Witam
Pisałem już wcześniej post "PUNTO 1.1 95r problem z hamulcami" https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1894962.html
od tamtego czasu uruchomiłem (regeneracja) korektory hamowania i tylne koła już się nie blokują oraz wymieniłem wszystkie przewody hamulcowe. Po odpowietrzeniu grzeją się już tylko koła przednie. Po przejechaniu ok 20 km podniosłem samochód do góry tylnym kołem dało się zakręcić zaś przednie zablokowane na amen i gorące. Odkręciłem koło odblokowałem i zbiłem zacisk (na siłę). Tłoka nie dało się wdusić... lecz po odczekaniu około 1h(aż ostygł) wszedł do środka bez problemu...
moje pytanie brzmi czy możliwe żeby tłoczki się zapiekały pod wpływem temperatury ? Czy jest to wina pompy hamulcowej która nie zrzuca dobrze i szybko ciśnienia po odpuszczeniu pedału i pozostawia tłoki w pracy? (I podstawiona pompa też była uszkodzona?)
Pisałem już wcześniej post "PUNTO 1.1 95r problem z hamulcami" https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1894962.html
od tamtego czasu uruchomiłem (regeneracja) korektory hamowania i tylne koła już się nie blokują oraz wymieniłem wszystkie przewody hamulcowe. Po odpowietrzeniu grzeją się już tylko koła przednie. Po przejechaniu ok 20 km podniosłem samochód do góry tylnym kołem dało się zakręcić zaś przednie zablokowane na amen i gorące. Odkręciłem koło odblokowałem i zbiłem zacisk (na siłę). Tłoka nie dało się wdusić... lecz po odczekaniu około 1h(aż ostygł) wszedł do środka bez problemu...
moje pytanie brzmi czy możliwe żeby tłoczki się zapiekały pod wpływem temperatury ? Czy jest to wina pompy hamulcowej która nie zrzuca dobrze i szybko ciśnienia po odpuszczeniu pedału i pozostawia tłoki w pracy? (I podstawiona pompa też była uszkodzona?)