Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

LASER

wawraf 29 Oct 2004 01:37 5618 61
  • #31
    Xitami
    Level 29  
    Kapsis, wnoszę że nie studiujesz fizyki.
  • #32
    And!
    Admin of Design group
    Z tematu wyszły fakne rozważania o fizyce. Idelane do tworzenia pytań na lekcję fizyki :)

    Xitami : Co do aberacji chromatycznej to zależy od przyjętej teorii
    jeżeli foton posiada masę i wiąże się ona z pędem (energią fotonu)
    to soczewka grawitacyjna posiada aberację chromatyczną.

    Jeżeli foton masy nie posiada (zakrzywienie wynika z zakrzywienia czasoprzetrzeni) lub posiada masę zależną od prędkości (w próżni będzie niezależna od częstotliwości)
    to soczewka grawitacyjna nie posiada aberacji chromatycznej.

    Natomiast niezależnie od przyjętej teorii będzie zawsze posiadać aberację sweryczną więc nie jest soczewką Fresnela :)

    Natomiast mam pytanie:
    Czy kiedykolwiek zrealizowano działający żagiel świetlny w próżni ??
    (widziałem jedynie eksperyment w powietrzu więc odrzut mogły powodować wybijane z powierzcni i okolic lusterka cząsteczki powietrza).

    I jecze jedno pytanie:
    O ile pamiętam to pęd fotonu policzony ze wzoru jest wielokrotnie mniejszy od pędu elektronu (który masę posiada) więc jak wogóle możliwe jest wybijanie elektronów przez fotony ??
  • #33
    Xitami
    Level 29  
    Aberracja - też tak to rozumiem (wcale to nie musi być prawda) no i właśnie ma czy nie?
    Żagiel? Ogon komety np. no ale on sam się zrobił ;). W oczach mam ilustrację z jakiejś książki, bańka wypełniona próżnią (fajnie to brzmi, ale to święta prawda proszę Wysokiego Sądu) w niej zamocowany wiatraczek, takie koło łopatkowe jak miały parostatki na Missisipi, i wiatraczek ten był wprawiany w ruch, ale za cholerę nie pamiętam jakiego rodzaju falą, elektromagnetyczną czy korpuskularną (nie jestem pewny czy tak można napisać).
    Jeden z linków które podałem opisuje projekt żaglowców, prowadzi się na ten temat poważne badania. Wcześniej pisałem, że NASA dostało już na to kasę, ale trochę pokręciłem (trochę jak w dowcipie o rowerze Majakowskiego), zobacz też ciekawe.
    Potrafię sobie wyobrazić elektron który wisi sobie zupełnie bez ruch, pęd to m*v to jak v odpowiednio maleńkie to nic nie stoi na przeszkodzie. Mało tego, zasada zachowania pędu obowiązuje także wtedy gdy ziarnko piasku upada na ziemię. Ale chyba w tym wypadku analogia bilardowa nie jest odpowiednia, po szczegóły trzeba by właśnie spojrzeć w jedną z nagrodzonych prac Einsteina (zjawisko fotoelektryczne zewnętrzne).
    FOTOELEKTRYCZNE ZJAWISKO, zjawisko występujące w ciałach pod wpływem światła, związane z przekazywaniem energii fotonów pojedynczym elektronom. Jeśli pochłonięcie fotonów powoduje przejście elektronów z pasma walencyjnego do pasma przewodnictwa (pasmowa teoria ciała stałego) i zwiększenie koncentracji nośników prądu (elektronów i dziur), zjawisko jest zwane zjawiskiem fotoelektrycznym wewnętrznym i przejawia się bądź w zwiększeniu przewodnictwa półprzewodnika lub dielektryka (fotoprzewodnictwo), bądź w powstaniu siły elektromotorycznej np. na złączu 2 półprzewodników lub półprzewodnika z metalem (fotowoltaiczne zjawisko). Jeśli energia fotonu jest wystarczająca do spowodowania wyrzucenia elektronu na zewnątrz ciała, zachodzi zjawisko fotoelektryczne zewnętrzne, zw. też emisją fotoelektronową lub fotoemisją. Zjawisko fotoelektryczne zewnętrzne odkryli niezależnie od siebie fizycy niem. H. Hertz (1887) i W. Hallwachs (1888); jego wyjaśnienie na podstawie teorii kwantów podał 1905 A. Einstein.
  • #34
    adderek
    Level 12  
    Ejże...... a gdzie poprawki do mojego textu? ;)
    Cieszy mnie że przynajmniej raz udało mi się napisać coś co jest zbliżone do prawdy...
    Przynajmniej mam taką nadzieję ponieważ za kilka lat na pewno zmienią się znowu jakieś podstawowe rzeczy w fizyce i wyjdzie na to że nic z tego nie jest prawdą (to zwykle tak właśnie działa z fizyką)

    xitami wrote:
    1.Czy soczewka grawitacyjna ma aberację chromatyczną? Jeśli nie to znaczy, że działa jednakowo na wszystkie fotony niezależnie od ich „masy”, jeżeli tak, o to by było coś.

    Hmmm.... Aberacja chromatyczna? Różne przyciąganie fotonków o różnej energii? Pewno masz rację. Teoretycznie tak powinno być ale wiesz jak to jest z tymi wrednymi fotonami - nigdy z nimi nic nie wiadomo. Raz przypominają cząstkę, raz falę a później jeszcze coś innego ;>

    xitami wrote:
    2.Czarna dziurka potrafi nawet pożreć nie tylko kanapkę z szynką ale nawet biednego nie wadzącego nikomu fotonka, są jednak spryciarze którzy zwieją i zwykle świecą rentgenem, czemu tak?

    Zapytaj tych trzech kolesi którzy o takich rzeczach ciągle dyskutują. Wiem że przynajmniej jeden z nich jest noblistą i że jest nawet chyba znany w małym światku fizyków (Zdaje się że musiałem kiedyś o nim pisać coś na angielski, polski, historii, fizyce, matematyce.... ała - ten koleś mnie wkurza - za głośno o nim :> ). Przy okazji - on ma fajne książki i nawet zjadliwe dla zwykłych szaraczków... tylko nie zadawaj tutaj pytań po przeczytnaiu takiej książeczki :)

    Jeśli chodzi o resztę - zaraz poczytam.


    Kapsis wrote:
    oczywiscie ze za E=mc(2) tyle tylko ze On to opublikowal ..a w wzor tak naprawde nie jest Jego...ludzie studiujacy na wyzszych uczelniach fizyke pewnie cos o tym wiedza

    Uderzasz może do tego że pracował przez jakiś czas u urzędzie praw patentowych? ;)

    P.S.
    Sorry za rozwlekanie dyskusji i wysyłanie dłuuuuugich listów ale.... tak jakoś wychodzi ;)


    No dobra - wydłużam ten list jeszcze troszkę... Bo w końcu przeczytałem te dwa dłuższe listy na końcu :)


    Długa wypowiedź by And!:

    Zgadzam się z And!'em. Chociaż nie byłbym co do tego pewien na 100%.

    Żagiel świetlny w próżni ?
    Z tego co pamiętam to jest zasada zachowania pędu... Więc żeby fotony ruszyły coś z miejsca to musiałyby one np. stanąć w miejscu uderzając w coś. Ale gdyby zmienić ich pęd czyli ha*ni czyli energię no to teoretycznie coś takiego jest możliwe. Ale realizacja? A po co to komu ? W próżni ? :)
    Zdaje się że ten eksperyment z wiatraczkiem działał na podobnej zasadzie i to w próżni.

    No i te pytania pod żadnym pozorem nie mogą trafić na lekcję fizyki - chcesz żeby biedni uczniowie dostali pomieszania zmysłów?

    A odpowiedź z wybijaniem chyba masz poniżej swojego pytania już :)
    W tłumaczeniu: foton dodaje tylko energię do tej, którą elektron już posiada. No i zwykle się te biedne elektrony stresuje strasznie a jak są pod napięciem to łatwiej podskakują ;)


    Długa wypowiedź by xitami:

    (Na pierwsze zdanie musisz chyba sam sobie udzielić odpowiedzi bo to musiałbyś experymenty porobić itp...)
    Fala elektromagnetyczna niesie zazwyczaj energię (poza pewnymi szalonymi rzeczami ale tego na prawde nie chcecie wiedzieć... ja też nie). A jeśli niesie energię to niesie masę. Wracamy na początek - dualistyczna korpuskularno falowa fotonu odnosi sie również do innych cząstek. Wszystko można traktować jako falę lub jako cząstkę. Tylko że nie zawsze efekty falowe się tak wyraźnie objawią.
    Ale fajnie że wspominasz o wspomnianym przeze mnie eksperymencie z wiatraczkiem ;)
    Gdy patrzę na dalszą część wypowiedzi to stwierdzam że przydało by się nadmienić o tym, że masa oraz prędkość powinny być w ogólnym przypadku rozważane relatywistycznie. Rozważ prosty przypadek (chociaż my na przerwie kilka lat temu się 10 minut co najmniej nad tym głowiliśmy .... my jako studenciaki fizy): Leci foton w kierunku fotonu. Każdy z nich ma prędkość "c". Z jaką prędkością się do siebie zbliżają? Z prędkością "c" :) Jeśli ktoś jest troszkę zdziwiony wynikiem to niech sobie to matematycznie rozwiąże. No i ajnsztajnik znowu powraca :D
  • #35
    adderek
    Level 12  
    Jeszcze tylko udzielam odpowiedzi na to coś z żaglami.... to jest chyba odrzut magnetyczny bardziej niż elektryczny. Chociaż fakt - będzie to EM :)
    No ale przydałoby się trochę więcej info.
    Ja tutaj nie widzę nic niezwykłego. Po co dodawać pęd statkowi poprzez nadawanie przeciwnego przyrostu pędu cząsteczkom jeśli później te cząsteczki mogą zostać jeszcze bardziej odepchnięte poprzez oddziaływanie dalszego zasięgu ? Fajny pomysł. Ale szczerze mówiąc nie chce mi się tego nawet czytać - niechaj się tym zajmują ludzie którzy są od tego a my, szaraczki, zostańmy przy swoich sprawach.

    Fakt wywierania ciśnienia poprzez światło to fakt.

    A jak widzę że gdzieś są równania Maxwella to.... najzwyczajniej nie chce mi się wracać do podstaw. Po co to komu? Mi nie zależy aż tak bardzo na byciu fizykiem. Są ciekawsze rzeczy (już nie mogę się doczekać kiedy wrócę do PL żeby napić się tego wspaniałego złocistego piwka).

    A co do efektu Cashmir'a to był to na prawde interesujący artykuł. Dobrze jest się o czymś takim dowiedzieć. A przy okazji - wnioskuję że powinien on zachodzić nie tylko pomiędzy dwiema płaszczyznami w próżni ale również pomiędzy dwoma próżniami w materii. To zmieniło teraz mój sposób postrzegania zagadnienia konstrukcji nanostruktur i ich późniejszej degradacji. Fajne. Żebym jeszcze miał rozumek pozwalający mi coś z tego pojąć :)
    Przy okazji to jeszcze powinien ten efekt być najwyraźniej różny dla różnych materiałów oraz dla różnych temperatur. Muszę teraz coś o tym poczytać.... Nie dawajcie mi już więcej takich artykułów - ja tu mam pracę do wykonania ;) (żartuję oczywiście)

    OK. Czytam teraz ten artykuł:
    link

    (ale nie wiem czy każdy ma do tego dostęp czy tylko ja jako że z uczelni teraz serfuję)

    pozdrawiam i radzę Wam żebyście (jeśli nie przepadacie za matmą) nie zaprzątali sobie głowy tym zbytnio bo to zawsze prowadzi do matmy
  • #36
    Kapsis
    Level 25  
    xitami wrote:
    Kapsis, wnoszę że nie studiujesz fizyki.


    cos za duzo blednie wnioskujesz.. e=mc(2) to wzor wyznaczony przez innego "wielkiego fizyka" ..zreszta znajmego Einsteina;]
  • #37
    And!
    Admin of Design group
    adderek napisał:
    Quote:
    Żagiel świetlny w próżni ?
    Z tego co pamiętam to jest zasada zachowania pędu... Więc żeby fotony ruszyły coś z miejsca to musiałyby one np. stanąć w miejscu uderzając w coś. Ale gdyby zmienić ich pęd czyli ha*ni czyli energię no to teoretycznie coś takiego jest możliwe. Ale realizacja? A po co to komu ? W próżni ? :)


    No właśnie ciekawe jak to jest:
    a: foton ulega anichilacji przekazując całą swą energięnic się nie odbija i żagiel jest ciemny.
    b: foton odbija się przekazując część energii, zmienia się energia fotonu a zatem częstotliwość fali więc świecimy rengenem a otrzymujemy mikrofale :)
  • #38
    Xitami
    Level 29  
    Kapsis
    Przez kogo? można prosić o jakieś koło ratunkowe? A 1/sqrt(1-v^2/c^2) to może też nie Einstein tylko jakiś Lorenc albo inny wymyślił?
    AdDarek
    W pierwszym liście o ile zrozumiałem, pisałeś o paradoksie który mnie też uwiera. Co do laserów, to jak to, mamy lasery o wielkiej mocy, potrafią nie tylko przykleić rogówkę, ale z całkiem grubej blaszki wyciąć kaczora Donalda nie wspominając o tym że i wodorowi ogon potrafią puścić z dymem. Działka w sensie pola niejakiego Evenescent’a na pierwszy rzut oka zapachniała mi okropną matematyką więc ominąłem ją bokiem.
    Później wspominasz jakąś trójcę, kogo masz na myśli? EPR może?
    Dziwi mnie, że polskie wyszukiwarki (te ogólnodostępne, bo w szkołach może jest inaczej) Casimira (bez „h”) wiążą tylko z Piłsudskim. A z polecanego przez Ciebie artykułu widzę tylko abstrakcję.
    And
    Jeśli coś anihiluje to żagiel nie może pozostać ciemny, zaświeci i to zdrowo, tylko czy kto widział antyfotoana? Pewnie tak jest że kiedy Rentgen coś popchnie to się zmęczy i zrobi się mikro.
  • #40
    adderek
    Level 12  
    :arrow: xitami
    Chyba chcesz mi się narazić z tym darkiem.
    Coś tam było już o braku polskich artykułów...
    Co do trójcy.... Jeden nazywał się chyba S.Hawking czy jakoś tak... Drugi to Kipem Thor a trzeci John Preskill. Ale nie jestem na 100% pewien.
    Co to znaczy zdrowo?
    A porównywałeś moc laserów z mocami innych urządzeń? Sprawdziłeś ich wydajność? Sprawdziłeś ich żywotność? No fakt że są mocne ale ja i tak wolę zwykłą żarówkę o mocy kilku kilowatów zogniskować i skolimować - nie wiem dlaczego ale wydaje mi się że to promieniowanie będzie sumarycznie nieco silniejsze niż promieniowanie przejść międzypasmowych.

    Na przyszłość użyj może google.
  • #41
    adderek
    Level 12  
    xitami wrote:
    zależy gdzie w próżni kosmicznej to nawet kieszonkowa latarka wystarczy ;)
    a tak na intuicję, czujesz że musiał by to być potężny laser, lusterko odbija około 99% energii, przepuszcza bardzo mało, a reszt musi się w nim wydzielić w postaci ciepła, oj dużo go będzie.
    Ale właśnie to może pomóc, ja oświetliłbym to lustro od strony nie odbijającej, oświetlił bardzo krótkim impulsem, i właśnie eksplozja na powieżchni mogła by to lusterko posnieść, a takie lasery już są.


    Zauważ że z tym odbijaniem nie do końca tak jest. Tam następuje wielokrotne odbicie. Zauważ też że odbicie jest różne w przypadku różnych długości fali. Jak więc bym zaświecił promieniowaniem przenikliwym w to lusterko to.... upps :D
    No a co do interakcji materia-światło... W tym momencie chyba bardziej opisujesz zjawisko fotoemisji? Bo o jakiej innej eksplozji możesz mówić? A przy odbiciu masz na myśli bardziej podejście korpuskularne czy falowe fo fotonów i cząstek ?
  • #42
    Xitami
    Level 29  
    -Przepraszam, jest piątek, godzina wieczorna, więc podobieństwa wszystkiego co powiem są przypadkowe, i mogą przywodzić na myśl skojarzenia które zupełnie nie odpowiadają piszącemu.

    Kapsis
    Też lubię Michasia, ale wiesz jak lubię gościa to zaraz nie przypisuję mu wszystkiego. Bo niby gdzie on to kwadratowe ce znalazł? W wannie do galwanizacji?

    -AdDerku przepraszam za przekręcenie nazwiska, miej litość dla starego i skołatanego różnymi ideami rozumu.
    -Co do Stiwena (jak się to pisze na trzeźwo?) to tak też myślałem (ale w historii to się jeszcze chyba nie zapisał), a z pozostałymi panami nie piłem, co do dzisiejszego wieczora to mam nawet świadków.
    -Zdrowo, że niby zaświeci? No myślę, że gdyby mnie kuper świecił i to światłem w kolorze gamma to można powiedzieć, że „zdrowo świeci”.
    -Różnicę między mocą a energią wydaje mi się że rozumiem, no bo np. ja - w porywach wyciągam 0.3 KM (mocy), przez jakieś statystyczne 60 lat (bujda, idę o każdy zakład że nie w moim przypadku) to uzbiera się trochę tych Dżuli (oj, żebym z każdym Dżulem nie musiał pić bruder-szaftu). Moc nie wypada tak blado kiedy gigawaty impulsu porównujemy z jakimiś błahymi „świecami”. Żywotność, sprawność to tylko sprawa sposobów (technologii) którymi wzmagamy się z naturą. Że niby kupa czerwonych zrobi więcej niż jeden fiołkowy? Oj nie już papcio Albert wykazał, że to tylko takie wrażenie.
    No tak, gaworzymy sobie o mocnych światłach i pewnie dla tego proponujesz mi gogle. Chyba że coś przespałem.

    Post II – wielokrotne odbicie, różna długość fali, wszystko to jakoś da się podzielić przez pi, pomnożyć przez oko i też wyjdą jakieś procenty, moje 99 było tylko tak dla ustalenia uwagi, bo skoro Pytający wspomniał o lusterku, to pewnie myślał że ta ma jakieś znaczenia, założę się że nie myślał o lustrze np. prądowym, ale bardziej lustrze anty-bazaliszkowym ;). Pewnie, że inaczej wygląda lusterko dla rentgena, a inaczej dla ultrafiołka. A co do eksplozji to już chyba pisałem, że mam na myśli zagotowanie wierzchnich warstw np. lusterka a nie jakieś subtelne zjawiska.
    Co mam na myśli pisząc o odbiciu? Fala? Czemu nie. Cząstka? Też dobra.
    O to właśnie chodzi, że nie bardzo wiem co się d czego odbija i kto kogo popycha.
  • #43
    adderek
    Level 12  
    Przekręcenie spoko. wybaczone. Tylko na rozmiar literek uważaj.
    Żywotność ma tyle do świecenia że jak mamy niską to nam krótko takie coś będzie latać. Ja bardziej uważam na kalorie :) A co do mocy to napisałem że raczej dużą moc mamy raczej dla innych źródeł światła. Problem w tym że lasery może i ładnie tną ale wciąż nie są idealne a sprawność jest mała a grzeją się bardzo. Dlatego właśnie nie widziałem laserów o dużej mocy. Jaki najsilniejszy laser trzymałeś w ręce? Bo ja chyba 50mW (NeHe, taka tuba o długości pół metra chyba). Co do reszty to OK. Mamy wyrzucanie "zagotowanej" powierzchni. spox. A odbicie.... czy to nie jest tak że jak założymy że mamy kuleczki to jest jak w bilardzie i kuleczka powinna (w najlepszym przypadku) odbić się? No to koniec obijania się :D
    No i my tu gadu gadu a mi licznik postów rośnie :(
    No i czy był jakiś reset ściąganych plików? Bo ja ściągnąłem chyba kilkadziesiąt megsów z elektrody.... ale fajnie :) papa
  • #44
    Xitami
    Level 29  
    Co innego trzymać w ręce, a co innego stać na tej samej ulicy przy której stoi instalacja laserowa, to co trzymałem miało raczej metr długości (na sąsiednim osiedlu ludzie wyglądali przez okna by zobaczyć co za ufo na nich świeci ;) ) Adderze (mam nadziej, że akcent położyłem na odpowiednią głoskę i odmiana nie zawiodła) ostatniego zdania nie rozumiem.
  • #45
    yego666
    Level 33  
    Zamiast tworzyc nowe teorie zerknijmy na ponizszy site.
    Wydaje mi sie, ze tu : http://solarsails.jpl.nasa.gov/introduction/how-sails-work.html znajduje sie wiekszosc odpowiedzi na pytania i watpliwosci zwiazane z cisnieniem promieniowania swietlnego i aplikacja tego zjawiska wraz z garscia obliczen.
    Efektu Casimira niestety nie dyskutuja , ale w zasadzie nie ma on tu nic do rzeczy.
    Jeszcze troche jest na stronach NASA , JPL ( powyzej ) i troche na MIT, ale trzeba troche poszperac.

    Pozdrawiam, yego
  • #46
    argon
    Level 16  
    W szkole bawiliśmy się kiedyś "wiatraczkiem na słońce" - była to próżniowa bańka, w której na cieniutkim druciku zawieszony był wiatraczek. Miał 6 łopatek, wszystkie z jednej strony były odbijające światło, z drugiej były okopcone. Na logikę powinien się kręcić "czarnym do przodu", kręcił się jednak "lustrzanym do przodu", dlatego, że foton odbity nie przekazał energii do wiatraczka, a pochłonięty tak. Obracał się tylko na pełnym słońcu.

    I jeszcze kilka wzorków:
    z E=mc^2 wiadomo, że m=E/(c^2)
    Dalej: E=h*v (h - stała Plancka, czyli prawie-zero, v=częstotliwość fali).
    v=c/lambda, czyli na koniec:

    m=h/(c*lambda) --- masa fotonu o danej dł fali; foton straci tą masę oddając pęd (p=m*c => p=h/lambda) podczas pochłonięcia przez coś czarnego.
    Pozostaje jeszcze obliczyć ile fotonów na sekundę i o jakiej długości trzeba (pęd*ilość_fotonów/czas=siła, a siła=podnoszona_masa*g - porównać)

    Da się podnieść coś laserem, ale to musi być odporne na jego działanie, żeby jeszcze było w jednym kawałku :D

    Hech, szukam tematu o diodzie laserowej z 12 wyprowadzeniami, a tu taka ciekawa dyskusja :)
    --
    "wnuk Alberta Einsteina" :P
  • #47
    Xitami
    Level 29  
    Wreszcie ktoś w pełni przypomniał mi ten słoneczny wiatraczek. Właśnie czarna i lustrzana strona łopatek i kierunek obrotu. Czyli tak...
    Lecą dwa fotonki, koledzy, zdążyli się już zaprzyjaźnić, w końcu podróżowali razem przez 150 mln. kilometrów, choć podróż nie zabrała im zbyt wiele czasu, ale może poznali się już przy swoich narodzinach i zanim opuścili słoneczny żłobek poznali się już jak łyse konie. Lecą sobie, jeden pyta drugiego co nowego u Higsa, a tu nagle łup......
    Jeden z nich odbija się od lustrzanej strony, po czym cały i zdrowy odlatuje w stronę z której przybył. Lustro zachowało swój pęd, fotonek niby też, ale czy prędkość nie jest wektorem, czy pęd fotonu nie zmienił znaku?
    Obok leci kolega naszego pierwszego, ten ma pecha i trafia na okopconą stronę i nie tylko upaprał sobie swój świetlisty pyszczek to ugrzązł jak w bagnie i musiał oddać wszystko co ma, a miał tylko szczyptę pędu. Sam był chyba nawet tylko pędem. Zniknął? Okopcona strona zamieniła w kantorze jego pęd na swój? I to tak z zimną krwią, że nawet gorączka jej nie wzrosła?
    Słyszałem, że Bóg nie gra w kości, ale w bilard chyba też nie. Nie pasuje mi takie mechaniczne tłumaczenie. W projektach takielunek słonecznych żaglowców jest zawsze lustrzany. (Takielunek to tylko liny? Czy wszystko łącznie ze szmatami?)
    No to jak z tym jest?
    Argon Dioda laserowa jak wszyscy wiedzą, a i sama nazwa na to wskazuje ma 3 (słownie: trzy ;)) wyprowadzenia, czy to ma świecić czy odbierać świecenie? Bo jeśli to drugie to może coś z SHARP’a
    Kapsis Pytam serio. Einstein chyba słabo znał się z Faraday’em, bo z tego co wiem nie wywoływał duchów.
    yego666 To może per analogiam, ja pytam czemu żarówka świeci, a ty mi proponujesz katalog żyrandoli
    PS
    Polecam sprawdzić co nam proponuje tezaurus „podarowany” przez Bila dla słowa „Bóg”.
    Pamiętam problemy pewnego ornitologa któremu edytor zamiast ptaka proponował kuśkę.
  • #48
    Kapsis
    Level 25  
    to nie jest ten slynny faraday.to jest sprzecznosc nazwisk.dochodzenie w sprawie einsteina juz jest wszczete tylko narazie nie publikowane prezz media.a i jescze nie minelo tyle lat ile powinno zeby mozna bylo mozna wsyzstko przekazac jawnie.profesorowie z wyzszych uczelni technicznych cos o tym wiedza.obliczenia nie sa einsteina.zobaczysz za pare lat..
  • #49
    Xitami
    Level 29  
    Coś coś słyszałem, ktoś coś mi mówił, że kolega jego znajomego gdzieś przeczytał, że Einstein to nawet tfu pedałem był. Pożyjemy zobaczymy. Teza to ciekawostka, obowiązuje dowód.
    Ale po pierwsze powiedziałeś, że "oczywiście że za e=mc2", podtrzymujesz zdanie?
  • #50
    Kapsis
    Level 25  
    xitami wrote:
    Coś coś słyszałem, ktoś coś mi mówił, że kolega jego znajomego gdzieś przeczytał, że Einstein to nawet tfu pedałem był. Pożyjemy zobaczymy. Teza to ciekawostka, obowiązuje dowód.
    Ale po pierwsze powiedziałeś, że "oczywiście że za e=mc2", podtrzymujesz zdanie?


    no przecie za to szwedzka kapitula przyznala mu nagrode.tylko tyle ze na 99% to nie jest jego wzor
  • #51
    Xitami
    Level 29  
    Przyznała, fakt, ale za co? Za zjawisko fotoelektryczne i ruchy Brown’a. Za obie teorie względności zdobył tylko nieśmiertelność!
  • #52
    Kapsis
    Level 25  
    ?nie kumam tego postu,ty sie pytasz o cos czy stwierdzasz fakt?i tak szeroko wiadomo ze einstein byl bardziej filozofem niz matematykiem...wiec w sumie nietrudno bedzie udowodnic ze nie liczyl przez parenascie lat jednej calki,nie chcialo by mu sie
  • #53
    Xitami
    Level 29  
    Kapsis wspomniałem o tym, że e=mc2 nie doczekało się oficjalnego Nobla tylko jako o ciekawostce. Chciałem zwrócić uwagę na to że mechaniczne, wynikające z zasady zachowania pędu tłumaczenie zjawiska występowania ciśnienia radiacyjnego mnie nie zadawala, jakieś rozwiązanie widzę właśnie w zjawisku fotoelektrycznym. Dla wielu ludzi Einstein=teoria względności, a te nawet były dwie o czym wie już znacznie mniej. Oczywiście że nagroda przyznana Mu była za „całokształt”, ale fakt pozostaje faktem.
    Kiedy o tym wspomniałem powiedziałeś
    Quote:
    „ oczywiscie ze za E=mc(2) tyle tylko ze...”
    i w ostatnim post’cie właśnie o to pytam, czy obstajesz przy swoim zdaniu?
    ------ dopisek ---------------------------------------
    Matematykie może nie był, filozofem? w pewnym sensie.
    Przede wszystkim był fizykiem!
  • #54
    adderek
    Level 12  
    Zgadzam się że matematykiem nie był ale z drugiej strony to, że zawalił rok z matmy to niezła porażka dla systemu nauczania - teraz każdy wie że wcale nie trzeba mieć dobrych ocen w szkole żeby zostać ogólnoświatowym synonimem słów "geniusz" i "naukowiec" :)
  • #55
    argon
    Level 16  
    xitami wrote:
    Argon Dioda laserowa jak wszyscy wiedzą, a i sama nazwa na to wskazuje ma 3 (słownie: trzy ;)) wyprowadzenia, czy to ma świecić czy odbierać świecenie? Bo jeśli to drugie to może coś z SHARP'a

    Że dioda laserowa ma 3 nóżki to wiem, mam kilka takich. Ta jest wymontowana z antycznej nagrywarki 8x RICOH. ma 12 nóżek, z tego 10 w dwóch rzędach i dwie na końcach:
    Code:
     ooooo
    
    o     o
     ooooo

    Napis na boku to 7jbd3 (to 7 jest strasznie koślawe)
    ----
    Wracając do tematu: to jest ten wiatraczek (szkada, że nie widać szczegółów :( )
    http://www.wsip.com.pl/serwisy/czasfiz/obrazki/kluza/fot6.jpg
    i opis: http://student.wsp.krakow.pl/~mariobak/optyka/silnik.html

    Z tego wynika, że ta bańka nie była próżniowa i wszystko się wyjaśnia :)
    Pęd to rzeczywiście wektor, w próżni powinno się toto obracać "odbijającym do tyłu" :!:
    Tak przy okazji: niezłe musiałoby być światełko, żeby go wtedy ruszyć, podobno najsilniejsze lasery pracujące ciągle wytwarzają ciśnienie rzędu 1Pa, impulsowe nawet kilkaset Pa. A plamka jest malutka...

    Pozdrawiam.
  • #56
    Syntony
    Level 18  
    Tez ogladałem ten program na discovery :D Nie pamietam juz dokładnie, ale wiem ze jest to mozliwe. Ale ten spodek który sie unosił był odpowiednio uformowany i kiedy laser w niego trafiał to jakis go odpychał. Ale z lusterkiem wydaje mi sie to nie mozliwe.

    Pozdr
    Syntony
  • #58
    argon
    Level 16  
    To mniejwięcej coś takiego? Zamiast napędzania czegoś dużego to jest unieruchamianie czegoś małego również przy pomocy silnych laserów :wink:
    Pozdrawiam
  • #59
    adderek
    Level 12  
    Może coś o tych diodkach laserowych jeszcze :
    Mają może 3 nóżki ale to nie mutanty. Generalnie 2 nóżki też powinny być OK. Tak więc zaliczamy je do zwierząt dwunożnych ;)
    Jedna nóżka to PD, druga to LD. Odpowiadają one "ziarenkom" wzbogaconym i zubożonym (zwanym przez niektórych PiN). No ale jeśli już coś wiemy o tym numerku PiN to wiemy również że do "numerku" potrzebna jest również "trzecia noga". Jest to "COM", czyli "COMmon", czyli masa. Jeśli macie śliczniutką (i)diodkę w metalowym wdzianku to możecie sprawdzić że "ubranko" jest silnie powiązane z "trzecią nóżką" (niektórzy mówią że obudowa jest swarta z masą) i żeby zobaczyć sam "numerek" należałoby zdjąć "ubranko". I tak możemy zobaczyć PiN (co jest zwykle dość niebezpieczne, szczególnie gdy mamy wiązkę skolimowaną albo laser o mocy ponad 5mW jak np. w wypalarkach).

    I sorry, że takie "fikuśne" teksty piszę ale jet późno i już mi odbija ;)
  • #60
    yego666
    Level 33  
    xitami wrote:

    yego666 To może per analogiam, ja pytam czemu żarówka świeci, a ty mi proponujesz katalog żyrandoli
    PS
    Polecam sprawdzić co nam proponuje tezaurus „podarowany” przez Bila dla słowa „Bóg”.
    Pamiętam problemy pewnego ornitologa któremu edytor zamiast ptaka proponował kuśkę.


    xitami
    Gdybys zadal sobie trud poczytania troche linku, ktory wczesniej podalem, dotarlbys zapewne do wyjasnienia w jaki sposob nastepuje oddzialywanie fali swietlnej na materie.
    Nie bede sie wdawal w zawilosci teoretyczne zagadnienia, gdyz trzebaby pogmyrac troche w ogolnie niedocenianej matematyce.
    Dla uproszczenia rozwazmy nastepujaca sytuacje:
    Gdy fala elektromagnetyczna dociera do powierzchni materialnej, oddzialuje z ladunkami zawartymi w niej. Niezaleznie czy fala jest czesciowo absorbowana czy odbita, wywiera sile na te ladunki, a wiec za ich sprawa na te powierzchnie.
    Dla przykladu wyobrazmy sobie impuls elektromagnetyczny napotykajacy ladunek w stanie spoczynku. Pole elektryczne wprawi ten ladunek w ruch, a nastepnie skladnik magnetyczny pola zadziala na poruszajacy sie ladunek prostopadle do jego predkosci, popychajac go w efekcie w kierunku oryginalnego wektora ruchu fali swietlnej. W ten sposob fala swietlna wywiera cisnienie i przekazuje swoj moment cialu na ktore pada.
    Rozwazania dla poruszajacych sie orbitalnie elektonow troche sie komplikuja ze wzgledu na to iz poruszajacy sie ladunek posiada zarowno elektryczna jak i magnetyczna skladowa pola, niemniej po dodatkowych rozwazaniach okazuje sie, ze mechanizm opisany dla statycznego ladunku aplikuje sie i do tej sytuacji.
    Wyjasnienie takie podawane jest na pierwszych semestrach kazdych studiow fizyki :) przy omawianiu rownan Maxwella unifikujacych oddzialywania elektryczne i magnetyczne.

    Jesli moj post jest juz nie na temat, to przepraszam Kolegow, ale temat pobiegl w innym kierunku niz poczatkowo go zadano.
    Pozdrawiam, yego.