poczytaj.

    Nie wykluczone również że ja cos źle interpretuję.

    Pozdrawiam

    0
  • #22 26 Gru 2012 22:44
    retrofood
    Moderator

    998 napisał:
    Koledzy, rozporządzenie na które się powołujecie jest nieważne, obowiązuje nowe z 2003 r. dz.u. 89 poz. 828.
    A tam zapisano:

    Cytat:
    § 3. Rodzaje urzàdzeń, instalacji i sieci, przy których
    eksploatacji jest wymagane posiadanie kwalifikacji,
    okreÊla zaΠàcznik nr 1 do rozporządzenia.
    § 4. Nie wymaga się potwierdzenia posiadania
    kwalifikacji w zakresie obsługi urzàdzeń i instalacji
    u użytkowników eksploatujàcych:
    1) urzàdzenia elektryczne o napięciu nie wyższym niż
    1 kV i mocy znamionowej nie wyższej niż 20 kW, je-
    żeli w dokumentacji urządzenia określono zasady
    jego obsługi;
    2) urzàdzenia lub instalacje cieplne o mocy zainstalowanej
    nie wyższej niż 50 kW.

    Ja rozumiem, że zgodnie z polskim prawem dla większości obsługiwanego przez nas sprzętu takie uprawnienia nie są potrzebne (dostępna dokumentacja określająca zasady obsługi).


    Obsługa oznacza tutaj użytkowanie. Czyli zwyczajne korzystanie ze sprzętu. Więc proszę nie mylić obsługi z ingerencją w wewnętrzną strukturę urządzenia.
    To jak z telewizorem. Obsługujący, którym jest każdy wlepiający gały w ekran, nie musi mieć żadnych uprawnień, ale serwisant... no, wybaczcie.
    Aż się nie chce wierzyć, że takie dywagacje prowadzą poważni ludzie.

    Dodano po 7 [minuty]:

    dansound napisał:

    ad3. mając uprawnienia E możesz oczywiście robić pomiary ale żeby podpisać protokół z tychże pomiarów musisz mieć D.


    To nie jest prawdą. Każdy posiadacz zaświadczenia kwalifikacyjnego E w zakresie kontrolno-pomiarowym, jeśli tylko jego zakres obejmuje daną tematykę, jest uprawniony do dokonywania pomiarów i podpisywania ich, jeśli w grę wchodzi konkretne urządzenie, albo konkretny punkt pomiarowy.
    Zaświadczenie D w tym zakresie dotyczy oceny złożonych linii, lub instalacji, albo sieci. Ich ogólnej oceny, na podstawie wielu rodzajów pomiarów i nie tylko pomiarów. Bo bardzo ważną rolę odgrywają także oględziny, może być też np. badanie termowizyjne i tak dalej.
    Obrazowo rzecz ujmując: Elektryk z E może pomierzyć napięcie we wszystkich gniazdkach w domu, sporządzić z tego protokół i go podpisać. Ale aby dopuścić do eksploatacji całą tę instalację, musi podpisać protokół posiadacz D.

    Jak się oddaje np. rękawice dielektryczne do badań, to wykonują to elektrycy z E i to oni się podpisują, podając oczywiście nr zaświadczenia kwalifikacyjnego. Żadne D nie jest potrzebne.

    0