Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

7 stycznia 2013 - Nieoficjalna data premiery 'Windows 8'

danielde 30 Sty 2011 01:20 2585 25
  • 7 stycznia 2013 - Nieoficjalna data premiery 'Windows 8'
    Ponad miesiąc temu pisaliśmy na naszym forum o tym, że w kolejnej wersji systemu Windows aktualny interfejs Aero zostanie zastąpiony przez 3D Wind. Jednak z pewnością wiele osób zastanawia się nad datą premiery Windowsa 8. Dotychczas pojawiło się co najmniej kilka plotek na ten temat, jednak firma z Redmond żadnej z nich nie skomentowała.

    Tymczasem najświeższe doniesienie w temacie premiery kolejnej edycji systemu Microsoft wypłynęło ze strony rosyjskiego serwisu wzor.net - specjalisty w dziedzinie wycieków dotyczących oprogramowania firmy z Redmond. Wzor.net poinformował, że Microsoft jest bliski ukończenia Milestone 2 (M2) systemu Windows 8, a prace nad kolejną fazą (M3) rozpoczną się w marcu tego roku. Według rosyjskiego serwisu, po ukończeniu etapu M3, Microsoft publicznie wyda wersje Beta-1 oraz Beta-2, aby wreszcie udostępnić wersję RC (ang. Release Candidate). Następnie, do końca roku 2012, programiści z Redmond pracować będą nad finalną wersją nowego Windowsa, której sprzedaż - jak informuje wzor.net - rozpocznie się 7 stycznia 2013 roku.

    źródło:Link

  • #2 30 Sty 2011 09:03
    _eddie_
    Poziom 32  

    Bardzo dziwna polityka. Dobrze się ta wręcz idealna 7mka nie sprzeda a już będzie "8" w sklepach? Przecież siedem wielce ma być następcą nieśmiertelnego XP :) . Druga sprawa to ciekawe jakich naprawdę zasobów sprzętowych będzie potrzebować nowy OS Microsoftu. Oby niewielkich, oby działał na mobilakach klasy netbook, oby wreszcie zrobili coś co działa.

  • #3 30 Sty 2011 09:24
    lukasker
    Tłumacz Redaktor

    Wprowadzanie szybko W8 nie jest na ręke M$, bo W7 to dość dobry system i dobrze się sprzedaje.

  • #4 30 Sty 2011 09:38
    quniq
    Poziom 21  

    Ale niestety trzeba nadążać za postępem. I nie chodzi tu o terabajty danych, czy pierdyliard rdzeni w procesorze, bo z tym win 7 sobie będzie radził jeszcze hoho lat. Przykład? ARM coraz to bardziej się panoszy i Microsoft chce mieć co obok niego postawić. Przykład

  • #5 30 Sty 2011 09:47
    MasterMatan
    Poziom 21  

    Niech zgadnę, nagle się magicznie wsparcie dla XP przedłuży ;]
    W W8 mają być takie bajery jak "pulpit 3d", ja się zaczynam zastanawiać do czego teraz systemy operacyjne dążą, maszyna męczy się więcej nad utrzymaniem samego systemu niż aplikacji, a kiedyś starczyło kilkaset Mhz i kilka dziesiąt MB RAM żeby sobie postawić Win98SE i pograć w Quake 3 Arena czy Wormsy. Teraz system się stał bardziej ociężały niż niegdyś najlepsza gra z nowoczesnymi bajerami.
    No i czy wreszcie MS zrobi na nowo system czy znowu sprzeda ServisPacka jak to miało miejsce z Vista -W7 ;P no to się jeszcze zobaczy

  • #6 30 Sty 2011 12:22
    133182
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 30 Sty 2011 13:02
    bartosz789
    Poziom 30  

    Dokładnie.
    Windows 7 jak dla mnie jest dla dzieci, którzy nie mają co robić.
    Bez przesady, te całe UAC, czy inne zabezpieczenia.
    Za dużo tych wszystkich bajerów, system ma pracować stabilnie i być przyjemny w użytkowaniu, a nie przeładowany bajerami.

  • #8 30 Sty 2011 13:38
    moon09
    Poziom 15  

    bartosz789 napisał:
    Dokładnie.
    Windows 7 jak dla mnie jest dla dzieci, którzy nie mają co robić.
    Bez przesady, te całe UAC, czy inne zabezpieczenia.
    Za dużo tych wszystkich bajerów, system ma pracować stabilnie i być przyjemny w użytkowaniu, a nie przeładowany bajerami.


    Przesadzasz. UAC mam wyłączone w całości, bajery większość też powyłączane, system jak go używam już prawie 1,5 roku zawiesił mi się może z 2 razy. Uruchamia się szybciej niż XP, jest wygodniejszy w użytkowaniu (po przyzwyczajeniu się), sporo rzeczy jest uproszczonych (chociażby instalacja podstawowych sterowników czy obsługa wi-fi). Wiadome, że jak się włączy wszystkie możliwe pierdoły i nie zrobi nic w kierunku optymalizacji działania to nie będzie rewelacji. WinXP ma już teraz 10 lat - już trochę głupio szukać wymówek do jego używania (chyba że ktoś ma sprzęt powiedzmy 5+ lat to wiadomo).

  • #9 30 Sty 2011 14:42
    yahuza
    Poziom 11  

    moon09 napisał:
    bartosz789 napisał:
    Dokładnie.
    Windows 7 jak dla mnie jest dla dzieci, którzy nie mają co robić.
    Bez przesady, te całe UAC, czy inne zabezpieczenia.
    Za dużo tych wszystkich bajerów, system ma pracować stabilnie i być przyjemny w użytkowaniu, a nie przeładowany bajerami.


    Przesadzasz. UAC mam wyłączone w całości, bajery większość też powyłączane, system jak go używam już prawie 1,5 roku zawiesił mi się może z 2 razy. Uruchamia się szybciej niż XP, jest wygodniejszy w użytkowaniu (po przyzwyczajeniu się), sporo rzeczy jest uproszczonych (chociażby instalacja podstawowych sterowników czy obsługa wi-fi). Wiadome, że jak się włączy wszystkie możliwe pierdoły i nie zrobi nic w kierunku optymalizacji działania to nie będzie rewelacji. WinXP ma już teraz 10 lat - już trochę głupio szukać wymówek do jego używania (chyba że ktoś ma sprzęt powiedzmy 5+ lat to wiadomo).


    Po co w ogóle szukać wymówek? Lepiej przesiąść się na Tuxa i po kłopotach. Teraz mi głupio, że kiedyś używałem M$ : x

  • #10 30 Sty 2011 14:57
    Popak
    Moderator na urlopie...

    Witam
    Ci co piszą że dawne systemy były o mniejszych wymaganiach, a dzisiejsze mają większe to teraz zastanówcie się i przypomnicie sobie jakie były kiedyś dyski, procesory.
    Dzisiejszych czasach są większe wymagania. Nie tylko w systemach, grach ale też w filmach. To jak by obejrzeć film FullHD w dobrej jakości na starym kineskopowych telewizorze.
    Zwiększają się wymagania zatem i procesory, dyski czy pamięć jest większa. Nie porównujcie Bentleya do Syreny ;)

    Pozdrawiam

  • #11 30 Sty 2011 15:08
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #12 30 Sty 2011 15:54
    elektryku5
    Poziom 37  

    Jak ktoś ma komputer za 3000zł, to może sobie pozwolić na vi$te i inne badziewia. W prawdzie mój komp kosztował 3000zł ale 8 lat temu i nawet xp był dla niego problemem. Teraz mam linuxa i wszystko jest ok. (I nie muszę defragmentować, pamiętam jeszcze jak partycja 20GB defragmentowała się kilka godzin. EXT4 rlz!)

    Ci co piszą bzdury, że nie ma programów na linuxa i wszystko trza robić pod konsolą, powinni porządnie stuknąć się w głowę. Dodatkowo linux jest za darmo i nie muszę wydawać 1000zł za wersję dla kilku komputerów. Najbardziej mnie dziwi że w instytucjach państwowych i nie tylko używa się takiego badziewia, no chyba że urzędniki muszą sobie pograć.

  • #13 30 Sty 2011 16:27
    Pocieszny
    Poziom 38  

    Według mnie Windows 7 chodzi o wiele stabilniej niż XP. Z początku ciężko się przesiąść na nowy system, ale później jest już tylko lepiej. Długo miałem XP, od jakiegoś roku używam 7 i jakoś nie bardzo chce mi się wracać do poprzedniego. Ci, którzy tak marudzą jaki to jest zły i przebajerowany system, chyba nie mieli okazji dłużej go poużywać. Wiadomo - wymagania sprzętowe są o wiele wyższe niż dla XP, ale mój 3-letni laptop daje sobie z nim świetnie radę.

  • #14 30 Sty 2011 17:47
    sokoleokoo2
    Poziom 22  

    Też się dołożę - potwierdzam że 7-ka zachowuje się dużo lepiej niż XP i jest dużo bardziej głupoto odporna już o szybszym działaniu i znikomym wpływie dużej liczby aplikacji na prędkość dziabania nie wspomnę.

    Co do porównania 7-ki do Linuksa to nie bardzo jest co do czego, bo Linuks jest dalej dla geeków i więcej z nim problemów niżeli pożytku.

  • #15 30 Sty 2011 17:54
    elektryku5
    Poziom 37  

    Cytat:
    Co do porównania 7-ki do Linuksa to nie bardzo jest co do czego, bo Linuks jest dalej dla geeków i więcej z nim problemów niżeli pożytku.


    Polska-kraj stereotypów. Informatyk ze mnie żaden, a z linuxem radzę sobie bez większego problemu.

  • #16 30 Sty 2011 18:11
    radzu
    Poziom 12  

    Ja mam odwrotne zdanie Linux jest dla tych co to chcą sobie w internecie posiedzieć, muzyki posłuchać i może się jakaś gra znajdzie.

    Niestety ale specjalistyczny dobry soft jest na M$ i tego się nie przeskoczy.
    Tak samo w tych wszystkich biurach i urzędach - soft specjalistyczny do obsługi baz danych itp jest dostępny tylko dla M$ i nikt nie będzie tam na siłę pchał Linuxa bo musieli by wydać majątek na to żeby ktoś im napisał oprogramowanie do już istniejącego systemu pracujące na Linuxie.

  • #17 30 Sty 2011 18:22
    elektryku5
    Poziom 37  

    Ja tam poznajdywałem odpowiedniki, a profesjonalny soft też jest produkowany pod linuksa. Np eagle do tworzenia PCB.

  • #18 30 Sty 2011 18:28
    quniq
    Poziom 21  

    Widziałem ostatnio oscyloskop pracujący na windowsie. To jest profesjonalne zastosowanie, a nie darmowy eagle.

  • #19 30 Sty 2011 19:21
    cefaloid
    Poziom 30  

    elektryku5 napisał:
    Jak ktoś ma komputer za 3000zł, to może sobie pozwolić na vi$te i inne badziewia. W prawdzie mój komp kosztował 3000zł ale 8 lat temu i nawet xp był dla niego problemem. Teraz mam linuxa i wszystko jest ok. (I nie muszę defragmentować, pamiętam jeszcze jak partycja 20GB defragmentowała się kilka godzin. EXT4 rlz!)

    Ci co piszą bzdury, że nie ma programów na linuxa i wszystko trza robić pod konsolą, powinni porządnie stuknąć się w głowę. Dodatkowo linux jest za darmo i nie muszę wydawać 1000zł za wersję dla kilku komputerów. Najbardziej mnie dziwi że w instytucjach państwowych i nie tylko używa się takiego badziewia, no chyba że urzędniki muszą sobie pograć.


    Kolega chyba nie wie czterech podstawowych rzeczy:

    1. Jaką to niebywałą porażką i stratą pieniędzy okazał się Linux dla urzędów w Austriackim Wiedniu (Vienux), Szwajcarskim Solothurn czy Niemieckim Monachium (LiMux). 10 lat topienia pieniędzy w błoto żeby okazało się że przeszkolenie urzędnika kosztuje co najmniej kilkaktornie więcej jak nowiutki Windows. A że w tym czasie efektywność pracy była mniejsza co pociąga za sobą dalsze straty to już nie wspomnę. W ogóle to że jakoś wszystkie 4 próby jakie znam skończyły się porażką dają do myślenia.... Ale możesz podać przykłady urzędów które z sukcesem zmigrowano na Linux, z efektem w postaci tych niebywałych oszczędności "bo jest darmowy".

    To że zakup jest darmowy to dopiero początek. Proponuję popatrzeć na ceny baz Oracle czy DB2. W porównaniu z kosztem rocznego wsparcia / utrzymania też są w zasadzie darmowe.

    2. NTFS to nie FAT i mity o fragmentacji nie są za szczególnie aktualne. Poza tym NTFS jest o wiele bardziej odporny na nagłe wyłączenie system niż EXTx czy ReiserFS.

    3. Nie wiem do czego Ty używasz tego Linuksa. Jeśli do użytku domowego to ok. Jest przeglądarka, klient poczty i pakiet office. Jest coś do filmów i do zdjęć. Ale nie ma sensownych programów do pracy jako np. projektant / inżynier. Linux ma ogromny potencjał ale jest on marnowany bo "linuksiarze" zamiast się zjednoczyć i zrobić jeden system o ustalonych standardach wolą zrobić 10000 różnych rodzajów Linuksów. Każdy inny i niezgodny z poprzednim. I jak taki np Altium albo Autodesk miałby udostępniać swój soft? W źródłach do kompilacji żeby na wszystkie dystrybucje działało? Mieliby ujawnić kod nad którym pracowali dziesiątki lat? A w życiu!

    4. Nawet na polu zastosowań serwerowych Linux zamiast się umacniać daje ostro d...y. W czasach Windows 98 miał swoje 5 minut które zmarnował. Teraz to Windows Server ma swoje 5 minut (raport IDC): http://www.zdnet.com/blog/microsoft/behind-th...s-still-no-1-in-server-operating-systems/5408

  • #20 30 Sty 2011 19:22
    elektryku5
    Poziom 37  

    quniq napisał:
    Widziałem ostatnio oscyloskop pracujący na windowsie. To jest profesjonalne zastosowanie, a nie darmowy eagle.


    Na linuxa jest oscyloskop-> xoscope, a nawet generator->siggen, a eagle wcale nie jest darmowy. (No chyba że wersja light gdzie można robić tylko małe płytki, niestety ale posiadam tylko taką.)

    Cytat:
    3. Nie wiem do czego Ty używasz tego Linuksa. Jeśli do użytku domowego to ok. Jest przeglądarka, klient poczty i pakiet office. Jest coś do filmów i do zdjęć. Ale nie ma sensownych programów do pracy jako np. projektant / inżynier. Linux ma ogromny potencjał ale jest on marnowany bo "linuksiarze" zamiast się zjednoczyć i zrobić jeden system o ustalonych standardach wolą zrobić 10000 różnych rodzajów Linuksów. Każdy inny i niezgodny z poprzednim. I jak taki np Altium albo Autodesk miałby udostępniać swój soft? W źródłach do kompilacji żeby na wszystkie dystrybucje działało? Mieliby ujawnić kod nad którym pracowali dziesiątki lat? A w życiu!


    Linuxa używam do internetu oraz tworzenia urządzeń elektronicznych. (wspomniane eagle)

    Co do udostępniania kodu, to nikt im nie każe tego robić, na linuxa również są paczki samorozpakowujące, np na linuxach debianopodobnych jest .deb. (Uniwersalnym rozwiązaniem są paczki .run działające na wszystkich linuxach.)

    Co do windows server, to miałem okazje się spotkać z siecią, 2003 server oraz kilka kompów z xp, co chwilę przerywało połączenie...

  • #21 30 Sty 2011 19:38
    cefaloid
    Poziom 30  

    elektryku5 napisał:
    quniq napisał:
    Widziałem ostatnio oscyloskop pracujący na windowsie. To jest profesjonalne zastosowanie, a nie darmowy eagle.


    Na linuxa jest oscyloskop-> xoscope, a nawet generator->siggen, a eagle wcale nie jest darmowy. (No chyba że wersja light gdzie można robić tylko małe płytki, niestety ale posiadam tylko taką.)


    No ale Quniq nie mówi tu o jakimś amatorskim "sofciku" do karty dźwiękowej tylko o poważnym narzędziu do pracy jak np LeCroy WaveRunner 6000A
    7 stycznia 2013 - Nieoficjalna data premiery 'Windows 8'
    Akurat w takim przypadku również i Linux doskonale by się sprawdził ale skoro taki oscyloskop kosztuje 12000$ to jakie znaczenie ma cena systemu?

    elektryku5 napisał:
    Co do udostępniania kodu, to nikt im nie każe tego robić, na linuxa również są paczki samorozpakowujące, np na linuxach debianopodobnych jest .deb. (Uniwersalnym rozwiązaniem są paczki .run działające na wszystkich linuxach.)

    No tylko że jak nie zadziała? To ogromny koszt dla dostawcy software. Musi zatrudniać support dla każdego systemu zamiast dla jednego. Bo w Debianie co innego może być przyczyną problemów niż w Ubuntu. A w jakimś Tawie jeszcze co innego. I jak pomóc klientowi?

    elektryku5 napisał:
    Co do windows server, to miałem okazje się spotkać z siecią, 2003 server oraz kilka kompów z xp, co chwilę przerywało połączenie...

    W takim razie "Informatyk" powinien dawno trafić na bruk. Bo albo się zna i robi tak żeby działało albo się nie zna i nic nie robi. I nie ma tu znaczenia system bo zarówno Linux jak i Windows świetnie się sprawdzą jako serwer w sieci z kilkoma komputerami. Dla przykładu zajmowałem się kiedyś domeną Active Directory na Win 2003 Server w której "system uptime" był 720 dni, a sieć w akademiku mimo że była na Linuxie padała kilka razy dziennie. Liczba komputerów podobna.
    Kwestia dobrego administratora a nie systemu.

    Natomiast doskonale się sprawdza Linux w telefonie. Google Android bije Windows Mobile we wszystkich kategoriach. Ale tylko dlatego że ktoś pilnuje standaryzacji.

  • #22 30 Sty 2011 19:51
    elektryku5
    Poziom 37  

    Cytat:
    Akurat w takim przypadku również i Linux doskonale by się sprawdził ale skoro taki oscyloskop kosztuje 12000$ to jakie znaczenie ma cena systemu?

    Cena oczywiście nie ma tu znaczenia, ale stabilność mogłaby się przydać. Zresztą powinni stworzyć jakiś soft pod linuxa, nawet zamknięty. (Jak pisałem wcześniej, nikt nie każe im podawać kodu źródłowego.)

    Np Rosjanie planują wprowadzenie linuxa o ile tego jeszcze nie zrobili.

    Cytat:
    To ogromny koszt dla dostawcy software. Musi zatrudniać support dla każdego systemu zamiast dla jednego.

    Popatrz na eagle, stworzyli plik .run który działa na każdym linuxie.

  • #23 30 Sty 2011 20:05
    cefaloid
    Poziom 30  

    elektryku5 napisał:
    Cena oczywiście nie ma tu znaczenia, ale stabilność mogłaby się przydać.

    Z uporem sugerujesz niestabilność Windows. Sądzisz że LeCroy nie wie co robi i błaźni się sprzedając za 12tys USD jakiś niestabilny badziew? Czasy Windows 98 mamy za sobą.

    Dodano po 7 [minuty]:

    elektryku5 napisał:
    Cytat:
    To ogromny koszt dla dostawcy software. Musi zatrudniać support dla każdego systemu zamiast dla jednego.

    Popatrz na eagle, stworzyli plik .run który działa na każdym linuxie.


    I dobrze że wreszcie "Linuksiarze" wpadli na myśl, że może by tak warto zestandaryzować conieco! Konkurencja by się Microsoftowi na pewno przydała.

  • #24 30 Sty 2011 21:00
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #25 31 Sty 2011 13:06
    _eddie_
    Poziom 32  

    Agares1 napisał:
    Dodam, że największe miksery cyfrowe działają na Windows. Słyszał ktoś żeby się taki podczas koncertu zawiesił? Ja nie.


    Ale tu precyzja optymalizacji OS względem sprzętu na którym pracuje jest nieco inna niż zwykłe PC.

  • #26 31 Sty 2011 13:14
    sokoleokoo2
    Poziom 22  

    @cefaloid

    Tu kolego niemożna się z tobą nie zgodzić.

    Linuksy mają potencjał ale jest okropnie marnotrawiony, dodam również że większość dystrybucji nie jest ze sobą zgodna anie wstecz ani w przód, tyczy się to również najpopularniejszych dystr.

    Co do obsługi posprzedażnej to jak pracowałem w Stolicy to ówczesny Prezesina postanowił serwer firmy z Windowsa zamienić na Linuksa (znanej firmy), może i sam system był tańszy ale koszt obsługi/utrzymania serwera i gościa który fakturował za każdy przyjazd 1k - były nieporównywalnie droższe.

    Więc dajcie spokój - Windows to nie tylko program ale również cała marszruta skupiona wokół niego - co na dłuższą metę wychodzi taniej.

  Szukaj w 5mln produktów