Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

elektroliza wody -> wodór -> prad za darmo, czy to moz

wowka 09 Lis 2007 20:49 202338 622
  • #121
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Wytworzenie wodoru przez elektrolizę wymaga znacznie większej ilości energii, niż uzyskasz spalając go w silniku.

    A co do praw fizyki, to po to robi się pomiary z dokładnością rzędu 1ppb, żeby wykryć, czy nie ma odchyleń. Gdyby
    były jakieś nasuwające choć cień podejrzenia, że można naruszyć zasadę zachowania energii, byłoby o tym głośno.
    Jak na razie najgłośniejszą sprawą tego typu jest dziwne hamowanie sond Pioneer - mniejsze niż 1nm/s^2 !
  • Relpol przekaźniki
  • #122
    000andrzej
    Poziom 37  
    brzostek911 napisał:
    ...Tylko u licha dlaczego co poniektórzy uparli sie ze ile energii włozysz w elektrolize to tyle uzyskasz podczas spalenia wodoru czy wodoru z tlenem.
    Wydaje mi się ze wodór sam w sobie posiada energie a oddzielenie go od tlenu to oddzielna para kaloszy więc ilośc włozonej energii w elektrolize nie ma nic wspólnego z tym ile enegrgii odda wodór podczas spalania....

    No pewnie, że każda materia to energia m=mc2. :D

    Co do oddawania energii - "wydaje Ci się" - wytłumacz więc skąd Ci się to wzięło, o czym my nie wiemy? Tu bilans energetyczny przy spalaniu jest prosty.
  • #123
    Haz'
    Poziom 11  
    A ja tak może troche z innej beczki, słyszał ktoś może o przetwarzaniu energii kinetycznej chaotycznego ruchu cząstek na energię fal dzwiękowych???
    Może ktoś ma jakieś dokładniejsze info?

    @ita wystarczy tylko zbudować silnik cieplny o sprawności 99,9% i jesteśmy na plusie :D (oczywiście elektrolizer również musiałby mieć porównywalna sprawność) ale niestety na dzisiejszy stan wiedzy to niemożliwe. Teorii do praktyki niestety bardzo daleko...
  • Relpol przekaźniki
  • #125
    x23v19r
    Poziom 2  
    Jeżeli wierzyć konstruktorom, to konstrukcja takiego samochodu podważa prawa termodynamiki lub conajmniej jedno.

    Jestem troszkę w temacie i wydaje mi się, że to nie jest mit. Zresztą cięcie metali za pomocą wodoru nie jest mitem, a patentował m.in. ten sam facet, Widziałem patenty, dokładne opisy konstrukcji itd.

    Czysta teoria w dużym uproszczeniu wygląda tak. W samochodzie mamy pojemnik z wodą, wytwarzamy wodór i tlen, które biegną razem do silnika, mieszanka wybuchowa ma na tyle mocy aby napędzić samochód i dokonać ponownej elektrolizy. W efekcie spalania pozostaje część wody, którą teoretycznie można by zawrócić do obiegu :-).

    Zwykła elektroliza wg autorów (chyba będze to Pan Mayer, nieżyjący już) nie była by w stanie wytworzyć odpowiednio szybko na tyle wodoru i tlenu aby auto nadążało jechać. Magia tego wynalazku polegać ma chyba natym, że elektrodami są rury metalowe, mocno utwierdzone w podłożu. A prąd stały jest prądem impulsowym o odpowiedniej częstotliwości, który wprawia rury w rezonans. Ma to dać lepszy efekt.
    Oczywiście wody nie trzeba zasalać, ani dodwać niczego co by zwiększyło przewodzenie, wystarczy bardzo mała odległość między elektrodami.

    Osobiście nie wiem co o tym myśleć. Widziałem filmy, i faceta, który jeździ samochodzem na wodę, ale, film, to nie wszystko...
    http://www.youtube.com/watch?v=YIgOn1kRw5s

    Jest masę dokumentacji w sieci, raczej fachowej.
    Chociażby:
    http://mazeto.net/lib/0---voda---0/Stan_Meyer_Full_Data.pdf

    Nie wydaje mi się aby był to kit... Chociaż różnie to może być...
    Znając amerykanów, to nie wiadomo nawet czy byli na księżycu, mogła to być swego rodzaju propaganda...
  • #126
    x23v19r
    Poziom 2  
    Witam.
    Konkretne pytanie.
    Robię elektrolizę wody w szczelnym pojemniku.
    Przy osiągnięciu jakiego ciśnienia mogę się spodziewać samozapłonu, lub wybuchu mieszanki ?
  • #127
    Z111
    Poziom 17  
    000andrzej napisał:
    Co do oddawania energii - "wydaje Ci się" - wytłumacz więc skąd Ci się to wzięło, o czym my nie wiemy? Tu bilans energetyczny przy spalaniu jest prosty.


    Jest sobie jakaś energia wiązania cząsteczki, np. O2 lub H2.
    Te atomy są połączone za pomocą parek elektronów.
    Energia potencjalna wiązania przypada po równo na każdy składnik, czyli na jeden elektron przypada 50% pełnej energii przypadającej na parę.

    Dostarczam kwanty energii 51% i elektron wylatuje, a wtedy co zrobi ten drugi?

    Niemniej 100% energii zawsze można załadować a nawet 500% wlezie - rzecz potwierdzona eksperymentalnie. :smoke:
  • #128
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Elektrony z pary nie są niezależne, więc nie można energii dzielić na pół.
    Jeśli wyrzucenie jednego elektronu ma zniszczyć wiązanie, to aby je spowodować,
    trzeba dostarczyć co najmniej takiej energii, jak cała energia wiązania, a nie połowa.
  • #129
    Z111
    Poziom 17  
    Zgodnie z obecnym modelem fotony są niepodzielne, a energia wiązania musi wynikać z ubytku masy składników, zatem gdy elektron łyknie foton o energii równoważnej ubytkowi jego masy, wtedy on musi wylecieć.

    W przypadku dostarczenia całej energii i tak całość musi łyknąć jeden elektron, czyli wyskoczy i dodatkowo poleci z dużą prędkością, następnie rozproszy tę nadwyżkę energii, oddając ją do otoczenia poprzez zderzenia - co obserwujemy pośrednio jako wzrost temperatury.
  • #131
    Mice
    Poziom 14  
    Panowie
    Zainteresowalem sie tym tematem juz jakis czas temu i
    nie ma co sie burzyc ale to dziala i jak zawsze cala tajemnica efektywnosci komory reakcjnej tkwi w szczegolach:)
    Stan_Meyer oddal za to zycie wiec to jest prawda jak najbardziej(uzyskal ponad 1000% skutecznosci nad prawem Faradaya) Ogolnie teraz jest wielkie bum w stanach odnosnie Hydroxy i jest to temat na topie.

    Jezeli ktos sie interesuje tym tematem piszcie, napewno cos zdzialamy;)
  • #132
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Mice - zrobiłeś i zadziałało, czy ktoś ci naopowiadał bajek?

    Bo bajek o tym, że coś dającego energię za darmo działa, już na tym forum widziałem dziesiątki,
    wielu było takich, co twierdzili, że już kończą poprawiać swoje urządzenie, że zaraz im zadziała,
    i będzie darmowa energia... a potem się na ogół nie odzywali - wstydzili się pomyłki?
    Historia zna co najmniej setki, ale raczej tysiące, takich nieudanych prób uzyskania energii za darmo.

    Stan Meyer: zobacz http://en.wikipedia.org/wiki/Stanley_Meyer%27s_water_fuel_cell
    - opinia koronera była, że przyczyną jego śmierci była choroba; wykluczone jest, aby - jak twierdzą
    niektórzy - został zabity by ukryć jego "water fuel cell", gdyż jego kompletny plany są w Internecie,
    na serwerze znajdującym się w Kalifornii - gdyby ktoś chciał nie dopuścić do ich rozpowszechnienia,
    to przede wszystkim usunął by te plany, to jest prostsze niż zacieranie śladów po morderstwie.
  • #133
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Facio padł na wylew, bo go ścigali inwestorzy, których naciągnął na kasę. Ja mu się nie dziwię. Nawet gdyby zachodziły jakieś dziwne okoliczności, to w pierwszym kręgu podejrzanych byliby ci, którym był winny kasę.
    Fakt, że naciągnięci go skarżyli jest najlepszym dowodem na to, że jego patentami można se wytapetować wychodek.

    _jta_ napisał:
    A ktoś ma jakieś dokładniejsze info o stoliczku, co sam się nakrywa i osiołku, z którego sypią się dukaty?
    Teorię już wymyślili i opisali jak zastosować bracia Grimm, ale praktyka chyba trochę się opóźnia... ;)
    Mam zamiar opatentować korbowód do kijów-samobijów, przez który będzie można napędzać prądnicę. Free energy.
  • #134
    Mice
    Poziom 14  
    Panowie nie podwazam zdania nikogo:)
    Kwestia jest taka ze Stan naprawde to osiagna...zreszta nie ma co sie o to spierac bo darmowa energia jest byla i bedzie odkryl to bardzo dawno temu Tesla i co do tego geniuszu nie ma nikt prawa sie przyczepic:) Poczekajmy na rozwoj sytuacji.

    A co do inwestorow na ten projekt Stana to slyszalem tylko o jednym:) jego kumplu ktory bral w tym udzial wiec watpie ze brali za to miliony. Stan osiagna efektywnosc ponad 1000% nad prawem Faradaya, a Tesla stwierdzil ze maxymalne jest wyciagniecie 8k % efektywnosci. Osobiscie Tesli Wierze na slowo. Te informacje wyczytalem w nexusie z listopada 2007 i ksiazce Occult Ether Phisics -- Williama Lyne'a.[/quote]

    _jta_

    Jak bys mogl to pokaz te plany:)
  • #136
    Mice
    Poziom 14  
    Z ogonkami bedzie ciezko nam winde po FR i klaviature tez.

    To co jest na Wiki to jest jego patent.... a jak wiadowo w patencie nie podaje sie wszystkiego, nie podal bardzo waznych szczegolow, do ktorych teraz ludzie chca dobrnac doswiatczalnie. Stan tajemnice zabral do grobu. Mozesz sie tez blizej przyjzec Danielowi D, ktory nie zaprzeczalnie osiagna wstepne rozwiazanie takiego urzadzenia.

    A patenty Stana przegladalem nie raz i nie dwa.
    Na ich podstawie nic nie osiagniesz :) nie opisal wyzarzania elektord, o kondycjonowaniu ich tez nic nie pisal:) a bez tego o efektywnosci nie ma mowy.
  • #137
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Gdyby tak było, to wydobywanie nie miałoby sensu. Z paliwa uzyskuje się więcej energii, niż zużywa się na jego
    wydobycie - licząc wszystkie jego koszty - ono zawiera zmagazynowaną energię. Tylko zapasy są ograniczone...

    Skąd wziąłeś taką "tradycyjną interpretację zasady zachowania energii"? Czy tak uczą w szkołach w Petersburgu?
  • #138
    Mice
    Poziom 14  
    Ciekawe:)

    Mimo tego ze widac tutaj duze przeciwstawienie sie temu tematowi moze jednak znajdzie sie ktos kto przygladnie sie temu procesowi i poda jakies wskazowki, pomysly, propozcje konstrukcyjne:)

    Jezeli chodzi o ten bilans energetyczny to w sumie masz racje ale zapamietaj ze przyroda pracowala nad ta iloscia ropy miliardy lat, a my ja wypompujemy w 300lat wiec cos i tak bedzie trzeba zrobic:).
    To Panowie naprawde dziala, zeby bylo smieszniej spawanie wodorem stalo sie przestazale w latach 60'tych:), moj szef ma wlasnie ta spawarke na gas browna czyli woda i nic wiecej:), urzadzenie jest male i stosuje je do spawania zegarkow & malych elementow.
  • #139
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Ten temat ciągnie się 3 i pół roku, i nikt nie doniósł, żeby jemu się udało uzyskać za darmo energię.

    Wikipedia podaje, że żadna teza Meyera na temat tego samochodu, który miał jeździć dzięki energii
    uzyskiwanej z jego urządzenia nie została niezależnie zweryfikowana - czyli nikomu nie zadziałało.

    Sprawa w sądzie: dwóch nabywców jego urządzenia nabrało podejrzeń, że to urządzenie nie działa
    (rozumiem, że pozostałym wmawiał, że ono działa, tylko coś jest nie tak zamontowane, i dlatego nie
    ma takich wyników, jakie obiecywał - ale ci dwaj przestali mu wierzyć na słowo), bo nie może działać,
    i pozwali go do sądu. Meyer sprawę przegrał: nie pokazał działania swojego samochodu ekspertom
    przysłanym przez sąd, pokaz działania urządzenia, które miało wytwarzać wodór, na sali sądowej,
    został przez trzech biegłych oceniony jako zwykła elektroliza, bez żadnej nadwyżki - w rezultacie
    nic nie potwierdzało jego tez, jakoby to urządzenie miało dawać jakąś energię.

    Gdyby jego urządzenie rzeczywiście dostarczało więcej wodoru, niż zwykły elektrolizer, to pomiar
    ilości produkowanego wodoru nie stanowił problemu, i łatwo by udowodnił, że to rzeczywiście działa
    - bądź co bądź pomiarów wielkości fizycznych nie dałoby się sfałszować na sali sądowej. ;)
    Dlatego możemy z całą pewnością stwierdzić, że Meyerowi to urządzenie nie działało tak, jak mówił.

    Ale jak ktoś się przyzwyczaił do bajki, to trudno mu się pogodzić z tym, że to bajka, a nie rzeczywistość.
  • #140
    Mice
    Poziom 14  
    Udokumentuj te slowa jakims innym zrodlem niz wiki, ze zrozumialych wzgledow.

    I czy kiedykolwiek Przeprowadzales jakies doswaitczenia?
    I co na temat Daniela D i Tesli???
    Proces przyznam nie jest prosty tak jak sie by wydawalo ale jest do przeskoczenia.
  • #141
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Informacja jest udokumentowana innymi źródłami - choćby opisem w prasie tej sprawy sądowej,
    w Wikipedii są cytowane małe fragmenty; możesz też - jak sobie życzysz - napisać do tego sądu,
    albo do profesora, który to oceniał. Angielskojęzyczna Wikipedia ma to do siebie, że informacje,
    które tam się zamieszcza, są weryfikowane, sprawdza się ich zgodność ze źródłami.

    Daniela D - nie kojarzę, kto to; Tesla - już się o nim wypowiadałem, użyj "Szukaj".
    Doświadczenia: trochę robiłem sam, więcej robili inni, ja ich wyniki znam, i na nich polegam.

    W nauce przyjmuje się taką zasadę, że im dziwniejsze jest to, co się twierdzi, tym lepsze dowody
    są wymagane. Uzyskiwanie energii za darmo byłoby wyjątkowo dziwne; a dowodów wciąż BRAK!

    Moje pytanie do ciebie: jak się czujesz, gdy dowiadujesz się, że urządzenie, które by dawało
    darmową energię nie może działać? czy masz trudności z pogodzeniem się z tym, że taka jest
    rzeczywistość? jeśli tak, to co jest powodem tych trudności - co jest dla ciebie tak ważne, że je
    wywołuje? To urządzenie to tylko jeden z wielu sposobów dążenia do pewnego celu - jakiego?
  • #142
    Mice
    Poziom 14  
    http://youtube.com/watch?v=UVhXrvCCILw

    To jest Daniel D.

    Widze ze tutaj nie znajde zainteresowania:)
    Tak w sumie to dozenie do osiagniecia jakiegokolwiek celu koloruje i upieksza nasze zycie, wyniki nie zawsze sa takie jakie chcielibysmy, albo wogole ich nie ma.
    Kwestia jest taka ze po kazdym doswiatczeniu Jestes bogatszy o to wlasnie doswiatczenie i nikt Ci tego nie zabierze.

    Regards Mice
  • #143
    Z111
    Poziom 17  
    _jta_ napisał:
    Gdyby tak było, to wydobywanie nie miałoby sensu. Z paliwa uzyskuje się więcej energii, niż zużywa się na jego
    wydobycie - licząc wszystkie jego koszty - ono zawiera zmagazynowaną energię. Tylko zapasy są ograniczone...

    Skąd wziąłeś taką "tradycyjną interpretację zasady zachowania energii"? Czy tak uczą w szkołach w Petersburgu?


    Policz to wszystko, a wtedy zobaczymy ile energii ma ropa, czyli ten śmierdzący gnój po dinozaurach, czy cholera wie co to jest...

    Wyjaśniam jeszcze raz ten tradycyjny punkt widzenia:
    jest tylko energia, ta którą widzimy gołym okiem i można ją tylko przerzucać tam i z powrotem.

    Przynajmniej miliard ludzi stale ciężko pracuje i stąd tyle tej energii w benzynie i innych paliwach.
    Wydobycie ma sens z punktu widzenia ekonomii społecznej - ludzie mają pracę, więc muszą płacić podatki, z których żyje społeczeństwo.
    I to jest właśnie zasada działania perpetuum mobile.

    Dodano po 31 [minuty]:

    Te elektrolizy są praktycznie pewnym źródłem - impulsy, magnetoelektroliza, itp., ale nie lubię mokrej roboty, wolę maszyny kompletnie bezźródłowe.

    A tak w ogóle rzecz jest zbyt groźna dla energetyki społecznej, bo to wchodzi w motoryzację i ten cały gigantyczny przemysł... a panowie stamtąd bardzo lubią takie mokre robótki.
  • #145
    piotr.grad
    Poziom 18  
    Jakby ktoś potrafił angielski to by zrozumiał o co chodzi w patencie omawianym wcześniej. Mianowicie układ jest zbudowany z dwóch metalowych rur podłączonych do prądu o przebiegu prostokątnym. nad tymi rurami (jedna jest umieszczona w drugiej) znajduje się cewka, do której jest podawany prąd o innej częstotliwości. Takie rozwiązanie jest lepsze od tradycyjnego, bo nie powstają bąbelki gazu na elektrodach, więc elektroliza wydaje się być skuteczniejsza, poza tym ilość HHO jest produkowana proporcjonalnie do potrzeb. Jeżeli chodzi o montaż tego w samochodzie, to nie chodzi o to żeby zasilać auto tylko wodą. Fajnie by było ale tak nie da rady. Dajmy na to że mamy samochód ze zwykłymi reflektorami. Montujemy xenony i zyskujemy energię, którą możemy wykorzystać w inny sposób. Przerabiamy wodę na wodór i spalamy to w silniku. Spalanie benzyny spada nawet do 50% tego co było przed montażem tego urządzenia (oczywiście średnie zmniejszenie zużycia to mniej niż 10%, ale przy spalaniu 16-20l jak w ciężarówkach, 10% to dużo), więc... Może jednak warto? Także chodzi o to żeby zmniejszyć spalanie benzyny, a nie przerobić silnik żeby pracował na wodzie...

    Dodano po 27 [minuty]:

    Przyszłe wakacje poświęcam temu zagadnieniu, więc jak coś się uda wykombinować to dam znać.
  • #147
    thebigzumzum
    Poziom 10  
    Heh. Ciekawe rzeczy.

    Bilans energetyczny MUSI sie zgadzac. Albo jest energia albo energia w postaci materi. Dlatego gdy materi ubywa to jest wytwarzana energia. Nie wiem czy mozna w druga strone. Ale jak materi nie ubywa ani nie przybywa to energia wlozona do ukladu musi sie rownac energi wydalonej z ukladu. Dlatego jezeli dwie czasteczki oddzieli sie od siebie (wkladajac energie) i beda istniec w takiej samej postaci tylko rozdzielone to energia ktora wydziela przy laczeniu sie spowrotem bedzie mniejsza/rowna energi oddzielenia.

    Oddzielanie wodoru od tlenu z wody jest jedynie metoda magazynowania energi a nie jej uzyskiwania. Co to oznacza? Ze np. mozemy z energi elektryczna "zamienic" w wodor dzieki temu uzyskamy np. wieksza gestosc energi niz z akumulatora. Np. w akumulatorze 1kg bedzie miescilo sie 10kWh energi a w 1kg butli z wodorem zmiesci sie energi np. 20kWh.
  • #148
    _jta_
    Specjalista elektronik
    W drugą jak najbardziej - na przykład promieniowanie gamma wytwarza pary elektron-pozyton.
    Nieco trudniej zamieniać materię w energię, bo pozytonów mamy trochę mało, i zdaje się tylko
    te, co powstały z promieniowania. Ogólniej dla cząstek obowiązuje parę praw zachowania - np.
    liczby leptonowej elektronowej, liczby barionowej... i to przeszkadza w zamianie materii w energię.

    Najwydajniejszym procesem zachodzącym w miarę blisko nas, który to ograniczenie obchodzi,
    jest reakcja syntezy helu z wodoru na Słońcu - atom He4 ma mniejszą masę od 4-ch atomów H.

    W akumulatorach też bywa magazynowany wodór - w NiMH.
  • #149
    kafar0
    Poziom 11  
    wszystko pięknie..... tylko na świecie już robią samochody na hho (hydrogen) i jakoś nic nie wylatuje w powietrze...



    1) wydaje mi się, że przy wykorzystaniu hho do napędzania samochodu wystarczy mały elektrolizer z blach kwasoodpornych , pobierający ok. 60 VA (3A*20A) przez pierwsze 30 sekund - tak przynajmniej wynika z doświadczeń różnych ludzi (polecam you tube z hasłami hho, water free energy, water cell, watter fuel , free energy, hho generator itp/itd..)

    Zatem wkładając np. 100VA przez pierwsze 30sekund z akumulatora dostaniemy odpowiednią ilość HH0 by napędzić silnik który daje 100kW mocy a jeszcze conajmniej 60% ucieka w powietrze ze spalinami i przez emisję z układu chłodzenia.


    I cały czas zasada zachowania energii jest na pewno zachowana - energia wody (solonej) WIELKA JEST :) (tak dla _yta_ ).

    Co do magazynowania HHO to nie ma to sensu - jak można wytwarzać na bierząco... w ilościach nie grożących żadnym większym wybuchem (czego asolutnie nie można powiedzieć o benzynie czy lpg/cng). Wodór można też pozyskiwać z wody w ilościach minimalnych z z elektrolizy wody w plaźmie (wysokie napięcie +woda = wybuch porcji wody - polecam youtube z hasłem plasma injector. wtedy w ogóle nie ma magazynowania HHO i zagrożenia wybuchem nawet przy katastrofie drogowej. silniki napędzane hh0 mają średnio 1/3 mocy więcej niż na benzynie (energetyczność wybuchu).

    Moim zdaniem na dzisiejsze warunki najlepiej zadziała silnik z instalacją bezpośredniego wtrysku gazu - wodoru trzeba sporo mniej wtrysnąć i jesli wtryskiwacz da sie tak ustawić (a doświadczenia pokazują że się da) to nie widzę przeszkód. Spalaniem stukowym zajmuje się wtedy komputer zmniejszając ilość paliwa/powietrza i czasem wtrysku (benzynę nawet 98) też można spalać stukowo przy kiepskim kącie wyprzedzenia zapłonu...

    Przy użyciu hho nie tworzą się nagary węglowe co daje ogólnie lepsze właściwość odprowadzania ciepła z komory i brak samozapłonów od nagaru..... Pewnie mniejsze też zużycie oleju :)...

    Co do korozji układów wydechowych to:
    1) i tak już się je robi z kwasówek (te lepsze)
    2) wreszcie można je będzie robić z włókien szklanych i innych bo będą dożywotnio niezapchane C02.
    Po za tym teraz też woda z kwasami leci z rury i jakoś sie jeździ przecie.... (więc chyba strachy na lachy)....
    Bezpieczeństwo :
    nie jest potrzebne wielkie ciśnienie w instalacji - do wtryskiwacza wchodzi ok. 1.1 bar na wężyku fi4-6 przy zwykłym gazie lpg - przy HHO pewnie wystarczy z 30% mniejsze bo siła wybuchu większa.
    1) w elektrolizerku zawory bezpieczeństwa, w booblerze też...
    2). żeby się ogień nie cofnął - zwykły "arestator" z wełny brązowej - przy spawaniu/cięciu palnikami wodorowymi chyba już ten "problem" rozwiązano. Aż się chce wspomnieć że na takim palniku można mieć 2700 stopni C i zero smrodu.
    3) brak dużego zbiornika z paliwem = brak wielkiego bum po klizji
    4) brak stacji tankowania.= brak zagrożeń
    5) brak wycieków bezynydo gleby itp.


    Koszty
    1) elektrolizer/
    2) lekko przerobiona instalacja gazowa wtryskowa bez zbornika gazu - dla w miarę nowych aut.
    3) na you tubie ktoś oferuje za 400$ kompletną instalację ale co za frajda kupić gotowca :)
    4) można założyć dodatkowy alternator gdyby jeden się nie wyrabiał prądowo (albo jeździć z przyciszonym radiem na xenonach i diodach.

    Dodatkowe zalety:
    1) można podłączyć pod instalację grzewczą szklarni,basenu,domu jak autko stoi w garażu.
    2) gotować jajka w ruże wydechowej :)
    3) jak wlew do elektrolizera w kabinie to można zatankować stojąc w korku :)
    4) karaje bez wody słodkiej bęa mogły mieć jej pod dostatkiem odsalając słoną - pustynie mogą zazielenieć co chyba zmniejszy efekt cieplarniany.
    5) węglowodory kopalne będzie można przeznaczyć na ciekawsze rzeczy niż wsad w nasze płuca.
    6) analogicznie korzystając z baterii małych elektrolizerów można by napędzać pewnie i turbiny w wielkich elektrociepłowniach nie gromadząc nadmiernie HH0 - ile mniej smrodu, pyłów, itp.
    7) uniezależnienie od sk.... Putina i innych morderców.
    8) tańsze nawozy azotowe...
    9) tu sami dopiszcie....
    10) obniżki cen wszystkiego co wymaga transportu
    11) czyste środowisko....
    12) sami coś dopiszcie :)

    WADY:
    1) teoretycznie jeszcze większe korki i więcej wypadków (ale i mniej wyjazdów do pracy żeby zarobić na transport=bardziej wypoczęci ludzie =mniej wypadków).
    2) spora emisja azotu (ale to chyba wchłaniają chętnie rośliny)
    3) tysiące ludzi straci prace w przemyśle dystrybucji paliw płynnych - ale wezmą się za pożyteczniejsze zajęcia
    4) w eurokołchozie nałożą akcyzę na deszczówkę. :(
    5) ludzie będą się nudzić jak nie będą musieli pracować na Putina (ale z nudów wzrośnie przyrost naturalny w wymierającej europie).
    6) kierowcy zawodowi stracą źródło dodatkowych pieniędzy z tzw. oszczędności na paliwie ;)
    7) 8) itd dopiszcie ......


    Na własne potrzeby (wsie/bloki/odsprzedaż do sieci) -osobiście widzę to np. tak:
    1)elektroliza - (a niech nawet gotowiecc ze spawarki za 2.400)
    2) instalacja gazowa wtrysku gazu bez zbirnika ok.2000
    3 2-3 silniki 100kw rocznie (np.w samochodzie z angli po 100tyś przebiegu) - 3auta po 3.000zł - silniki się zwrócą ze sprzedarzy cześci.
    4) olej na 1mln kilometrów)
    5) może dodatkowa (wypchnięta do szklarni) chłodnica 400zł
    5) 30 kW prądnica na każdym kole + przeróbki) ok 20.000zł
    6) układ oddający do sieci,
    6) rura do ogrzewania kotłowni/szklarni/basenu itp. "spalinami"
    7) jakieś wyciszenie (kontenerek z płyt styropianowych).

    Za sam prądzik jest ok. 110 tyś. zł na czysto po pierwszym roku (3 silniki z angielskich samochodów, 2 prądnice 30kw instalacja gazowa, 60litrów oleju, dzierżawa terenu w szczerym polu 2 prądnice, instalacje i papiery na odbiór prądzia do sieci. .......ale może sie kurna mylę....

    Pewnie jeszcze lepszy byłby silnik magnetyczny (przetwarzający energię magnetyzmu ziemi na magnesach neodymowych - też polecam youtube z hasłem chinese magnetic engine - ale w takie "perpetum mobile" _jta_ to już na pewno nie uwierzy :D:D
  • #150
    _jta_
    Specjalista elektronik
    kafar0 napisał:
    1) wydaje mi się, że przy wykorzystaniu hho do napędzania samochodu wystarczy
    mały elektrolizer z blach kwasoodpornych , pobierający ok. 60 VA (3A*20A) przez pierwsze
    30 sekund - tak przynajmniej wynika z doświadczeń różnych ludzi (polecam you tube
    z hasłami hho, water free energy, water cell, watter fuel , free energy, hho generator itp/itd..)

    Zatem wkładając np. 100VA przez pierwsze 30sekund z akumulatora dostaniemy
    odpowiednią ilość HH0 by napędzić silnik który daje 100kW mocy a jeszcze conajmniej
    60% ucieka w powietrze ze spalinami i przez emisję z układu chłodzenia.

    Policzmy z tego, co wiemy o elektrolizie: trzeba 96500C , żeby uzyskać 1.008g wodoru; 60VA to nie
    3A*20A, ale może być 3V*20A, więc przez 30s przepłynie ładunek 600C, i uzyskamy około 6.4mg
    wodoru; silnik 100kW spala ponad 5g benzyny na sekundę (około 23l/h); wodór ma 3 razy większą
    wartość opałową od benzyny, więc wystarczy 1.75g/s, ale elektrolizer daje mniej, niż 0.4% tego...

    Jest taki dowcip wędkarzy: mówi "złapałem taaaaką rybę" i rozkłada szeroko ręce, żeby zasugerować,
    że miała z półtora metra, a palcami jednej ręki pokazuje, jaka była naprawdę - że miała paręnaście cm;
    ale wędkarzom daleko do tych od elektrolizerów - sugerują tylko kilkanaście, nie 250 razy więcej. ;)

    kafar0 napisał:
    3) na you tubie ktoś oferuje za 400$ kompletną instalację ale co za frajda kupić gotowca :)
    A czy zgodzi się na zapłatę po sprawdzeniu działania przez nabywcę? Nie? Bo to nie działa! ;)

    Planów na przyszłość jak widzę masz dużo - a co sprawdziłeś, jeśli chodzi o działanie czegokolwiek?

    I żeby warszawianin wypisywał takie nonsensy... wydawałoby się, że w stolicy ludzie mają rozum... :(