Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

elektroliza wody -> wodór -> prad za darmo, czy to moz

wowka 31 Gru 2008 23:03 196548 622
  • #271 31 Gru 2008 23:03
    mirben
    Poziom 22  

    Witam !
    Szanowni Panowie czy udałoby sie sprowadzić tą dyskusję do konkretów. Odzielić tzw. wspomaganie silnika przez HHO od teorii jego zasilania wyłącznie przez produkty elektrolizy. Powstało duże zamieszanie w wątku. Interesuje mnie wspomaganie silnika benzynowego. Jest już troche sprawdzonych instalacji, poprośmy praktyków o słowo wsparcia. Zbyt górnolotnymi teoriami odstraszyliśmy już tu kilku.

  • Semicon
  • #272 31 Gru 2008 23:50
    000andrzej
    Poziom 37  

    I to jest możliwe. Czekam, aż ktoś coś rozsądnego zrobi i podzieli się z nami. Kilka propozycji współpracy już było.

  • #273 01 Sty 2009 11:27
    mirben
    Poziom 22  

    Mały krok do praktyki. Poniżej cytat z tygodnika "7dni" (Radom) - opis działań wspomagających silnik diesla poprzez dodanie pary wodnej do układu zasilania.
    Temat numeru
    Jedziemy na wodę

    Jan Gulak wymyślił i opatentował samochodowy silnik napędzany wodą. Autem wyposażonym w zbiornik z wodą jeździ już cztery lata. Wynalazek opantentował, ale chętnie go udostępni. Czeka teraz na homologację swojego silnika.
    Oczywiście, samochód ma też zbiornik na paliwo i silnik diesla. Instalacja wymyślona przez doktora Jana Gulaka pozwala na mniejsze zużycie oleju napędowego i oszczędności nawet do 65 proc. Okazuje się bowiem, że woda może doskonale uzupełniać paliwo. Ile zużyjemy wody, tyle zaoszczędzimy paliwa. Na przykład, kiedy nasz samochód na przejechanie 100 km potrzebuje ośmiu litrów ropy, to auto Jana Gulaka zużyje około czterech litrów paliwa i cztery litry wody.

    Jak to możliwe?
    Dr Gulak w swoim aucie w miejscu przedniego siedzenia zamontował zbiorniki na wodę. Woda miedzianymi rurkami (dobrze przewodzącymi ciepło) dociera do kolektora wydechowego. Kolektor ma temperaturę około 250-300 stopni Celsjusza. Przepływająca przez kolektor woda ogrzewa się do mniej więcej 150 stopni i zamienia w parę wodną. Potem jest tłoczona do kolektorów ssących i zasysana do cylindra. Tam następuje proces spalania i w kilka setnych sekundy następuje rozbicie pary wodnej na tlen i wodór. Jak wiadomo, mieszanina wodoru i tlenu jest mieszaniną piorunującą. Jak się okazuje, wydziela energię potrzebną do napędzenia samochodu. Silnik wspomagany ową mieszaniną pracuje na wyższych obrotach, ale ciszej.

    Ile oszczędzamy?
    - Zamontowanie takiej instalacji w samochodzie jest bardzo proste i niedrogie, a pozwala na oszczędności rzędu 20-65 proc - przekonuje dr Jan Gulak. Wszystko zależy od temperatury na zewnątrz. Im cieplej jest na zewnątrz, tym mniej ropy zużyjemy. W czasie mrozów woda zastępuje około 20 proc. ilości ropy. Latem stanowi połowę paliwa, a Gulakowi udało się nawet zużyć tylko 35 proc. ropy, a 65 proc. wody.

    Jak to się zaczęło?
    Jan Gulak pojechał na giełdę samochodową koło Kielc. Będąc na giełdzie, zauważył, jak w jednym z samochodów pękła gumowa rurka doprowadzająca do silnika wodę z chłodnicy. Woda wylała się na kolektor wydechowy i błyskawicznie zamieniła w parę.
    - Zauważyłem, że silnik pracował bardzo intensywnie, na wysokich obrotach, bez dodawania gazu. Właściciel auta nie potrafił mi powiedzieć, dlaczego silnik tak pracuje - opowiada Jan Gulak.
    Mężczyznę zaciekawiło to do takiego stopnia, że zaczął w domu robić doświadczenia. I tak skonstruował silnik napędzany wodą. Najpierw instalację zamontował w starej lancii. Teraz już cztery lata jeździ mercedesem z zainstalowanym zbiornikiem na wodę. Taki pojazd przynosi nie tylko korzyści finansowe, ale jest także bardziej ekologiczny.
    - Z rury wydechowej nie wydobywają się praktycznie żadne spaliny - mówi Gulak. - Właściwie jedyną częścią spalin jest dwutlenek węgla. Węglowodór, który jest głównym i najbardziej niebezpiecznym składnikiem spalin samochodowych, u mnie stanowi tylko 0,0013 proc.





    Autobusy na wodę?
    Swój samochód dr Gulak zaprezentował w środę (17 maja) na terenie zajezdni radomskiego MPK. Szuka bowiem partnerów, którzy podjęliby się testów jego silnika. Także na silnikach autobusów. Tadeusz Socha, prezes MPK, podszedł do projektu z dystansem, ale również z aprobatą. Gotowy jest przeprowadzić testy na starym silniku, ze skasowanego już autobusu.
    - O tym, żeby jakiś autobus z taką instalacją wyjechał na ulice, nie ma na razie mowy - mówi Socha. - Każdy silnik musi mieć homologację, a ten jej nie ma.
    Bark homologacji to największy problem Jana Gulaka. Aby ją uzyskać, potrzebne są kosztowne testy.
    - Wysłałem pismo do ministra transportu. Dostałem odpowiedź, że jeśli zgromadzę półtora miliona złotych na testy, to dostanę jego poparcie - mówi z przekąsem Jan Gulak. - Nie rezygnuję jednak i wysłałem kolejne pismo, z gwarancją 90 proc. zysków dla budżetu państwa ze sprzedaży silnika czy licencji.
    Tymczasem silnikiem zainteresował się minister transportu... Grecji. W Atenach zanieczyszczenie powietrze pochodzące ze spalin jest bardzo duże.
    - Na razie sam jeszcze zdobywam doświadczenie w tym zakresie - mówi Gulak.
    Jan Gulak jest doktorem nauk humanistycznych. Wykłada w Wyższej Szkole Dziennikarstwa w Warszawie, Wyższej Szkole Dziennikarstwa w Radomiu i Wyższej Szkole Handlowej w Kielcach.

    Tomasz Dybalski

    Dodano po 33 [minuty]:

    Jeszcze jeden mały cytat z innego forum (paranormalne.pl) odnoszący się do tego typu pomysłu:

    "Małe oszustwo z tego co piszą naukowcy,to nie powstaje wodór i tlen,ale gaz wodorowy i dwutlenek węgla.Zaryzykowałem zbudowałem według nieco innego schematu i zamontowałem w ciągniku MTZ82.Działa bez zarzutu ,jestem w wielkim szoku.Czuję się jak Albert A. Ciągnik spala dwa litry oleju a nie dziesięć!!! Chcę zamontować w mondeo 18D 98 rok. Apropo to jest pierwszy Polsce TRAKTOR NA WODĘ!!! Pewnie gdybym uruchomił produkcję tych wynalazków byłbym bardzo bogatym człowiekiem.HM,a Ojciec zawsze chodził zamną i powtarzał [bogactwo to grzech,bogactwo to grzech].A WY to co o tym myślicie? POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH TYCH KTÓRZY UMIEJĄ TRZYMAĆ MŁOTEK I PRZECINAK W RĘKU!!!"

  • #274 01 Sty 2009 13:04
    marek_Łódź
    Poziom 36  

    Jan Gulak jest doktorem prawa i wykłada dziennikarstwo. Tego typu "NEWSY" zadaje pewnie swoim studentom na zaliczenie.

  • #275 01 Sty 2009 13:25
    mirben
    Poziom 22  

    Wlaśnie mam taki dziennikarski zwyczaj, weryfikuję informacje, chodź jestem technikiem ale w mojej pracy to jeszcze bardziej wskazane. Znalazłem kilka miejsc w polskim necie gdzie trwają dyskusje na ten temat. Jedno mogę stwierdzić Pan Gulak niestety nie był pierwszy z tym pomysłem. We Francji "garażową" metodą eksperymentują z tym doładowaniem już ładnych kilka lat. Oto link do strony: http://quanthomme.free.fr/qhsuite/ListeNouvPMC.htm , która zawiera mnóstwo opisów i zdjęć ale i testów. Wiem, że wstawianie linków na forum nie jest właściwe ale niestety, jest tam za dużo materiałów bym je mógł tutaj przenieść w całości.

    Link do poskiego forum gdzie próbują to ogarnąć nawet po francusku: http://w114-115.org.pl/forum/viewtopic.php?t=25037&postdays=0&postorder=asc&&start=0

  • #276 01 Sty 2009 14:05
    000andrzej
    Poziom 37  

    Jestem za... Życzę wszystkim udanych prób.
    Ciekawe tylko w jaki sposób w zimie ta woda nie zamarznie.
    Nie znam szczegółów, ale jest tu wykorzystana enegia, która i tak musi być wydalona na zewnątrz.

  • #277 01 Sty 2009 14:46
    mirben
    Poziom 22  

    Właśnie Francuzi zawsze mieli lepiej. U nich zimy takie, że śnieg oglądają w wyższych partiach gór, będąc na urlopie. Niestety Polak ma zawsze pod górkę.

  • Semicon
  • #278 01 Sty 2009 15:03
    mmm777
    Poziom 29  

    @mirben - to, że dla Ciebie ten temat jest ekscytującą nowością, nie oznacza bynajmniej, że jest om nowością dla innych. Ja już widziałem sporo takich wynalazków i firm obiecujacych cuda. A to,że ktoś coś mówi... Jak będą porządne pomiary - to można porozmawiać.
    (Jak na E. poszukasz, to znajdziesz ludzi, którzy opisują jak perpetum mobile uruchomili :) )

    A co do wody w silnikach, to też nie jest nowość: Link

  • #279 01 Sty 2009 15:29
    mirben
    Poziom 22  

    Zgadzam się z twoją opinią. Wytłumaczyć się mogę tym, że moim celem jest dobrnięcie do wiarygodnych i miarodajnych testów tych konstrukcji. Wtedy można włączyć do działań technicznych ekonomię a tym samym ocenić sens tego działania. Faktycznie można obawiać się, że nie pojawi się na tym forum taka informacja. Możę jej nie ma, może jest zbyt cenna ? Odpuszczam !

  • #280 01 Sty 2009 16:18
    _jta_
    Specjalista elektronik

    O ile pamiętam, zwykły silnik na benzynę zamienia w pracę mechaniczną 30-40% ciepła powstającego
    ze spalania paliwa, a wysokoprężny 40-50%... a ile ma być z tym dodawaniem wody? ktoś to policzył?

  • #281 02 Sty 2009 08:35
    Chris_W
    Poziom 36  

    Podejrzewam że taka para odbiera sporą część ciepła podczas spalania w komorze, ale dzięki temu pozwala utrzymać wysokie ciśnienie gazów prące na tłok, przy mniejszej ilości spalanego paliwa.

  • #282 02 Sty 2009 11:50
    _jta_
    Specjalista elektronik

    To, jak dodanie pary wodnej wpłynia na działanie silnika, można by policzyć, tylko to sporo roboty - najpierw
    szukania informacji (zależności ciśnienia i energii wewnętrznej od gęstości i temperatury), a potem liczenia.
    Ciekawe, czy ktoś zrobił i opublikował takie obliczenia; a jeśli tak, to czy dodanie pary poprawia działanie silnika.

  • #283 02 Sty 2009 15:21
    marek_Łódź
    Poziom 36  

    Chris_W napisał:
    Podejrzewam że taka para odbiera sporą część ciepła podczas spalania w komorze, ale dzięki temu pozwala utrzymać wysokie ciśnienie
    Jeśli chodzi o warunki spalania, to podanie pary wodnej do komory spalania spowoduje zmniejszenie procentowego udziału tlenu i pogorszenie warunków spalania, co oczywiście w nowoczesnych pojazdach zostanie skompensowane przez sprzężenie od sondy lambda. Przy większej ilości pary po prostu zadławimy silnik.

    Inaczej sytuacja będzie wyglądała, gdy do komory spalania podamy emulsję paliwo-woda, bo silnik będzie pracował jako półparowy, ale to temat na kilka doktoratów.

  • #284 03 Sty 2009 19:46
    andreas50
    Poziom 15  

    Już coś takiego robią w Polsce - oto link do strony
    http://www.onsteam.pl/onsteam.htm
    a także w pdf o tytule str97.pdf - Tytuł pracy - Badania nowego systemu spalania w silniku dwusuwowym małej mocy - autorzy : Wiesław Glinka , Stanisław Siwiec - Instytut Techniki Cieplnej Politechniki Warszawskiej i Eugeniusz Budny , Janusz Przastek - Instytut Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego - dla ciekawych silnik o mocy 30 kW , przy n = 8000 obr/min ( badania były przeprowadzone w zakresie od 4000 - 9000 obr/min).
    Zaś co do francuzów i opisu Gett'a i Spad'a to opisywałem to tu :
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1155385-360.html

  • #285 03 Sty 2009 21:01
    000andrzej
    Poziom 37  

    I tym sposobem odchodzimy od meritum, mówiąc wreszcie coś z sensem.

  • #288 04 Sty 2009 20:11
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Nie, o ile pamiętam, kojarzyłem to z informacjami, które ta firma podaje (a raczej, czego stara się nie podać) -
    zazwyczaj oszust nie jest zainteresowany podaniem informacji, bądź sformułowaniem umowy w taki sposób,
    by to pomogło poszkodowanemu wyegzekwować zwrot pieniędzy, a uczciwemu to raczej nie przeszkadza...

  • #289 05 Sty 2009 00:05
    ppan33
    Poziom 11  

    Odnośnie On-steam - Firma EMCCO International twierdziła, że jak dosanie do ręki prototyp, to reszta już będzie zrobiona.
    NTE zbudowało niezależnie od jeżdżącego, prototypowego auta (jeżdżącego na codizeń zresztą do dnia dzisiejszego) instalację, która została przetestowana przez niezależny zespół projektujący i produkujący silniki w zakładach "Wola" w Warszawie i wyniki były pozytywne (ponad 35% na "+"). Testy były prowadzone z wyłączneiem NTE, aby nie było podejrzeń o sztuczki. Jedyna rola NTE polegała na właczenie i umówionym czasie pod nadzorem testerów. Ponieważ częściowo komisja miał acharakter wojskowy część zostąla utajniona, ale jak wpsomniałem wysżło sporo na "+".
    Sęk jednak w tym, że EMCCO Itnl zażądało z zbudowania seryjnej, masowej wersji instalacji Ons-steam a w początkowej fazie rozmów nie było mowy o takim rozwiązaniu (miał to zrobić zespół profesjonalistów, konstruktorów silników i inżynierów materiałowców na bazie prototypowej instalacji). No i jak przyszło do relazacji to EMCCO Itnl powiedziało, że NTE musi 100% z własnej kasy sfinansować, bo oni nie mają. No i się rozeszli.
    Ot icała prawda...
    Zupełnie osobnym zagadnieniem pozostaje kwestia kasy.
    NTE sprzedało swoje udziały i jako takie (sila intelektualna) ograniczyło sie do konsultacji a nowi właściciele zajęli sie wdrożeniem onsteamu do produkcji prądu i ciepła - projekt jest po drugiej fazie testów i obecnie będzie wdrażany już na generatorach ponad 1MW.
    Samochody zostały odsunięte w bliżej nieokreślony niebyt.
    Wszelkie kwestie prawne, kasy i wszelkie inne zależą od nowych włascicieli. Nieługo zostanie odświeżona stronka www.on.steam.pl
    ale to należy do nowych właścicieli

    Aby poprzeć kolegę Andreasa dodatkowo podam przykład:
    Wyższa Szkoła Morska w Szczecinie - Studia nr 10, autorzy: Edward Kozak, Leszek Piotrowski, Sławomir Hulanicki - rok 1987
    z badań wydali książeczkę na temat paliw zastępczych - statki nieźle sobie radziły - a tam są znacznie większe moce niż te o których wspominacie. NTE i jeden z wymienionych PAnów spotkali sie we wrześniu na konferencji AUZO 2008 poświęconej zagadnieniom energetycznym i paliwowym. - Zbierzności tego co oni uzyskali i NTE są badzo zbieżne. Jedyny minus "starej szkoły" to fakt, że nie umieli sobie poradzić ze zwiększoną ilościa sadzy.

    Na koniec do kolegi, który twierdzi, że oszuści nie podają szczegółów.
    Problem w przypadku Onstem polega na prostocie i nic poza tym, praktycznie każdy w garażu byłby w stanie sobie taką instalację wykonać. A dla ścisłości, to własnie EMCCO Intermational wymyśliło całą tę osnowę tajemniczości. Chcieli mieć nad tym kontrolę, nic nie wkładając swojej kasy. NTE nie opracowało niczego nowego, a jedynie czytali ze zrozumieniem książki wczesniej przez innych napisane, słuchali, co inni mówią i analizowali opisane doświadcenia. Opatentowali instalację, a nie zasadę działania - bo ta jest znana od bardzo, bardzo dawna - ponad 70 lat.
    Jakktoś nie wierzy, to niech sobie zajrzy do patentu.

  • #290 05 Sty 2009 01:40
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Jeśli mają patent, to nie ma powodu, żeby nie podawać szczegółów - ale chodziło mi o inne - każdy,
    kto prowadzi jakikolwiek biznes wie, jakie informacje sprawdzać, albo szybko pada ofiarą oszustwa.

    Na temat tego zerwania umowy EMCCO napisało co innego, niż ty. Masz jakieś konkretne dane?
    źródła tych informacji, kiedy i kto badał ten ponoć jeżdżący samochód, numer patentu? czy zmyślasz?

  • #291 05 Sty 2009 09:48
    ppan33
    Poziom 11  

    _jta_ napisał:
    Jeśli mają patent, to nie ma powodu, żeby nie podawać szczegółów - ale chodziło mi o inne - każdy,
    kto prowadzi jakikolwiek biznes wie, jakie informacje sprawdzać, albo szybko pada ofiarą oszustwa.


    Ha, ha, ha - kto na ich miejscu by nie napisał czegoś innego?
    No bo właśnie problem z EMCCO International i NTE to właśnie przykład małej i niedoświadczonej firmy NTE, do której pukają wielcy (za jakich się podawali) i doświadczeni w świecie (USA i PL) marketingowcy. Te same słowa dla obu firm znaczą zupełnie coś innego.

    _jta_ napisał:

    Na temat tego zerwania umowy EMCCO napisało co innego, niż ty. Masz jakieś konkretne dane?


    Taa, badania instalacji na generatorze mocy 20kVA były przeprowadzone przez zakłady WOLA na zlecenie NTE i pewnych instytucji, których nie mogę bez ich zgody wymienić i wyszło bardzo na "+" (badania finansowało NTE i pewna instytucja, ale nie EMCOO Itrnaltional). Auto było badane w prywatnych warsztacie pewnego byłe zawodnika rajdowego, który ma odpowiedni sprzęt pomiarowy.

    _jta_ napisał:

    źródła tych informacji, kiedy i kto badał ten ponoć jeżdżący samochód, numer patentu? czy zmyślasz?


    Mam bezpośrednie dojście do NTE :D
    Taaa, mam ten patent (w sumie to zgłoszenie patentowe z 2006 roku) i wiele, wiele innych materiałów - w sumie to wszystkie możliwe, ale musze to najpierw skonsultować, co mi wolno udostępnić. Patent NTE ma nr: P-380992 i zatytułowany jako: „Sposób doboru optymalnego środowiska do spalania paliw płynnych w komorach spalania, zwłaszcza w silnikach diesla, w których podaje się paliwo lub paliwo z dodatkami optymalizującymi środowisko spalania”.

    Tam jak sobie przeczytasz, to zobaczysz, że w opisie są odniesienia od starych rozwiązań jeszcze sprzed II Wojny Światowej, do współczesnych np Gulaka jako już znanych w technice - więc niepodlegających zgłoszeniu - jednak zgłosili nie zjawisko od dawna znane, tylko jak pisałem konkretne rozwiązanie instalacyjne.

    W kwestii auta, to wiem kto i gdzie badał na hamowni i jeśli pozwolą, to udostępnię te informacje. Stary Merc 2.0 D z 60 ma teraz 72 HP (zmierzone na hamowni). Latem zużywa około 3,8 - 4,5 (miasto - trasa - wiem, ze powinno być na odwrót, ale tam jest 4-ro biegowa skrzynia i tak wychodzi). Autko jeździ jak już pisałem w codziennej eksploatacji nawet teraz zimą (zwiększyło się jedynie zużycie o około 1 litr na 100km). Autko nie jest wszem i wobec pokazywane, ponieważ ma instalację, bez żadnej elektroniki i każdy Jaś Kowalski byłby sobie w stanie takie coś zamontować w dwie godzinki w garażu. Choć kilka razy było prezentowane na wystawach.

    W kwestii Gulakowej instalacji to mierzona była w ITSie (Instytut Transportu samochodowego) i wyszło mu oszczędności około 2-3%. Skąd mu się wzięło ponad 60%? Tylko on jest w stanie to wyjaśnić, bo ma pobożne życzenia i bujną fantazję. Wyniki badań mówią co innego :P JEśli twierdzi inaczej, to niech pokaże badania. Zresztą kilkakrotnie był proszony przez NTE (bo twierdzi, że mu ukradli rozwiązanie) o konfrontacje. Za każdym razem odmawiał (mimo, iż kwestie sporne miały być rozstrzygnięte przez trzecią stronę neutralną dla obu stron). Ciekawe dlaczego?

    NTE (teraz już nowi właściciele, choć nazwa została) ma papier (z tegoż samego ITSu, a konkretnie kierownika działu badań i homologacji nijakiego Pana K. i diagnostyka), że ich rozwiązanie nie wymaga homologacji oraz nie wymaga żadnych dodatkowych badań na przeglądach okresowych :D , jak widać nie jest to to samo rozwiązanie (bo Gulak musi homologować), a do tego działa, skoro są pomiary zarówno zużyciowe paliwa i wody jak i jakości spalin :D - a papier to papier i już! Nikt z urzędasów państwowych by się nie podpisał pod lewizną w takim przypadku, zwłaszcza w tak kontrowersyjnej sprawie.

  • #292 08 Sty 2009 21:43
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Biuletyn UP RP, 10/2008, Warszawa, dnia 12 maja 2008 r.

    A1 (21) 380992 (22) 2006 11 06
    (51) F02B 47/00 (2006.01)
    F02M 25/00 (2006.01)
    (71) Nowe Technologie Ekologiczne Sp. z o.o., Dzierżoniów
    (72) Chabecki Piotr, Wroński Rafał
    (54) Sposób doboru optymalnego środowiska
    do spalania paliw płynnych w komorach spalania,
    zwłaszcza w silnikach diesla, w których podaje się
    paliwo lub paliwo z dodatkami optymalizującymi
    środowisko spalania
    (57) Optymalizacja środowiska wewnątrz komory spalania zna-
    mienna tym, że poprzez dodanie związków: karbonylku żelaza, bi-
    zmutu, samaru i pokrewnych w postaci nano struktur, umożliwiamy
    wystąpienie reakcji łańcuchowych poprawiających sprawność sil-
    nika. W wyniku tych dodatków dojdzie do polepszenia sprawności
    procesu spalania oraz przemian im towarzyszących, mimo iż dodat-
    ki te nie są materiałami palnymi. (zastrzeżenie dotyczy wszelkich
    komór spalania paliw płynnych). Poprawa wydajności silnika zna-
    mienna tym, żepoprzez częściową zamianę powietrza w mieszance
    paliwowo powietrznej, powietrzem o zwiększonej ilości pary wod-
    nej o określonych własnościach fizykochemicznych (korzystnie parą
    nasyconą o określonej temperaturze korzystnie w przedziale 200 -
    300 stopni Celsjusza) regulowana jest poprzez zestaw elektrozawo-
    rów, lub innych zaworów sterowanych ciśnieniem lub temperaturą.
    (14 zastrzeżeń)
    Data wprowadzenia zmiany zastrzeżeń: 2007 07 16

    (w załączniku tekst z publikacji UP, na stronie UP cały biuletyn)

    Jak widać, to nie jest patent, a jedynie zgłoszenie, na które raczej jeszcze patentu
    nie przyznano (w każdym razie nie opublikowano informacji o przyznaniu patentu) -
    to zwykle ciągnie się parę lat od opublikowania zgłoszenia, a opublikowano w 2008r.
    Czyli nawet z bezpośrednim dojściem do NTE masz tak niedokładną informację?

    Jeśli ten "wynalazek" naprawdę był testowany, to podaj pełny adres służbowy osoby,
    która prowadziła te testy i podpisała się pod wynikami, oraz jakieś dane, na podstawie
    których ta osoba będzie mogła zidentyfikować sprawę (że to były te, a nie inne testy).
    Te dane umożliwią szybką weryfikację informacji o wynikach testów. Nie są tajne.
    O co chodzi z tym pozwoleniem na podanie informacji - czy dotyczy tych danych?

  • #293 10 Sty 2009 00:02
    Nemo
    Poziom 31  

    _jta_ napisał:
    (57) Optymalizacja środowiska wewnątrz komory spalania znamienna tym, że poprzez dodanie związków: karbonylku żelaza, bizmutu, samaru i pokrewnych w postaci nano struktur, umożliwiamy
    wystąpienie reakcji łańcuchowych poprawiających sprawność silnika. (...)


    Ładne. Tyle, że to wszystko dodatki do paliwa. Zatem wodę sobie lejesz, ale oprócz paliwa musisz mieć jeszcze owe dodatki. Może wsadzone do tegoż paliwa? Co by nie było, związki te - sole organiczne (bo mają węgiel...) metali cieżkich - do przyjemnych nie należą (zwłaszcza bizmut i samar). Co z tego, że poprawia się spalanie? W efekcie jest odpad w postaci tlenku danego metalu, bo gdzies on musi się podziać. Poleci ze spalinami, albo zostanie w cylindrze i zanieczyści olej. Moim zdaniem to naciągactwo.

    Lepiej byłoby zrobić cylinder silnika z platyny - to by był lepszy katalizator, choć taki silnik trochę ciężko by chodził...

    A owe "nano struktury" przypominają mi katalizator do instalacji pirolizy olefin. Płaci się za to sporo, a wewnątrz zwykły piasek, bo "nanostruktury" nie można wypatrzyć. Fakt, istnieje prawdziwa wersja owego katalizatora z naniesionymi metalami, ale to zupełnie inna historia...

    Pozdrawiam.

  • #294 10 Sty 2009 00:55
    _jta_
    Specjalista elektronik

    O ile pamiętam, to już kiedyś (może rok, może dwa temu) analizowałem informacje o tym "wynalazku"
    i nie znalazłem podstaw do opinii, że coś takiego może rzeczywiście działać. I dziś nie mam powodu,
    żeby myśleć o tym inaczej, niż wtedy. No, fakt że NFE pokłócił się z EMCCO potwierdził moją opinię.

  • #295 14 Sty 2009 13:04
    ppan33
    Poziom 11  

    _jta_ napisał:
    Biuletyn UP RP, 10/2008, Warszawa, dnia 12 maja 2008 r.


    Jak widać, to nie jest patent, a jedynie zgłoszenie, na które raczej jeszcze patentu
    nie przyznano (w każdym razie nie opublikowano informacji o przyznaniu patentu) -
    to zwykle ciągnie się parę lat od opublikowania zgłoszenia, a opublikowano w 2008r.
    Czyli nawet z bezpośrednim dojściem do NTE masz tak niedokładną informację?


    jakbyś dokładniej analizował moje teksty, to byś tego nie napisał. Przecież napisałem: "Taaa, mam ten patent (w sumie to zgłoszenie patentowe z 2006 roku) "

    _jta_ napisał:

    Jeśli ten "wynalazek" naprawdę był testowany, to podaj pełny adres służbowy osoby, która prowadziła te testy i podpisała się pod wynikami, oraz jakieś dane, na podstawie których ta osoba będzie mogła zidentyfikować sprawę (że to były te, a nie inne testy).
    Te dane umożliwią szybką weryfikację informacji o wynikach testów. Nie są tajne.


    i tu jesteś w błędzie, albowiem główny zleceniodawca badań to Wojskowe Zakłady.... (tu nazwę przemilczam z powodów braku zgody zainteresowanych), wraz zakładem WOLA, które to testowały onsteam (zarówno na sprzęcie cywilnym jak i wojskowym) i jako takie wykorzystują w swych nowych projektach te technologie, choć podczas badan wyszły dodatkowe okoliczności, które okazały się znacznie bardziej przydatne armii niż sama oszczędność paliwa. Firmy nie wyraziły zainteresowania publikacją wszystkich danych. Dostałem pozwolenie na częściowe podanie wyników końcowych, aczkolwiek bez komentarza i szczegółów. Po pierwszych badaniach jednak z firm przygotowała nawet jeden ze swoich produktów na targach zbrojeniowych w Kielcach. Czy ktoś , tak pragmatyczny jak wojsko pozwoliłby sobie na firmowanie niesprawdzonej dokładnie technologii swoją marką? na międzynarodowych targach?
    No to tyle w kwestii szczegółów

    _jta_ napisał:

    O co chodzi z tym pozwoleniem na podanie informacji - czy dotyczy tych danych?


    j.w.

    W kwestiach pozostałych danych (poza tymi poniżej) będę mógł zamieścić po publikacji. W tej chwili testy są weryfikowane przez cztery różne ośrodki naukowe i techniczne (Gdańsk, Warszawa, Kraków, Wrocław). Trzy ośrodki już zweryfikowały dane i potwierdziły. Normalnie wystarczą dwa ośrodki do weryfikacji, a w tym wypadku, ze względu na kontrowersyjność podwojone zostały te procedury. Jak pisałem wcześniej zostały w to wpompowane pieniądze i dlatego inwestorzy chcą by to im przypadło prawo pierwszej publikacji


    No to na koniec jak obiecałem wykresy i je zamieszczam

    elektroliza wody -> wodór -> prad za darmo, czy to moz

    elektroliza wody -> wodór -> prad za darmo, czy to moz

    Dodano po 35 [minuty]:

    Chris_W napisał:
    Podejrzewam że taka para odbiera sporą część ciepła podczas spalania w komorze, ale dzięki temu pozwala utrzymać wysokie ciśnienie gazów prące na tłok, przy mniejszej ilości spalanego paliwa.


    Tak, masz rację - dokładnie tak to działa, a że prężność pary wodnej jest większa niż mieszanki paliwowo-powietrznej, to i lepiej to wszystko się bilansuje. Poza tym zawracana jest część energii z wyjścia silnika.

    W kwestii nanostruktur, to one są jedynie dodatkiem wspomagającym i nigdy nie miały być głównym sprawcą poprawy sprawności. Dla przykładu para wodna przy kontakcie z żelazem karbonylkowym rozdziela sie na wodór i tlen (w pewnych warunkach fizycznych) już w temperaturze niewiele większej niż 500 stopni :D czyli duuużo, duuużo niżej niż normalnie a do tego mniej niż temperatury występujące w cylindrze :D

    Jednak są to reakcje spontaniczne i ciężkie do kontrolowania (ale możliwe). W przypadku onsteam nie używali w wersji podstawowej z żadnych nanostruktur, o reszcie badań nie mogę napisać.

    Dlatego wspominając o onsteam pominąć należy całkowicie nanostruktury a rozpatrywać to jako swoistą hybrydę spalinowo-parową. Do tego nawet cykl Carnota (czy bliższy rzeczywistości Otto) jest tam zakłócony względem normalnej instalacji, bowiem nie "wyrzucamy" całej energii a ją zawracamy do ponownej pracy (podniesienia sprawności), choć w samym cylindrze cykl Carnota oczywiście obowiązuje.

    Najlepiej przeanalizować silnik nie jako spalanie paliwa, a jako przepływy energii. Wszystko się znacznie upraszcza i staje sie oczywiste. Cała zabawa z parą optymalizuje straty - nic więcej.

    I jak napisał powyżej kolega - paliwo lać i tak trzeba, a wodę dodatkowo

  • #296 15 Sty 2009 09:56
    alek1954
    Poziom 2  

    Interesuje mnioe prosty i tani sposób wytwarzania wodoru i wiem, że jest taki.Chociażby niedawno widziałem krótką informację z Polski.Urządzenie wielkości szafy ,które jest w stanie ogrzac pokaźną chałupę.
    Moja propozycja jest taka: przestańmy filozofować i bieżmy się do pracy,bo jedno jest pewne.
    Dopuki będzie choćby 1 m gazu czy ropy do wydobycia to zarówno koncerny paliwowe jak też władze zależne od ich pieniędzy zrobią wszystko aby wodór nie stał się łatwo dostępnym paliwem. Przykład:jużna początku lat 70-tych czytałem o silniku wodorowym o wysokiej sprawnmości i co?
    Dopiero w obliczu kryzysu zaczęto ponownie badania i pruby. Jeśli zatem nie będzie pracy od dolnej, to nic z tego nie będzie.Podobnych przykładów można mnożyć, gdzie wręcz blokowano w niewybredny sposób bardzo interesujące pomysły ja choćby zderzak bezkolizyjny, o którym dziś cicho a który był już gotowy.
    Nie ważne kim jesteś. Słyszałem z ust naukowców wiele idiotyzmów i od prostych ludzi wiele mądrości. żatem do dzieła.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Interesuje mnioe prosty i tani sposób wytwarzania wodoru i wiem, że jest taki.Chociażby niedawno widziałem krótką informację z Polski.Urządzenie wielkości szafy ,które jest w stanie ogrzac pokaźną chałupę.
    Moja propozycja jest taka: przestańmy filozofować i bieżmy się do pracy,bo jedno jest pewne.
    Dopuki będzie choćby 1 m gazu czy ropy do wydobycia to zarówno koncerny paliwowe jak też władze zależne od ich pieniędzy zrobią wszystko aby wodór nie stał się łatwo dostępnym paliwem. Przykład:jużna początku lat 70-tych czytałem o silniku wodorowym o wysokiej sprawnmości i co?
    Dopiero w obliczu kryzysu zaczęto ponownie badania i pruby. Jeśli zatem nie będzie pracy od dolnej, to nic z tego nie będzie.Podobnych przykładów można mnożyć, gdzie wręcz blokowano w niewybredny sposób bardzo interesujące pomysły ja choćby zderzak bezkolizyjny, o którym dziś cicho a który był już gotowy.
    Nie ważne kim jesteś. Słyszałem z ust naukowców wiele idiotyzmów i od prostych ludzi wiele mądrości. żatem do dzieła. Poszukujący

  • #297 15 Sty 2009 10:50
    _jta_
    Specjalista elektronik

    :arrow: alek1954 - proponuję zajrzeć do podręcznika chemii, tam znajdziesz sporo informacji - np.
    u Tołłoczki w rozdziale XXIII "Węgiel i niektóre jego związki". Zużywa się metan, albo węgiel.

    :arrow: ppan33 - czyli o tych nanostrukturach w zgłoszeniu patentowym napisali tak dla picu; resztę też?
    Pytasz Czy ktoś , tak pragmatyczny jak wojsko pozwoliłby sobie na firmowanie niesprawdzonej
    dokładnie technologii swoją marką? na międzynarodowych targach?
    - otóż mam przykład, WAT podał,
    że uzyskali zimną syntezę (reakcję termojądrową "w szklance wody"). Później okazało się, że to fikcja.
    Dopóki ci, którzy to badają, nie chcą podać szczegółów, należy uważać, że to nie zostało sprawdzone -
    a fakt, że na tym etapie usiłuje się tym handlować, to poważna podstawa do przypuszczenia, że to fikcja.

  • #298 15 Sty 2009 11:26
    Chris_W
    Poziom 36  

    :arrow: alek1954 - wodór jako paliwo przyszłości to mit, tak samo propagandowo nakręcany, jak ropa przez lobby OPEC. Koszty produkcji, sprężania, i magazynowania ledwo wystarczają na dodatni bilans. Lepszym zdecydowanie paliwem jest metanol.
    Zderzak Łagiewki nie chronił pasażerów - on chronił dobrze konstrukcję mechaniczną samochodu. Jednak człowieka na siedzeniach nie należy traktować jako bryły sztywnej związanej z samochodem. Więc przy zderzeniu zderzak weźmie na siebie sporo energii kinetycznej samochodu, ale człowiek i tak przez szybe poleci, bo ma własny niezależny pęd.

  • #299 15 Sty 2009 12:51
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Wodór jest droższy niż paliwo wyjściowe zużyte do jego wyprodukowania - chyba, że będziemy mieli tanie źródło prądu "niepaliwowe".
    Zderzak Łągiewki - oglądałem filmy z testów - dobrze chronił konstrukcję samochodu, zwłaszcza jego zderzak, przy kilku km/h. ;)

  • #300 15 Sty 2009 14:18
    alek1954
    Poziom 2  

    Chris-nie poddawaj w wątpliwość tego co juz funkcjonuje.żarówno samochody na wodór, jak i zdeżak łągiewki przy którego próbach zdeżeniowych za kierownicą nie siedziała kukła a sam włściciel. ą wracając do wodoru tosą już opracowania pozyskania wodoru z wody na skalę przemysłową.
    żachęcając do poszukiwan chodziło mi o konkrety a nie domniemania.