Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Podłączenie bramki tyrystora przez kondensator...

SiemensVOL 31 Sty 2011 13:48 3605 8
  • #1 31 Sty 2011 13:48
    SiemensVOL
    Poziom 12  

    Witam, próbuję ożywić pewien zabytkowy układ tyrystorowy. Składa się on z matrycy 25 tyrystorów która włączają odbiorniki (np żarówki). Jest tam 5 wierszy po 5 tyrystorów. Każdy tyrystor jest połączony wg poniższego schematu:

    Podłączenie bramki tyrystora przez kondensator...

    Teraz mam pytania 2:

    1. dlaczego bramka jest podłączona do pinu sterującego S przez kondensator? Co umożliwia takie rozwiązanie, jakie są zalety/wady?

    2. Wejście oznaczone P steruje możliwością włączenia bramki, w jaki sposób? (jak zabezpieczyć tzn jaki dać stan aby bramka nie reagowała na prąd pojawiający się na S?

    Jeśli chodzi o odpowiedz na pytanie 2 domniemam że pin P powinien być masowany do czasu gdy zechcemy "wgrać" impuls do tyrystora?

    Opór R1=1,6K, kondensator 15n

    EDIT:
    Błąd R=100k

    0 8
  • #2 01 Lut 2011 13:21
    armada
    Poziom 22  

    Układ jest sterowany w dość nietypowy sposób, bardziej nietypowo włączone jest też obciążenie.
    Żarówka włączona jest w obwód katody (zwyczajowo jest w obwodzie anodowym).
    Ktoś to zaprojektował celowo.
    Tyrystor pracuje w obwodzie AC, jego włączenie może być tylko zrealizowane w czasie dodatniej połówki sinusoidy, a napięcie na żarówce będzie ok 12V.
    Zapalenie tyrystora nastąpi gdy na pin S podany zostanie impuls dodatni który poprzez
    kondensator C1 spowoduje przepływ prądu w obwodzie bramka katoda i załączy tyrystor.
    Wraz z załączeniem tyrystora gwałtownie wzrośnie napięcia na katodzie, co spowoduje
    przy zerowym potencjale pin P rozładowanie kondensatora i umożliwienie ponownego
    włączenie tyrystora w następnej połówce sinusoidy.

    Wychodzi mi na to, że pin P służy do wyboru czy dany tyrystor ma być włączany, czy nie,
    a pin P służy do sterowania tego włączania.
    Jeżeli impuls na pin S będzie odpowiednio opóźniony względem wartości „0” sinusoidy, to może następować regulacja
    intensywności świecenia żarówek.

    0
  • #3 02 Lut 2011 09:58
    marcopolo2k
    Poziom 13  

    Moim zdaniem S steruje zapalaniem tyrystora, jednak ładuje kondensator, i drugi raz juz nie zapali ( no moze dwa razy zapali i koniec). Warunkiem drugiego zapalenia jest rozładowanie kondensatora przez P w kierunku potencjału masy.

    Możnaby na stałe dac P do masy - wtedy cały czas by to świeciło, a odłączenie P od masy gasiłoby zarówke. Oczywiście potrzebny jeste jeszcze odpowiednio silny impuls S, z przesuwanym katem zapalania, co zmieniałoby jasność świecenia.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Na P w stanie wyłączenia najlepiej nic nie dawać, a jeżeli juz to +24V stałego zrobione np. z układu dioda + elektrolit,

    0
  • #4 17 Lut 2011 12:28
    SiemensVOL
    Poziom 12  

    Dzięki za podpowiedzi.

    Zastanawiam się nad maksymalnym uproszczeniem działania tej tablicy tyrystorów. Interesuje mnie aby działa w ten sposób:
    Pinem S włączam tyrystor kiedy go potrzebuję, Pin P służy do tego aby tyrystor reagował na impuls pojawiający się na S.

    Dlaczego tak?
    Interesuje mnie takie wykonanie układu aby po pojawieniu się "jakiegoś" stanu na P tablica nie reagowała na żadne impulsy pojawiające się na dowolnym S.

    Zasilanie można zmienić z 24VAC na 24VDC to nie problem. Wtedy pojedyncze zapalenie tyrystora wystarcza aby on sobie "świecił" cały czas, jednak jak zablokować aby te które mają być zgaszone nie zapaliły się od przypadkowego impulsu na S?
    Czy umasowić P wystarczy?

    0
  • #5 18 Lut 2011 13:05
    marcopolo2k
    Poziom 13  

    Powiedziałbym, że odwrotnie. Jeżeli P jest do masy, to S cały czas zapala tyrystory. Żeby S nie zapalało, trzeba P dać do +24 stałego ( albo nawet +24 * 1,41=33). Chodzi o to, żeby impuls S nie mógł więcej naładować kondensatora, a więc najlepiej naładować go do maximum. Napięcia zmiennego na stałe nie można zamieniać, bo tyrystor nigdy nie zgaśnie. Chyba że zmienne pulsujące to może by się dało, ale bywają problemy.

    0
  • #6 18 Lut 2011 13:12
    SiemensVOL
    Poziom 12  

    Co do zmiany AC na DC to nie jest to dla mnie problem, raz zapalony tyrystor właśnie powinien świecić długo do czasu aż go nie będę chciał zgasić.

    Priorytetem jest uproszczenie i mała ingerencja w istniejący układ.

    Rozwiązania widzę dwa:

    1. Ciągle odświeżanie na jakimś układzie cyfrowym który by ciągle sterował zapaleniem tyrystora z pewna częstotliwością i zasilanie układu AC i pin P do +24

    2. Zasilanie DC, zapalenie kiedy chce impulsem na S, gaszenie odcięciem zasilania. Pytanie jak zrealizować wtedy warunek że P steruje możliwością zapalenia tyrystora?

    nie ukrywam ze 2 rozwiązanie bardziej by mi odpowiadała bo oznacza zmniejszenie ingerencji w układ i brak konieczność budowy sterownika (programowanie to nie jest moja działka ;) )

    Prawdopodobnie zrobię to tak:
    przed włączeniem układu, na P podaję owe +24, włączam zasilanie, tyrystor się nie zapala, aby zapalić, rozłączam P z +24 na 0 a S podaje sygnał. Tylko znów problem jest taki, że jak ponownie "zabezpieczę" przed sygnałami z S podając +24 na P to wszystkie tyrystory podłączone pod P (P jest wspólny dla całej matrycy 25 tyrystorów) zapala się...
    DC pulsujące nie bedzie działać, testowałem na jednym takim układzie i tyrystor sie pali cały czas.
    Pozostaje więc chyba tylko sterownik i sterowanie sinusem... ble ;)

    0
  • #7 22 Lut 2011 08:34
    marcopolo2k
    Poziom 13  

    Już to pisałem, ale powtórzę innymi słowami. Tyrystor zapala, ponieważ płynie prąd ładowania kondensatora od plusa na S przez bramkę. Jednak nie popłynie wtedy, kiedy kondensator jest już naładowany. Czyli drugi impuls już by nie zapalił tyrystora. Zapali dopiero wtedy, kiedy ktoś rozładuje kondensator ( nagromadzone plusy odprowadzi do masy) - tzn. na P poda potencjał masy. Ale jeśli na P podać plus ( ładunki dodatnie) - oczywiście poprzez rezystor nie powodujący odpalenia bramki - to wtedy ładujemy kondensator na full. przychodzący impuls dodatni juz nic nie doładuje i nie odpali już tyrystora.

    0
  • #8 22 Lut 2011 21:12
    Wirnick
    Poziom 26  

    Witam
    Masa niech będzie potencjałem sterowniczym i blokowania.
    Podając na P i S ujemne napięcie, zwierając S do masy (impuls) wyzwalamy bramkę (kondensator rozładowuje się przez żarówkę).

    0
  • #9 23 Lut 2011 09:25
    SiemensVOL
    Poziom 12  

    Wirnick wielkie dzięki za podpowiedź, muszę przestudiować możliwość wykonania sterowania i włączenia go w układ.

    Generalnie to muszę kolegów przeprosić, bo dokładne zapoznanie się z układem (nie mam do niego schematów i wszystko zrysowuję z układu rzeczywistego) okazuje się że całość była zasilana impulsowym +24VDC. Z trafo jednofazowego był najzwyklejszy mostek jedno połówkowy na 2 diodach 10A.

    Sam testowała zewnętrznym zasilaniem z AC, DC pulsującym i DC stałym. Na AC układ wymagał jak wiadomo sterowania impulsami aby ciągle świecił, ale miedzy DC puls/DC nie ma różnicy dla tyrystora, raz zapalony pali się cały czas.

    Wolnej chwili przetestuję sterowanie masą.

    raz jeszcze dzięki

    0
  Szukaj w 5mln produktów