Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

elektroliza wody -> wodór -> prad za darmo, czy to moz

wowka 23 Wrz 2005 23:26 198645 622
  • #61 23 Wrz 2005 23:26
    Tommy82
    Poziom 39  

    Jesli chodzi o gaz ziemny to zastanawam sie:
    Jaka jest jego zdolnosc do sprezania (chodzi ni o to -jaka byla by relacja zasieg 2 identycznych aut jedno na lpg drogie na gaz ziemny (przy zalozeniu ze butle sa identyczne oraz biorac poprawke na roznice "wartosci opoalowej" tych paliw))
    -jakie cisnienie musiala by wytwazac taka sprezarka do gazu ziemnego (i ile wiecej od zwyklego kompresora) Jesli niezbyt duzo to mozna bychyba zadaptowac taki kompresor niemniej jednak nalezalo by go wyposazyc w solidne chlodzenie zarowno sprezarki jaki zbiornika by gaz nie podgrzal sie tak by walnol.
    i jak nalezalo by przerobic sterowanie inst gazowa by spalala ziemny (wtryski chyba tez nalezalo by przerobic, zakladam ze najlepsza byla by do tego inst sekwecyjna), nalezalo by zastosowac reduktor ale jakie cisnienie.


    Jesli idzie o prepetum mobile w sesie fizycznym to oczywiscie nie powstanie. Jednak mozna by sie zastanawiac nad nowa ktegoria "perpetum mobile" w sesie ekonomiczym czyli czyms co bedzie dostarczac energie za darmo przy jednorazowej inwestycji.
    Jesli chodzi o bilans energetyczny tez raczej bym sie nad tym nie zastanawial zbytnio poniewaz jesli nie ma perpetum mobile to nie ma dodatniego bilansu (maxymalnie uproszczajc) jednak nalezalo by zastanowic sie nad czyms co nazwal bym "ekonomicznym bilansem energetycznym" popre przykladem : jesli jezdze na bezynie samochodzem to jesli zrobie cos co pozwoli mi dostarczac zamiast paliwa czegos co daje tyle samo energji i autko pomyka tak samo to moj ekonomiczy bilans wychodzi w plusie bo jestem zarobiony
    I ta miara miezyl bym wszystkie wynalazki typu zasilanie wodorem itp tu nie chodzi o perpetum mobile tylko o nieco praktyczniejsze zastosowanie a mianowicie uczynienie ludzkej egzystecji tanszej.
    Wszelkie takie proby innowacji sa blokowane przez rozne lobby lobby powiazae z ropa broni pjazdow na bezyne, polski parlamet za wszelkoa cene broni akcyzy (nasz budrzet jest alkocholowo fajjkowo bezynowy jak by placy stali sie niepalacymi abstynetami na rowerach to polska plajtuje dlatego tez panstwo za bardzo nie walczy z alkocholizmem ani z palaczami a do tego buduje sciezki rowerowe na ktorych po srodku sa latarnie).
    Mysle ze wlasnie pod takim katem nalezy analizowac wszelkie wynalazki "ile moge zaoszczedzic w stosunku do tego co place teraz"


    Na koniec chcial bym sie podzielic moim pomyslem ykozystania sachary :
    MOntujemy cos takiego jak na rysunku i stawiamy tego do oporu
    to jest z pleksy a dol tego jest czarny slonce ogrzewa czarny spod powietrze jest zasysane po bokach unosi sie w gore kominem
    na gorze turbina (taka elektrownie juz gdzies skonstruowano nie pamientam gdzie)
    W dzien pomyka pieknie
    w nocy slabiej bo ziemia (lub cos co bedzie lepiej absorvbowac i magazynowac cieplo) bedzie oddawac cieplo i tez bedzie dzialac
    Energie elektryczna bedziemy czerpac z turbim
    posluzy ona do elektrolizy wody z oceau (moze by udalo sie wymusic obieg wody na zasadzie roznicy temperatur ale jesli nie zawsze sa pompy )
    Majac tlen i wodor (magazynujac go tyle by miec na np 3 dni wytwazania energi) spalamy go uzywajac jako paliwa do maszyn parowych napedzajacych generatory (jestesmy sie w stanie dostosowac do aktualnego zapotrzebowanie na energie elektryczna ) spaliny ochladzamy (uzywajc do tego wody z ocanu) mamy w ten sposob produkcje wody slodkiej ktora mozemy poic ludzkosc lub nawadniac sachare w celu wykozystania jej jako ziemia uprawna (wydajnosc z ha idelana brak por roku ciagly proces dojzewania owocow itp) wszystko chodyjemy "pod szklem" aby byc w stanie skoroplic wode ktora z roslin odparuje (by nie zachwiac ekosystemu w okolicy)
    Nadmiar wody oddajemy ocanowiu po zmieszniu z odpowiednia iloscia sli (by nie zmniejszac lub nie zwiekszac zasolenia wod)

    Mamy energie "za darmo" mamy slodka wode mamy zarelko dla planety
    koncepcja wydaje misie ciekawa jednak jeszcze nie na to stulecie ale w tym tysiacleciu byc moze rachuek ekonomiczmy bedzie na kozysc tego pomyslu. Jedyny problem ktorego nie rozwiazalem jak do tad to utylizacja soli ale tu z pomoca moga przyjsc nasi drogowcy bycmoze w koncu drobi by czarnne byly :)
    Jesli udalo by sie cos robic z wodorem to nawet taka instalacja mogla by prodokowac dla planety tlen zamisat amazonii (jedna to juz glupi pomysl bo wodor powinien wrocic jako woda by nie zachwiac rwnowagi na planieci )

  • Sklep HeluKabel
  • #62 24 Wrz 2005 00:04
    marek_Łódź
    Poziom 36  

    Gza ziemny linki: oprócz wspomnianego
    www.elpigaz.pl

    kilka innych

    http://www.gazziemny.pl/80.htm

    Cytat:
    Aktualnie w Polsce jest eksploatowanych 748 pojazdów, w których paliwem jest sprężony gaz ziemny. Są w tej liczbie autobusy, samochody osobowe, lekkie samochody dostawcze, pojazdy techniczne oraz wózki widłowe. Na terenie kraju działa 10 ogólnodostępnych i 22 wewnętrzne stacje tankowania CNG.


    http://www.czakram.pl/cng.php
    http://www.autogaz.com.pl/inf_lpg.php
    http://www.gaz.wroclaw.pl/uzytkowanie_gazu.htm

    Cytat:
    Przeprowadzane badania dowodzą, że sprężony gaz ziemny to najbezpieczniejsze z dostępnych na rynku paliw samochodowych. Testy, którym poddawane są instalacje CNG, odzwierciedlają sytuacje, jakie mogą wydarzyć się na drodze, zarówno podczas normalnego ruchu samochodowego, jak i w sytuacjach krytycznych. W wypadku jakiejkolwiek nieszczelności gaz ziemny, który jest lżejszy od powietrza, ulatnia się nie stwarzając możliwości powstania wybuchowej mieszaniny. O tym, że gaz ziemny jest paliwem bezpiecznym świadczy również fakt, że dozwolone jest parkowanie pojazdów na CNG w podziemnych garażach, jak i wjeżdżanie nimi na pokłady promów (w przeciwieństwie do samochodów napędzanych LPG).

  • #63 24 Wrz 2005 21:10
    _jta_
    Specjalista elektronik

    wwmajor napisał:
    Panowie troszkę rozmowa bez sensu (praktycznego bo naukowy jest) bo to tak jakbyśmy rozmawiali o domowej rafinacji ropy.

    Z opisu, do którego link podał Nemo - http://www.keelynet.com/energy/waterfuel.htm wynikałoby,
    że jest to dość prosta przeróbka w sam raz na średniozaawansowanego majsterkowicza.

    wwmajor napisał:
    Uderza mnie wasza niewiara w wytrzymałość silników. Wbrew pozorom w silniku można spalić różne g**** aż głowa boli.

    A tu bym przytoczył pewną informację z książki Wańkowicza o bitwie pod Monte Cassino.
    Mianowicie, Niemcy mieli tam broń nazywaną "offenrohr" - takie działo bezodrzutowe,
    wystarczająco lekkie, żeby jeden człowiek mógł to nieść, i z ręki strzelać, które wyrzucało
    pocisk z ogromną szybkością - znacznie większą, niż szybkość drgań atomów w stali.
    Okazało się, że taki pocisk bez problemu dziurawi pancerz ciężkiego czołgu - jak Niemiec trafił
    z tego w gąsienicę (na szczęście nie w pancerz) polskiego czołgu, to stopiło się kilka ogniw.
    Istotna była szybkość pocisku - pancerz nie zdążał "odbić" jego uderzenia, bo było za
    szybkie, i pocisk przez stal przechodził, jakby była płynna (i wyglądała jak stopiona).

    I kwestia taka: szybkość fali uderzeniowej z wybuchu mieszaniny wodoru i powietrza
    jest przypuszczalnie znacznie większa, niż szybkość pocisku z offenrohra, więc pewnie
    taka fala uderzeniowa jest w stanie rozwalić wszystko, na co trafi...
    Jedną rzecz tu trochę naciągam: na skutek różnicy gęstości prawia cała fala się odbije.

  • Sklep HeluKabel
  • #64 25 Wrz 2005 02:31
    Nemo
    Poziom 31  

    :arrow: _jta_: Rozumiem Twe wątpliwości dotyczące spalania w silnikach tłokowych mieszaniny wodoru z powietrzem. Jednak dyskusja na ten temat nie ma jakichkolwiek podstaw. Zasilanie spalinowych silników samochodowych wodorem jest znane już od dawna. Nie pamiętam, czy BMW, czy Mercedes wprowadził takie rozwiązanie. (nie chce mi się lecieć po gazetę opisaną niżej)

    W jednym z zamkniętych tematów poruszana była ta tematyka.

    Cytat:

    "Paliwa, Oleje i Smary w Eksploatacji (POiSwE) nr 76 z sierpnia 2000 roku - artykuł autorstwa prof. dr hab. inż. Włodzimierza Kotowskiego pt. "Wodór wkracza do motoryzacji".

    Gaz ziemny do napędu pojazdów. Odsyłam do POiSwE nr 22, 36, 37 i 38. Opisano tam m.in. ciekawy eksperyment zasilania autobusów miejskich przy pomocy CNG. Wyniki były dość obiecujące. Choć osobiście uważam, że lepsze byłoby zastosowanie LNG. Tu jednak wchodzą ponownie zbiorniki kriogeniczne...


    To powinno rozjaśnić temat.

    Pozdrawiam.

  • #65 25 Wrz 2005 14:59
    marek_Łódź
    Poziom 36  

    Nemo napisał:
    Nie pamiętam, czy BMW, czy Mercedes wprowadził takie rozwiązanie.
    www.bmw.fr/fascination/bmwfrance/environnement/cleanenergy/objectif.html
    http://www.pile-a-combustible.com/bmwautoprototype.html

    Opel Zafira na ogniwach paliwowych (wodór)
    http://car.pege.org/2004-opel-zafira/index.htm

    Toyota j.w.
    http://www.toyota.com/vehicles/future/fines.html

    Wykaz stacji benzy..tfu! wodorowych, gdzie można zatankować wodór.
    www.fuelcells.org/info/charts/h2fuelingstations.pdf
    Większość w Kalifornii (wiadomo, program zero zanieczyszczeń), ale są też w Europie (najwięcej w Niemczech, Hiszpania, Portugalia, Islandia, UK, Holandia) Japonia, Australia, Hongkong itd...

    W Europie i Japonii się o tym gada, w Stanach się to robi:

    http://www.h2carco.com/home.html

    Mały cytat stamtąd (wytłuszczenia moje):

    Cytat:
    Internal combustion engines have been modified to use hydrogen since the 1930s. Roger Billings modified a Model A Ford to use hydrogen in the 1970s when he was a high school student in Provo, Utah. A number of automotive vehicles have been modified to use hydrogen in the U.S. in recent years by Los Alamos investigators and other individuals and university teams. Indeed, high school auto shop students have modified dozens of engines to use hydrogen over the past 20 years. The Hydrogen Car Company is the first to offer commercially available H2ICE vehicles. The engine modifications are minimal, and have to do mainly with the fuel injectors and the electronic timing for combustion.
    ...
    The cost of hydrogen depends on a number of factors, such as how the hydrogen is manufactured, but generally speaking, the cost of generating hydrogen fuel from clean, renewable electricity is initially in the range of $4.00-5.00 per equivalent gallon of gasoline. However, as volume increases and the technology is refined, the cost of hydrogen will be reduced over time. In contrast, oil and other fossil fuels are increasing in cost as global supplies are impacted by geopolitical events and are exponentially consumed.

  • #66 25 Wrz 2005 15:26
    mmm777
    Poziom 29  

    I tak powstają legendy...

    Cytat:
    A tu bym przytoczył pewną informację z książki Wańkowicza o bitwie pod Monte Cassino.
    Mianowicie, Niemcy mieli tam broń nazywaną "offenrohr" - takie działo bezodrzutowe,
    wystarczająco lekkie, żeby jeden człowiek mógł to nieść, i z ręki strzelać, które wyrzucało
    pocisk z ogromną szybkością - znacznie większą, niż szybkość drgań atomów w stali.
    Okazało się, że taki pocisk bez problemu dziurawi pancerz ciężkiego czołgu - jak Niemiec trafił
    z tego w gąsienicę (na szczęście nie w pancerz) polskiego czołgu, to stopiło się kilka ogniw.
    Istotna była szybkość pocisku - pancerz nie zdążał "odbić" jego uderzenia, bo było za
    szybkie, i pocisk przez stal przechodził, jakby była płynna (i wyglądała jak stopiona


    Offenrohr==Panzerschreck==bazooka :)
    Pociski były oczywiście kumulacyjne... :)

    A z jaką prędkością - i w którą stronę :) - drgają atomy w stali ?

    Ukłony!

    Nic tylko do TVNu...

  • #67 25 Wrz 2005 17:34
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Wańkowicz tych drgań atomów nie opisał sam, tylko zacytował - i to chyba niedokładnie -
    zdanie fachowców. Przypuszczam, że chodzi tu o maksymalną szybkość, jaką można nadać
    atomowi w sieci krystalicznej, żeby drgania nie doprowadziły do wyrwania go z tej sieci.
    Jest to jakiś parametr materiałowy, do wyliczenia z energii wiązania i masy atomu.

    Określenie użyte przez Wańkowicza zdaje się sugerować szybkość ruchu drgań cieplnych,
    ale to nie miałoby sensu - znaczy dla 0K dowolnie mała szybkość pocisku ma wystarczyć?

    Sieć może przyjąć uderzenie jako całość, o ile energia wiązania jest wystarczająca dla
    określonego przekazu energii/pędu przy uderzeniu, lub jako odrębne atomy - pierwszy
    sposób występuje np. w efekcie Mossbauera (przez o umlaut, czy jak to się nazywa),
    i wytrzymałość sieci jest wtedy dużo większa, niż gdy energia wiązania jest ciut za mała.

    Co do odbicia fali... istotne jest, jaką szybkość uzyska atom metalu uderzony przez atom
    gazu, więc duże odbicie na granicy gaz-metal nie uchroni metalu przed uszkodzeniami,
    jedynie znacznie zmniejszy ilość atomów, które będą wyrywane z sieci. Pewnie takie wybuchy
    wodoru będą powodować skutki wyglądające na przyśpieszoną korozję.

    Nazwę bazooka, jako amerykańskiego odpowiednika, Wańkowicz też podał.

  • #68 25 Wrz 2005 18:53
    koles_86
    Poziom 14  

    Raketenpanzerbüchse 43(Panzerschreck, Offenrohr) Niemcy skonstruowali to na podstawie amerykanskiej bazooki. Pretkosc pocisku wcale nie byla duza wynosila ok. 100 - 110 m/s. Mauser98k mial predkosc poczatkowa 755m/s i jakos nie niszczyl czolgow. Offenrohr potrafil przebic pancerz 150mm ktory byl pod katem 60. I robil to tylko dzieki temu ze jego pocisk byl kumulacyjny.

  • #69 26 Wrz 2005 21:34
    _jta_
    Specjalista elektronik

    To z tego by wynikało, że Wańkowicz coś pokręcił. Albo jego informatorzy.
    A na jakiej zasadzie dziurawił pancerz czołgu polski karabin przeciwpancerny z kampanii wrześniowej?

  • #70 26 Wrz 2005 22:16
    koles_86
    Poziom 14  

    Polski karabin przeciwpancerny miala predkosc poczatkowa 1275 m/s i kaliber 7.92mm. Pociski takich karabinow mialy rdzen wolframowy(pancerz przebijal tylko rdzen). Taka predkosc pocisku udalo sie osciagnac stosujac dluga lufe oraz bardzo duzy w stosunku do pocisku ladunek prochu. Taki rdzen wolframowy(twardszy od stali i trudno topliwy) rozpedzony do takiej predkosci przebijal pancerz do 22mm.

  • #71 27 Wrz 2005 20:45
    _jta_
    Specjalista elektronik

    22mm to nie za dużo - czołg ma dużo grubszy pancerz... 7.92, nie 7.62?

    Wańkowicz informacje o offernrohr-ze podaje w "Bitwie o Monte Cassino", str. 350.
    Według jego opisu to przeszło przez siedem ogniw gąsiennicy wzdłuż niej. I mimo
    tego czołg był w stanie na tej gąsiennicy przejechać jeszcze kilkaset metrów.

  • #72 27 Wrz 2005 23:32
    koles_86
    Poziom 14  

    7.92.

    Pan Wankowicz moze zle ujal zasade dzialania offernrohr. Napisal ze pocisk mial ogromna predkosc i topil pancerz. Takie slady zostaja po uderzeniu pocisku kumulacyjnego. Tu jest podana zasada dzialania http://pl.wikipedia.org/wiki/Pocisk_kumulacyjny bo byloby za duzo tlumaczenia.

  • #73 28 Wrz 2005 03:23
    _jta_
    Specjalista elektronik

    On tam coś pisał, że z tego offenrohra wylatywał z wielką szybkością roztopiony metal.
    Prawie to, o co chodzi, tylko że wylatywał nie przy wystrzale, a z wybuchu po uderzeniu.

    Z tego, co się doczytałem, to szybkość była bardzo duża - kilkanaście kilometrów na sekundę,
    wybuch "mieszaniny piorunującej" daje znacznie mniej - chyba trochę ponad 5, i to z tlenem.

    Coś jeszcze mam wrażenie, że tego typu sposobami próbowano w Świerku podpalać deuter,
    ale tylko z częściowym powodzeniem - koszt "zapalnika" przekraczał wartość uzyskanej energii
    (chodzi o reakcję syntezy termojądrowej: D+D -> He3+n / T+p, raczej nie He4).

  • #75 10 Maj 2006 22:34
    wawrzek
    Poziom 10  

    Przed kilku laty natknąłem się na artkuł pana o nazwisku DAN DANFORTH
    chyba z Australii. który sugerował użycie do elektrolizy wody generatora
    prądu impulsowego o określonym kształcie, częstotliwości i amplitudzie, co w połączeniu z odpowiednim kształtem komory elektrolizera miało wprawiać molekuły wody w drgania rezonansowe, efektem czego miała być produkcja wodoru o energii spalania większej niż dostarczone energia do elektrolizy.
    Dysponuję kserokopiami w/w artykułu.
    rodak_cz(malpa)interia.pl

  • #76 11 Maj 2006 15:29
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Tego typu doniesienia zawsze znajdują chętnych do zapłacenia za poznanie dalszych szczegółów,
    więc nic dziwnego, że są produkowane, chociaż żadne takie urządzenie nie działa, i nie może... ;)

  • #77 11 Maj 2006 23:24
    Nemo
    Poziom 31  

    wawrzek napisał:
    Dysponuję kserokopiami w/w artykułu.


    Zwłaszcza, że ten opis jest za darmo w necie. I nie trzeba za niego płacić. :)

    Pozdrawiam.

    PS. "Fuel from water" - google.

  • #78 16 Maj 2006 12:14
    byk
    Poziom 19  

    witam wszystkich
    fajny temat, niestety czysto teoretyczny. Wodór wspaniała rzecz -fakt są próby stosowania do napędów samochodów, ale głównie jako paliwo w ogniwach paliwowych (zamiana energi chemicznej na elektryczną) o sprawności do 80%,a energia elektryczna na energie mechaniczna ok 95% w sumie wychodzi o wiele większa sprawność niż silnika spalinowego,
    problemy: ciężar silnika elektrycznego (kW/kg masy silnika), ogniwa paliwowego, zbiornika na wodór,w którym wodór będzie pod cisnieniem ok 20MPa (200atmosfer) lub stosowania zbiorników z chemicznie związanym wodorem w postaci wodorków (głównie litu), lub też "rozpuszczenie" wodoru w palladzie -w 1 objetości palladu mozna zmieścić 900 objetości wodoru. Niestety wszystkie te metody nie są dostępne do domorosłego eksperymentatora.
    Jest to alternatywa zasilania samochodów przyszłości przy bardzo taniej energi elektrycznej,elektrolizie wody, w pełni ekologiczne paliwo do samochodu -produktem spalania jest tylko woda!czego inne paliwa typu alkohol, metan już nie dają, powstaje także CO2 -efekt cieplarniany.
    Zwykłe silniki nie wytrzymają pracy na wodorze zbyt duża detonacyjność spalania zrobisz parę tysięcy kilometrów i wał korbowy się rozleci,silnik przegrzeje -zawory spalą, a spaliny zjedzą układ wydechowy -w temperaturze spalania wodoru (dochodząca do 3000°C) z powietrzem powstaje duża ilość tlenków azotu.

    temperatura zapłonu wodoru. różne metali typy pallad ,platyna, nikiel, chrom, obnizaja temperature samozapłonu wodoru. granice wybuchowości od 4-75% w powietrzu granice palności od 2-96%, pali się pięknym praktycznie niewidocznym płomieniem którego temperaturą sięga ponad 3000°C
    pozdrawiam

  • #79 20 Maj 2006 23:13
    Wlad
    Poziom 12  

    Witam !

    _jta_ napisał:
    tylko proporcje odwrotnie - 1 objętość tlenu, 2 objętości wodoru (jeśli są jako
    gazy, w normalnych temperaturach, bo w temperaturze bliskiej temperatury
    skraplania wodoru już nie); a na wagę 8 razy więcej tlenu, niż wodoru.

    Jeśli chodzi o mieszaninę wybuchową, to raczej bym się skłaniał do porzedniego przedmówcy 2 cząstki tlenu i 1 cz. wodoru, wodór sam (bez tlenu) jast małopalny, dodawając systematycznie tlenu staje sie coraz bardziej wybuchowy i czym więcej tlenu tym szybciej się spala (rozpręża).

  • #80 22 Maj 2006 14:47
    byk
    Poziom 19  

    2H2+O2=>H2O
    H2-wodór
    O2-tlen
    H2O-woda
    2 :1 => 2mol wodoru +1mol tlenu
    1mol gazu w warunkach normalnych to 22,4litra
    czyli potrzebujesz 44,8litra wodoru i 22,4 litra tlenu to dla stosunku objetościowego 2cz. wodoru +1cz. tlenu
    dla wagowego:
    2mol wodoru 4g + 1mol tlenu 32g
    dla stosunku wagowego 1g wodoru + 8g tlenu
    to są stosunki dla których siła wybuchu jest największa
    dla powietrza stosunki sie zmienią ze względu na 20% zawartośc tlenu w powietrzu.
    granica wybuchowości od 4%-75% wodoru w powietrzu
    co do małopalności wodoru :) tu się mylisz!
    widziałem paląca się ścieżkę wodoru w powietrzu, wciągany płomień wodoru do rurociągu, i palącu sie wodór w rurociagu, do którego zasysało powietrze, próbę gaszenia wodoru (pęknięty rurociąg z wodorem)przez straż pożarną, pisze próbę bo zgasić wodoru sie nie dało (woda piana) dopiero wypełnieniu rurociagu azotem zgasiło płomień....
    a ty mówisz o małopalności wodoru.!!!!

  • #81 31 Maj 2006 13:17
    Zbyszek1963
    Poziom 11  

    Witam
    Dlaczego ktoś kto skonstruował to autko na wodę nie jest bogatszy od twórcy Microsoftu. Powinno już być o nim glośno.

  • #82 19 Cze 2006 00:56
    Yoni83
    Poziom 11  

    Troche zastanawia mnie ten temat, ale czytając posty dochodze do wniosku ,że niektórzy chcą od razu otrzymać perpetum mobile. Nie stawiajmy napedowi wodorowemu takich wysokich wymagań! Jasnym jest, że składowanie ,magazynowanie wodoru jest nie tyle kłopotliwe co niebezpieczne!! Ale chyba założyciel tematu miał coś na myśli takiego by produkowany wodór byl na bierząco zużywany, przez co jego ilości w układzie zasilania może nie byly by groźne dla użytkowników w przypadku awarii.
    Największy problem stanowi konstrukcja elektrolizera! Nie wiem na ile prawdą jest, że dobrym katalizatorem przy elektrolizie wodory jest żelazo?? Ale budowa elektrod z żelaza ?? wydzielający sie tlen zalatwi je bardzo szybko!!
    Drugi pomysł opiera sie na na rezonansie, gdy woda pod wpywem odpowiednio dobranych parametrów prądy wejdzie z nim w rezonans?? Tylko jak dobrac częstotliwość dla takiego układu gdy skład wody nie jest jednakowy. A skoro tak to może domieszkować wode by wspomóc proces elektrolizy??
    Ja zastanawialem sie kiedyś nad wykorzystaniem wysokiego napiecia do elektrolizy. A właściwie łuku elektrycznego, ktorego energia jest znaczna!! Mozna go latwo wytworzyć ( wszechobecne L dI/dt) a wyładowaniom elektrycznym w cieczach toważyszy wydzielenie dużej ilosci energii może nawet wystarczająca do uwolnienia wodoru z wiązania. W sumie to prąd i woda jakoś żle mi sie kojażą , ale to może działalność lobbby energetycznego , które chce mieć monopol na energie:) pozdrawiam

  • #83 20 Cze 2006 21:29
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A nie lepiej używać prądu, zamiast produkować wodór i go spalać? No, chyba że się nie chce zmieniać silnika
    na elektryczny, ani dodawać elektrycznego do auta - ale to oznacza kilka razy gorszą sprawność, silnik elektryczny
    ma blisko 100%, a spalinowy duuużo mniejszą, i to jest źródłem strat - przerabiamy energię na ciepło.

    Żelazo (a pewnie jeszcze lepiej platyna, czy pallad; pewnie parę innych żelazowców też jako tako) katalizuje
    reakcję H+H->H2, i dzięki temu obniża napięcie potrzebne do elektrolizy - zawsze jednak pozostaje ono wyższe
    od dającego się uzyskać przy reakcji odwrotnej, nawet z najlepszymi katalizatorami. Tlen wydziela się na innej
    elektrodzie niż wodór, ale on też potrzebuje katalizatora reakcji O+O->O2, i tu żelazo szybko by skorodowało;
    nie pamiętam, jaki katalizator dobrze się nadaje do tlenu, coś o tym powinno być w szkolnym podręczniku chemii.

    Z dobrym katalizatorem daje się zejść z różnicą średniego napięcia do elektrolizy (rozdzielania wody na wodór
    i tlen) i uzyskiwanego z ogniwa paliwowego do napięcia rzędu 0.1V, bez katalizatora prawie 1V.

    Użycie rezonansu, czy wysokiego napięcia, to sposób na powiększenie strat - gdyby to pozwalało coś zyskać,
    to zastosowano by to do przemysłowej produkcji wodoru - a jakoś o niczym takim nie słyszałem.

    Jest jakaś koncepcja wykorzystania do wytwarzania wodoru wysokiej temperatury w stosie atomowym - nazywa się
    to "cykl siarkowy", ale nie znam szczegółów. No i można chyba dowolne paliwo skonwertować na wodór - taki
    sposób przemysłowej produkcji wodoru jest opisany w szkolnych podręcznikach chemii i w Encyklopedii Techniki.

  • #84 25 Cze 2006 03:22
    Yoni83
    Poziom 11  

    Silnik spalinowy musi pozostac w koncu chcemy dac ludzkosci darmowa energie wiec dlaczego mamy nie skorzystac z juz obecnych na rynku silnikow. A poza tym silnik spalinowy poza stratami produkuje duzo wrazen estetycznych jak dzwiek i wibracje. Ja przez pare ostatnich lat osluchalem sie maszyn elektrycznych i to nic przyjemnego wysokie obroty to wysokie czestotliwosci, pisk tracych szczotek i inne odglosy wentylatorow. NIe umialbym powiedziec Schumacherowi ze od jutra jezdzi meleksem!!
    A wracajac do tematu chyba zaczne cos ekssperymentowac moze cos sie uda. Jesli napedze malucha wodorem to sie odezwe;))

  • #85 25 Cze 2006 10:52
    budinst
    Poziom 10  

    witam,
    szukam dokladnych danych dotyczących elektrolizy wody

    np. z 1 kg wody w warunkach normalnych otrzymujemy :

    tyle a tyle g wodoru o ojetości w warunkach normalnych =Vh=???
    + tyle a tyle g tlenu o objetości w warunkach normalnychj =Vo=......
    na reakcje rozlozenia 1 kg wody na tlen i wodor potrzeba tyle a tyle energi kWh (kJ)

    za podpowiedź z gory dziękuję
    pozdrawiam Andrzej

  • #86 25 Cze 2006 15:02
    _jta_
    Specjalista elektronik

    9 gramów wody da 8 gramów tlenu (5.6 litra) i 1 gram wodoru (11.2 litra).
    Potrzebny jest do tego ładunek 96500C; napięcie zależy od warunków reakcji,
    od użytych katalizatorów, bez nich w temperaturze pokojowej około 2V, myślę,
    że da się zejść do 1.2V przy sensownej szybkości reakcji (im mniejsze napięcie,
    tym wolniej zachodzi reakcja, przy małych napięciach zależność eksponencjalna);
    wyższa temperatura przyśpiesza reakcję i obniża potrzebne napięcie; reakcja jest
    przy niskich napięciach endotermiczna - pobiera ciepło z otoczenia.

  • #87 26 Cze 2006 17:23
    Wlad
    Poziom 12  

    Witam !

    Yoni83 napisał:
    Silnik spalinowy musi pozostac w koncu chcemy dac ludzkosci darmowa energie wiec dlaczego mamy nie skorzystac z juz obecnych na rynku silnikow. A poza tym silnik spalinowy poza stratami produkuje duzo wrazen estetycznych jak dzwiek i wibracje. Ja przez pare ostatnich lat osluchalem sie maszyn elektrycznych i to nic przyjemnego wysokie obroty to wysokie czestotliwosci, pisk tracych szczotek i inne odglosy wentylatorow. NIe umialbym powiedziec Schumacherowi ze od jutra jezdzi meleksem!!
    A wracajac do tematu chyba zaczne cos ekssperymentowac moze cos sie uda. Jesli napedze malucha wodorem to sie odezwe;))


    Nie sądze abyś po takiej samoróbce niał sposobność z tej ziemi się odezwać ... troche za trudne jak na robote w domowych warunkach....
    Pozdrawiam.

  • #88 26 Cze 2006 22:19
    Yoni83
    Poziom 11  

    Nie to ze jestem samobójcą ( jeszcze nie!!)! Ale co mi szkodzi sprobować. Ludziom próbówki z wodorem w rekach eksplodowaly i żyja (po dlugiej hospitalizacji ale jednak). Zdaje sobie sprawe z niebezpieczenstwa stosowania jakichkolwiek gazow w motoryzacji. Zanim jednak cos zaczne montowac jeszcze duzo o tym poczytam,nie mozna niczego robic na chop siup. Jednak czego czlowiek nie zrobi zeby choc troche oszcezdzic i nie zaplacic tym zlodziejom akcyzy i bog wie jakich jeszcze podatkow ( Nie kradnij!!-wladza nie lubi konkurencji ;) )
    Tak czy inaczej dziekuje za ostrzezenie i postaram zachowac maksimum bezpieczenstwa , jakie moge sobie zapewnic.
    pozdrawiam ;) <jeszcze z tej ziemi :))))))))))))))>.

  • #89 27 Cze 2006 12:42
    _jta_
    Specjalista elektronik

    No, nawet jak po hospitalizacji żyją, to ceną bywa kalectwo - mój znajomy stracił dwa palce i ma cętki na twarzy i rękach...

  • #90 19 Sie 2006 18:57
    mbrylski
    Poziom 10  

    Witam wszystkich.

    Od pewnego czasu poszukuje informacji na temat elektrolizy wody i innych metod otrzymywania wodoru. Moje zainteresowanie odbiega nieco od omawianego na forum nie chce spalać go w silniku spalinowym tylko w piecu tak aby otrzymać ciepło do ogrzewanie domu.

    Co sądzicie o takim wykorzystaniu?? Najbardziej interesuje mnie czy coś takiego jest opłacalne biorąc pod uwagę ceny węgla lub koksu.