Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Falujące obroty w bmw e36 1.6 motor

bossmax 03 Lut 2011 22:32 9556 4
  • #1 03 Lut 2011 22:32
    bossmax
    Poziom 14  

    Witam. Wiem że często na forum jest temat falujących obrotów w różnych furkach ale w moim aucie za diabła nie mogę ich wyeliminować. Chodzi o bmw e36 1.6 silnik 95 rok coupe. Wymieniłem już silniczek krokowy, przepływomierz, czujnik pozycji przepustnicy i nic. Każdy gwarantował, że to na pewno silniczek krokowy albo ta przepływka. Niestety to nie to. Obroty na biegu jałowym skaczą mi od 500 do 1400. Dzisiaj usłyszałem od kolejnego magika w warsztacie, że to może wina sondy lambda, lub katalizatora który jest zużyty. Czy ma rację? Nie chcę już wyrzucać kasy w błoto. Już mi ręce opadają i nie mam żadnego punktu zaczepienia, bo fura spala 20 litrów benzyny na 100km. Zaznaczę, że byłem na kompie i nie pokazuje żadnego błędu, przepraszam był jeden ale to od odłączenia przepływki jak sprawdzaliśmy na włączonym silniku. Po resecie kompa już żaden błąd nie wywalił. Proszę o poradę. Pozdrawiam

    0 4
  • #2 04 Lut 2011 01:19
    zeimp
    Moderator na urlopie...

    Ja miałem ten sam problem (ten sam silnik) od momentu jak mi gaz strzelił i rozwalił klapę w przepływomierzu. Od tej pory falujące obroty non stop. Gaz wywaliłem a na benzynie dalej falowanie nie ustąpiło. Wymieniłem chyba z 10 tych przepływek (na allegro kupowanych), o tych samych numerach, aż w końcu trafiłem na sprawny przepływomierz. U mnie było proste do zdiagnozowania, stąd była pewność, że winowajcą jest przepływomierz. Niby wszystko dobrze pokazywało, niby błędów nie było, a jednak nerwów mi trochę zjadło. Może i u Ciebie tak jest? A i domyślam się, że sprawdziłeś szczelność układu ssącego aż do przepływomierza ;) No i oczywiście podstawa prawidłowo wyregulowane zawory. Przede wszystkim powinieneś jeszcze dopisać, czy z tą usterką np. zakupiłeś autko, czy było dobrze i "samo" się coś popsuło? Pozdrawiam.
    Zapomniałem, układu wydechowego na razie bym nie ruszał, a co do sondy, to przecież podłączałeś pod kompa i nie pokazało Ci jej, więc raczej jest ok.

    0
  • #3 04 Lut 2011 02:14
    bossmax
    Poziom 14  

    Witam. Samochód kupiłem dwa lata temu. Chodził jak zegarek, mało palił. Trzy miesiące temu zaczął szarpać, dusić się, brakowało mu mocy. Okazało się, że była luźna, nie dokręcona świeca, a przewody wysokiego napięcia miały przebicie. Po wymianie kabli i dokręceniu świecy wszystko wróciło do normy. Problem z falującymi obrotami pojawił się dwa tygodnie temu. W sumie nie miałem czasu się tym zająć, ale pojechałem na stację zatankować i na 20 litrach zrobiłem 100km, to szlak mnie trafił i postanowiłem coś z tym zrobić. Czyli komputer powinien wykazać uszkodzenie sondy, gdyby była wadliwa? Jeśli chodzi o szczelność układu, to sprawdzałem, czy nie ma żadnych pęknięć na wężach od silniczka krokowego 2x, rurze łączącej kolektor z przepływomierzem i na uszczelce między kolektorem a blokiem. Inne miejsca nie przychodzą mi na myśl. Chyba, że Ty masz jakieś pomysły. A co z tą przepływką - próbować montować inne?
    Jeśli chodzi o przepływkę, to powinna być dobra, bo po odłączeniu jej samochód gaśnie, więc jest reakcja na zmiany.

    Dodano po 6 [minuty]:

    I jeśli mogę Cię prosić, to odpisz na pierwszy mój post, na który dziś odpisywałeś "niedogrzany silnik , dziurka w bloku".

    0
  • #4 04 Lut 2011 13:13
    neptun11651
    Poziom 13  

    Witam,ja miałem ten sam problem w silniku M50B25, pojechałem do znajomego elektryka podłączył laptopa,wykasował błędy,i zmienił ustawienia. Po tym zabiegu problem większego spalania, i falujących obrotów zniknął. Pozdrawiam

    0
  • #5 04 Lut 2011 22:36
    bossmax
    Poziom 14  

    Dziś byłem u magika jakiego nie widział jeszcze chyba nikt. Podałem mu powód przybycia i usterki a on napisał sobie na kartce co to może być za usterka, ale mi jej nie pokazał. Następnie podłączył kompa i wywaliło dwa błędy: przepływomierz i sondę Lambda. Przepływkę od razu wyeliminował bo wcześniejsi mechanicy odpinali ją na włączonym silniku i łapała błędy, a sondy nawet nie wyjmował tylko się uśmiechnąłi powiedział tak:" ściągnij wtyczkę od sondy, wyczyść i wysusz ją a problem zniknie. Podobno to od kałuży w którą wjechałem niedawno (faktycznie kiedyś tam w nią wjechałem). Następnie wyjął wcześniej zapisaną kartkę na której było takie zdanie.: wysuszyć i wyczyścić wtyczkę sondy. Zdziwiło mnie to ale chciałem to jak najszybciej sprawdzić . Wjechałem na kanał i po dokładnym osuszeniu i wyczyszczeniu wtyczki oraz zakonserwowaniu elektrosilem samochód zagadał. chodzi tak równo jakby dopiero wyjechał z fabryki. Brawo dla takich elektrmechaników!!!!!!! Acha koszt zdjagnowowania tej usterki u tego pana z podpięciem do kompa i usunięciem błędów to 50zł.

    2