Chciałbym Wam przedstawić pomył banalnie prosty, ale o dziwo bardzo skuteczny, zamiast odsysania cyny z pól lutowniczych jest to wydmuchiwanie jej za pomocą pustego długopisu z kawałkiem rurki sylikonowej, a powietrze pochodzi z płuc.
Metoda ta ma taka zaletę, że nie trzeba bawić się w ciągłe naciąganie spustu odsysacza, nic się nie zatyka, nie ma żadnego odrzutu i jest większa szybkość (opanowanie najlepszego wariantu wydmuchiwania zajęło mi z ok 20 min takiej zabawy w różnych kombinacjach).
Wadą tego sposobu jest rozpryskiwanie się cyny po płytce, nie stanowi to jednak dużego problemu, bo można wokół pinów użyć kalafonii balsamicznej i wtedy cyna dobrze się jej łapie, a następnie użyć izopropanolu zmywając z płytki cynę i kalafonię lub po prostu usunąć cynę z płytki paznokciem (łatwo schodzi ), bądź też nagrzaną lutownicą, zdjęcia przedstawiają efekt :
Co do samego przeprowadzenia metody to :
1. Pokrywamy element do wylutowania kalafonią z toluenem (wy pewnie rozpuszczacie w denaturacie).
2. Rozgrzaną lutownicę przykładamy do pola z cyną.
3. Gdy cyna wokół pinu się rozpuści, przykładamy długopis możliwie najbliżej i dmuchamy (jeżeli wszystko poszło dobrze to powinien zostać goły pin z nóżką którą można poruszyć, u mnie na początku filmiku lutownica nie była dostatecznie nagrzana).
4. Jak operacja jest skończona, pomału można próbować wyjąć scalak, jeśli są problemy to posmarować go kalafonią, jeszcze raz przyłożyć lutownicę i zdmuchnąć cynę.
5. Oczyścić płytkę.
Zaznaczam, że szukałem metody na proste i skuteczne rozlutowanie scalaka przewlekanego w płytce dwustronnej, tutaj ta metoda nie daje wspaniałych rezultatów, chociaż jest pomocna (myślę, że chodzi o za małe ciśnienie i należało by użyć kompresora - jeżeli ktoś ma, niech spróbuje i opisze jakie wyniki), lecz do płytki jednostronnej jest bardzo dobra.
Jeszcze filmik z działania, niestety bardzo przepraszam za bardzo kiepska jakość, lecz wiadomo, że aparat w komórce to tylko zabawka.
Metoda ta ma taka zaletę, że nie trzeba bawić się w ciągłe naciąganie spustu odsysacza, nic się nie zatyka, nie ma żadnego odrzutu i jest większa szybkość (opanowanie najlepszego wariantu wydmuchiwania zajęło mi z ok 20 min takiej zabawy w różnych kombinacjach).
Wadą tego sposobu jest rozpryskiwanie się cyny po płytce, nie stanowi to jednak dużego problemu, bo można wokół pinów użyć kalafonii balsamicznej i wtedy cyna dobrze się jej łapie, a następnie użyć izopropanolu zmywając z płytki cynę i kalafonię lub po prostu usunąć cynę z płytki paznokciem (łatwo schodzi ), bądź też nagrzaną lutownicą, zdjęcia przedstawiają efekt :
Co do samego przeprowadzenia metody to :
1. Pokrywamy element do wylutowania kalafonią z toluenem (wy pewnie rozpuszczacie w denaturacie).
2. Rozgrzaną lutownicę przykładamy do pola z cyną.
3. Gdy cyna wokół pinu się rozpuści, przykładamy długopis możliwie najbliżej i dmuchamy (jeżeli wszystko poszło dobrze to powinien zostać goły pin z nóżką którą można poruszyć, u mnie na początku filmiku lutownica nie była dostatecznie nagrzana).
4. Jak operacja jest skończona, pomału można próbować wyjąć scalak, jeśli są problemy to posmarować go kalafonią, jeszcze raz przyłożyć lutownicę i zdmuchnąć cynę.
5. Oczyścić płytkę.
Zaznaczam, że szukałem metody na proste i skuteczne rozlutowanie scalaka przewlekanego w płytce dwustronnej, tutaj ta metoda nie daje wspaniałych rezultatów, chociaż jest pomocna (myślę, że chodzi o za małe ciśnienie i należało by użyć kompresora - jeżeli ktoś ma, niech spróbuje i opisze jakie wyniki), lecz do płytki jednostronnej jest bardzo dobra.
Jeszcze filmik z działania, niestety bardzo przepraszam za bardzo kiepska jakość, lecz wiadomo, że aparat w komórce to tylko zabawka.