Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Microsoft prosi intela o 16 rdzeniowe ATOM-y

Mateusz120986 30 Sty 2011 21:26 3021 16
  • Microsoft prosi intela o 16 rdzeniowe ATOM-yWedle raportów, Microsoft naciska Intel-a, by opracował 16 rdzeniowe procesory Atom. Wbrew pozorom nie chodzi tu o rynek konsumencki, lecz o oszczędności, jakie by przyniosło stosowanie nowych procesorów. Microsoft posiada wiele serwerowni, które są wyposażone w wydajne Xeony, lecz główną wadą tych procesorów jest ogromny pobór prądu oraz duże ilości wydzielanego ciepła.

    Microsoft chce zaoszczędzić na rachunkach, stosując energooszczędne 16 rdzeniowe Atomy.. Ponieważ niektóre typy serwerów (np. serwer www) muszą równocześnie obsłużyć wiele zapytań, dużo efektywniejsze było by zarządzanie dużą liczba wolniejszych rdzeni niż kilkoma szybkimi.

    Obecnie istnieje konkurencja na rynku energooszczędnych procesorów serwerowych, w postaci produktów Via. Presja na Intela może zaowocować powstaniem kilku nowych modeli procesorów z serii Atom.

    Źródło: http://www.ubergizmo.com/2011/01/microsoft-intel-16-core-atom-chip/

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    Mateusz120986
    Poziom 22  
    Offline 
    sprzedam programator AVR + PIC, USBasp i Brenner 8 http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=1812499&highlight=
    Specjalizuje się w: automatyka, mikrokontrolery
    Mateusz120986 napisał 647 postów o ocenie 28, pomógł 5 razy. Mieszka w mieście Gdynia. Jest z nami od 2004 roku.
  • Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
  • #2
    cefaloid
    Poziom 32  
    tacman napisał:
    A może by najpierw zoptymalizować oprogramowanie?
    W sumie w tej firmie już dawno zrezygnowano z tej linii.

    Gdyby oprogramowanie było niezoptymalizowane potrzebowali by mocniejszych maszyn.

    A oni chcą słabsze, o małym poborze mocy.
  • #3
    tacman
    Poziom 16  
    Gdyby zoptymalizowali to wystarczyły by im atomy dwu-rdzeniowe jak innym.
    Oczywiście można dyskutować, bo zaraz okaże się, że ten sam komputer zamiast robić rzecz "A" będzie też robić rzeczy "B", "C", "D", inne.
    Przy tych konfiguracjach jakie mają wystarczyłoby zrezygnować z M$ na serwerach i wyłączyć na dzień dobry połowę z nich. Oczywiście to moje rozważania po analizie wykorzystania komputera z jednym Xeon-em i 512 Ram-u na platformie Windows 2003 server kontra PLD Linux. Windows zżerał ponad 80% maszyny przy aktywnym ftp, www, AD, DNS, i kilku innych usługach w sieci uczelnianej na 50 maszyn z czego zawsze w dniu ponad 30 było aktywnych w tym 17 w sali komputerowej dla studentów. Sieć była oparta o Active Directory ze względu na profile przenośne i zebranie danych w jednym miejscu. Serwer obsługiwał stronę uczelni, FTP uczelni i klika pomniejszych usług jak mapowanie dysków. Jak się studenci dorwali do sali komputerowej to maszyna serwerowa dostawała zadyszki.
    Jak wreszcie po ponad roku działania Windows miał dość a nikt nie był w stanie tego naprawić (główni informatycy) ja jako informatyk na tym konkretnym wydziale postawiłem stare pentuim 200MMX z 64Mb Ram-u. Co prawda używane było prawie zawsze na poziomie 90% (PLD Linux) ale to uświadomiło mi jak dużo zależy od optymalizacji kodu i wybrania aplikacji. Zaznaczę, że SAMBA z AD bardzo ładnie działała i nie muliła jak na WinServer2k3.
    Po jakimś czasie dostałem zielone światło i mogłem zawartość serwera pentium 200MMX przenieść na tego z Xeon-em. Po wymianie paczek z i586 na i686 okazało się że maszyna się nudzi. używane jest w stresie do 12%. W tej konfiguracji działa do dzisiaj i są zapodawane jedynie aktualizacje.

    Ja rozumiem 12 rdzeni Atom-a. OK. Ale niech Microsoft powie oficjalnie, że nie serwerownia tylko ich nowy system będzie potrzebował ze 4 rdzeni by się odpalić a nowqy Office następne 4. Postęp postępem ale wyrzucanie na złom komputerów, które tak naprawdę nigdy nie pokazały co potrafią bo wielkie koncerny tego świata tak chciały to już przesada.
    Nie namawiam do zahamowania postępu ale jak się nie opamiętamy to utoniemy we własnych śmieciach. Już teraz komputer co ma rok to złom dla wielu z nas, ale czy faktycznie jest to złom? Czy może nam to wmówiono.
  • #4
    trębacz
    Poziom 15  
    Popieram w 100% przedmówcę. Większość użytkowników domowych wykorzystuje komputery do najprostszych zadań, przeglądanie filmików w Internecie, stron WWW, edycji tekstów, czatowania, edycji zdjęć itp. Jednak gdy dojrzą że ich znajomi mają ładniej wyglądający system „różne wodotryski” chcą tego samego, okazuje się np. że ich maszyna która przedtem działała wystarczająco do ich wymagań, zaczyna mulić. Pojawia się pomysł że komputer jest już przestarzały i należy kupić nowy. Przesada.
  • #5
    cefaloid
    Poziom 32  
    tacman napisał:
    Oczywiście to moje rozważania po analizie wykorzystania komputera z jednym Xeon-em i 512 Ram-u na platformie Windows 2003 server kontra PLD Linux.....


    Trochę za bardzo podkolorowałeś historię.
    Owszem są róznice na takim komputerze ze zdecydowanie za małą ilością RAM.
    Owszem są na korzyść Linuksa.
    Ale nie aż takie.

    Oto porównania:
    http://www.webperformance.com/library/reports/windows_vs_linux_part1/
    http://www.webperformance.com/library/reports/windows_vs_linux_part2/


    Ciekawe czy jak byś na tym serwerze Linux odpalił "super niezasobożerne" KDE to wynik nie byłby odwrotny. 512MB ramu i KDE 4.6 to już samo z siebie ledwo by się odpaliło!
    http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&item=linux_desktop_vitals&num=1
    Obawiam się że w takim przypadku Linux dostał by baty i to tęgie!

    Albo ciekaw jestem co by było jak byś tak użył do porównania Windows 2008 R2 Core Edition który to, jak wiadomo (albo i nie wiadomo) nie ma w ogóle GUI.
    Bo jak porównywać to sprawiedliwie.
    Oba z GUI albo oba bez GUI.

    Na koniec: Być może ja się w złych kręgach obracam ale, nie ujmując Linuksowi...
    Zwykle, jeśli pracodawcę / klienta nie stać na Windows / Unix... to nie stać by mi dobrze zapłacił. Brutalne ale niestaty przekonałem się że prawdziwe. Aczkolwiek Linuksa warto się uczyć z powodu wspomnianego Unixa oraz że to o Linuksie nie musi być regułą.
  • Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
  • #6
    tacman
    Poziom 16  
    Wybacz - kolorowania nie było bo i po co. Sprawdzane w 2005 roku. PLD kompilowane pod i686 (wcześniej i586). Zdziwiłbyś się ile daje kompilacja na konkretną maszynę.

    Co do tego czy stać pracodawce czy nie to mam to głęboko gdzieś. Nie namawiam nikogo na Linux-a bo to nie o to chodzi. Chodzi jednak o to, że niestety M$ zżera najwięcej a jednak te większe serwery rzadko działają na M$ i nie tylko dlatego, że dużo dziur itd.

    Oczywiście dyskutować tutaj bardzo dokładnie nie będę bo nie mam pod reką chociażby MTR-ów z wydajności.

    Dla mnie jest jasne, że jest to początek ery zasobożerności systemu operacyjnego, który swym GUI chce nadrobić to co już ma reszta.
    Nikt mi nie wytłumaczy, że potrzeba aż 16 rdzeniowych atomów do serwerów M$. Oczywiście przypadki są i takie gdzie potrzeba, ale na boga nie aż tyle by świrować z procesorami ATOM.
    Jeszcze moment i netbook będzie pracował 2h na baterii zamiast 6h bo będzie miał 32 rdzenie potrzebne jak umarłemu samochód. Po co został stworzony ATOM? Do serwerów? Cóż. Widocznie mam inną wizję i mój D255 będzie musiał mi starczyć znowu na lata bo za 2 już nie kupię nic czego nie będę musiał ładować co 2h.

    Swoją drogą ile jest takich firm jak M$ które dyktują co ma być i koniec bo jak nie to...
  • #7
    makkak
    Poziom 18  
    Człowieku opanuj się już, zaraz Microsoft oskarżysz o spowodowanie głodu w Afryce. Z tekstu wynika że zauważyli lepszą wydajność z wykorzystaniem wielu rdzeni niż na potężnych 2 rdzeniach czy to takie dziwne z uwagi na zastosowanie na serwer WWW? Dodatkowo pobierają mniej prądu.

    Znowu zaczynają się wywody o kompilacji która pozwoli na Pentium 200MMX uruchomić Crisisa. Szukanie dziury w całym, sam mam serwery na Linuxie, ale nie przypisuje im niebotycznych mocy.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Proponuje dodatkowo zapoznać się z materiałem podlinkowanym przez cefaloid. Test wygląda na przeprowadzony rzetelnie.
  • #8
    Hucul
    Poziom 39  
    tacman napisał:
    ... Swoją drogą ile jest takich firm jak M$ które dyktują co ma być i koniec bo jak nie to...

    Można sobie z tym radzić , kupować sprzęt do konkretnych zastosowań - komputer do pracy , konsola do zabawy . W takim przypadku można sporo zaoszczędzić na sprzęcie i systemie operacyjnym , wydać tę kasę na gry lub telewizor do konsoli .

    cefaloid napisał:
    Zwykle, jeśli pracodawcę / klienta nie stać na Windows / Unix... to nie stać by mi dobrze zapłacił. Brutalne ale niestaty przekonałem się że prawdziwe.

    Ja widzę , że pracownicy znający Linuksa/Unixa mogą zażądać od pracodawcy wyższe stawki niż "zwykłe ajtiki" .
  • #9
    tacman
    Poziom 16  
    Nie obarczam M$ za wszystko. Oj nie. Nawet korzystam z kilku rozwiązań bo są dla mnie wygodne mimo że na co dzień używam Linux-a.

    Nie wyważam otwartych drzwi i faktycznie w przerażającej ilości wypadków jest prawdą, że wiele wolnych rdzeni będzie lepsze od dwóch czy trzech szybszych. Z tym dyskutować nie będę. Śmiem jednak twierdzić, że np. pięciordzeniowe iCore będą o niebo wydajniejsze jak się je odpowiednio wykorzysta.

    Prawda niestety jest też taka, że dobrze skonfigurowana alternatywa nie ma takich wymagań jak M$. Są jednak przypadki takie gdzie nie zastosujemy nic innego niż oprogramowanie Microsoft-u.

    Być może żyje już za długo na świecie i pamiętam czasy komputerów XT na których działał jeszcze Windows 1.0 odpalany jako nakładka ma MS-DOS-a. Pamiętam też komputery klasy AT, słynne 268 i ich magiczne maksymalne na ówczesne czasy 1024MB Ram-u. Pamiętam pierwsze 386 i klony Windows 3.1. Pamiętam Windows 95, które sprawnie działało na 486DX50 i 16MB Ram-u. Potem wymagania rosły zastraszająco tak samo jak moc obliczeniowa komputerów. Wymagania M$ oczywiście. Dzisiaj nowy Office wymaga od komputera nowego Windows a ten skolei ma wymagania jakie ma.
    Wiem, że wszystko idzie z postępem ale wymagania systemu operacyjnego są już grubo przesadzone. Porównanie do KDE? Cóż – widocznie nit testowano tego na KDE optymalizowanym a na jakiejś kompilacji byle było wszystko. Nie mi to oceniać.

    Obecnie mam Acer Aspire One D255. XP na tym zipie, W7 lepiej ale brak mu zdecydowanie Ram-u (mam 1GB). Używam Arch Linux w wersji x86_64. Dziwne ale działa o wiele szybciej na Archu niż Windows a bateria trzyma o ponad 1h dłużej. Zapewne za 4 lata nowy Linux też będzie na tym działał a nowy Windows powie, że za mało.

    Obecnie najgorsze nie jest to, że system ma duże wymagania a to, że firma od siebie uzaleznia od strony innego softu. Przykładem jest mojepolskieradio.pl które ot tak nie zadziała na Linux-ie. Owszem via mplayer tak ale z kodekami M$ a tutaj łamie się licencje. Nie pisze też o zżeraniu procka wtedy.

    Tendencja jest jaka jest ale nie znaczy, że ja się temu mam poddać. Za chwilę będą lodówki czy pralki z komputerami i systemami operacyjnymi. Już powoli wchodzą. Strach pomyśleć jak do wyprania nowego rodzaju majtek trzeba będzie zrobić upgrade a upgrade powie, że nie zadziała na komputerze z pralki kupionej przed rokiem.

    Tak więc obserwując działa M& od roku 1985 (pierwszy XT) po dzień dzisiejszy mam takie zdanie jakie mam. Nie każdy wtedy mógł pracować z komputerami a nie raz wypowiadający się tutaj mieli dostęp do komputera w latach 90-tych czy nawet po roku 2000.
    Wiecie, że Windows 3.0 działał na 512kb ram-u i był całkiem sprawny?
  • #10
    cefaloid
    Poziom 32  
    Hucul napisał:

    Ja widzę , że pracownicy znający Linuksa/Unixa mogą zażądać od pracodawcy wyższe stawki niż "zwykłe ajtiki" .


    Unixa to się zgodzę. Linuksza też ale rzadko.
    A swoją drogą po cichu sprzedałeś nam przekaz że administratorzy Windows to "zwykłe ajtiki". Ja nie mówię o takich co instalują windowsy i sie im tylko wydaje że się znają na Windows - patrz przykład informatyków których podał kolega Tacman.
    Niby się znali na Windows a prawda wyszła na jaw - nie mieli o nim bladego pojęcia i odstawili manianę. Jeśli jest prawdą to co napisał Tacman to ten Windows po prostu był tragicznie skonfigurowany - powinien iść niemal łeb w łeb z Linuksem. I co?
    Obawiam się że Ci "główni informatycy" to pewnie byli uczelniani doktoranci, który 98% czasu poświęcają czemu innemu i są takimi administratorami, jak zdolny chłopak po gimnazjum.

    Powiem ci że takiemu 'zwykłemu ajtikowi' który się zna na Windows, Exchange i powiedzmy Sharepoint i umie to wszystko zestawić w klastry nie żyje się źle.
    Tak samo jak temu, co zna MS SQL Server i nic wiecej i ma pod sobą farmę baz.

    Ja mówiłem o pracodawcy typu bank: kto tam stawia Linuksa? Nikt! Jest Unix, Windows a tam gdzie obu się kończą możliwości tam są systemy maniframe. Linuxa nikt tam nie stosuje.

    Czy Linux dałby tam radę? Pewnie że tak, technicznie nie ma przeciwwskazań, ale nikt nie stosuje.

    Czemu? Ano temu, że biznes a technologia to 2 różne sprawy. Awaria kosztuje i podpisuje się umowy "co wtedy gdy". Jak w banku w systemie Windows albo w bazie Oracle pojawi się błąd to jest odpowiedni sztab w MS / Oracle który się tym zajmie i zmontuje hotfix. Jak trzeba to programiści przyjadą na miejsce. I wierzcie mi nie dzieje się to rzadko.

    A jak postawisz Linuksa, tego darmowego i bazę też darmową, to wszystko fajnie póki działa. Jak sie popsuje to masz tyle samo czasu, by sam przepisać kod wadliwej biblioteki. Czyli lecisz z hukiem na bruk a bank upada bo nie zdązy tego naprawić w przewidywalnym czasie. A Linuksy ze wsparciem kosztują. Tyle co Windows.
  • #11
    Hucul
    Poziom 39  
    cefaloid napisał:
    ... A jak postawisz Linuksa, tego darmowego i bazę też darmową, to wszystko fajnie póki działa ...

    Kolega słyszał o Linuksach Enterprise ?
    Linuks nie oznacza wcale darmowy i bez biznesowego wsparcia , chyba że kolega nie wie nic o tej klasie systemów .
    "Zwykłe ajtiki" to moje określenie ludzi znających tylko rozwiązania Microsoftu i ślepo wierzących , że nie ma dla nich alternatywy .
  • #12
    cefaloid
    Poziom 32  
    Hucul napisał:
    Kolega słyszał o Linuksach Enterprise ? Linuks nie oznacza wcale darmowy i bez biznesowego wsparcia , chyba że kolega nie wie nic o tej klasie systemów.


    A kolega przeczytał w ogóle mój post ze zrozumieniem treści?

    Cefaloid napisał:
    A Linuksy ze wsparciem kosztują. Tyle co Windows.

    To co wiem o tej klasie systemów zostawię dla siebie.

    Hucul napisał:
    "Zwykłe ajtiki" to moje określenie ludzi znających tylko rozwiązania Microsoftu i ślepo wierzących , że nie ma dla nich alternatywy .


    "Mali Linuksiarze" to moje określenie ludzi chwalących tylko rozwiązania z linuksem i ślepo wierzących, że nie ma dla nich alternatywy. Przy okazji wstydliwie ukrywających na swoich dyskach partycję Windowsową.
  • #14
    tacman
    Poziom 16  
    Dla mnie ktoś, kto ślepo wierzy tylko w jedno rozwiązanie jest "ajtekiem" z bożej łaski. Niestety w Polsce tacy mają najlepiej. W sumie nawet Kaczyński dał im prace podpisując umowę z M$.

    Zaznaczę raz jeszcze -- nie jestem zagorzałym zwolennikiem Linux-a czy innej alternatywy dla Windows. Nie o to chodzi. Chodzi o to, że pakuje się Windows tam gdzie naprawdę można zastosować inne o wiele lepsze rozwiązania i już. Pakuje się bo "ajteki" nie wiedzą jak sobie poradzić np. z iptables.

    I na koniec -- w bankach główne serwerownie nie są na M$. Tyle, że "ajteki" nie mają tam dostepu a ludzie, którzy coś wiedzą a nie mają certyfikat. Oczywiście wyjątki się zdarzają. Nie piszę tutaj o serwerze oddziałowym czy komputerach klientach. Piszę o głównych serwerowniach.

    Na koniec -- zbaczamy z tematu. Ktoś dobrze zauważył - niech zrobią od razu 80-cio rdzeniowe. Zaoszczędzą czasu na projektowanie :)

    Czy już nieliczni widzą, że dawno osiągnęliśmy poziom na razie wystarczający a nie umiemy tego wykorzystać?
    Czy już mało kto widzi, że Intel + M$ to para? Jak użyjesz alteratywy to nawet Via może być wydajna?
    Czy świat kręci się wokół tylko dwóch gigantów i tylko oni mogą dyktować co i jak? naprawdę nie jestem przeciwny 16-tu rdzeniom. Uważam jednak, że procesor zaprojektowany do komputerów przenośnych nie powinien trafić do serwerowni i to jeszcze w takiej firmie jak M$. Tutaj nie chodzi o oszczędności - stać ich. Podejrzewam, że przepisanie softu tak by działał ze sprawny kolejkowaniem itd. jest droższe niż wymuszenie kolejnego procesora na Intel-u. I tyle.

    Rozwiązania alternatywne z serii Enterprise istnieją i naprawdę mają się dobrze. Za ich pomocą można dopiero dużo zaoszczędzić. Przyzwyczajenie jednak to cecha ludzka która nie pozwala mu na dokonywanie drastycznych zmian. A szkoda bo rozwiązania alternatywne są już stosowane z powodzeniem i nie sądzę by biedronka, Leroy Merlin czy IKEA się mylili w tej kwestii. A może po prostu tam nie ma "ajteków" tylko głowy komputerowe, które nie tylko klikają a myślą? Nie mi oceniać. Czas i historia ocenią co było, jest czy będzie.

    Pozdrawiam
  • #15
    cefaloid
    Poziom 32  
    tacman napisał:
    I na koniec -- w bankach główne serwerownie nie są na M$. Tyle, że "ajteki" nie mają tam dostepu a ludzie, którzy coś wiedzą a nie mają certyfikat. Oczywiście wyjątki się zdarzają. Nie piszę tutaj o serwerze oddziałowym czy komputerach klientach. Piszę o głównych serwerowniach.

    O tym też już pisałem. Banki nie stosują ani MS ani Linuksa ani, w zdecydowaniej większosci, nie Unixa. Od tego są systemy mainframe.

    tacman napisał:

    Czy już nieliczni widzą, że dawno osiągnęliśmy poziom na razie wystarczający a nie umiemy tego wykorzystać?
    Czy już mało kto widzi, że Intel + M$ to para? Jak użyjesz alteratywy to nawet Via może być wydajna?
    Czy świat kręci się wokół tylko dwóch gigantów i tylko oni mogą dyktować co i jak?


    Nikt Cię przecież do niczego nie zmusza.
    Z procesorów możesz jak wolisz stosować AMD, ARM, VIA i masę innych
    Nvidia przygotowuje się do uderzenia z mocnymi procesorami ARM.

    Z systemów możesz użyć: MacOS X, Linux, FreeBSD, OpenSolaris, Android... itd itd. Czy więc musisz się kręcić "wokół tych gigantów" ? Nie.

    Denerwuje mnie natomiat określenie: "M$" - a Ty pracujesz za darmo czy jak?
    Czy 400zł za system to zdzierstwo? Czy ktoś kogoś zmusza do kupna Windows? A najgłośniej krzyczą "M$" ci, co system ukradli i nic nie zapłacili.

    Jednak paradoksalnie, "liczni widzą, że dawno osiągnęliśmy poziom na razie wystarczający a nie umiemy tego wykorzystać".

    1. Microsoft który chce Atomów a nie i7. Tylko że jak ktoś napisze czarno na białym, że Microsoft chce mniej wydajnych procesorów bo nie potrzebuje aż tak mocnych to podnosi się jęk że oni chcą mocniejszych i może nawet 80 rdzeni by chcieli. Czy ktoś tu czyta newsy ze zrozumieniem? To jest właśnie analfabetyzm wtórny, który w Polsce jest bardzo wysoki porównując z innymi krajami EU. Czy oni chcą szybszych procesorów? Nie. Chcą energooszczędnych.

    2. Apple i Google wprowadzając tablety. Na razie tablety ale moim zdaniem skończy się to świetnym laptopami na procesorach ARM.

    3. Nvidia która ogłosiła że chce budować procesory ARM do komputerów

    4. Microsoft po raz drugi, ogłaszając, że Windows 8 będzie działał na ARMach

    5. Linux zadziała na ARM bez problemu.

    6. Apple juz ma doświadczenie z portowaniem MacOS na inne CPU i zrobią to szybciutko jak będzie trzeba.

    Moim zdaniem mamy szansę na rewolucję ARM, która nie udała się firmie IBM z ich procesorami PowerPC.
  • #16
    makkak
    Poziom 18  
    cefaloid: dokładnie, też mnie wnerwia jak widzę to "M$" komunistyczne, dziecinne podejście, jak ktoś zarabia to jest zły.
  • #17
    tacman
    Poziom 16  
    Napiszę na koniec tylko tyle.
    Dzięki Microsoftowi mamy postęp, OK.
    Ale też dzięki temu samemu Microsot-owi mamy zamiast laptopów cegły a cel laptopa był inny. Powstały netbooki i jest fajnie, tyle, że zaraz też będą to cegły.

    Tędy droga? Być może i tak. najlepiej posiadać przenośny komputer o wadze 4 kilo i nosić na plecach 3 akumulatory bo jeden starczy na godzinę pracy. Jeszcze niedawno laptopy ważyły po 3kg i nie potrafiły pracować dłużej niż 1h - piszę o tych ze średniej półki, nie biznesowych, okrojonych ile się da.
    ATOM zaprojektowano do netbooka by jak najmniej pobierał prądu. 16 rdzeni jest bardzo ekonomiczne i bardzo potrzebne w podróży.

    To tyle i kończę nierówną walkę bo postępu nie zahamuję.