Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki wkrętak akumulatorowy Milwaukee vs Bosch vs Makita

Sas_AS 03 Lut 2011 13:23 27769 9
  • #1 03 Lut 2011 13:23
    Sas_AS
    Poziom 15  

    Witam

    Zastanawiam się nad wyborem wkrętarki (nie wiertarko-wkrętarki) do prac przy urządzeniach rtv. Głównym celem w 99% to wkręcanie wkrętów, śrub, blachowkrętów jakie można spotkać w rtvce czyli PZ (od 1 do 3), PH (od 1 do 3), torx (od 4 do 30) i czasem coś płaskiego lub egzotycznego. Wkrętarka może być "goła" gdyż mam komplety bitów wraz z adapterami tivoly, wera i wiha. Używam głównie magnetycznej przelotki wiha 7113S 1/4" ponieważ jest smukła i ma mocny magnes. Bit nie zostaje na śrubie, a wygodniejsza obsługa niż zatrzask.

    Recenzja obecnego narzędzia i powód wymiany:
    W tej chwili używam bosch PSR 300 Li. Wkrętarka działa u mnie około 1,5 roku i zaczyna jej się kończyć silnik. Z silnika wydobywają się iskry, bywa że system przeciążeniowy od razu ją wyłączy. Pomimo dość młodego wieku nie mogę powiedzieć, że jest słaba, po prostu przeżyła swoje i ciężko jej się dziwić. Muszę ją rozebrać, przeszlifować komutator oraz szczotki. Sprzęt pracuje od rana do wieczora przez 6 dni w tygodniu i w tym czasie pochłania średnio jakieś 4/5 akumulatora dziennie (wbudowane 2x 3,7V po 1850mAH czyli jakieś 20Wh). Skrzynia jak i pozostałe elementy chodzą bez zarzutu. Zregeneruje ten silnik lub dokupię sam pistolet (są w cenie akumulatora do bardziej profesjonalnych zabawek) i zostawię ją do prac domowych (lub jako awaryjna). Jeśli ktoś szuka sprzętu do prac domowych to mogę z czystym sumieniem polecić ten model. Bosch PSR 300 Li to wygodna wkrętarka z pojemnym akumulatorem. Przekładnia jest rewelacyjna, mocna i przed wszystkim cicha (bardzo ładnie pracuje, nawet po takim przelocie). Stawianie wkrętarki na stole w pozycji pionowej (nie na ładowarce) to również wygoda. Punktowa dioda led, która u niektórych powoduje uśmiech na ustach naprawdę się przydaje. Biorąc do ręki niemarkową wkrętarkę bez tego prostego gadżetu od razu czegoś Ci brakuje. Elektroniczna regulacja momentu dokręcania bardzo dobrze spisuje się przy wkrętach do drewna, gdzie wkręt stopniowo wkręca się coraz ciężej, aż elektroniczny hamulec wyłączy silnik. Śruba wkręcana w metal staje gwałtownie i system nie bardzo się sprawdza. Zanim zadziała potrafi ukręcić śrubę, szarpnąć po łapach, a nawet ukruszyć bita. To chyba jedyny minus tej wkrętarki. Na szczęście da się to kontrolować i wyczuć płynną regulacją włącznika. Zlikwidowanie tradycyjnego sprzęgła to mniejsza awaryjność, doskonale nada się do płyt kartonowo-gipsowych czy skręcania mebli, ale tu nie bardzo się sprawdza. Uchwyt zatrzaskowy jest rewelacyjny (duży, zatrzask nie wymaga użycia siły), bardzo szybko można zmienić przelotkę lub założyć długiego bita. Zaznaczam, że sprzęt ma bardzo ciężki żywot i w tym czasie rozpadło się wiele niemarkowych wkrętarek (wszystkie to zabawki na miesiąc, poza mac allister).
    Mac Allister MAC36TSFLI to mała, zgrabna, wygodna wkrętareczka z diodą, ale w Naszym zawodzie się nie spełnia. Trzeba ją ładować 3x dziennie po kilka godzin, co ją wyklucza z dalszego użytkowania. Jeśli Ktoś kupi sobie trzy na raz, to może będzie miał spokojny dzień bez ładowania. Bity w zestawie nadają się na dobry początek. Skrzynia po czasie jest głośna.





    Zbliża się stypka i stuknie kolejna wiosna, a ja nie lubię niczego co stoi na szafce (lub leży w szafie) tylko dlatego, że głupio wywalić. Padło hasło, że mam sobie wybrać prezent za około 500 zł. Wybór prosty - zastąpić kończącą się wkrętarkę.

    Interesuje mnie tylko wkrętarka, nie będę tym wiercił, do tego celu mam inne narzędzia. Bosch PSR 300 Li ma 400 obrotów, zasadniczo wystarcza choć są momenty, że przydałoby się z 500 (bywają pilne chwile rozkręcania jednego 30-to śrubkowca na wczoraj, a nawet całego stada, wtedy posiłkuje się wiertarko-wkrętarką). Nie interesują mnie wkrętarki z uchwytem wiertarskim - jest za duży i ciągle odkręca się przelotka. Moment obrotowy na poziomie 15Nm w zupełności wystarcza (12-13Nm czasem przydaje się do blachowkręta, nic więcej), w psr 300 li stoi zawsze w pozycji 7Nm.

    Kryteria są proste:

    -działanie przez cały dzień bez przestoju z konieczności ładowania (czyli około 20Wh mocy zgromadzonej w akumulatorach. Czas ładowania przy dwóch akumulatorach nie ma większego znaczenia, czy to będzie 30 minut czy 2 godziny to i tak jest czas na ładowanie).
    -cicha praca (nie pracuje sam i Kogoś rzężenie skrzyni czy świst silnika może drażnić, a w szczególności mnie).
    -niezawodność, długi żywot silnika (tak ze 2-3 lata, odesłanie na gwarancji jest równoznaczne z zakupem drugiej na ten czas)
    -żywotność akumulatorów, dobre mocowanie (sporo cykli ładowania, aby nie rozpadło się w miesiąc)
    -odporność na wstrząsy (czasem zaliczy podłogę lub zostanie czymś przyciśnięta)
    -dioda led (mała rzecz, a cieszy, przydaje się, najlepiej punktowa)
    -odporna ładowarka (nie będę jej trzymał w pudełku)
    -torba lub walizka (czasem trzeba gdzieś pojechać powykręcać to i owo)
    -płynna regulacja mocy (to chyba standard)
    -precyzyjne sprzęgło i możliwie ciche (abym nie poprzeciągał gwintów, uszkodził śrub)
    -lekko działający przełącznik lewo/prawo (tego nie lubię w podróbkach, łamią się bądź trzeba się siłować).

    Po wstępnej selekcji w szranki stanęły 3 modele wkrętarek (na starcie odpadły AEG za jakość wykonania, Metabo które w tej cenie nie ma porównania z konkurencją, DeWALT ni jak nie leży mi w ręku, trzeba mieć spore dłonie, nadaje się do budowy jak Metabo i Hilti, ale nie do serwisu):

    Jaki wkrętak akumulatorowy Milwaukee vs Bosch vs Makita

    1. Milwaukee C12D z 2 akumulatorami 12V 1,5Ah w miękkiej torbie za 520 PLN (moje typowanie).
    2. Bosch GSR10,8-Li z 2 akumulatorami 10,8V 1,3Ah w miękkiej torbie za 480 PLN.
    3. Makita DF030DWE z 2 akumulatorami 10,8V 1,3Ah w walizce za 520 PLN.


    Nie pracowałem na tych narzędziach więc tyle co zauważyłem z opisów, własnego domysłu i opinii po ludziach.

    1. Milwaukee ciężko coś złego o niej powiedzieć. Ma torbę, ma metalową przekładnie również po zewnątrz (w sumie nie wiem co lepsze, metal podczas upadku się może wykruszyć), ma szybką 30 minutową ładowarkę, ergonomia super, pojemne akumulatory (trochę te 12V dziwne, może naciągane 10,8V... zazwyczaj w li-ion jest 10,8 lub 14,4) nie wiem jak z serwisem na gwarancji. W przyszłości problemem może być dokupienie akumulatorów, ciężko dostać świeżą w rozsądnych pieniążkach około 150 zł (chyba, że podróbkę). Skrzynia jednobiegowa 500 obrotów czyli w sam raz, ale zastanawia mnie, czy nie lepiej mieć dwa biegi, aby nie przeciążać silnika - tu może być pies pogrzebany. Z drugiej strony w tej samej wielkości skrzynki upchać dwa biegi to trzeba z czegoś zrezygnować - trwałości, względnie kulturze pracy (głośność). Marka mówi sama za siebie, pochlebne opinie w małej ilości.

    2. Bosch jak to bosch, myślę, że też ciężko się do czegoś przyczepić. Względem poprzedniczki ma większy moment, co może świadczyć o lepszym silniku. Moment ten może również być skutkiem 2 dwustopniowej skrzyni (do 350 obr). Może okazać się, że będę wachlował skrzynią (psr 300 li jakby nie było ma 400 obrotów czyli deko więcej, a czasem przydałoby się 500) co ją szybciej uszkodzi. Ma plastikową obudowę skrzyni, ale nie wiem czy ma to aż takie znaczenie (w środku i tak jest metal). Akumulatory to nie problem są w cenie 100 zł nowe i świeże. Serwis jest w każdym większym mieście. Słyszałem dużo pochlebnych opinii o tym modelu (głównie od monterów).

    3. Makita - też ciężko się do czegoś przyczepić. Praktycznie to samo co bosch. Dwa biegi, dobra buda, moment deko mniejszy, za to plastikowa walizka w zestawie w która jeszcze coś się mieści. Z serwisem trochę gorzej, ale na pewno lepiej z dostępnością części niż z Milwaukee. Akumulator też ciężko dostać świeży i w rozsądnych pieniążkach za około 150 zł. Słyszałem dużo pochlebnych opinii bardziej o marce i wiertarko-wkrętarkach (głownie od budowlańców).

    Typuje Milwaukee ze względu na pojemniejsze akumulatory, jest dobra cena na nią, 3 lata gwarancji, trochę metalu po zewnątrz i jednostopniową skrzynię, która mam nadzieje, że po czasie jest tak samo cicha jak w nowej.

    Proszę o opinie kolegów po fachu i ewentualne wyprowadzenie mnie z błędu (pozostał mi weekend na decyzje) bo kto inny będzie wiedział lepiej co przetrwa takie katusze.

    0 9
  • #2 03 Lut 2011 20:51
    Sas_AS
    Poziom 15  

    hehe no fakt.
    Wersja skrócona:

    Co dostać:

    1. Milwaukee C12D z 2 akumulatorami 12V 1,5Ah w miękkiej torbie.
    2. Bosch GSR10,8-Li z 2 akumulatorami 10,8V 1,3Ah w miękkiej torbie.
    3. Makita DF030DWE z 2 akumulatorami 10,8V 1,3Ah w walizce.

    Puki co jestem za zakupem Milwaukee C 12 D bo wydaje się (bądz wydaje MI się) być najsolidniejsza, a nie będę tym wiercił (nie ma biegu do wiercenia).

    0
  • #3 03 Lut 2011 21:44
    kazik70
    Poziom 28  

    Ja bym polecił Makite. Bo obecnie z niej korzystam, mam ją prawie 3lata.
    Oprócz typowych prac wkręć i wykręć, często wiercę i gwintuje w aluminum.
    nawet w betonie się zdarzyło :p, niezawodna konstrukcja dobre aku.

    Są dwa biegi, które zmieniają moment obrotowy, i przedział obrotów.
    wolniejsza ale za to mocniejsza jedynka
    szybsza ale słabsza dwójka

    Myśle że każdemu od czasu do czasu opcja wiertarki się przyda.

    Zwróć uwagę że występuje w dwóch wersjach.
    Jaki wkrętak akumulatorowy Milwaukee vs Bosch vs Makita

    Jaki wkrętak akumulatorowy Milwaukee vs Bosch vs Makita

    Podany bosch, to trochę inna półka cenowa, więc nieuczciwe było by je porównywać, musi być poprostu słabszy.

    Z żadną wkrętarką/wiertarką Milwaukee nie miałem do czynienia. To się nie wypowiem.

    Wcześniej miałem hilti, ale to nie było takie małe i lekkie jak makita. Choć również trwała i niezawodna.

    zobacz jeszcze na wkrętarki Hitachi.
    Po internecie krążą złe opinie o akumulatorach w Hitachi, ja tego nie potwierdzam.

    Pamiętaj, gdy tylko wyczujesz, żę akumulator już przysiada, to nie katuj go dalszą pracą.
    One bardzo tego nie lubią, znacznie dłużej w tedy posłużą.

    0
  • #4 03 Lut 2011 22:51
    Sas_AS
    Poziom 15  

    No widzisz, dlatego się tak rozpisałem i jest tam wszystko wyjaśnione.

    Wszystkie 3 wkrętarki są z tej samej półki i właśnie je trzeba porównywać.
    Dodałem fotki. Na Twojej pierwszej fotce jest właśnie DF030DWE, a druga to DF330DWE z uchwytem wiertarskim, który jak pisałem mnie nie interesuje. To samo tyczy się pozostałych firm, te same wkrętarki można zakupić z uchwytem wiertarskim.

    Rozumiem, że Makita zyskała jeden punkt zza, jakby nie było walka z betonem i 3 lata pracy to już swój test przeszła, wiec się sprawdza :D

    0
  • #5 10 Lut 2011 14:54
    marek 1871
    Poziom 15  

    Cześć!

    Wkrętarka BOSCH GSR 10,8Li jest kozak! Jest jeszcze wersja GSR 10,8Li-2 ze standardowym uchwytem wiertarskim i 2-biegami. Ta jest jeszcze bardziej uniwersalna ale trochę droższa. Makitą też pracowałem, również polecę. Ja brałbym BOSCH'a ze względu na dłuższą gwarancję. Dziwne trochę jest to, że Makita robi świetne narzędzia a daje krótką gwarancję.

    0
  • #6 10 Lut 2011 19:05
    Sas_AS
    Poziom 15  

    Już kupiłem Milwaukee C12 D (z uchwytem na bity, jeden bieg). Dziś ma test bojowy.

    W weekend przeleciałem po marketach, powkręcałem, powierciłem... wiec przejrzałem te sprzęty szukając plusów i minusów. Trochę to porównanie z góry przesądzone ponieważ Milwaukee leży półkę wyżej (w sklepie cenowo min +150 pln) niż pozostałe dwie, ale przez net podobna cena. Ku mojemu zdziwieniu są wersje z akumulatorami 16Wh (usa, tłoczony napis Milwaukee ) i 18Wh (eu, malowane Milwaukee M12 Lit....), także niby niewiele, ale zawsze coś. Dodatkowe wyniki w skali ocen 2-5 (zaznaczam, że się przyczepiam, każde narzędzie jest dość dobre):

    5- Bosch za najlepsze wykonanie obudowy (dbałość o szczegóły odlewu, złożenie szpar).
    4+ Milwaukee za dobre wykonanie obudowy (głównie niewykończone odlewy ząbków baterii, sama wkrętarka prawie jak bosch).
    3+ Makita za najgorsze wykonanie obudowy (za miękkie materiały, naddatki po wtryskarce nie usunięte nawet z obudowy, miękki plastik podatny na rysy, bardzo miękka guma).

    5 Milwaukee za najmniejsze luzy osiowe uchwytu (praktycznie brak).
    4+ Bosch za minimalne luzy osiowe (troszkę są, ale jest okej, nie ma co biadolić).
    2+ Makita za największe luzy osiowe (wręcz za duże, nowy sprzęt z pudełka i.. dawać drugi.. szlak, to samo ...ehh, dwója, plus za dobre chęci !).

    5 Milwaukee za najcichszą i najbardziej kulturalną pracę (dużo cichszą, dystansuje konkurencje, nie mam się do czego przyczepić).
    4- Makita za umiarkowaną kulturę pracy (głośna,minus bo wyje silnik wysokoobrotowy, ale przyjemnie pracuje, równomierna praca)
    3- Bosch za najgłośniejszą i nierówną pracę (głośniejszy od makity, nierówna praca na wolnych obrotach, wkurzające warczenie silnika niskoobrotowego, duże prądy, szczotki zaraz piorun strzeli).

    5 Bosch za najlepsze sprzęgło (coś ala udar, tu jest marketing 30Nm dobijania sprzęgłem, jest silniejszy niż Makita do blachowkrętów, ale wolny).
    5- Milwaukee za metalową obudowę sprzęgła (plus za duże pokrętło, strzela trochę ciszej jak makita, ale bosch mimo wszystko ma lepsze).
    4 Makita za średnie sprzęgło (coś ala poślizg, głośne strzelanie, niby jest okej).

    5 Makita za szybkość wkręcania wkrętów do drewna (I bieg, ze 2 razy szybsza od bosch, mocą mu nie ustępuje, II biegu nie biorę pod uwagę)
    5 Milwaukee za szybkość wkręcania wkrętów do drewna (śmiga jak makita, w dodatku ciszej).
    3 Bosch za wolne wkręcanie (I bieg, szybko zaczyna potem silnik stęka, stęka jakby rozpędzić się nie mógł, trzeba ratować się dobijaniem sprzęgła pod sam koniec, wykręcanie masakra... II biegu nie biorę pod uwagę).

    Dodatkowo:

    + Milwaukee za wskaźnik naładowania baterii, większe baterie, 30 minutowa ładowarkę, metalową obudowę mocowania skrzyni, dwa bity na start, najlepsze wyważenie i uchwyt bitów, który można obsługiwać jedną ręką (adapter lub bit sam wyskakuje, wciskając bita uchwyt się sam zatrzaskuje).

    - Milwaukee za słyszalną pracę przetwornicy (charakterystyczny pisk luźnych zwojów dławika, albo trafka, kiedyś je zalakieruje od nowa) w ładowarce bez akumulatora. Trochę mnie to wkurzyło, ale jeden akumulator siedzi cały czas w ładowarce i jest cisza. Jakość torby taka sobie, jednak co walizka do walizka (jak w makita, która dodatkowo jeszcze dorzuca pudełko na bity).

    Moim zdaniem błędem firm Bosch i Makita jest produkowanie wkrętarek z wyższej półki, które są zmodyfikowanymi wiertarko-wkrętarkami z uchwytem na bity (dwa biegi się tu nie przydają, tu jest potrzebna precyzja działania).
    Gdybym kupował dwubiegową wiertarko-wkrętarkę (nie wkrętarkę) również zdecydowałbym się na firmę Milwaukee (mimo, że jest średnio 200zł droższa) czyli C12 DD. Jeśli miałbym się trzymać niższej kwoty wkrętarki, to Makita jest bardziej nastawiona na pracę w drewnie (szybkość wkręcania wkrętów powalająca względem Boscha, wraz ze wzrostem obciążenia nie słabnie tak szybko jak Bosch). Bosch bardziej nastawiony na pracę w metalu (mniejsze luzy osiowe do wiercenia, lepsze dobicie sprzęgła, ładnie stuka dobrze dobija blachowkręta, nie jest to wkrętarka z udarem ale coś w sobie ma).
    Myślałem, że Milwaukee C12 D (z uchwytem na bity) i C12 DD (z uchwytem wiertarskim) to te same narzędzia (C12 D to C12 DD z wyciętym II biegiem, obudowy bardzo podobne), ale po bliższych oględzinach nic bardziej mylnego ! Milwaukee przyłożyło się do problemu i wykonało całkiem nowe narzędzie, które tylko przypomina wiertarko-wkrętarkę, ale nią nie jest (całkiem inna jednobiegowa skrzynia pracuje ciszej, przenosi większy moment i mniej obciąża silnik niż w C12 DD, a niby to to samo co I bieg 0-500 obr/min) !.
    W planach jest dokupienie powiększonego akumulatora (M12 3,0Ah) i wiertarko-wkrętarki C12 DD-0, który zastąpi mi wysłużoną Bosch PSR960 w prostych wierceniach w materiałach miękkich.

    0
  • #7 20 Lut 2011 16:10
    DTM
    Poziom 10  

    Sas_AS napisałeś w pierwszym poście, że metabo odrzuciłeś z powodu braku konkurencyjności w tej cenie - możesz napisać jaki model miałeś na myśli?

    Sam stoję przed podobnym wyborem z tym, że chcę kupić wiertarko-wkrętarkę i na placu boju zostały dwa urządzenia:
    1) Milwaukee C12DD
    2) Metabo PowerMaxx 12 Pro

    Może, ktoś miał do czynienia z jednym z tych modeli i mógłby coś napisać o nich?

    0
  • #8 20 Lut 2011 21:47
    Sas_AS
    Poziom 15  

    DTM napisał:


    Dokładnie ten (pro). Nie testowałem jej ze względu na cenę (limit ~500) mimo iż Pan z marketu ją zachwalał. Trzymając w ręku, słysząc jak pracuje, patrząc na luzy i jakość wykonania nie zauważyłem żadnych wad (poza nakręcanym uchwytem, może się zapiec przy udarach). Cena wyjściowa ponad 850 zł w markecie (można gdzieś wyhaczyć za około 700 pln przez net, ale to i tak ponad 200 zł) to za dużo jak dla mnie. Mogę polecić C12 D za 515 zł przez net (nie DD za 750 - 800 przez net) dla specyficznych prac (1 bieg, tylko śruby, wkręty, obroty do 500 się bardzo przydają) bo drugi bieg w wiertarko-wkrętarkach w mojej specyfikacji wykonywanej pracy się nie przydaje (95% prac). Testując od tygodnia C12 D dwa akumulatory (tak naprawdę po pomiarach są to typowe trzy ogniwa 3,6V czyli powinno być oznaczenie 10.8 jak i u pozostałych producentów !) wystarczają mi na cały dzień, ale wydaje mi się, że mimo wszystko bosch ma pojemniejsze akumulatory (na przykładzie psr 300 li, bo tam też znajdują się ogniwa 3x 3,6v = 10,8V), chyba że, mniejszy silnik jest bardziej ekonomiczny.

    Na codzień używam również wiertarko-wkrętarek (te góra 5% prac w firmie, w domu trochę więcej, to tu to tam coś pomajstrować, chciałem uniknąć tematu większych narzędzi, ale widocznie się nie da, dlatego pisałem, że nie będę tym wiercił) i trochę ich przerobiłem. Komfort wiercenia wszystkimi w/w zabawkami jest co najwyżej na poziomie Boscha gsr 12 (2 czy ve2). Mimo to gsr 12-2 (o 14,4 ni-mh, Li czy stare psr 12 i 14,4 nawet nie wspominam) z 1,5ah w wierceniu bije to wszystko na głowę, a kosztuje poniżej 300 zł (za 400 zł masz 14,4 z 2x 1,5Ah)!
    Naprawdę to ciężki wybór, ja osobiście nie nastawiam się na wiercenie w metalu takimi zabawkami. C12 DD-0 kupię w chwili przypływu wolnej gotówki, tylko po to, aby zastąpić psr 960 w pracach małymi wiertłami do fi 5 (nie będą nią wkręcał śrub i wkrętów, wachlowałbym skrzynią to z I na II tak jak większymi zabawkami). Trzymam ją dlatego, że mało miejsca zajmuje i jest lekka (to dyszę udrożnić, to plastiku rozwiercić, to poprawić otwory kolumnie po jakimś narwańcu itp). Jak mam rozwiercić otwór powyżej fi 5 (oczywiście metal, drewno, do plastiku czasem łapie jeszcze psr 960 bo walizki nie chce mi się rozkładać, do betonu już coś z przewodem i udarem) czy zapowiada się liczne wiercenia to nie kaleczę się maleństwami, tylko wyciągam gsr 14,4-2 i problem z głowy (3x szybciej, człowiek się nie męczy, łapy nie pocą). Nie masz co liczyć na to, aby którakolwiek z tych wiertarko-wkrętarek zastąpiła narzędzie do wiercenia w metalu czy fi 10 w drewnie.

    Chcąc wydać 800-850 pln na Metabo to Bosch GSR 10,8 Li (w kartonie papierowym z wkładką) + Bosch GSR 14,4-2 (i to z 2x 1,5ah!) = Metabo PowerMaxx 12 Pro (zestaw Makity również w ten sposób można skonfigurować), a tego chyba nie muszę tłumaczyć. Nie ma takiej możliwość, aby jakiekolwiek narzędzie Li-ion 10,8 (M12 wg milwaukee) zastąpiło markową, dużą wiertarko-wkrętarkę 14,4V. Zakładam fi 8, biorę stalowy blok i wiercę.. co tu porównywać; trzeba wykonać setkę otworów fi 10 w utwardzonej płycie... nooo nie, przecież, aż z wiertła czasem się kopci, jak to docisnąć, akumulatory przemiennie nie zdąża się ładować jak zacznie się robota na całego; biorę druciaka czy papier i chcę usunąć rdzę do pomalowania... gdzie, czym jak, takim maleństwem :D

    1
  • #9 21 Lut 2011 00:33
    DTM
    Poziom 10  

    Z tego co piszesz to Milwaukee jak i AEG sobie pogrywają z klientami podając informację, że narzędzia z rodziny "12" są zasilane 12V :|

    Dzięki temu co napisałeś zaczynam zmieniać zdanie odnośnie zakupu sprzętu 10,8V. Tak naprawdę zależy mi na jak najbardziej wszechstronnym urządzeniu, które podoła wykończeniu mieszkania (skręcanie mebli, zmontowanie stelażu 3 szaf wnękowych własnej konstrukcji, wywiercenie kilku otworów w ścianach, itp) oraz będzie przydatne w majsterkowaniu od czasu do czasu (dlatego rozważam tylko akumulatory Li-Ion).
    Analizując specyfikację to C12 D które zakupiłeś ma mniejszy moment obrotowy od modelu C12 DD (podobno przy zastosowaniu akumulatorów 3Ah moment obrotowy jest jeszcze większy) więc nie powinno być, aż tak źle jednak tak jak zauważyłeś "większe" modele mają go jednak więcej a przez to są bardziej wszechstronne. W tym właśnie momencie pojawia się problem: "co wybrać".

    Cena w jakiej chciałbym się zmieścić to 1000 zł (im mniej tym więcej na zestaw kluczy nasadowych) ale biorąc pod uwagę tylko sprzęt z akumulatorami Li-Ion ciężko będzie kupić coś na 10,8V oraz 14,4V czy 18V nie przekraczając tej kwoty.
    Twoja propozycja zawiera niestety model z akumulatorami NiCd, który to przy braku stałego wykorzystywania po pewnym czasie mógłby znacznie ograniczyć czas pracy urządzenia bez ponownego ładowania. W związku z tym nie pozostaje nic innego jak rozglądnięcie się za modelem 14,4V lub 18V :|
    W tym miejscu rozważałbym modele:
    1) Metabo BS 14.4 Li z 2x1,3Ah za ok 700zł
    2) Metabo BS 18 Li z 2x2,2Ah za ok 1000zł
    3) Bosch GSR 14.4-2 Li z 2x1,3Ah za ok 700zł
    4) Bosch GSR 18-2 Li z 2x1,3Ah za ok 850zł
    Metabo mają troszkę wyższe momenty i prędkości obrotowe w stosunku do Boscha oraz troszkę lepszą gwarancję (obejmującą także akumulatory).
    Inne firmy odrzucam (choćby Makita i AEG to teraz "marketówki" jak zielony Bosch - dostępne prawie w każdym markecie).

    Wracając jeszcze do Milwaukee to po dotarciu do informacji o różnych specyfikacjach miedzy modelami przeznaczonymi na USA i EU oraz serwisem tym samym co AEG (niezbyt pochlebne opinie) wole zostawić w spokoju mimo, że mają dosyć dobrze rozbudowaną ofertę urządzeń na 10,8V i możliwość bezproblemowego zakupu urządzeń w wersjach "0" czyli bez ładowarki i akumulatorów.

    Ps. Odnośnie PowerMaxx 12 Pro to ostatecznie mogłaby być i wersja Basic czyli bez przystawki kątowej, która jest tańsza o ok 100zł a jeszcze jest wersja podstawowa z jednym akumulatorem do dostania za ok 500zł.

    0
  • #10 21 Lut 2011 12:40
    Sas_AS
    Poziom 15  

    No trochę grają w kulki z tym oznaczeniem. Wyciągam akumulator Li z ładowarki i po minucie odstania mierzę : 12,45V (nówka), idę do znajomka i biorę bosch Li 10,8V z ładowarki : 12,3V (młoda sztuka nie jest).
    Jeśli chodzi o serwis to ja zarejestrowałem się i mam 3 lata gwarancji. Jak narzędzie przeżyje ponad 2 lata uznam to za dobra inwestycję.
    Na momenty nie masz co patrzeć. Każda firma ma swój przelicznik i nijak nie ma się to do rzeczywistości (Makita z 25Nm dystansuje Boscha z 30Nm - jest mocniejsza, Milwaukee C12 D 19Nm nie nadaj się do wiercenia, ale w blachowkręcie czy wkręcie w drewno dystansuje Makite... niewiele ale zawsze i gdzie tu logika, o kulturze pracy napisałem wyżej w postach). Duży moment prawdopodobnie wyliczany jest w przypadku wkręcania śruby z gwintem na II biegu - wkrętarka wkręca szybko bez oporu i nagle staje - siła rozpędu daje 30Nm :D
    Napisałeś, że chcesz coś czasem wywiercić w betonie, tutaj tylko udar wchodzi w grę. Wysokimi obrotami zniszczysz wiertło widiowe już na pierwszym otworze. Jeśli chcesz jedno bardzo uniwersalne narzędzie to Makita LXT (14,4 czy 18V, na MXT trochę braknie, choć metalowe futerko to inna bajka) - 3 biegi, udar - zrobisz tym wszystko, w domu nie do zajechania, czy Bosch GSB, jakiś DeWalt coś co jest mocne, poręczne i z UDAREM (2x 1,3Ah w kieszeni to tak do udaru na poziomie minimum, moc w udarze idzie jak woda). Obecnie jestem na etapie dorastania do Hilti. Chcę sprzedać wszystkie wiertarko-wkrętarki psr'y (4 szt, psr 960 w pracy zastąpię C12 DD), gsr'y (2 szt), różne wynalazki (z 5-6 sztuk) i zakupić Hilti 3 biegi Li z udarem (czyli jedno dobre narzędzie do domu, zabierane do pracy jak będzie się kroić duża robota, bo nie mam miejsca trzymać tego wszystkiego), chyba, że braknie kasy to wtedy jakiś combo z w/w (lxt, mxt, gsb czy coś z DeWalt kolega instaluje tym domofony i sobie chwali).
    Z tych zabawek co wymieniłeś, bawiłem się tylko GSR (bez udaru) 14,4-2 Li z 2x 2,6Ah. Większych różnic w pracy między GSR 14,4-2 NiCd nie zauważyłem - oczywiście Li pracuje dłużej, przyjemniej i ciszej, ale to dlatego, że jest sporo młodsza. Metabo trochę się za dużo ceni i na te modele co wymieniłeś szkoda kasy (moim zdaniem już lepszy bosch). Metabo niedługo cenowo dogoni Hilti, a jak wiadomo obecne modele nie mają żadnego polotu do tego narzędzia w tym samym przedziale cenowym.
    Moja rada w tych pieniążkach:
    - wybierając się na budowę i licząc na uniwersalność po sprawie budowy kup sobie combo czyli z udarem (w zależności od zasobności portfela, makita, bosch, milwaukee, dewalt, metabo przegięło z ceną, polecam Hilti jak już iść grubym kurzem, jednak ze świadomością, że tylko do domu tak profesjonalne narzędzie to zakup na wyrost i utopiona kasa - zanim skrzynia się rozchodzi to akumulatory będą miały 3-4 lat i na szrot).
    - kup wkrętak (czysty, bez wiercenia, np gsb 10,8 li, czasem użyjesz to se może leżeć), wiertarko-wkrętarkę (tanią 14,4V makita lub bosch, będziesz tego używał najczęściej, a akumulatory trzeba ładować, w razie czego dokupić) i zwykłą wiertarkę 500-600 wat z udarem i kablem (bosch, makita, dewalt taka za około 250 zł, przedłużacz i się nie nerwujesz, że akumulator idzie jak woda; na dachu i tak raczej udaru nie używasz, a cała reszta pomieszczeń ma gniazdko; mając 2x1,3Ah w kieszeni powinno starczyć na styk w typowych pracach, jak nie to i tak trzeba szukać gniazdka targając ładowarkę).

    Przemyśl to dobrze co Ci jest potrzebne. Pomyśl również o tym, że jedna osoba skręca meble, druga szlifuje papierem kawał drewna, a Ty wiercisz ścianę. Jakby nie było w tym samym momencie jednym narzędziem tego nie zrobisz, a już nie mówię jak padnie.. wtedy zonk i robota stoi (albo znowu wywalić 1kzł na szybkiego).

    0