Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

elektroliza wody -> wodór -> prad za darmo, czy to moz

wowka 04 Sep 2005 02:42 211380 622
Optex
  • #31
    Nemo
    Level 31  
    Proponuję znaleźć informacje na temat wytwarzania orto- i parawodoru. Ten drugi podczas spalania jest bardziej energetyczny. Stosowny patent wykorzystywany jest m.in. w silnikach na paliwo ciekłe promów kosmicznych. Dla zainteresowanych mogę podać numer tego patentu i źródło, gdzie go można obejrzeć w necie.
    Pozdrawiam.
  • Optex
  • #32
    _jta_
    Electronics specialist
    Nemo wrote:
    Proponuję znaleźć informacje na temat wytwarzania orto- i parawodoru.
    Ten drugi podczas spalania jest bardziej energetyczny. Stosowny patent
    wykorzystywany jest m.in. w silnikach na paliwo ciekłe promów kosmicznych.
    Dla zainteresowanych mogę podać numer tego patentu i źródło, gdzie go
    można obejrzeć w necie.

    Co do amerykańskich patentów, to nie są wiarygodne jako źródło informacji
    o zjawiskach fizycznych (opatentowano napęd wodorowy dla rakiety zanim
    poznano sprawy związane z orto- i parawodorem, i było to nieużyteczne, może
    miało to jakieś zalety - Niemcy w czasie wojny ileś tam wysiłku włożyli w próby
    skonstruowania takiej rakiety, i nic im nie wyszło - przez to szybciej przegrali).

    Parawodór nie jest bardziej energetyczny - istotny problem jest taki, że ortowodór
    zamienia się w parawodór z wydzielaniem ciepła, i przy tym paruje, prowadziło
    to do utraty ponad połowy ciekłego wodoru przeznaczonego do użycia jako paliwo.

    Patent dotyczący aparatu do wytwarzania orto- i parawodoru:
    http://www.angelfire.com/ak5/energy21/links.html
    http://www.angelfire.com/ak5/energy21/chambers.htm
    (a czy taki aparat rzeczywiście działa, to osobna sprawa; przypuszczam, że
    parawodów silników promów kosmicznych wytwarza się standardowo - przy
    użyciu katalizatora, co powoduje dodatkowe zużycie energii)

    Informacja z NASA o orto- i parawodorze:
    http://www.hq.nasa.gov/office/pao/History/SP-4404/app-a3.htm
    http://www.hq.nasa.gov/office/pao/History/SP-4404/ch3-20.htm

    Inne strony znalezione przez Google(orthohydrogen,parahydrogen):
    http://www.cchem.com/opcat/
    http://scienceworld.wolfram.com/physics/Ortho-ParaHydrogen.html
    http://www.ahanw.org/library/storage/safestorage.php
    http://www.answers.com/topic/orthohydrogen
    http://en.wikipedia.org/wiki/Orthohydrogen
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi...ve&db=PubMed&list_uids=16089474&dopt=Citation
    http://www.thch.uni-bonn.de/pc/bargon/PHIP/parahydrogen.html
    (znalazłem dużo więcej, te wyglądają na najbardziej sensowne)

    W sumie wygląda na to, że kłopoty związane z ortowodorem powodują znaczne
    zmniejszenie wydajności przy użyciu wodoru do przechowywania energi...


    wwmajor wrote:
    1. Wodór chyba ma wyższą temperaturę spalanie więc będzie trzeba poprawić układ chłodzenia
    2. Podpadamy pod paragraf, bo to przestępstwo skarbowe (chyba)
    3. Podczas spalania wodoru otrzymamy wodę co może powodować korodowanie układu wydechowego.

    1. No, całkiem wysoką, na dodatek mieszanka wodoru z powietrzem spala się bardzo
    szybko (mało który materiał wybuchowy detonuje z taką szybkością), więc wybuch
    może rozerwać silnik (słyszałem o projektach broni do niszczenia zgrupowań czołgów:
    wypuszcza się chmurę wodoru, podpala w odpowiedni sposób, i wybuch zgniata
    czołgi na arkusze blachy). Z tego powodu nie można produkować mieszanki w gaźniku,
    zamiast tego trzeba by zrobić płomień wodorowy w komorze spalania - kontrukcja nieco
    podobna do silnika wysokoprężnego, może ze świecą żarową, żeby zawarantować, że
    wodór zapali się od razu, a nie po zmieszaniu z powietrzem (bo by wybuchł).
    2. Zapewne nie zapłaciłoby się akcyzy, ale czy uztawa mówi, że wolno używać tylko
    pojazdów na paliwo, od którego płaci się akcyzę? Chyba nie - niedopatrzebnie, może
    jakby ludzie zaczęli na tym jeździć, to szybko by skorygowali, ale na razie raczej nie
    zaczną, bo jednak wodór trochę kosztuje - policzyłeś cenę za określoną objętość,
    wartość opałową od masy, a wodór ma dużo mniejszy ciężar właściwy od benzyny!
    3. Nie ma obawy - przy spalaniu benzyny też powstaje woda...
  • Optex
  • #33
    wwmajor
    Level 15  
    Całkowicie się z tobą nie zgadzam.
    1. Sam wodór się nie zapali tak samo jak benzyna musisz go dopiero wymieszać z tlenem.
    2. To że reakcja jest gwałtowna to bardzo dobrze bo daje większą moc silnika bo im gwałtowniejsza reakcja tym większa energia kinetyczna przekazana tłokowi. Problemem jest tylko odprowadzenie ciepła.
    3. Aby nie uszkodzić slinika wybrałem silnik z wtryskiem bo on pozwoli precyzyjnie dostosować mieszankę jak i jej ilość aby nie rozerwać cylindra.
    4. Nie wyobrażam sobie rozpylenia wodoru na polu walki jest to tak lekki pierwiastek że zaraz leci do góry z ogromną prędkością. Dzięki temu jest bezpieczniejszy w trakcie wypadku niż benzyna. Jeśli auto nie stanie w płomieniach w ciągu kilkunastu pierwszych sekund to jesteśmy bezpieczni.
    5. Obawiam się że chcąc sprzedawać cokolwiek co będzie napędzało pojazdy podpada po ustawę o paliwach. Bo nawet wytwarzanie biokomponentów wymaga specjalnego zezwolenia mimo że z ropą nie mają nic wspólnego. Ale to się prawnik musi wypowiedzieć

    Dodano po 10 [minuty]:

    A tu parę informacji na temat wodoru które znalazłęm

    Podstawowe parametry fizyczne są następujące.
    - Wartość opałowa waha się w przedziale od 10,8 MJ/Nm3 (3,0 kWh/Nm3) do 12,75 MJ/Nm3 (3,54 kWh/Nm3), gdzie Nm3 - objętość m3 w normalnych warunkach: 273,15 K; 0,1013 MPa.
    - Gęstość: 0,0899 kg/Nm3 (w stanie ciekłym: 70,79 kg/m3)
    - Ciepło właściwe: Cv = 10,074 J/kg/K; Cp = 14,199 J/kg/K
    - Graniczne wartości koncentracji w powietrzu powodujące wybuch (mieszanka piorunująca; objętościowo): 18,3 - 59,0 %
    Energia 1 Nm3 H2 jest równoważna: 0,34 l benzyny; 1 kg H2 jest równoważny:2,75 kg benzyny (dla niższej wartości opałowej).

    Pod względem własności chemicznych wodór nie jest szczególnie niebezpieczny. Dlatego np. w Niemczech zalecenia odnośnie do bezpiecznego użytkowania nie odbiegają od stosowanych przy pracach z innymi palnymi gazami .
    Jest materiałem mniej palnym niż benzyna. Samozapłon następuje w temperaturze 550 0C, podczas gdy dla benzyny (zależnie od jakości) temperatura waha się w granicach: od 228 do 501 0C. Szybko ulega dyspersji. Będąc najlżejszym pierwiastkiem, szybko się unosi w powietrzu, co w przypadku ucieczki z układu znacznie utrudnia, lub uniemożliwia zapłon. Unosi się nawet podczas spalania, dzięki czemu jego ilość szybko się wyczerpuje. Natomiast cięższe odeń benzyna i pary oleju napędowego, a także gaz ziemny, nie ulęgając dyspersji stwarzają zagrożenie przez dłuższy czas.
    Niebezpieczeństwo eksplozji pojawia się, gdy wodór ulatnia się w zamkniętych pomieszczeniach takich np., jak garaże lub tunele. Jest tam wymagana dobra wentylacja. Ma szerszy zakres wartości koncentracji w powietrzu powodujące zapłon niż metan, propan i benzyna, a minimalna energia zapłonu jest prawie o rząd wielkości niższa od spotykanej u innych paliw.

    W odróżnieniu od paliw ropopochodnych nie jest toksyczny.

    Przy użytkowaniu wymagane są następujące zasady bezpieczeństwa:
    - nie powinien być mieszany z powietrzem,
    - należy zapobiegać kontaktowi z potencjalnymi źródłami ognia,
    - czyszczenie urządzeń i układów wodorowych powinno się przeprowadzać za pomocą obojętnego gazu, np. azotu,
    - ponieważ pali się niewidocznym płomieniem, do detekcji potrzebne są specjalne detektory.
  • #34
    User removed account
    User removed account  
  • #35
    Nemo
    Level 31  
    tjanusz wrote:
    A ja proponuję się pouczyć (i do szukania informacji nie używaj, jak zwykle, różdżki). Będziesz wiedział o czym piszesz.


    U.S. Pat. No 6126794 - http://www.uspto.gov - trzeba wpisać numer w wyszukiwarce.

    Pozdrawiam.
  • #36
    _jta_
    Electronics specialist
    http://patft.uspto.gov/netahtml/srchnum.htm wpisać 6126794 i kliknąć Search
    Wygląda to na jakiś nonsens - zastosowanie 12V w sytuacji, gdy do elektrolizy
    potrzeba około 2V, powinno powodować stratę ponad 80% energii.
    Produkuje mieszaninę wodoru i tlenu - najsilniejszy materiał wybuchowy.
  • #37
    Nemo
    Level 31  
    Coś mi się wydaje, że w tym patencie nie używa się prądu stałego. Zatem nie jest to "czysta" elektroliza.

    Pozdrawiam.
  • #38
    _jta_
    Electronics specialist
    A czy mamy jakieś podstawy do przypuszczenia, że prąd zmienny da większą wydajność?

    Bo jakoś ten układ mi przypomina sposób na gotowanie wody - dwie żyletki Polsilver wkłada
    się do wody, podłącza do nich 220V~, i gotuje, tylko nie wolno używać do osolonej zupy, bo
    wywala bezpieczniki - opór jest dużo za mały. Wodór się nie wydziela (nie zaobserwowano).

    Aha, ktoś pisał o tym, że niektóre metale mogą katalitycznie spowodować zapłon wodoru
    - o ile pamiętam, najlepszy do tego jest pallad, można użyć do zrobienia zapalniczki.
  • #39
    Nemo
    Level 31  
    _jta_ wrote:
    A czy mamy jakieś podstawy do przypuszczenia, że prąd zmienny da większą wydajność?


    Nie jestem do końca przekonany, że zastosowanie prądu zmiennego ma na celu zwiększenie wydajności. Prędzej na wprowadzenie cząsteczek w drgania o jakiejśtam częstotliwości i kto wie, co w związku z tym.

    Pozdrawiam.
  • #40
    Paweł_swobodny
    Level 20  
    Przy wodorze zwracam jeszcze uwagę na drobny szczegół . W kontakcie z powietrzem zdaje sie że wodór zapala się lub wybucha ....nie pamiętam szczegółów bo to było w szkole 35 lat temu .
    Co do taniego paliwa to kolega podesłał mi ten link :
    http://www.landserwis.pl/paliwo.html
    Jeżeli chodzi o napęd jądrowy ....może jednak warto poeksperymentować wszak wielu z nas użytkuje z powodzeniem taki aparat który w zasadzie jest niczym innym jak : Wibrator z napędem JĄDROWYM !
  • #41
    robball
    Level 21  
    Akurat produkcja paliwa wg wskazówek w tym linku(http://www.landserwis.pl/paliwo.html ), czyli etanolu poprzez fermentację cukru, przy obecnych cenach cukru jest bez sensu ( wydajność jest chyba 0,6l etanolu z 1kg cukru, przy czym etanol, jeśli dobrze pamiętam, ma około 2 razy mniejsze zapotrzebowanie na tlen przy spalaniu niż benzyna, oraz ok. 2 razy mniejszą wartość opałową, co oznacza, że potrzeba go 2 razy więcej niż benzyny ( przeróbki gaźników/ układów wtryskowych_.
  • #42
    _jta_
    Electronics specialist
    Nie widzę powodu, by to miało doprowadzić do zwiększenia wydajności.
    Jeśli uważasz, że to może sensownie działać, to spróbuj zrobić,
    i sprawdź, czy będzie wytwarzać wodór... cewkę możesz sobie na początek
    darować (według opisu wytworzy wtedy ortowodór), tylko uważaj, bo tworzy
    się mieszanina wodoru i tlenu - najsilniejszy materiał wybuchowy...
    Zrobić pewnie można prosto: dwie żyletki (jaki tam ma być materiał
    na elektrody?) rozdzielone zapałkami, prosty układ elektroniczny
    do wytwarzania prądu zmiennego, zanurzyć żyletki w wodzie, i już.
    Tylko nie próbuj stosować elektrod z palladu, bo może być BUM!
  • #43
    Nemo
    Level 31  
    :arrow: _jta_: Wiesz, aż taki szalony jeszcze nie jestem. :) Patent ten to tylko sprawdzenie czegoś, co znalazłem na innej stronie. Chodziło o samochód na wodę - http://www.keelynet.com/energy/waterfuel.htm Tam był układ elektrod wykonanych jako współśrodkowe cylindry ze stali kwasoodpornej. Do tych elektrod był podłączony układ generujący jakąśtam częstotliwość. I to podobno miało zastąpić benzynę w silniku. Co do skuteczności nie wypowiadam się - nie stać mnie na przeprowadzenie eksperymentu. Choć miałbym do tego wielką chęć (nareszcie byłoby wiadomo czy to bzdura, czy prawda).

    Pozdrawiam.

    PS. Samochody na etanol? W Brazylii takie jeżdżą, ale oni pędzą alkohol z odpadków trzciny cukrowej i mają taniej. Są przerobione tak, że ich silniki są specjalnie przystosowane do pracy na etanolu. Zatem można. :)
  • #44
    _jta_
    Electronics specialist
    Ta strona powołuje się na ten patent.

    Ja bym z tego wywnioskował, że to taki sposób na zarabianie pieniędzy:
    namawia się ludzi na przeróbkę samochodu tak, by nie potrzebował paliwa,
    tylko wody, sposób jest opatentowany, więc jak się chce to zastosować, to się
    płaci właścicielowi patentu (ludzie w USA są przyzwyczajeni, żeby płacić za
    korzystanie z patentów); nie działa, ale to nic nie szkodzi, pieniądze już są.
    Zwrotu pieniędzy, jak nie zadziała, raczej nie ma - zawsze znajdzie się
    wymówka "niedokładnie zrobiłeś, i dlatego nie działa - to twoja sprawa".
    A do tego może ktoś, komu się nie uda, kupi książkę licząc, że się dowie,
    co trzeba poprawić? Tylko coś nie mogę znaleźć tej książki - zabrakło?

    I może coś z informacji z tej strony:
    Quote:
    KeelyNet 01/09/02
    - chyba 1 września 2002?
    Quote:
    KeelyNet Disclaimer: We have no indication these plans work or will work as claimed
    when built [...] please report any successes you might have. They are posted 'as is'.

    Czyli 3 lata temu poprosili, żeby jakby komuś się z tym udało, to dał znak, i nic...
    Ponoć sam tekst przesłał im faksem niejaki Dave the Gravman - kto to jest?
  • #45
    Nemo
    Level 31  
    Pierwszy opis o tej sprawie znalazłem nie w stanach, ale w Australii. Gość udostępnił cały opis bez informacji o patencie - konstrukcja była nieco inna, podobno jego własna. Teraz jednak nie mogę sobie przypomnieć, gdzie to widziałem. Jak zobaczę, to podrzucę link.

    A może w googlach keyword: Ogniwo Joego?

    Pozdrawiam.
  • #46
    wwmajor
    Level 15  
    Panowie troszkę rozmowa bez sensu (praktycznego bo naukowy jest) bo to tak jakbyśmy rozmawiali o domowej rafinacji ropy. Korzyści ogromne bo i gazolina no i asfalt jeszcze dostaniemy, ale nie łudźmy się taniej niż rafineria tego nie wyprodukujemy bo technologia nie ta a i skala nie porównywalna. Więc bardziej opłaca się wodór kupić.

    Ogniwa wodorowe to fajny temat ale myślę że koncerny ciągną go dlatego bo czekają na wyczerpanie się ropy (takiej w rozsądnych cenach) i liczą że będzie się z wodoru wytwarzało prąd bo sprawność jest dużo większa niż przy spalaniu w silniku cieplnym.

    A teraz do sedna.
    Uderza mnie wasza niewiara w wytrzymałość silników. Wbrew pozorom w silniku można spalić różne g**** aż głowa boli. Począwszy od gazu drzewnego (znanego z II Wojny Światowej) przez gazolinę po gaz ziemny (który od dawna stosują Ukraińcy na ogromną skalę).

    Byłem ostatnio na targach i pojawiła się tam firma sprzedająca instalację na gaz ziemny jest to substancja diametralnie różniąca się od benzyny.
    1. Znacznie większa liczba oktanowa
    2. Nie występuje w postaci skroplonej
    3. Ma diametralnie inną lepkość co powinno dawać pewne problemy przy wtryskiwaniu
    Więc pomęczyłem pana odnośnie parametrów i zużycia silnika. Pan oświadczył że auta wyprodukowane po 1990 roku są odporne na stuki zbyt wybuchowej mieszanki. Kwestia ustawienia kąta wyprzedzenia zapłonu.

    Firma ta podeszłą do tematu podobnie jak ja podłącza się do silnika reduktor oraz autonomiczny komputer który sam zbiera informacje z wtrysków i nimi kieruje. Ponadto panowie dają gwarancję na przerobiony przez siebie silnik.
    A oto link do strony WWW.elpigaz.com
  • #47
    _jta_
    Electronics specialist
    Żeby z wodoru wytwarzać prąd trzeba mieć jakieś jego źródło wystarczająco tanie, a tego nie ma.
    Wytwarzanie wodoru przez elektrolizę wody zużywa więcej prądu, niż można potem wytworzyć
    z tego wodoru, i tylko to, że ludzie bardzo chcą mieć "za darmo" powoduje, że pojawiają się
    opisy tego typu urządzeń, które - jak wynika ze znalezionej informacji - nie działają.

    Tak, że koncerny nie dlatego nie rozpoczynają produkcji prądu z wodoru, żeby czekały
    na wyczerpanie się ropy, tylko dlatego, że wodór jest i będzie na to zbyt drogi.

    Być może będzie tak, że kiedyś uruchomi się produkcję wodoru na dużą skalę
    z prądu wytwarzanego przez elektrownie słoneczne, wiatrowe, i termojądrowe
    - inne, jak na węgiel, ropę, a nawet jądrowe z braku paliwa w rozsądnej cenie
    staną się nieopłacalne - i ten wodór będzie sprzedawany jako paliwo do samochodów.
    I pewnie takie paliwo będzie dość drogie - ale jak zabraknie ropy, to trzeba będzie...
  • #48
    Nemo
    Level 31  
    _jta_ wrote:
    Żeby z wodoru wytwarzać prąd trzeba mieć jakieś jego źródło wystarczająco tanie, a tego nie ma.
    Wytwarzanie wodoru przez elektrolizę wody zużywa więcej prądu, niż można potem wytworzyć
    z tego wodoru, i tylko to, że ludzie bardzo chcą mieć "za darmo" powoduje, że pojawiają się
    opisy tego typu urządzeń, które - jak wynika ze znalezionej informacji - nie działają.


    Takiej informacji nigdzie nie ma. Ale, że działa, też nie ma. :)

    Z drugiej strony wyobraź sobie taką sytuację. Otóż pewien człowiek skorzystał z tego rozwiązania, zbudował, uruchomił, działa. Radość wielka. Pochwalił się w necie. No, wszyscy mu gratulują...

    Następnego dnia "puk, puk" do drzwi. "Zgodnie z patentem, paragrafem itd. ...za wykorzystywanie tego rozwiązania zapłaci pan: 1 mln $, do tego kara za brak zezwolenia na korzystanie z patentu. A od nas: kara za produkowanie paliwa motoryzacyjnego bez koncesji, 1 mln PLN za niezapłaconą akcyzę, do tego jeszcze VAT i odsetki."

    No i myślisz, że ktokolwiek by się tym pochwalił:?: :D

    Pozdrawiam.
  • #49
    _jta_
    Electronics specialist
    Myślę, że nie wszyscy mieszkają w (byłych) krajach komunistycznych, nie wszyscy myślą kategoriami
    Wielkiego Brata. A poza tym nie musi podawać adresu. Nie słyszałeś o takiej możliwości jak anonimowy e-mail?
    Wysłałby tak, i nikt by nie doszedł, kto to - chyba, żeby w ten sposób zawiadomił, że podłożył bombę.

    A żeby ukarać za produkcję paliwa w cywilizowanym kraju, to musieliby udowodnić ile go wyprodukował,
    że jeździł na nim po publicznych drogach, itp. Bez tego co najwyżej opłata za korzystanie z patentu, np. 10%.

    A zauważ, że zawiadomienie o tym, że coś działa, nie jest tożsame z przyznaniem, że się tego używa.

    Myślę, że takich, co spróbowali, były miliony - naiwnych nie brak, a prawie wszystkim się marzy, żeby za darmo.
    I gdyby choć kilku się udało, któryś by o tym zawiadomił. Wniosek - zgodny z fizyką: to urządzenie nie działa.
  • #50
    jacekcb
    Level 11  
    Ogniwa słoneczne 2 V 20 amper + 4 elektrolizery. Słonce produkuje wodór który pozniej magazynujesz w zbiorniku np zbiorniki na benzynę takie wielkie baniaki po 100 Litrów położone jeden na drugim ciśnienie wody z górnego kompresuje wodór a potem idzie to do Ogniwa. Proponuje jakiś program per to per i sciągnąć sobie PDF. Build Your Own Fuel Cells , Build A Solar-Hydrogen Fuel Cell System, Build Your Own Solar Panel. Wszystko opisane od a do z łącznie z rysuneczkami i foto 200 stron na temat budowy od podstaw elektrowni na wodór (ogniwo paliwowe) z wykorzystaniem ogniwa słonecznego do elektrolizy wody.
  • #51
    _jta_
    Electronics specialist
    1. nie podałeś skąd to ściągnąć;
    2. jaka to ma być wysokość słupa wody, żeby skompresować wodór? potrzeba 10m/atm...
    3. zrobienie własnego ogniwa paliwowego? czytałem jakąś receptę, nie jest to proste...
    4. no i koszty ogniw słonecznych są wciąż wysokie - 100 lat amortyzacji samych ogniw...
  • #53
    _jta_
    Electronics specialist
    No, tankowanie gazem z kuchni przy użyciu sprężarki jest dość niebezpieczne - drobna usterka,
    i może być duży wybuch. Odradzam jakichkolwiek prób tego typu. I myślę, że takie próby będą
    ścigać - nie dlatego, że nieopłacona akcyza, ale dlatego, że można wysadzić dom w powietrze.
  • #54
    Nemo
    Level 31  
    No to jestem nareszcie w uprzywilejowanej sytuacji. W Radomiu jest bowiem stacja tankująca samochody CNG. :D Cena rzeczywiście nie jest wielka, a gdyby wprowadzić butle z kompozytów (stalowe są trochę ciężkie i nieporęczne) to rozwiązanie bardzo praktyczne.

    Tyle, że mógłbym jeździć nie dalej, jak do Warszawy. Innych stacji z CNG nie znam (podobno w Warszawie jest jedna...)

    Pozdrawiam.
  • #55
    Wlad
    Level 12  
    000andrzej wrote:
    .< Obieg zamknięty: woda - elektroliza - spalanie wodoru - woda.>
    Zrób sobie takie doświadczenie: do szklanego pojemnika wlej wodę, posól ja, aby mógł prad płynać i wsadź 2 napełnione ta wodą probówki do góry dnem. Wsadź 2 przewody z odizolowanymi końcówkami (do każdej z probówek po 1) i podłącz do napięcia stałego np. akumulatora. Po kilku - kilkunastu minutach w jednej probówce będziesz miał wodór, w drugiej tlen. Jak tylko wyciągniesz na powietrze wodór, momentalnie wybuchnie (utleni się). Nie potrzeba do tego celu ognia. Wodór jest lżejszy od powietrza dlatego dopóki będziesz trzymał probówke do góry dnem - nie powinno się nic stać. Jak przekręcisz - wybuchnie (no może za mocno to zjawisko opisałem).

    Witam!
    Nasz kolega sie chyba troche za bardzo podekscytowal: podczas elektrolizy wody pod wplywem przeplywu szybko pradu o duzym natezeniu woda sie rozklada na 1 czesc wodoru i 2 czesci tlenu i jesli odpowiednio dlugo poddamy wode dzalaniem takiego pradu woda nam zniknie (bo sie rozdzieli), i z tym wybuchem nie jest tak tragicznie sam wodor pali sie spokojnie ...wolno dopiero robiac mieszanine np. 2cz. tlenu i 1 cz wodoru zapalajac daje nam piorunujacy wybuch i dawkujac tlen regulujemy dynamika wybuchu.
    Pozdrawiam
  • #56
    Nemo
    Level 31  
    Wlad wrote:
    ...podczas elektrolizy wody pod wplywem przeplywu szybko pradu o duzym natezeniu woda się rozklada na 1 czesc wodoru i 2 czesci tlenu... ...wolno dopiero robiac mieszanine np. 2cz. tlenu i 1 cz wodoru zapalajac daje nam piorunujacy wybuch


    2 części wodoru i 1 część tlenu :) (na logikę - H2O).

    Pozdrawiam.
  • #57
    Kwazor
    Level 31  
    Quote:
    Żeby z wodoru wytwarzać prąd trzeba mieć jakieś jego źródło wystarczająco tanie, a tego nie ma.


    Elektrownie wiatrowe i panele słoneczne ... tylko w naszej szerkosci stosowanie paneli jest torche nieopłaclane.
    A właśnie ... czemu panele słoneczne sa takie drogie ? nie wspomne ze w niemczech ten sam panel koszuje połowe tego co w polsce.....
  • #58
    Nemo
    Level 31  
    Kwazor wrote:
    A właśnie ... czemu panele słoneczne sa takie drogie ? nie wspomne ze w niemczech ten sam panel koszuje połowe tego co w polsce.....


    Ktoś robi na tym wspaniały interes - poza tym konkurencja jest niewielka. Prosty wniosek - kupić panel w Niemczech. Cła z pewnością nie zapłacisz...

    Pozdrawiam.
  • #59
    Inkwizycja
    Level 28  
    Panowie dwa linki :
    1. Trochę o wodorze, sposobach pozyskiwania, cenach
    http://www.ekologika.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=534
    2. Zastosowanie w samochodach ( podano ciśnienie przechowywania wodoru: 70MPa – a ciśnienie atmosferyczne 0,1MPa jak by ktoś nie wiedział :) )
    http://www.laboratoria.net.pl/pl/modules.php?name=News&file=article&sid=210
    Pozyskiwanie wodoru domowym sposobem do jakichś sensownych zastosowań jest poza naszym zasięgiem. Elektrownie wiatrowe, baterie słoneczne w naszych warunkach tylko do zasilania ewentualnie komputerów i to laptopów :) . Tak, w Niemczech widziałem stodoły pokryte w całości (mam na myśli dachy) bateriami słonecznymi nawet nadwyżki były sprzedawane do sieci. Ale to były Niemcy.
  • #60
    marek_Łódź
    Level 36  
    _jta_ wrote:
    No, tankowanie gazem z kuchni przy użyciu sprężarki jest dość niebezpieczne - drobna usterka, i może być duży wybuch. Odradzam jakichkolwiek prób tego typu. I myślę, że takie próby będą
    ścigać - nie dlatego, że nieopłacona akcyza, ale dlatego, że można wysadzić dom w powietrze.


    Był taki przedruk w Angorze bodajże z jakiegoś Życia Warszawy, czy coś podobnego, w którym opisano taki system domowy rzekomo dostępny do zakupu i całkowicie bezpieczny. Z kalkulacji wynikało, że koszty takiego sprężenia gazu ziemnego mają szansę się zwrócić po kilkunastu tysiącach km (a przecież z takiego zestawu może korzystać kilka pojazdów).

    Nie do końca przebrzmiałą historią jest też holcgaz, czego dowodem była II wojna światowa. To jest po prostu kwestia relacji między ceną ropy a ceną np. węgla czy brykietów z drewna, czyli paliw które mogą być użyte w gazogeneratorze. To jest kwestia kryteriów wynikających z takich czy innych uwarunkowań technologiczno-ekonomicznych.

    Sto lat temu nie było możliwości przemieszczenia się w krótkim czasie na duże odległości, a cywilizacja funkcjonowała (podobnie jak tysiąc lat temu). Czy akurat optymalny jest system, w którym przeciętny pracujący (dojeżdżający do pracy) człowiek MUSI zużywać dziennie kilkadziesięt razy więcej energii niż jest mu potrzebne do normalnego funkcjonowania, zaśmiecając przy okazji swoje środowisko termiczne - śmiem wątpić.