Witam wszystkich
mam nie lada zagadkę
dla Was, oto ona:
Kupiłem w/w autoalarm i czujniki ultradźwiękowe
do wnętrza Fiata Seicento 899ccm, podzespoły zostały zamontowane zgodnie ze schematem producenta przez autoryzowany serwis Fiata, jako że system posiadał czujnik przeciwwstrząsowy to alarm często się samoczynnie załączał, jeśli stał przy krawężniku albo na pochyłej powierzchni choć serwis ustawił czujnik przeciwwstrząsowy na wartość średnią przy pierwszym montażu. Potem po mojej reklamacji skorygował czujnik przeciwwstrząsowy na wartosć min, ale wciąż system się załączał nawet, gdy wiał wiatr,a auto stało na poziomej; plaskiej; równej powierzchnii i syrena doprowadzała sąsiadów do szału. Za radą sprzedawcy ten sam serwis Fiata, który go montował odłączył całkowicie czujnik przeciwwstrząsowy i byłoby OKEJ, gdyby nie fakt, że system znów się załącza pomiędzy godziną 23:30. a 2:00 w nocy jak relacjonują mi sąsiedzi skarżąc się.
Zagadka brzmi następująco:
Czy możliwe jest, aby za takie wzbudzanie odpowiadały zamontowane wewnątrz czujniki ultradźwiękowe nawet przy zamkniętych szybach i drzwiach albo ktoś wzbudzał autoalarm za pomocą jakiegoś urządzenia lub innego urządzenia, które działałoby na tej samej bądź zbliżonej częstotliwości radiowej i w ten sposób nieświadomie go wzbudzało, a system działając prawidłowo reguje na to, jak na próbę jego rozbrojenia albo włamania??
Nigdzie indziej system nie wyje, tylko na moim parkingu przed blokiem. Samochód pożyczałem mojej dziewczynie, która ma prywatny dom i kiedy stał na podjeździe przed jej domem to nie wył, na parkingu przed moją pracą też nie wyje, nigdzie mi się to nie zdarza, bez względu gdzie zaparkuję, na drodze szutrowej; asfaltowej; na wzniesieniu; z ręcznym czy bez; na biegu; czy na luzie. Taki problem mam rzekomo co noc, bo sąsiedzi się skarżą i zaczynają grozić, że mi uszkodzą auto jak czegoś z tym nie zrobię, bo nie mogą spać, małe bobasy się budzą. Ja ich rozumiem i chciałbym poznać przyczynę, czy ktoś się brzydko zabawia, czy rzeczywiście jest coś nie tak. Może ma ktoś podobne doświadczenia, chętnie się poradzę co robić. Dziękuję za wszelką odpowiedź.
PS. Dodam tylko, że autoalarm sprawdzały dwa niezależne autoryzowane serwisy fiata na śląsku, nie stwierdziły żadnych odstępstw od montażu zgodnie ze schematem dołączonym przez producenta. Na razie zamykam auto na kluczyk bez uzbrajania systemu przed blokiem i jest spokój, a poza parkingiem przed blokiem na pilota i też jest okej. Czeakam na sugestie.
mam nie lada zagadkę
Kupiłem w/w autoalarm i czujniki ultradźwiękowe
do wnętrza Fiata Seicento 899ccm, podzespoły zostały zamontowane zgodnie ze schematem producenta przez autoryzowany serwis Fiata, jako że system posiadał czujnik przeciwwstrząsowy to alarm często się samoczynnie załączał, jeśli stał przy krawężniku albo na pochyłej powierzchni choć serwis ustawił czujnik przeciwwstrząsowy na wartość średnią przy pierwszym montażu. Potem po mojej reklamacji skorygował czujnik przeciwwstrząsowy na wartosć min, ale wciąż system się załączał nawet, gdy wiał wiatr,a auto stało na poziomej; plaskiej; równej powierzchnii i syrena doprowadzała sąsiadów do szału. Za radą sprzedawcy ten sam serwis Fiata, który go montował odłączył całkowicie czujnik przeciwwstrząsowy i byłoby OKEJ, gdyby nie fakt, że system znów się załącza pomiędzy godziną 23:30. a 2:00 w nocy jak relacjonują mi sąsiedzi skarżąc się.
Zagadka brzmi następująco:
Czy możliwe jest, aby za takie wzbudzanie odpowiadały zamontowane wewnątrz czujniki ultradźwiękowe nawet przy zamkniętych szybach i drzwiach albo ktoś wzbudzał autoalarm za pomocą jakiegoś urządzenia lub innego urządzenia, które działałoby na tej samej bądź zbliżonej częstotliwości radiowej i w ten sposób nieświadomie go wzbudzało, a system działając prawidłowo reguje na to, jak na próbę jego rozbrojenia albo włamania??
Nigdzie indziej system nie wyje, tylko na moim parkingu przed blokiem. Samochód pożyczałem mojej dziewczynie, która ma prywatny dom i kiedy stał na podjeździe przed jej domem to nie wył, na parkingu przed moją pracą też nie wyje, nigdzie mi się to nie zdarza, bez względu gdzie zaparkuję, na drodze szutrowej; asfaltowej; na wzniesieniu; z ręcznym czy bez; na biegu; czy na luzie. Taki problem mam rzekomo co noc, bo sąsiedzi się skarżą i zaczynają grozić, że mi uszkodzą auto jak czegoś z tym nie zrobię, bo nie mogą spać, małe bobasy się budzą. Ja ich rozumiem i chciałbym poznać przyczynę, czy ktoś się brzydko zabawia, czy rzeczywiście jest coś nie tak. Może ma ktoś podobne doświadczenia, chętnie się poradzę co robić. Dziękuję za wszelką odpowiedź.
PS. Dodam tylko, że autoalarm sprawdzały dwa niezależne autoryzowane serwisy fiata na śląsku, nie stwierdziły żadnych odstępstw od montażu zgodnie ze schematem dołączonym przez producenta. Na razie zamykam auto na kluczyk bez uzbrajania systemu przed blokiem i jest spokój, a poza parkingiem przed blokiem na pilota i też jest okej. Czeakam na sugestie.