Mam problem z moim peugeotem 307 kombi 1.6 benzyna klimatronic. Jeżdżę na włączonym klimatronicu na "auto" i zauważyłem że prawdopodobnie wraz z zapłonem załącza się wentylator chłodnicy. Mówię prawdopodobnie bo nie znam się kompletnie na samochodach i nie wiem gdzie to sprawdzić, ale słyszę coś takiego. Wystarczy że uruchomię silnik przy temperaturze minusowej na kilka sekund i wyłączę to słyszę wentylator, który jeszcze moment chodzi. Nie włącza się wentylator jak od razu po uruchomieniu zmienię sobie parametry na klimatroniku np wyłączę dmuchawy na twarz lub coś podobnego. Ale najważniejsze jest to że podczas jazdy po mieście autko zaczyna się grzać powyżej 90 stopni. Nie osiągnął jeszcze nigdy krytycznego momentu na alarm STOP ale grzeje się nieziemsko. Nie ma tego na trasie nawet jak strasznie szybko jeżdżę. Tym samym gdy klimatronik ustawiony mam na "auto", to samochód grzeje się mniej tzn utrzymuje się temperatura przy stawaniu co chwilę tak troszkę powyżej połowy, natomiast wystarczy że mam włączone swoje ustawienia klimatyzacji i nawiewów, temperatura jest nawet 2 kreski powyżej połowy, tuż przed punktem czerwonym! Co to jest? Poważna usterka? Co mam robić? Mogę tak jeżdzić? Wybieram się do Zakopanego i nie wiem czy jechać tym autem, bo mam tam 500 km.